Dodaj do ulubionych

pytanie laika

04.01.06, 20:51
czy wegetarianie-idealisci nie uzywaja wyrobow skorzanych? jesli tak to jak
to się da uzasadnić?
jesli nie, to rozumiem
Obserwuj wątek
    • kalimata Re: Nie doczekasz się odpowiedzi. 05.01.06, 01:53
      Pytanie parę razy już padło. Jak padło tak i leży odłogiem. Brumbak nie może
      nic do tego doideologizować a reszta woli milczeć.
    • dimedea Re: pytanie laika 05.01.06, 02:16
      shamsa napisała:

      > czy wegetarianie-idealisci nie uzywaja wyrobow skorzanych? jesli tak to jak
      > to się da uzasadnić?
      > jesli nie, to rozumiem

      To forum jest o wegetariańskich przsepisach kuchennych.
      Na temat o ktory pytasz zobacz w wyszukiwarce: weganizm (ang. veganism)

      Pozdrawiam
      Dimedea
      • ba_nita Re: Oto zgrabne uchylenie się od odpowiedzi. 05.01.06, 10:35
        dimedea napisał:

        > shamsa napisała:
        >
        > > czy wegetarianie-idealisci nie uzywaja wyrobow skorzanych? jesli tak to j
        > ak
        > > to się da uzasadnić?
        > > jesli nie, to rozumiem
        >
        > To forum jest o wegetariańskich przsepisach kuchennych.
        > Na temat o ktory pytasz zobacz w wyszukiwarce: weganizm (ang. veganism)
        >
        > Pozdrawiam
        > Dimedea

        I to z jakim wdziękiem...
      • shamsa Re: pytanie laika 05.01.06, 14:26
        niech sie weganie martwia, jak na to odpowiedzieć? :)
        na tym forum napewno sa wegetarianie z wspolczucia i mogliby sie wypowiedziec,
        gdyby chcieli.

        teraz juz wszystko rozumiem i ciesze sie, bo chyba mam racje

        pozdrawiam wszystkich i smacznego
        • l2m Re: pytanie laika 05.01.06, 16:33
          No skoro weganie nie chcą odpowiadać na Twoje pytanie, to może ja spróbuję...
          Od razu uprzedzam: ani wegetarianką, ani weganką, ani obrończynią zwierząt nie
          jestem; ale mam wśród wszystkich wymienionych kategorii znajomych, a nawet
          przyjaciół. Oczywiście, miałam niejedną okazję do pozyskania ich zdania na
          interesujący Cię temat.

          Otóż, o ile się orientuję, chodzi im o niewspieranie finansowe tych gałęzi
          gospodarki, które mają jakikolwiek stosunek do hodowli bydła (i, co się z tym
          ściśle łączy, do owego bydła uśmiercania). Ponieważ zysk od sprzedaży skór
          idzie do tych samych kieszeni, co i zysk od sprzedaży mięsa – weganie ideowi
          bojkotują skórzane rzeczy (zresztą, wełniane też). U niektórych osób dochodzą
          również dowody emocjonalne na kształt "brzydzę się wkładać na siebie kawałki
          trupów zwierząt".
      • pliszkanse Re: pytanie laika 05.01.06, 20:17
        dimedea napisał:

        > shamsa napisała:
        > To forum jest o wegetariańskich przsepisach kuchennych.
        Serio? To w takim razie parę przykładowych wątków z tego forum:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=32854697
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=33196620
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=33446928
        Bardzo luźne te związki z gotowaniem, a to tylko wątki z jednej strony i to nie
        wszystkie. Jedno jest pewne: wiesz, że gdzieś dzwonią tylko nie wiesz w jakim
        kościele. Lepiej się czasami zastanowić i nie odzywać zanim się palnie coś nie
        dostającego do stanu faktycznego..
    • dziewicza_wielorodka ja ci odpowiem 05.01.06, 22:48
      ...oczywiście nie za wsyzstkich, ale za znajomą mi część wegetarianów którzy
      noszą skórzane buty.
      otóż.
      buty ze "skóry ekologicznej" są dość nietrwałe - można je przenosić sezon, może
      dwa, po czym powiększają kupę plastikowego śmiecia na ziemi.
      jeśli to pytanie nie jest prowokacją mającą na celu wywołac przepychankę słowną,
      to już wiesz: bo ze względu na dobro natury (upraszczając) lepiej nosić skórzane
      buty: są wytrzymalsze i nie przysparzają światu plastiku. tyle w kwestii butów.
      innych skórzanych akcesoriów nie noszę więc nie odpowiem.
      • shamsa Re: ja ci odpowiem 05.01.06, 22:57
        to nie jest prowokacja. chodze na polowania na ptactwo i zastanawialam sie czy
        moge sie nazywac milosnikiem zwierzat. w drodze zawilych przemyslen zawsze
        zatrzymywalam sie w punkcie, w ktorym nie wiedzialam, czy wegetarianin ze
        wspolczucia (a tacy najczesciej maja mysliwym wiele do zarzucenia) tak do konca
        jest takim wspanialym altruista za jakiego sie ma. a na tym forum grono
        szerokie, neutralne (tak sadzilam) to moze mi to poprostu rozjasnia bez
        zobowiazan.

        nie zamierzam ani prowokowac ani sie narzucac.
    • ggigus na ZADNYM forum 06.01.06, 00:37
      nikt nie ma prawa wypowiadac sie w imieniu wszystkich.
      A czego oczekujesz? Setki roznych motywacji i uzasadnien?
      • misiu-1 Re: na ZADNYM forum 06.01.06, 07:59
        Setki różnych? Żartujesz sobie, ggiguś. Motywacje wege są zwykle kalką z
        jakiejś wege-stronki, a te są powtarzalne jak pory roku. Jak znajdzie się kilka
        różnych to będzie wielkie święto. :-)
        Na moje rozeznanie dominujący będzie "produkt uboczny przemysłu mięsnego". A Ty
        jak myślisz?
    • krakszczur Re: pytanie laika 06.01.06, 12:33
      używam, w zasadzie tylko obuwie
      Uzasadnienie: jest to produkt odpadowy uboju dokonanego w kategoriach
      spożywczych, skóra może równiez być z padliny.
      Nie używam produktów z uboju na konfekcję i współczuję dziwkom w futrach.
      Gdy mogę wybrać alternatywnie to robię to.

      Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius
      • cyberski Re: pytanie laika 06.01.06, 12:55
        krakszczur napisał:

        [...]
        > Nie używam produktów z uboju na konfekcję i współczuję dziwkom w futrach.
        [...]

        Trzy proste pytania...
        1. Innym osobom w futrach nie współczujesz?
        2. Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki"?
        3. Dlaczego współczujesz "dziwkom w futrach"?
        • miska_malcova Re: pytanie laika 06.01.06, 13:47
          krakszczur, najpierw spróbuj polubić ludzi, a potem baw sie w ekologo-wege-
          animalsa
          • krakszczur Re: pytanie laika 06.01.06, 14:26
            -skąd pomysł, że nie lubię ludzi?

            -ekologo-wege-animalsa, nie rozumiem?

            DEUS VULT

        • krakszczur Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki"? 06.01.06, 14:21
          tak,


          współczuję tym, którzy (które)robią to z głupoty i kiedyś będzie im smutno
          • cyberski Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 06.01.06, 14:27
            krakszczur napisał:

            > tak,
            >
            >
            > współczuję tym, którzy (które)robią to z głupoty i kiedyś będzie im smutno
            >
            Szczerze mówiąc to fakt, ze wszystkie osoby w futrach uważasz za dziwki, w żaden sposób nie swiadczy nic złego o tych osobach, a za to doskonale obrazuje to jaki sam jesteś...
            Się znaczy sam sobie, a pośrednio wegetarianom takim jak Ty, wystawłeś świadectwo :)))
            Wyszło szydło z worka... kolejny raz...
            • krakszczur Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 06.01.06, 14:34
              > Szczerze mówiąc to fakt, ze wszystkie osoby w futrach uważasz za dziwki, w
              żaden sposób nie swiadczy nic złego o tych osobach, a za to doskonale obrazuje
              to jaki sam jesteś...Się znaczy sam sobie, a pośrednio wegetarianom takim jak
              Ty, wystawłeś świadectwo :)))Wyszło szydło z worka... kolejny raz...<


              Wybacz, ale piszesz zbyt zawile, ale na pewno sam rozumiesz co napisałeś.




