brumbak 30.12.05, 21:15 - Tak dla uporzadkowania pewnych pojęc , by rozmawiajac i używając pewnych okreslen miec na mysli podobne sprawy.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
misiu-1 "Ucziwość" i konsekwencja b***baka 31.12.05, 08:39 b***bak napisał: > Rekomendacje cioci w stylu: a mój dziadek jadł tłusto , pił i palił i dożył > 90. nie sa żadna rekomendacją tego stylu odzywiania i życia. > Ale uważam za bardzo brzydkie wymienianie nazwisk i łaczenie ich z ta czy inna > dietą- zarówno z uwagi na nie grzebanie w świeżym bólu ich bliskich jak i > zupełny brak uzasadnienia dla tego typu uwag. B***baczku, zapomniałeś już, jaki temat założyłeś ledwie przed miesiącem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=32286898 "odszedł założyciel Vegan Society w wieku 95 lat" Oto kliniczny przykład krzyczącej do nieba obłudy. Jeżeli wzmiankę o czyjejś śmierci uważasz za "pozytywną informację o diecie wege", wtedy zatrzeżenia dziwnie się ulatniają. Wtedy wymienienie czyjegoś nazwiska przestaje być bardzo brzydkie i staje się rekomendacją dla jego stylu życia. Gdyby nieodżałowanej pamięci Cz. Niemen odszedł w wieku 100 lat, a nie 60, sam bez żenady wykorzystałbyś jego nazwisko w swojej propagandzie. Tak, jak uczyniłeś to w przypadku D. Watsona, hipokryto. I jeszcze jedna uwaga natury technicznej - z uporem maniaka używasz delimitera sygnaturki (dwa myślniki + spacja) wewnątrz wypowiedzi. Powoduje to, że system rozpoznaje wszystko poza nim jako sygnaturkę. Nie wiem, czy to celowe działanie, czy wynik ignorancji, zwracam tylko uwagę, że jest niezgodne z netykietą i utrudniające cytowanie. Sygnaturka może mieć najwyżej cztery linie. Odpowiedz Link Zgłoś
ola787 powiem szczerze 31.12.05, 08:47 Koreanczycy jedza mieso. I to sporo. Ale maja ryz i inne skladniki diety, ktore rowniez spozywaja. I to dlatego,ze nie kazdy ma pieniadze na mieso.To szczera prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
ba_nita Re:I dlatego znaczna część Koreańczyków 31.12.05, 10:44 ola787 napisała: > Koreanczycy jedza mieso. I to sporo. Ale maja ryz i inne skladniki diety, ktore rowniez spozywaja. I to dlatego,ze nie kazdy ma pieniadze na mieso.To szczera prawda. zwyczajnie umiera z głodu. Biorąc pod uwagę wczorajszy szantaż Dorna w stosunku do lekarzy zgodnie z Twoją argumentacją można spokojnie uzdrowić polskie społeczeństwo obniżając średnie płace do płac w Korei. Nie będzie Polak miał na mieso, przerzuci się na ryż dzięki czemu stanie się zdrowszy. To z kolei spowoduje mniejsze zapotrzebowanie na lekarzy, NFZ spokojnie zabezpieczy swoimi środkami potrzeby SZ. Nie chcesz przypadkiem tego programu wysłać do Premiera? Najbardziej podoba mi się zakończenie o szczerej prawdzie. Majstersztyk.))) Odpowiedz Link Zgłoś
ola787 skrot myslowy 31.12.05, 15:04 banita napisal: Nie będzie Polak miał na > > mieso, przerzuci się na ryż dzięki czemu stanie się zdrowszy. nie chodziło o przerzucenie sie na ryż. To byl skrót myślowy, codzilo mi o to, ze mieso-wsrod-podkreslam, wsrod, innych produktow zywnosciowych, ma wplyw na rozwoj chorob typu miazdzyca. W nawiazaniu do wypowiedzi Brumbaka, ktory porownywal tetnice zolnierzy Ameryk. z koreanskimi, chcialam zauwazyc, ze nie tylko mieso ma wplyw na powstawanie miazdzycy, ale rowniez inne pokarmy. Przede wszystkim sa to pokarmy wysokoprzetworzone, z konserwantami i innymi chemikaliami. Miazdzyca, co zostalo udowodnione naukowo, jest zwiazana ze stylem zycia i z dieta. Duza ilosc tluszczow nasyconych pochodzenia zwierzecego jej sprzyja. Czy tego chcesz, czy nie. Byli ludzie, ktorzy sa wiele madrzejsi od nas i zbadali te zaleznosci. Natomiast w odniesieniu do NFZ, ja nie jestem na FORUM polityka:>a jesli chodzi o inne skladniki diety, typu ryz, czy warzywa czy kasze, to owszem duzo ich w diecie azjatyckiej. U nas by sie tez przydalo. Niektore z tych pokarmow maja zbawienny wplyw na tetnice. Odpowiedz Link Zgłoś
suszone.winogrono za duży skrot myslowy 31.12.05, 15:45 Piszcie konkretnie. Ja napiszę, że spożycie mięsa zapobiega miażdżycy i też to będzie prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak Re: za duży skrot myslowy 01.01.06, 22:34 suszone.winogrono napisał: > Piszcie konkretnie. Ja napiszę, że spożycie mięsa zapobiega miażdżycy i też to > będzie prawda. > > ........................................ to co napisałeś to akurat nieprawda rodzynek , piszesz niekonkretnie aby tylko napisac coś przeciwko kuchni wegetariańskiej co sie w ogóle wtrącasz w temat który cię nie interesuje ? jesz mieso , twoja sprawa - ale to nie to forum - Odpowiedz Link Zgłoś
suszone.winogrono Re: za duży skrot myslowy 02.01.06, 18:22 > to co napisałeś to akurat nieprawda Prawda. > rodzynek , piszesz niekonkretnie Jak najbardziej konkretnie. > aby tylko napisac coś przeciwko kuchni wegetariańskiej To nie było przeciwko kuchni wegetariańskiej. > co sie w ogóle wtrącasz w temat który cię nie interesuje ? Piszę tylko na tematy które mnie interesują. > jesz mieso , twoja sprawa - ale to nie to forum To nie pisz o mięsie. Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak Re: powiem szczerze 01.01.06, 22:41 ola787 napisała: > Koreanczycy jedza mieso. I to sporo. Ale maja ryz i inne skladniki diety, ktore rowniez spozywaja. I to dlatego,ze nie kazdy ma pieniadze na mieso.To szczera > prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
ola787 lata 50-te 02.01.06, 11:25 w latach 50-tych bylo jnaczej niz teraz, nie sadzisz???To bylo jak najbardziej na temat, bo koreanczycy nie mieli miazdzycy NIE dzieki wegetarianizmowi, ale dlatego, bo mieso bylo towarem drogim. W porownaniu z przekarmionymi zolnierzami z zachodu nic dziwnego ze nie mieli zmian miazdzycowych. A suszone.winogrono mial (a) racje, stwierdzenie, ze "jedzenie miesa nie prowadzi do miazdzycy a nawet przed nia chroni" to prawda w przypadku miesa tlustych ryb. Uwazam, ze czasem bezkompromisowo komus dowalasz, ze nie pisze na temat. Natomiast nie bardzo mi sie podoba Twoje przeswiadczenie,ze ZAWSZE masz racje, i zawsze masz Monopol na OSTATNIE SŁOWO. Odpowiedz Link Zgłoś
cyberski Re: lata 50-te 02.01.06, 12:09 ola787 napisała: [...] > suszone.winogrono mial (a) racje, stwierdzenie, ze "jedzenie miesa nie prowadzi > > do miazdzycy a nawet przed nia chroni" to prawda w przypadku miesa tlustych > ryb. {...] Oj Ola, Ola... Żyjesz na tym forum już jakiś czas i jeszcze nie dotknęła cię "prawda objawiona"... :)))) Suszone Winogrono nawet jeśli miał rację to... nie miał racji, bo nie byłą to racja Brumbaka :))) Swoją drogą jestem ciekaw jak Brumbak "naukowo" podważy Twoje twierdzenie... :))) Pozdrawiam noworocznie... Odpowiedz Link Zgłoś
ola787 Re: lata 50-te 02.01.06, 15:24 strach się bać, jak podważy. Ale to nie moje stwierdzenia, napisałam to, co pierwszy lepszy kardiolog powie. Ja nie jadam ryb, ale j Odpowiedz Link Zgłoś
ola787 Re: lata 50-te 02.01.06, 15:25 ja nie jadam ryb, ale ich mieso jest cenne ze wzgledu na zawartosc kwasow tluszczowych. Sa one rrowniez w oleju lnianym, np. Ale mowimy o miesie ryb. Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak Re: lata 50-te 02.01.06, 18:00 ola787 napisała: > w latach 50-tych bylo jnaczej niz teraz, nie sadzisz???To bylo jak najbardziej > na temat, bo koreanczycy nie mieli miazdzycy NIE dzieki wegetarianizmowi, ale > dlatego, bo mieso bylo towarem drogim. .................................... a wiesz choc soskolwiek o tych badaniach ? i ich konsekwencjach ? to były badania nad skutkami pewnych rodzajów diet- a dla ciebie wegetarianizm to dieta( nie interesuje cie otoczka) dla ciebie byly to wieć badania m,inn nad skutkami diety wegetariańskiej ( w rzeczywistości nie ale sobie znajdź i poczytaj) W porownaniu z przekarmionymi > zolnierzami z zachodu nic dziwnego ze nie mieli zmian miazdzycowych. A > suszone.winogrono mial (a) racje, stwierdzenie, ze "jedzenie miesa nie prowadzido miazdzycy a nawet przed nia chroni" to prawda w przypadku miesa tlustych ryb. ............ dla uporządkowania - uzywaj okresleń jednoznacznych - slowo Mieso w powsechnej terminologii nie odnosi sie do ryb! to pewna metoda manipulacji ze strony osób jedzących mięso( = mieso czerwone, mieso ptactwa ) ale nie ryb - mówi się : jesz ryby a nie czy jesz mieso ryby? > Natomiast nie bardzo mi sie podoba Twoje przeswiadczenie,ze ZAWSZE masz racje, > i zawsze masz Monopol na OSTATNIE SŁOWO. .to nie moje przeświadczenie- to twoja konfabulacja moje poglądy sa zupelnie inne - uważam że racja jest po stronie fachowców - dlatego korzystam z najlepszych źródeł - od ponad 20 lat- wiem zdecydowanie więcej od ciebie na temat zdrowej diety wegetariańskiej tak jak ty wiesz wiećej na temat sosów pomidorowych Odpowiedz Link Zgłoś
suszone.winogrono Re: lata 50-te 02.01.06, 18:15 Niezależnie z jakich źródeł będziesz korzystał (i jak długo) nic ci to nie da. Ponieważ jak już wielokorotnie pokazałeś, wchłaniasz bardzo selektywnie informację. Co do ryb i drobiu (zapytam czy jadasz drób - nie mięso drobiu) to manipulacja może być jedynie ze strony ludzi którzy chcą się nazywać wege. Były już na forum wyniki ankiety - dzieci w US twierdziły, że są wege pomimo, że jadały drób i ryby. Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak Re: lata 50-te 02.01.06, 18:52 suszone.winogrono napisał: > Niezależnie z jakich źródeł będziesz korzystał (i jak długo) nic ci to nie da. > Ponieważ jak już wielokorotnie pokazałeś, wchłaniasz bardzo selektywnie informa > cję. Odpowiedz Link Zgłoś
suszone.winogrono Re: lata 50-te 02.01.06, 21:57 Jestem przeciwnikiem fanatyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
ola787 ryba to mięso 02.01.06, 19:11 Ależ ryba to mięso! Ryba to jest stworzenie, które żyje, pływa, widzi i tez czuje ból. A czym się różni zwrot "jem rybę" i "jem mięso ryby", chyba tym samym co "jem jabłko" a "jem miąższ jabłka". Albo "jem wieprza" albo "jem mięso wieprza". Dla mnie to naprawdę to samo. To wręcz ma ten sam sens. Jeśli uważasz, że nie, to dlaczego ludzie jedzący "rybę", czy tez "mięso ryby", to nie są wegetarianie? Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak Re: ryba to mięso 02.01.06, 19:14 ola787 napisała: Dla mnie to naprawdę to samo. To wręcz ma ten sam sens. Jeśli > uważasz, że nie, to dlaczego ludzie jedzący "rybę", czy tez "mięso ryby", to > nie są wegetarianie? Odpowiedz Link Zgłoś
ola787 jesli tak... 02.01.06, 19:18 Ale my tu na Forum juz doszlismy wspolnie do wniosku, ze ludzie bedacy wegetarianami nie jedza ryb. Dlaczego probujesz mi zamydlic oczy odwolujac sie do "powszechnego i przyjetego w naszym kraju" skrotu myslowego?? Ja nie jestem taka głupia i wiem, ze po prostu chodzi o to, zeby jednak racja byla po Twojej stronie. Ale widac, nie tylko ja czasem nie wyrazam sie precyzyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
suszone.winogrono Re: jesli tak... 02.01.06, 22:05 Właśnie dlaczego, przecież to kraj w "okowach tradycji Przodujacej Dietetyki Radzieckiej"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak jakie wnioski? 02.01.06, 19:30 ola787 napisała: . > Natomiast nie bardzo mi sie podoba Twoje przeswiadczenie,ze ZAWSZE masz racje, > i zawsze masz Monopol na OSTATNIE SŁOWO. Odpowiedz Link Zgłoś
ola787 Re: jakie wnioski? 02.01.06, 19:36 Ale mnie szokujesz...Ja sobie dam na wstrzymanie, jak się zorientuję do czego Zmierzasz. Okazuje się, że może masz dobre intencje, ale zupełnie dziwnie kończysz te dyskusje. Nie dochodzimy tu do kompromisu, bo nagle na moj argument Ty właśnie odpisujesz cytatem, moim wprawdzie, ale napisanym wczesniej i nie na ten temat. Ojej, ja Cie lubię, ale nie wiem, jak z Tobą rozmawiać, bo ja w taki sposób dyskusje kończyłam w wieku 7 lat. Ile Ty masz lat? Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak Re: "Ucziwość" i konsekwencja b***baka 01.01.06, 22:12 misiu-1 napisał: > . > > > Ale uważam za bardzo brzydkie wymienianie nazwisk i łaczenie ich z ta czy > inna > B***, zapomniałeś już, jaki temat założyłeś ledwie przed miesiącem: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=32286898 > "odszedł założyciel Vegan Society w wieku 95 lat" > > Oto kliniczny przykład krzyczącej do nieba obłudy. Jeżeli wzmiankę o czyjejś > śmierci uważasz za "pozytywną informację o diecie wege", wtedy zatrzeżenia > dziwnie się ulatniają. Wtedy wymienienie czyjegoś nazwiska przestaje być bardzo brzydkie i staje się rekomendacją dla jego stylu życia. > Gdyby nieodżałowanej pamięci Cz. Niemen odszedł w wieku 100 lat, a nie 60, sam > bez żenady wykorzystałbyś jego nazwisko w swojej propagandzie. Tak, jak > uczyniłeś to w przypadku D. Watsona, hipokryto. >................................. oto kliniczny przypadek krzyczącej do nieba obludy i maniupulacji m*** - czyś zupelnie innym jest wspomnienie o czyims zyciu i doknaniniach po jego śmierci - naturalnej - w dodatku pare miesięcy po fakcie- co uczyniłem ja czyms podlym jest grzebanie w śmierci konkretnej Osoby której przedwczesna śmierc byla wynikiem choroby dla ludzi kulturalnych i ucziwych róznica jest oczywista Odpowiedz Link Zgłoś
ola787 Re: Abecadło dietetyki ( vege też)- dieta a zdrow 02.01.06, 19:14 brumbak: Odpowiedz Link Zgłoś
brumbak Re: Abecadło dietetyki ( vege też)- dieta a zdrow 02.01.06, 19:19 brumbak: Odpowiedz Link Zgłoś
ola787 jakie wnioski 02.01.06, 19:24 Na Boga! Jakie wnioski??? Nie sa identyczne, jak Twoje. Ty wnioskujesz, ze ryba to nie mieso. Bo sa takie dni "bezmiesne " w naszym kraju. Albo dostrzegasz roznice w zwrotach "jem rybe", i "jem mieso ryby". Ja tych roznic nie dostrzegam. Ja mam nadzieje, ze Ty miales dzis ciezki dzien, bo na 100% Cie logika zawodzi i probujesz mi cos wmawiac. Ja naprawde, wbrew tendencji do luznych wypowiedzi, jestem BRADZO przytomna i zupelnie nie rozumiem, co mi probujesz wmowic:>>>Moze ktos trzeci niech sie wypowie, bo my sie nie dogadamy dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
suszone.winogrono Koreańczycy i miażdżyca 02.01.06, 22:51 Zaciekawili mnie ci Koreańscy i Amerykańscy żołnierze. Podobno te badania prowadzone w latach 50 ("robione fachowo i zgodnie z wszelkimi naukowymi szykanami") skłoniły do sformułowania "konkretnych wniosków". Chętnie poczytam na ten temat więcej. Niestety znalazłem na razie tylko artykuł z "Journal of Orthomolecular Medicine" 2000;15;2:89-95. Abram Hoffer w którym zmiany miażdżycowe tłumaczone są bardzo silnym chlorowaniem wody, którą pili żołnierze. Chętnie dowiem się więcej :) Odpowiedz Link Zgłoś