Dodaj do ulubionych

mięso nie jest konieczne w diecie -opinia prof.n.m

10.06.05, 16:00
prof.dr hab.med Wiktor B. Szostak
Istytut Żywnośći i ŻYwienia w Warszawie

" .. nie istnieją żadne dowody na to,
że mieso w ogóle jest biologicznie potrzebne człowiekowi ...
... nie można też twierdzić ,że dzieci muszą spożywać mięso. "

cytat za:
Super Linia wyd. specjalne 3/4 1998 rok

Miłego Bezmięsnego Wieczoru
i Miłych Następnych Bezmięsnych Dni
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: mięso nie jest konieczne w diecie -opinia pro 10.06.05, 18:36
      Zboża także nie są konieczne w diecie. Można bez problemu obejść się bez
      chleba, makaronów, kasz itp. Niekonieczne jest też jedzenie owoców czy warzyw.
      Na szczęście nie musimy ograniczać się tylko do tego, co konieczne. Możemy jeść
      i mięso, i zboża, i warzywa, i owoce. Wedle uznania.
      Dieta człowieka dbającego o zdrowie powinna jednak zawierać tłuste ryby, dużo
      warzyw, nabiał i niewielkie ilości owoców i zbóż.
      Tłuste ryby są praktycznie wyłącznym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych
      typu EPA i DHA, niezbędnych do budowy układu nerwowego i o podstawowym
      znaczeniu w profilaktyce chorób serca. (na to ostatnie uwagę zwracał też
      wielokrotnie prof.Z.Religa)
      • brumbak Re: ryby nie są konieczne w diecie - 11.06.05, 11:17
        Hunzowie nigdy w Zyciu nie zjedli nawet kawalka ryby morskiej ani nie widzieli
        jej na oczy
        jak ktos jest uprzedzony do diety vege to i tak nic do niego nie dotrze
        • misiu-1 Re: ryby nie są konieczne w diecie - 12.06.05, 15:33
          Sposób odżywiania się Hunzów jest nieweryfikowalny. Nie wiadomo dokładnie, co
          jedzą ani jak długo żyją. Oprócz b*****czych "opowieści dziwnej treści", nie ma
          na ten temat żadnych miarodajnych danych. Dla odmiany wiadomo dokładnie, że
          statystycznie najbardziej długowieczny naród na świecie - Japończycy -
          spożywają bardzo dużo ryb. Kilkakrotnie więcej niż Polacy.
          Oczywiście, ściśle rzecz biorąc, nie można twierdzić, że człowiek KONIECZNIE
          MUSI jeść ryby. Nie mozna też twierdzić, że człowiek o ogóle KONIECZNIE MUSI
          jeść cokolwiek. Są tacy, którzy twierdzą, że wcale nie musi.
          Człowiek może nic nie jeść, ani nie pić, ale niedługo.
          Człowiek może nie jeść ryb, ani mięsa, ale wówczas ryzykuje takim stanem układu
          nerwowego, jaki od dawna przezentuje tu b*****k.
          • brumbak [...] 13.06.05, 16:17
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • misiu-1 Re: ryby nie są konieczne w diecie - 13.06.05, 17:41
              Kto potrafi wskazać źródła następujących danych, dotyczących Hunzów:

              1. Liczebność populacji (Total population)
              2. Przewidywana, przeciętna długość życia (Life expentancy at birth)
              3. Przewidywana, przeciętna długość zdrowego życia (Heathy life expectancy at
              birth)
              4. Śmiertelność dzieci (Child mortality)
              5. Śmiertelność z powodu choroby wieńcowej serca (Number of deaths from
              coronary heart disease)
              6. Śmiertelność z powodu zawałów serca (Number of deaths from stroke)
              7. Odsetek chorych na cukrzycę (Percentage of people with diabetes)
              8. Liczba kalorii dziennie per capita ze źródeł:
              a) roślinnych
              b) zwierzęcych
              9. Spożycie zbóż w kg rocznie per capita
              10. Spożycie mięsa w kg rocznie per capita
              11. Spożycie ryb w kg rocznie per capita
              12. Spożycie mleka w kg rocznie per capita

              Jeżeli takich informacji brak, opowieści podróżników o Hunzach można postawić
              na półce pomiędzy "Winnetou" i "Tomka w Krainie Kangurów"
              • brumbak ryby nie są konieczne w diecie - 14.06.05, 11:31
                to co pisze ignorant misiu to zwykla manipulacja
                ....
                próubuje zjeżdać to na wycieczki osobiste to w jakies zupełnnie inne tematy a
                temat jest b.prosty
                ...
                przedstawiam oczywista opinie iz dla zdrowej diety nie jest konieczne jedzenie
                tlustych ryb morskich , których spozycie wg apamera z rzeźni jest rzekomo
                konieczne dla zdrowia

                To ze Hunzowie nie jedza ryb morskich jest ozywiste- zyja w b. trudno dostepnej
                kotlinie
                w Himalajach i NIKT NIGDY z Hunzów na ozy nie widzial tłustej ryby morskiej

                bylo pare ekspedycji z udzialem lekarzy do te doliny
                opisano co jedza
                opisano ich WYJATKOWE zdrowie
                opissano mecze tamtejszej siatkówki z udziałem zwodników powyżej 70 lat zycia
                zadziwiajacych sp[rawnoscia

                sa to fakty
                wniosek jest oczywisty i tylko o to chodzi w tym frgmaencie:
                jedzenie tllustych ryb morksich nie jest absolutnie konieczne aby byc zdrowym
                • misiu-1 Jedzenie nie jest konieczne. 14.06.05, 12:29
                  Jak wszyscy widzą, ignorant b*****k nie potrafi przedstawić żadnych
                  miarodajnych informacji na temat swoich mitycznych Hunzów, zamiast tego
                  bezczelnie bredzi o jakichś wycieczkach osobistych, choć łatwo sprawdzić, że to
                  on jest ich głównym autorem.
                  Jakie skutki zdrowotne ma dieta roślinna, można przekonać się najlepiej na
                  podstawie największej wegetariańskiej populacji na świecie - Hindusów. Masowe
                  występowanie i wysoka śmiertelność z powodu chorób serca i zawałów, cukrzyca,
                  krótkie życie, katastrofalny stan środowiska naturalnego. Powyższym, niezbitym
                  faktom przeciwstawia się jednostkowe relacje jakichś podróżników o małym,
                  izolowanym plemieniu. Relacje nie poparte żadnymi rzetelnymi danymi, na
                  podstawie których nie można wyrobić sobie zdania nie tylko o tym, dlaczego
                  długo żyją, ale nawet że naprawdę żyją długo. Jaki wpływ na ich hipotetyczną
                  długowieczność ma izolacja od stresów cywilizacji, ostra selekcja naturalna,
                  powodująca przeżywanie tylko najzdrowszych i najsilniejszych osobników itd.
                  W przeciwieństwie do tego, mamy kompletne i wiarygodne dane na temat
                  najbardziej długowiecznego narodu na świecie - Japończyków.
                  • ggigus [...] 14.06.05, 12:40
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • ggigus Misui, Ty miesniaku 14.06.05, 12:47
                w wielu badaniach nie poidaje sie liczby populacji - np. w kwestii wielu
                umierajacych jezykow
                o innych liczbach nie wspomne nawet. I nie szpanuj angielszczyzna, moj
                miesniaku
                • misiu-1 Ggigus, chuchro zieloniutkie. 14.06.05, 13:20
                  W interesującej nas kwestii wymienione dane są niezbędne. Jeśli ich nie ma,
                  Hunzowie nie nadają się jako przykład zdrowej diety, bo nie wiadomo, na ile
                  funkcjonujące stereotypy pokrywają się z faktami. Takim fałszywym stereotypem,
                  nie wytrzymującym konfrontacji z rzeczywistością, jest np. pogląd o obfitości
                  mięsa i tłuszczów zwierzęcych w diecie Amerykanów.
                  Terminy angielskie to nie szpan, tylko wskazówka dla takich, jak Ty albo
                  b*****k, żeby wiedzieli, co wpisać w wyszukiwarkę.
                  • ggigus misiuparowkowy! 14.06.05, 13:24
                    Jestem wysoka blondyna, wiec mnie nie nazywaj chuchrem, bo mam nalezyte wymiary.
                    O wielu narodach nie mozna podac danych, takze np. statystyczne spozycie bilaka
                    miedzy dobrze odzywionym dzieckiem Misia-kielbasnika a jakism mieszkancem
                    polski B jest znaczne. Takie dane nie maja sensu.
                    A jesli Amerykanie jedza tak malo tluszczu, to dlaczego cierpia na otylosc,
                    Kielbasko ? Frustracja?
                    • ggigus pardno, errata 14.06.05, 13:26
                      roznica w spozyciu bialka, kielbasniku
                      • m.rycho Re: pardno, errata 14.06.05, 13:53
                        ggigus napisała:
                        >.industiralizacja ma za jeden ze skutkow wydluzenie zycia, co nie znaczy
                        JAKOSCI zycia, choroby cywilizac.) ,
                        Faktycznie po tej trawie to bredzisz.
                        Co to jest dobra jakość życia gdy krótkie?
                        Wolałabyś żyć dobrze i krótko czy źle i długo?
                        • ggigus no coz, Rychu 14.06.05, 13:56
                          zycie 90 l., z czego 20 ostatnich lat w lozku, jest mala przyjemnoscia, nie
                          sadzisz?
                          • m.rycho Re: no coz, Rychu 14.06.05, 14:30
                            Żeby leżeć żywym w łóżku w wieku 90lat to w wieku 70lat trzeba jeszcze trochę
                            zdrowia mieć.Czy to jest przyjemnością to tylko mogą powiedzieć ci co do tej
                            90-tki dożyli.
                            O jakości życia innych jest bardzo niebezpiecznie mówić,to co Tobie wydaje się
                            nie do przyjęcia dla innej osoby jest pełnią szczęścia.Zauważ,że są tacy dla
                            których nasz standard życia jest ledwie wegetacją i też się zastanawiają po co
                            my żyjemy.