              DEUS VULT
              • cyberski Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 06.01.06, 14:40
                krakszczur napisał:

                [...]
                > Wybacz, ale piszesz zbyt zawile, ale na pewno sam rozumiesz co napisałeś.
                [...]

                Wolisz na przykładzie?
                To, że kogoś nazywasz "dziwką" nie oznacza, że taka osoba jest dziwką tylko, ze Ty ją za dziwkę uważasz...
                Czyli...
                Taka wypowiedż świadczy o Tobie a nie o tej osobie :))))
                • krakszczur Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 06.01.06, 15:11
                  okazuje się, że potrafisz pisać po polsku, unikaj alogicznych konstrukcji
                  typu "a za to doskonale obrazuje to jaki sam jesteś...Się znaczy sam sobie, a
                  pośrednio wegetarianom takim jak Ty"

                  ad rem
                  1/taka wypowiedź oznacza, że ja uważam kogoś za dziwkę
                  2/każda moja wypowiedź świadczy o mnie
                  3/jeszcze nie ustaliliśmy, co znaczy słowo dziwka



                  Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius
                  • cyberski Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 06.01.06, 15:23
                    krakszczur napisał:

                    No ale jak zacytujesz mnie bez manipulowania tym co napisałem to jest to logiczne :)))

                    > 1/taka wypowiedź oznacza, że ja uważam kogoś za dziwkę
                    > 2/każda moja wypowiedź świadczy o mnie
                    > 3/jeszcze nie ustaliliśmy, co znaczy słowo dziwka

                    Co do dwóch pierwszych to sie zgadzamy...
                    Co do trzeciego to się ośmieszasz :)))
                    • krakszczur Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 06.01.06, 15:42
                      -niech Pani zacytuje się sama, aby to było logiczne

                      -raczej rozśmieszasz (chyba, że myśli Pani tylko o jednym, to też współczuję)


                      udaję się po wegetariański miód pitny, więc na razie pozdrawiam ;-)


                      Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius
                      • cyberski Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 06.01.06, 16:14
                        krakszczur napisał:

                        > -niech Pani
                        [...]

                        Heh... to i płeć mi zmieniono... :)))
                  • cyberski Powoli, powoli... forum nowomowy się tworzy :))) 06.01.06, 15:42
                    krakszczur napisał:

                    [...]
                    > 3/jeszcze nie ustaliliśmy, co znaczy słowo dziwka

                    Znaczy wiesz...
                    Mamy tu już takiego osobnika, który co rusz tworzy nowe definicje do starych słów...
                    Może jak Ty będziesz chciał do jego działalności dołączyć to czas najwyższy będzie by to forum na forum nowomowy przemianować?
                    • krakszczur ...dziecię, ja cię uczyć każę 08.01.06, 18:23
                      Skoro jesteś mężczyzną (myślałem, że cyberski, to tak jak Rapaczyński)to
                      gratuluję kobiecej logiki.

                      Polecam słownik PWN pod redakcją Mirosława Bańki, drugie znaczenie słowa dziwka.

                      Obdzierający zwierzęta ze skóry w celach ozdobnych, są tylko odrażający i tyle.
                      • misiu-1 Re: ...dziecię, ja cię uczyć każę 08.01.06, 19:08
                        krakszczur napisał:

                        > Polecam słownik PWN pod redakcją Mirosława Bańki, drugie znaczenie słowa
                        > dziwka.

                        Słownik Języka Polskiego PWN podaje jedno znaczenia słowa "dziwka":

                        "dziwka ż III, CMs. ~wce; lm D. ~wek
                        wulg. «kobieta prowadząca się niemoralnie, kobieta lekkiego prowadzenia się;
                        prostytutka»"

                        Gdzie tu jest mowa o futrze?

                        > Obdzierający zwierzęta ze skóry w celach ozdobnych, są tylko odrażający i
                        > tyle.

                        Mylisz się. Nie "są odrażający", tylko Ty ich za odrażających uważasz. To
                        zasadnicza różnica.
                        • krakszczur Re: ...dziecię, ja cię uczyć każę 09.01.06, 10:21
                          -widzę, że nie posługujesz się książkami, tylko internetem,
                          przeczytaj powoli jeszcze raz jaki słownik przywołałem

                          -nie mylę się,
                          to że dla ciebie obdzieranie zwierząt ze skóry nie jest odrażające, świadczy
                          tylko o tym, że ty tak uważasz
                          • misiu-1 Re: ...dziecię, ja cię uczyć każę 09.01.06, 12:33
                            krakszczur napisał:

                            > -widzę, że nie posługujesz się książkami, tylko internetem,
                            > przeczytaj powoli jeszcze raz jaki słownik przywołałem

                            Znów się mylisz. Korzystam z 3-tomowego Słownika Języka Polskiego PWN pod
                            redakcją prof. Mieczysława Szymczaka. Twojego słownika nie mam i mieć nie
                            muszę. Nikt nie musi. Jeśli chcesz podyskutować na temat jakiegoś hasła tam
                            zawartego, musisz się wysilić i zacytować. Odsyłać do niego możesz swoje dzieci
                            (jeśli je kiedyś będziesz miał).

                            > -nie mylę się,
                            > to że dla ciebie obdzieranie zwierząt ze skóry nie jest odrażające, świadczy
                            > tylko o tym, że ty tak uważasz

                            Ależ oczywiście, że się mylisz. Obrzydzenie jest odczuciem subiektywnym,
                            dlatego nie możesz napisać, że coś JEST obrzydliwe, a jedynie, że Ty to coś za
                            obrzydliwe uznajesz. Obiektywnie podchodząc do sprawy, nie istnieją rzeczy
                            obrzydliwe, ponieważ obiektywne istnienie jakiejś cechy nie może zależeć od
                            czyjegokolwiek subiektywnego wrażenia.
                            • cyberski Re: ...dziecię, ja cię uczyć każę 09.01.06, 13:00
                              Misiu...
                              Wszak o to chodzi niektórym wegetarianom...
                              By innych dopasowac do ich, pseudo-wegetariańskiego, sposobu widzenia swiata...
                              Aby być "wegetariańsko poprawny politycznie" powinienes wszystko co jest powiedziane przez tych niektórych wegetarian, nawet największą bzdurę, uznawać za "prawdę niedyskutowalną"
                              Głosić, że jeśli coś jest fakty przeczą temu co głosi wege-propaganda tym gorzej dla faktów
                              Oceniać ludzi przez pryzmat zawartości ich talerzy...

                              Spróbuj, to nie takie trudne ;)))
                              Z wdzięcznosci uznają Ciebie za wegetarianina nawet jeśli jesz mieso (patrz: test Brumbaka)
                              • misiu-1 Re: ...dziecię, ja cię uczyć każę 09.01.06, 16:33
                                cyberski napisał:

                                > Aby być "wegetariańsko poprawny politycznie" powinienes wszystko co jest
                                > powiedziane przez tych niektórych wegetarian, nawet największą bzdurę,
                                > uznawać za "prawdę niedyskutowalną"[...]
                                > Z wdzięcznosci uznają Ciebie za wegetarianina nawet jeśli jesz mieso (patrz:
                                > test Brumbaka)

                                Chyba się nie skuszę. Nagroda za mało satysfakcjonująca. :-)))
                                • cyberski Re: ...dziecię, ja cię uczyć każę 09.01.06, 16:43
                                  misiu-1 napisał:

                                  [...]
                                  > Chyba się nie skuszę. Nagroda za mało satysfakcjonująca. :-)))

                                  Nagroda jak nagroda...
                                  Gorzej, że usta ją głoszące (w końcu to byłby tutuł) jakoś tak pogardą dla wszystkojedzących zbrukane :))))
                            • krakszczur Re: ...dziecię, ja cię uczyć każę 10.01.06, 15:50
                              -Słownik Szymczaka archaiczny już trochę, ale mogłeś korzystać z Arcta lub
                              Lindego

                              -Wysilam się i cytuję "dziwka- dziewczyna lub kobieta, której postępowanie
                              uważamy za oburzające"

                              -<Odsyłać do niego możesz swoje dzieci (jeśli je kiedyś będziesz miał)>
                              olala, to już za moje dzieci się bierzesz misiu, gratuluję siły argumentu.

                              -Nie pisz truizmów, oczywiście, że obrzydzenie wobec skórowania zwierząt jest
                              odczuciem subiektywnym i z tym subiektywizmem pozostanę, rozumiem, że bywają
                              osoby którym sprawia to przyjemność, ale nie oznacza to, że muszę takie osoby
                              akceptować. Podobnie jak nie akceptuję np. ludożerstwa, która to fanaberia
                              ostatnio staje się modna.

                              DEUS VULT
                              • misiu-1 Re: ...dziecię, ja cię uczyć każę 10.01.06, 17:48
                                krakszczur napisał:

                                > -Słownik Szymczaka archaiczny już trochę, ale mogłeś korzystać z Arcta lub
                                > Lindego

                                Archaiczny? Redakcja Naukowa PWN ma widocznie inne zdanie, skoro uczyniła go
                                podstawą wydania internetowego.

                                > -Wysilam się i cytuję "dziwka- dziewczyna lub kobieta, której postępowanie
                                > uważamy za oburzające"

                                To chyba jakaś inna, specyficzna polszczyzna, skoro sankcjonuje użycie
                                określenia "dziwka" np. w stosunku do ekspedientki oszukującej na wadze,
                                stronniczej sędziny albo nietrzeźwej lekarki na dyżurze. W każdej z podobnych
                                sytuacji używasz tego określenia?
                                Aha, i czy jesteś pewny, że nie opuściłeś żadnego istotnego ustępu z tej
                                definicji?

                                > olala, to już za moje dzieci się bierzesz misiu, gratuluję siły argumentu.

                                To nie był argument, tylko upomnienie.

                                > -Nie pisz truizmów, oczywiście, że obrzydzenie wobec skórowania zwierząt jest
                                > odczuciem subiektywnym

                                Jeżeli jest to oczywiste, po cóż zaprzeczasz oczywistościom?

                                > i z tym subiektywizmem pozostanę, rozumiem, że bywają
                                > osoby którym sprawia to przyjemność, ale nie oznacza to, że muszę takie osoby
                                > akceptować.

                                Nie musisz akceptować. To zupełnie zbyteczne. Wystarczy, jeśli będziesz
                                szanować ich prawa.

                                > Podobnie jak nie akceptuję np. ludożerstwa, która to fanaberia
                                > ostatnio staje się modna.

                                Naprawdę? To ciekawe, co piszesz, bo potwierdzałoby moje przypuszczenia o
                                sprzyjaniu ludożerstwu przez wege-fanaberię. Stawianie na tej samej
                                płaszczyźnie moralnej zabicia człowieka i uboju zwierzęcia może dawać właśnie
                                takie rezultaty. Skoro to wszystko jedno, czy zabija się człowieka, czy krowę,
                                a krowę zjadamy, to równie dobrze można zjeść człowieka.
                                • krakszczur Re: ...dziecię, ja cię uczyć każę 11.01.06, 14:36


                                  -Trochę samodzielności w myśleniu, nie zasłaniaj się zbiorowym autorytetem PWN.

                                  -Fakt, nie masz argumentów, tylko potrafisz upominać. Natomiast mnie nie
                                  upominaj bo to nawet nie zabawne.

                                  -Z ludożerstwem też nie przesadzaj, bo w Polsce to jeszcze karalne. Chociaż w
                                  sumie nie jestem pewien co miałeś na myśli, bo strasznie mętnie się wypisałeś.
                                  • misiu-1 Re: ...dziecię, ja cię uczyć każę 11.01.06, 15:30
                                    krakszczur napisał:

                                    > -Trochę samodzielności w myśleniu, nie zasłaniaj się zbiorowym autorytetem
                                    > PWN.

                                    Tylko taki komentarz potrafiłeś wymyślić samodzielnie? Trzeba było poprosić
                                    kogoś o pomoc.

                                    > -Fakt, nie masz argumentów, tylko potrafisz upominać. Natomiast mnie nie
                                    > upominaj bo to nawet nie zabawne.

                                    Twoja wypowiedź nie wymagała w tej części żadnego argumentu, ponieważ była
                                    merytorycznie pusta. Napomnienia prędzej, choć to rzeczywiście wcale nie
                                    zabawne.

                                    > -Z ludożerstwem też nie przesadzaj, bo w Polsce to jeszcze karalne. Chociaż w
                                    > sumie nie jestem pewien co miałeś na myśli, bo strasznie mętnie się wypisałeś.

                                    Chyba to nie ja się mętnie wypowiedziałem, tylko Ty mętnie nad tym myślałeś.
                                    • krakszczur [...] 12.01.06, 08:28
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • cyberski Re: ...dziecię, ja cię uczyć każę 08.01.06, 19:21
                        Jakby nie patrzeć logika kobieca i tak ma zdecydowaną przewagę nad "logiką pseudowegetariańską" :)))
                        • ggigus misiu, a jakaz to logika zsyla cie na to forum? 08.01.06, 22:46
                          logika bokserska?
                          • pliszkanse Re: misiu, a jakaz to logika zsyla cie na to foru 08.01.06, 23:26
                            ggigus napisała:

                            > logika bokserska?
                            No ten post to powala na kolana i nie pozwala wstać.
          • misiu-1 Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 06.01.06, 16:58
            krakszczur napisał:

            > współczuję tym, którzy (które)robią to z głupoty i kiedyś będzie im smutno

            To nie masz wiele do współczucia. Chyba, że współczujesz też tym, którym będzie
            smutno, kiedy futro im się zedrze i trzeba będzie kupić nowe.
            • krakszczur Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 08.01.06, 18:14
              Obdartym ze skóry fretkom jest już wszystko jedno.
              Ludzie z czasem dojrzewają (niektórzy)i przychodzi refleksja (czasem).
              Zabijanie zwierząt w celach konfekcyjnych uważam za wyjatkowo obrzydliwe.
              Inuici i Czukcze nie mają wyjścia, my mamy.
              • misiu-1 Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 08.01.06, 19:02
                krakszczur napisał:

                > Obdartym ze skóry fretkom jest już wszystko jedno.

                Im jest wszystko jedno jeszcze zanim zaczną być obdzierane z futra.

                > Ludzie z czasem dojrzewają (niektórzy)i przychodzi refleksja (czasem).

                Masz rację. Dlatego wegetarianizm i "obrona zwierzątek" są charakterystyczne
                dla młodych ludzi, z głowami wypełnionymi mrzonkami. Potem dojrzewają (nie
                wszyscy) i mrzonki zastępuje realizm.

                > Zabijanie zwierząt w celach konfekcyjnych uważam za wyjatkowo obrzydliwe.

                Możesz uważać za obrzydliwe co tylko chcesz. Ktoś inny za obrzydliwy uzna np.
                homoseksualizm. Zabijanie zwierząt dla futra niczym nie różni się od zabijania
                zwierząt dla mięsa, czy dla ochrony plonów. Zapewniam Cię, że zwierzę nie ma
                bladego pojęcia, dlaczego je zabijasz. Jest im, jak tym fretkom, wszystko jedno.

                > Inuici i Czukcze nie mają wyjścia, my mamy.

                Naturalne futro jest bardzo dobrym wyjściem. Jeśli komuś to nie odpowiada, nie
                ma żadnego przymusu. Może się ubierać w co innego.
                • marychna31 Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 08.01.06, 22:51
                  misiu-1 napisał:

                  > krakszczur napisał:
                  >
                  > > Obdartym ze skóry fretkom jest już wszystko jedno.
                  >
                  > Im jest wszystko jedno jeszcze zanim zaczną być obdzierane z futra.

                  Przed wkładaniem metalowego pręta z prądem w odbyt czy już w trakcie wkładania?
                  Pytałes jakąs fretkę czy w poprzednim wcieleniu byłeś fretką?
                  • misiu-1 Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 09.01.06, 10:44
                    marychna31 napisała:

                    > Przed wkładaniem metalowego pręta z prądem w odbyt czy już w trakcie
                    > wkładania?

                    Myślę, że po włączeniu prądu na pewno. Samo wkładanie pręta w odbyt nie musi
                    wiązać się ze szczególną katorgą. W każdym razie nie słyszałem, aby geje się na
                    to uskarźali.

                    > Pytałes jakąs fretkę czy w poprzednim wcieleniu byłeś fretką?

                    Nie ma czegoś takiego, jak "poprzednie wcielenie".
                    • ggigus oo, misiu, 09.01.06, 16:09
                      homofobia oprocz weganofobii to tez twoj problem`?
                      • misiu-1 Re: oo, misiu, 09.01.06, 16:35
                        Nic o tym nie wiem, jakobym miał którykolwiek z wymienionych przez Ciebie
                        problemów. Prędzej to Ty masz problem z poprawnym wnioskowaniem. :-)
                • krakszczur Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 09.01.06, 10:24
                  trafiłeś,
                  homoseksualizm też uważam za obrzydliwy
                  • misiu-1 Re: Wszystkie osoby w futrach uważasz za "dziwki" 09.01.06, 10:52
                    krakszczur napisał:

                    > trafiłeś,
                    > homoseksualizm też uważam za obrzydliwy

                    No widzisz. A jednak istnieje grupa ludzi, która tak nie uważa. Pewien włoski
                    parlamentarzysta musiał nawet pożegnać się ze stanowiskiem, kiedy wypowiedział
                    stwierdzenie podobne do Twojego.
                    De gustibus non est disputandum.
      • shamsa Re: pytanie laika 06.01.06, 14:09
        to jest tak naprawde ciekawy problem, bo skora, wlosie itp produkty sa szeroko
        stosowane, czasem nawet sie czlowiek nie domysli np. amortyzatory w wozkach,
        sprzaczki w chlebaku, szczotka, portfel, rzemien w czyms tam. no ogolnie duzo
        tego jest.

        stad moja ciekawosc, bo unikanie takich produktow podobnie to juz jest
        ekwilibrystyka.
        • l2m Re: pytanie laika 06.01.06, 15:53
          Ażebyś wiedziała :) Ekwilibryzują jak nie wiem co. Szczoteczki kupują
          syntetyczne, portfele, paski i tam takie inne – wyłącznie ze skaju, a nawet
          wyszukują, czy aby w butach z tegoż skaju nie trafiło się przypadkiem gdzieś
          kawałka prawdziwej skóry. Powiem Ci co więcej. Oczywiście, takie podejście
          właściwie skazuje ortodoksyjnch wegan na korzystanie ze sprzedaży wysyłkowej –
          otóż bojkotują również dostawców, przyjmujących zlecenia od "nieetycznych"
          klientów (HLS, Covance, większe płacówki naukowe, etc). Nie pamiętam,
          oczywiście, wszystkich bojkotowanych dostawców (mnie to wcale nie jest
          potrzebne do szczęścia) – ale DHL w tej liście jest na pewno.
          ...łatwego życia to oni nie mają. ;)

          PS A co takiego jest w amortyzatorach?
          • shamsa Re: pytanie laika 06.01.06, 21:41
            stary typ czyli caly wozek wisi na paskach
            o ile wiem funkcjonuja do dzisiaj bo sa dobre i niezawodne
          • miska_malcova Re: pytanie laika 12.01.06, 17:15
            a czego DHL taki nieetyczny? :-) a Poczta Polska tez?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka