cyberski
09.01.06, 14:39
... kontaktów wegetariańsko-niewegetariańskich
Mieliście jakieś?
Mi przypominają się na razie dwa...
1. Coś podobnego było niedawno opisywane na tym forum
W moim przypadku było tak, że zaproponowano mi "wegetariańską rybę po grecku". Na moje zdziwienione spojrzenie i pytanie "ale o so chozziii?!" powiedziano, ze to to samo co z rybą, ale bez ryby czyli same warzywa :)))
2. Znajomi wszystkojedzący chcieli mi kiedyś dogodzić (a była to końcówka lat 80-tych, gdy o wegetarianiźmie było odrobinę ciszej niż teraz...) i na mój przyjazd zrobili... kurczaka po wegetariańsku :))))
Dla niewtajemniczonych...
kurczak był zapieczony w przyprawach (ziołowych czyli wegetariańskich) i oleju (tłuszczu wegetariańskim)
Do dziś wspominamy to z rozbawieniem :))))