                            A wracając do Twojej definicji,że lepiej krótko a dobrze to ja wolę długo i
                            dobrze,dlatego między innymi nie odmawiam sobie jedzenia wzystkiego na co mam
                            tylko ochotę.
                            • ggigus no wiesz 14.06.05, 14:32
                              stad sie bierze w Niemczech idea tzw. Patietnenverfügung, zeby lekarz nie
                              decydowal, ile i jak masz zyc. Nawet JPII zdecydowal sie zakonczyc leczenie.
                              • m.rycho Re: no wiesz 14.06.05, 14:59
                                W każdym przypadku powinien decydować bezpośrednio zainteresowany.
                                • ggigus Re: no wiesz 14.06.05, 15:01
                                  no i wlasnie do tego to patientenverfügung ,czyli wyrazenie woli pacjenta
                                  sluzy. czasem zainteresowany nie jest juz w stanie wyartykulowac swoja wole
                    • misiu-1 [...] 14.06.05, 13:42
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • misiu-1 Re: misiuparowkowy! 14.06.05, 13:46
                      ggigus napisała:

                      > A jesli Amerykanie jedza tak malo tluszczu, to dlaczego cierpia na otylosc,

                      Widzisz, jaka z Ciebie ignorantka? Amerykanie wcale nie spożywają mało
                      tłuszczu, tylko właśnie bardzo dużo. Problem w tym, że i tak mniej niż
                      Francuzi, za to głównie roślinny (sojowy). Francuzi zaś - zwierzęcy. Dlatego
                      Amerykanie tyją i chorują, a Francuzi nie.



                      > Kielbasko ? Frustracja?
                      • ggigus tluszcz sojowy? 14.06.05, 13:48
                        szczegolnie w hamburgerach i frytkach?
                        o ile wiem, Francuzi nie jedza duzo tluszczu zwierzecego. Kolejne wiadomosci z
                        kielbasopalca?
                        • misiu-1 Re: tluszcz sojowy? 14.06.05, 13:51
                          Wejdź sobie chodząca ignorancjo na www.fao.org i sama sprawdź.
                          • ggigus nie musze, miesniaku 14.06.05, 13:53
                            skoro Amerykanie bija rekordy w fast-fodzie, nie wierze w Twoje sojowe
                            tluszcze. A propos skarbie, z soi nie wywtarza sie tluszczu i sama soja ma malo
                            tluszczu.
                            • misiu-1 Re: nie musze, miesniaku 14.06.05, 13:59
                              Spożycie tłuszczów dziennie na osobę:

                              USA - 152,7g
                              Francja - 168,3

                              Ze źródeł roślinnych:
                              USA - 82,5g (w tym olej sojowy - 56g)
                              Francja - 60,6 (w tym olej sojowy - 5,2g)

                              Ze źródeł zwierzęcych:
                              USA - 70,3g
                              Francja - 107,7g

                              Dane z 2001r. Źródło - faostat.fao.org/
    • hk47 Re: oki, masz racje kielbaso 14.06.05, 14:04
      "skad wiesz, na czym smaza
      > amerykanie swoje frytki i hamburgery?"

      wystarczy wejść np. na stronę www.mcdonalds.com i przeczytać, ot choćby o frytkach:

      "French Fries
      Cooked in partially hydrogenated vegetable oils (may contain partially hydrogenated soybean oil and/or partially hydrogenated corn oil and/or partially hydrogenated canola oil and/or cottonseed oil and/or sunflower oil and/or corn oil)."
      • ggigus aha, bardzo ciekawe 14.06.05, 14:07
        a niedawno byla afera, ze frytki w McDon. smazone na rzekomo roslinnych
        olejach, mialy sporo domieszke tluszczow zwierzecych. Mc Don sie kalal. stad
        sie biora Misiowe statystyki kielbasiane.
        • misiu-1 Re: aha, bardzo ciekawe 14.06.05, 14:10
          Dla wegusiów "sporo" oznacza łyżkę smalcu na cysternę oleju.
          • ggigus Giczy moja Misiowa! 14.06.05, 14:15
            W takich proporcjach ciezko byloby wskazac tluszcz zwierz. na smazonych
            frytkach. Proporcje byly inne, ale koncern nie chcial ich ujawnic.
            A jak tam z surowym miesem?
            • misiu-1 Re: Giczy Twoja tłusta 14.06.05, 14:20
              Skoro nie wiesz, ile go było, to dlaczego piszesz o dużej zawartości? Wegusie,
              jak już wspominałem, potrafią zrobić aferę o ułamek procenta.

              A z surowym mięsem wszystko OK. Najlepsza jest polędwica wołowa. Przyrządza się
              z odrobiną soli, pieprzu i cebulki. Można (choć niekoniecznie) dodać
              pokrojonego kwaszonego ogórka. Polecam.
              • ggigus Giczy tepa! 14.06.05, 14:23
                Skoro wykryto tluszcz zwierzecy na smazonych produktach, to nie bylo go malo. I
                skoro koncern mowil o naduzyciach i obiecywal poprawe, to samo.
                ale czy zjesz poledwice zaraz kolo lady, Kielbasko?
                • misiu-1 Re: Giczy tepa! 14.06.05, 15:30
                  ggigus napisała:

                  > Skoro wykryto tluszcz zwierzecy na smazonych produktach, to nie bylo go malo.
                  > I skoro koncern mowil o naduzyciach i obiecywal poprawe, to samo.

                  Całkowicie błędne rozumowanie, a to z dwóch powodów:
                  1. Tłuszcze zwierzęce nie są tak trudne do wykrycia, żeby musiały stanowić
                  znaczacą część analizowanej substancji.
                  2. Wykrycie faktu nie oznacza, że musiano wykonać w ogóle jakiekolwiek analizy.
                  Mogło wystarczyć zeznanie pracownika. W głośnej niedawno sprawie gorącej
                  kąpieli świni w rzeźni żadnych badań nie wykonywano.

                  > ale czy zjesz poledwice zaraz kolo lady, Kielbasko?

                  Aż mi się łza w oku zakręciła. Jakże Ty musisz głodować, biedactwo, skoro
                  spożywasz nabyte produkty zaraz przy ladzie. Może Ci zafunduję jakiś obiad,
                  albo co?
                  • ggigus Giczy tepsza! 14.06.05, 15:35
                    olej zanalizowano jako kontrole, jak w kazdym innym zakladzie zbioeorwgo
                    zywienia. przypadkowo ktos skojarzyl, ze frytki sa rzekomo wegetraianskie, wiec
                    itp
                    A wlasnie, jak tam smakuja zywcem gotowane swinki? Ach, ta adnrenalinka
                    I nie rozumiem, dlaczego ja mialabym jesc cos przy ladzie .Wiekszosc warzyw i
                    owocow da sie jesc na surowo, mieso - BEZ PRZYPRAW chocby nie. Truskawka nie
                    potrzebuje przypraw. Marchew tez nie.
                    Glupawe argumenty stosujesz, Kielbasiarzu.
                    • misiu-1 Re: Giczy tepsza! 14.06.05, 15:47
                      ggigus napisała:

                      > olej zanalizowano jako kontrole, jak w kazdym innym zakladzie zbioeorwgo
                      > zywienia. przypadkowo ktos skojarzyl, ze frytki sa rzekomo wegetraianskie,
                      > wiec itp

                      Jakiej zawartości tłuszczu zwierzecego potrzeba, aby frytki przestały być
                      wegetariańskie - 1%, 5%, 10% czy może 50%?
                      Analiza mogła wykryć każdą z tych ilości i to wystarczyłoby do zrobienia afery.
                      Tak, czy owak, gonisz w piętkę, ponieważ podane przez FAO spożycie oleju
                      sojowego przez Amerykanów jest faktem obiektywnym, bez względu na to, jaki
                      procent znajdował się w tłuszczu do smażenia frytek. A najpewniej była go tam i
                      tak znaczna większość.

                      > A wlasnie, jak tam smakuja zywcem gotowane swinki? Ach, ta adnrenalinka

                      W mięsie nie ma istotnych dla zdrowia ilości adrenaliny, nawet ze świnek
                      kąpanych we wrzątku. A jak smakują, spytaj tych, którzy zjedli tę wykąpaną.

                      > I nie rozumiem, dlaczego ja mialabym jesc cos przy ladzie.

                      To dlaczego niby ja miałbym jeść?

                      > Wiekszosc warzyw i owocow da sie jesc na surowo, mieso - BEZ PRZYPRAW chocby
                      > nie.

                      Wegetariański bzdurny stereotyp. Mięso bez trudu można zjeść na surowo, bez
                      żadnych przypraw, w przeciwieństwie do wielu produktów roślinnych - kasz,
                      warzyw strączkowych, ziemniaków itp.

                      > Truskawka nie potrzebuje przypraw. Marchew tez nie.

                      Mięso też nie.

                      > Glupawe argumenty stosujesz, Kielbasiarzu.

                      Głupawe argumenty to te o jedzeniu przy ladzie.
                      • ggigus gicz, skoro 14.06.05, 15:53
                        twierdzisz ,ze miesno mozna jesc bez przypraw, dlaczego chrzanisz o poledwicy z
                        ogrkiem? A sama wolowine kolo lady, mozna , czy nie?
                        mieso ma adrenaline, bo ona powstaje w czasie stresu. Uboj jest stresujacy.
                        (mozesz sprobowac...)

                        • misiu-1 Re: gicz, skoro 14.06.05, 16:03
                          ggigus napisała:

                          > twierdzisz ,ze miesno mozna jesc bez przypraw, dlaczego chrzanisz o poledwicy
                          > z ogrkiem?

                          Z tego, że można nie wynika wcale, że koniecznie trzeba. Truskawki też posypuje
                          się cukrem i polewa śmietaną, a do surówki z marchwi dodaje się choćby oliwy z
                          oliwek, żeby wydobyć witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, nie mówiąc o innych
                          przyprawach, bez których jest po prostu drewniana.

                          > A sama wolowine kolo lady, mozna , czy nie?

                          Ja w sklepie nie jadam niczego. Ani mięsa, ani marchewek. To tylko takie źle
                          wychowane osobniki jak Ty mogą robić.

                          > mieso ma adrenaline, bo ona powstaje w czasie stresu. Uboj jest stresujacy.
                          > (mozesz sprobowac...)

                          To nie ma znaczenia. Adrenalina jest hormonem wydzielanym w śladowych
                          ilościach, bezpośrednio do krwi. Krew zaś podczas uboju się spuszcza. Poza tym
                          adrenalina jest substancją bardzo nietrwałą, która nie wytrzymuje kontaktu ze
                          światłem i tlenem atmosferycznym ani obróbki termicznej. Co więcej -
                          jednorazowo zjada się niewielki kawałek mięsa, więc ten ślad adrenaliny, jaki
                          ewentualnie może tam pozostać, jest i tak nikłym ułamkiem procenta tego, co
                          wydziela się u Ciebie, kiedy plujesz jadem na forum.
                          • ggigus [...] 14.06.05, 16:12
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • misiu-1 [...] 14.06.05, 16:35
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • misiu-1 Re: oki, masz racje kielbaso 14.06.05, 14:09
      Znów to sformułowanie - "o ile wiem". No więc właśnie nie wiesz. Zwierzęta
      pasie się wytłokami sojowymi. Olej wcześniej się wyciska i idzie do spożycia.
      Między innymi do smażenia frytek i hamburgerów, o których pewnie myślałaś (to
      chyba zbyt wiele powiedziane), że są smażone na smalcu.
      Nie wiem, co jadły spożyte przeze mnie krowy. Osobiście stawiam na trawę i inne
      rośliny pastewne. Gdyby jednak nawet karmione były soją, to skoro wegusie od
      niej tak od razu nie umierają, to może i po przetworzeniu przez krowę mnie nie
      zaszkodzi.
      • ggigus juz pisalam w innym poscie, Giczowniku, 14.06.05, 14:11
        ze niedawno byla afera w McDon, ze frytki smazone rzekomo na olejach
        roslinnych, mialy spora domeiszke tluszcow zwierzecych. Bylo to tajne, wiec
        sobie statystyki zjedz zamiast kielbasy i giczy.
        • misiu-1 Re: juz pisalam w innym poscie, Giczowniku, 14.06.05, 14:14
          Ile było tego tłuszczu zwierzecego? Tylko krótko, zwięźle i bez kłamstwa. Podaj
          odpowiedni link, a nie "jedna pani drugiej pani...".
          • ggigus nie podam Ci, giczowniku, 14.06.05, 14:16
            musialabym poszukac. Jak znajde, podam, czytalam o tym w prasie niemieckiej,
            Giczy dzika.
    • ggigus co to jest wege-oszustwo? 14.06.05, 15:45
      nie poczytaj sobnie, a a CO TO JEST?
      i panie jaszynek, argument z ziemniakami jest bez sensu, bo wiekszosc warzyw i
      owocow nie wymaga zadnych zabiegow. Nawet przypraw. Ziemniaki sa mniejszoscia.
      A bez przypraw, kolego jaszynek, nie zjecie nawet tego tatara. I bez cebulki.
      Czyz nie?
      A to o blondynkach jest stare, glupie i ma siwa brode. Czas na zmiany.
      • ggigus biedny, sfrustrowany jaszynku 14.06.05, 15:55
        dla ciebie wege oszustwo to ci ,co twierdza, ze sie lepiej zyje bez miesa?
        taka mam opnie po twoich postach, kolego
        • jaszynek Re: biedna, sfrustrowana siostrzyczko swinek 14.06.05, 16:09
          ggigus napisała:

          > dla ciebie wege oszustwo to ci ,co twierdza, ze sie lepiej zyje bez miesa?

          nie. dla mnie wege oszustwo to manipulowanie danymi, przeinaczanie faktow i
          ignorowanie danych ze zrodel niezaleznych, aby tylko potwierdzic swoja teze.
          Jak np. powszechna wsrod wege-ignorantow opinie, ze hodowla zwierzat rzeznych
          przyczynia sie do biedy w krajach afrykanskich. Ja nie jestem przeciwnikiem
          diety wege, ja jestem przeciwnikiem oszolomstwa.

          > taka mam opnie po twoich postach, kolego

          Wiesz? ja sobie kolegow dobieram starannie, a z takim osobnikiem jak ty nie
          chcialbym miec do czynienia w zyciu. tak, ze musze cie zawiesc, twoim kolega
          nie jestem i byc nie chce.
      • jaszynek Re: co to jest wege-oszustwo? 14.06.05, 16:17
        ggigus napisała:

        > nie poczytaj sobnie, a a CO TO JEST?
        > i panie jaszynek, argument z ziemniakami jest bez sensu, bo wiekszosc warzyw
        i
        > owocow nie wymaga zadnych zabiegow.

        ale wlasnie diety wege maja duzo skladnikow, ktore wymagaja obrobki. soja
        (podstawa kuchni wegetarianskiej!), straczkowe, kasze itd. no chyba ze ryz na
        surowo jadasz, a przetworow z soi nie tykasz, jeno cale ziarna ci smakuja?


        > Nawet przypraw.

        zjadlabys swiezy pieprz? WOW! Galke muszkatalowa polykasz w calosci? Cynamonowa
        kore tez z drzewa bys wrabala?

        > A bez przypraw, kolego jaszynek, nie zjecie nawet tego tatara. I bez cebulki.
        > Czyz nie?

        a czy ja gdzies twierdze, ze nie jadam warzyw i nie przyprawiam? poza tym zjedz
        jednak troche surowych ziemniakow. Mozesz nawet obrac, posypac sola i cebulka.
        smacznego. Straczkowe takze. czyzbys nie uzywala soli, ale lizala kamienie
        znalezione w wieliczce?

        > A to o blondynkach jest stare, glupie i ma siwa brode. Czas na zmiany.

        zmieniasz chlewik?
    • mooncake Re: Hunza 15.06.05, 07:10
      The 14 Hunza Practices
      1) Basic diet is grains (whole grain and sprouted), vegetables (raw or
      steamed), fruits (fruits are dried and reconstituted in water or diced and
      served in gelatin (goat and mutton tendon and cartilage). Meat at 2 to 4 pounds
      per week (i.e. - mutton, goat, yak, beef, poultry, brain, kidney, liver, etc.)
      is eaten as available; dairy (i.e. - whole milk, soured milk, yogurt, cheese
      and butter) is a staple. Grape wine known as Pani is consumed daily.
      2) Their farm soils are maintained by organic agricultural practices, "That
      which is taken from the soil is returned to the soil." Composting, plant debris
      and animal manure is turned back into the soil.
      3) All Hunzas work seven days each week (work never killed anyone) - to them
      there is no sabbath! They work 12 hours each day.
      4) Fat sources include whole milk, butter, ghee, apricot oil and animal fats.
      5) Total absence of additives, preservatives or chemicals in their air, food
      and water.
      6) Daily consumption of salt by adding chunks of rock salts to their tea and in
      cooking vegetables and meat.
      7) No agricultural sprays or chemicals of any kind.
      8) All children are breast-fed for 2 (girls) to 4 (boys) years (no vaccinations
      or antibiotics; no birth defects and only two hermaphrodites or "mukhanas"
      recorded in the 2,300 year Hunza history).
      9) All grains. vegetables and fruits dried for storage have been exposed to the
      sun.
      10) Native herbs are used for medicine, seasoning and as food (salads).
      11) "Glacial milk" is the exclusive water source used for drinking and
      irrigation purposes (the fields are flooded, when the water soaks into the soil
      a thick layer of mineral silt or "rock flour" is left on top of the soil - this
      silt is plowed into the soil before it is planted).
      12) Apricot oil is used for cooking along with ghee (clarified butter) and
      animal fat (tallow).
      13) Whole grains are used exclusively - no processed flours.
      14) The Hunza eats a meager fare each day usually around 1,800 to 2,000
      calories.

      Urywek z ksiazki Dr. Joel D. Wallach “Rare Earth Forbidden Cures” (str. 207-209)
      -------------
      Jeszcze raz dla brumbaka, ktory w jednym tylko ma racje: “Hunzowie nie jedza
      tlustych ryb”.
      Mieso od 2 do 4 funtow tygodniowo (baran, koza, jak, wolowina, drob, mozg,
      nerki, watroba, itp.) w zaleznosci od tego , co jest pod reka; produkty mleczne
      (pelne oraz kwasne mleko, jogurt, ser i maslo) sa codziennym pozywieniem.
      Z suszonych owocow robi sie galaretke, a galaretke uzyskuje sie z baranich lub
      kozich sciegien i chrzastek.
      Zrodlami tluszczu sa: pelne mleko, maslo, ghee (sklarowane maslo, olej z pestek
      brzoskwini oraz tluszcz pozyskiwany ze zwierzat.
      -----------------
      Od 80 lat naukowcy zajmuja sie badniem diety Hunzow i wydaje sie, ze glownym
      powodem ich dlugowiecznosci jest woda z lodowca, ktora pija:)))

      Z tej samej ksiazki:
      The water originating from under the millions of tons of ice grinding on the
      parent rock of Mount Rakaposhi was so rich with minerals that it was a bluish
      white - so white that the original peoples called it "Glacial Milk." For
      generation after generation, crop after crop and year after year for more than
      2,300 years the Hunza people have drunk and irrigated their terraced fields
      with "Glacial Milk," unwittingly assuring their people of an optimal intake of
      the more than 60 minerals in the "Glacial Milk" of the Ultar Glacier!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka