Dodaj do ulubionych

spaghetti - sen wariata ;-)

28.09.06, 15:23
No jest to przepis wymagajacy specyficznego smaku, przyznaje ;-)

Gotujemy spaghetti /durum - to wazne, bo inne maja tendencje do rozpadania
sie/ na o stopien twardsze od al dente.
Hartujemy przez przeplukanie zimna woda, przelanie odrobina oliwy. Warto
wrzucic pokruszony czosnek (jak wszedzie :-) )
Osobno na rozgrzanej patelni delikatnie poddymiamy (stopien nizej niz
przypalone, stopien wyzej niz rozgrzane ;-) ziarna dyni. Dodajemy odrobine
oliwy oraz kilka okruchow śmierdzącego :-), niebieskiego sera (podpuszczka -
do ustalenia z producentem, ale wiekszość korzysta z bakteryjnej, bo taniej :-
). Zaraz potem wrzucamy makaron.
Potem juz tylko kilka razy podrzucamy calosc na patelni nad ostrym ogniem by
sie wymieszalo/makaron przeszedl smakami i zlapal temperature - i gotowe.

Smierdzi jak diabli, ale smaczne :-). Dymny smaczek przypalonych ziaren z
dyni + ser buduje nową jakość. Dobre do ostrych białych win.

Inne propozycje na spaghetti?
Obserwuj wątek
    • cyberski Re: spaghetti - sen wariata ;-) 28.09.06, 15:30
      Spagetti to nie, bo moja córka za bardzo by się umęczyłą przy jedzeniu (a dla siebie samego to mi się nie chce), ale...

      Makaon z sosem serowym zrobionym z dużej ilości dobrego żółtego sera, śmietany, ziół prowansalskich no i oczywiście czosnku to jest to co "Cyberski i s-ka" jadają dość często :)
      • domwziemi Re: spaghetti - sen wariata ;-) 28.09.06, 16:19
        A - to jestes blisko wersji 'carbonara'.
        Ja ja czasami robie, uzywajac najczesciej sosu bbq. Jak ktos chce go zrobic
        sam - to prosze, ale dlugo trwa (karmel, warzywa, gotowanie, przecieranie itd).
        Ja kupuje.
        Więc oliwa+czosnek na patelnie. Do tego troche sosu bbq (chodzi o ten 'dymny'
        smak carbonary - ale nalezy uwazac, by sos nie wyszedl za ciemny). Osobno w
        misce ucieramy żółtka+biały pieprz+odrobina galki muszkatolowej - można na
        koniec ucierania dodać śmietany, ale to jak kto lubi. No i parmezan.

        Spaghetti (albo ogolnie makaron ;-) - ten o stopien twardszy od al dente ) - na
        patelnie, by sie podgrzal, wylaczyc gaz i wlac przygotowany sos.
        Przemieszac i jesc :-)

        Zero skladnikow, a mnostwo smaku :-)
    • chihiro2 Re: spaghetti - sen wariata ;-) 28.09.06, 19:53
      Ja gotuje czasem (oprocz roznych wloskich sposobow) takie inne spaghetti, z
      dlugim makaronem japonskim soba (gryczany), w sosie z masla orzechowego z
      czerwonym tajskim curry i imbirem, do tego daje cos w rodzaju groszku cukrowego
      (mangetout), malutkie kukurydzki, pedy bambusa, marchewke i papryke, na to
      jeszcze orzeszki ziemne albo nerkowce.
      • ggigus spagheti sie nie hartuje!! 29.09.06, 13:55
        trzeba dodac do gotowania troche oliwy - lyzke - i duzo wody, to sie nie bedzie
        kleic
        a ja lubie bolognese wege - z soczewica, marchewka, cebula, czosnkiem i konc.
        pomidorowym i pietruszka na koniec
        • cyberski Re: spagheti sie nie hartuje!! 29.09.06, 14:27
          Hartuje się...
          Jeśli oczywiście ktoś ma ochotę i jeśli uważa, że przepis to co najwyżej źródło
          inspiracji, a nie "dogmat" :)
          • ggigus niestety, makaronu sie nie hartuje 29.09.06, 14:39
            to barbarzynski, polski zwyczaj
            Wlosi tego nie robia - oliwa to tajemnica
            • cyberski Re: niestety, makaronu sie nie hartuje 29.09.06, 14:41
              Tam zaraz...
              Jak komuś smakuje to dlaczego nie?
              Może być i po barbarzyńsku byle smacznie :)))
              • chihiro2 Re: niestety, makaronu sie nie hartuje 29.09.06, 14:49
                To chyba zalezy, czy chce sie, by sos oblepial makaron czy nie. Ja jem tylko z
                pelnoziarnistej maki, gryczany albo pelnopszenny, gotuje w wodzie, nie sole
                nigdy, nie dodaje oliwy, nie plucze potem w zimnej wodzie. Niewazne, czy robie
                po wlosku czy nie. Wlosi jedza makaron z bialej maki, co mi nie odpowiada, w
                dodatku daja wiecej makaronu niz sosu, co tez mi sie nie podoba. Makaron ma byc
                niewielka porcja, glowna czesc dania stanowi sos z warzywami.
              • ggigus jak komus smakuje, to owszem 29.09.06, 14:53
                ale sa reguly gotowania, ziemniakow tez sie nie hartuje
                • ggigus niehartowanie makaronu 29.09.06, 14:55
                  ponadto nie chodzi o smak, bo az takiej roznicy w smaku nie ma
                  Polacy nie sa znawcami gotowania makaronu, w ogole nie sa znawcami makaronu, ze
                  wspomne makaron czetrojajeczny
                  makaron sie klei, bo jest za malo wody, a ponadto oliwa
                • cyberski Re: jak komus smakuje, to owszem 29.09.06, 14:55
                  No, ale reguły są dla ludzi, a nie ludzie dla reguł, jeśli wolno mi
                  sparafrazować cytat z Biblii...
                  Gdyby ktoś miał ochotę hartować ziemniaki to w końcu jego żołądek i jego
                  język :)))
                  • ggigus ale to, drogi fundamentalisto cyberski, 29.09.06, 14:58
                    zarzucasz mi domgatyzm
                    mie to zwisa, czy masz pojecie o gotowaniu i nie hartujesz, czy nie masz pojecia
                    i hatrujesz, ale nie tlumacz wlasnej niewiedzy smakiem makaronu i dogmatyzmem innych
                    • cyberski Re: ale to, drogi fundamentalisto cyberski, 29.09.06, 15:01
                      Za chwilę zamiast o żarciu może być o głupotach...
                      Więc może raczej poproszę o następny przepis zamiast prowadzić pustą
                      dyskusję :)))
                      • ggigus nie chcesz pustej dyskusji, to jej NIE zaczynaj 29.09.06, 15:09
                        to proste
                        a przepis?chetnie
                        prosty, wloski olio e alghio (albo jakos tak, pisownia wloska NIE jest moja domena)
                        duzo wody birzemy, solimy, dodajemy oliwe i gotujemy, wrzucamy makaron
                        spahgetti, nie lamiac go (prosta metoda, wkladamy ten dlugi makaron z jednej
                        strony do goracej wodyi kiedy mieknie, dociskamy i mamy makaron w garnku)
                        kiedy woda sie gotuje, bierzemy duzo czosnku (ja biore glowke, ale jestem hard
                        core) i duzo oliwy (no, 3, 4 lyzki), papryczke pepperoni, ktora drodniutko
                        kroimy, potem smazymy czosnejk i pepperoni krotko na blond, dodajemy pol
                        szklanki, troche mniej nawet wody z makaronu, duismy 4 min. na malym ogniu,
                        mozna dodac pietruszki, przyprawic oliwa ew. maslem, pieprz, sol
                        NIEhartowany makaron odcedzamy, na dno garnka mozna dodac troche solu, aby sie
                        nie kleic
                        cieply makaron serwujemy, polewamy sosem
                        do tego polecam salatke z warzyw sezonowych z sosem vinagraitte
                        • domwziemi Re: Dzieki za przepis ;-) 29.09.06, 18:39
                          Zaraz sprobuje.
                          Wiesz, z tym hartowaniem - nie hartuje, gdy smaże makaron z warzywami, etc -
                          czyli gdy chce by makaron i sos/skladniki w miarę się połączyły.
                          Muszę jednak przyznać, że jeżeli mam intensywny sos i dobry makaron - lubię
                          czuć niezależne dwa smaki. Wtedy wolę hartowany.

                          Co do ideowej warstwy dyskusji - wolność mojej pięści jest ograniczona li tylko
                          bliskością twego nosa ;-P
                          Ogólnie nie uznaję 'się nie robi'. Albo ja robię, albo ja nie robię. Kucharz
                          solipsystyczny :-).
                          • cyberski Re: Dzieki za przepis ;-) 02.10.06, 10:15
                            No w moim prypadku "hartowanie" ma jeszcze jedną wielką zaletę...
                            Nie muszę czekać z jedzeniem aż makaron będzie zimny :)))
    • cyberski Re: spaghetti - sen wariata ;-) 29.09.06, 14:38
      Nie spagetii ale dobre...
      Ugotować makaron, wymieszać z dużą (uznaniową) ilością drobno posiekanej natki
      pietruszki, kopru i bazylii...
      Odrobinę potraktować olejem lub oliwą i chwilę podsmażyć na patelni...
      Mozna jeść samo, można dodać do jedzenia jogurt lub śmietanę...
      Czosnek przed podsmażeniem też jest niczego sobie :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka