Dodaj do ulubionych

żywienie dzieci

28.09.06, 22:08
Witajcie. Niedawno urodziłam cudnego synka. Maly ma 5 mies. Chcielibysmy z
mezem, aby podobnie jak my nie jadł mięsa. Czy są tu mamy, które mogłyby
podzielic sie doswiadczeniem w żywieniu tak małych dzieci. Aktualnie
zaczelismy mu urozmaicac diete (opocz mleka)i podajemy mu przeciery warzywne,
herbatki owocowe, ziołowe, wode, nektary i soki dla dzieci.
Napiszcie jak czują sie Wasze dzieci, na co zwrócic uwage, czego unikac itp.

Najlepiej potwierdzcie, ze to słuszna i mądra decyzja, zeby małego tak
odzywiac;)bo niemal kazdy kto slyszy o tym, ze synek nie bedzie jadl miesa
patrzy na mnie jak na morderczynie wlasnego dziecka i straszy ...:(
Bede wdzieczna za kazdy wpis zwiazny z tym tematem.
Oczekuję wpisów tylko od rodziców, nie interesuja mnie teoretyczne rozważania.
Podzielcie sie uwagami:)

serdecznie pozdrawiam
Aga
Obserwuj wątek
    • chihiro2 Re: żywienie dzieci 28.09.06, 22:18
      Ja nie jestem jeszcze mama, ale nie wyobrazam sobie, zebym miala moje dziecko
      karmic miesem - w koncu bede chciala dla niego dla najlepiej.
      Podsuwam Ci kilka linkow, ktore moga Cie zainteresowac:
      vege.spinacz.pl/str.php?dz=65&id=728
      vege.spinacz.pl/str.php?dz=65&id=1819
      www.vegsoc.org/info/familyindex.html
      Powodzenia!
      • pasta_i_basta Re: żywienie dzieci 01.10.06, 20:42
        Dzięki wielkie za wsparcie i ciekawe linki :)
        Pozdrawiam serdecznie
    • mamuska_samuska Re: żywienie dzieci 29.09.06, 16:46
      Gratuluje ci decyzji. Ja uwazam, ze jest najlepsza jaka moglas podjac. Ja
      niestety przeszlam na wegetarianizm w momencie kiedy moje dziecko mialo
      poltorej roku, ale zawsze bardzo zalowalam, ze wogole kiedykolwiek karmilam ja
      miesem. Na szczescie nie byl to bardzo dlugi okres, bo okolo pol roku. Byl to
      okres kiedy bylam w domu, wiec bylo mi latwiej przygotowywac zdrowa diete
      wegetarianska. Mala tez dopoki nie poszla do przedszkola (niestety) nie
      zetknela sie z cukrem. Jesli chodzi o opinie innych, to mnie duzo pomogly
      spotkania/wyjazdy organizowane przez Wegetarianski Swiat i spotykanie tam
      takich samych mam jak ja. Ci z najblizszego otoczenia (rodzice z obu stron
      szczegolnie) nigdy nie zaakceptowali naszego wyboru.
      W kazdym razie przez pierwsze 2-3 lata Mala zyla na domowych
      postach/pasztetach, mleku sojowym domowej roboty, razowym chlebie, owocach z
      ogrodkach i warzywach wszelkiej masci. Unikalam soli i cukru. Byla w swietnym
      stanie zdrowia. Dopiero okres przedszkola zmienil to troche. Bylam w stanie
      donosic wegetarianskie obiadki, ale Mala dostal tam swoje pierwsze slodycze, bo
      ciacho na deser to ich pomysl na zdrowy posilek :(
      W kazdym razie, mam teraz w domu 13-letnia wegetarianke. Jak to nastolatka
      troche za duzo je junk food ;) Ale generalnie moge powiedziec, ze przezyla
      moje "wegetarianskie tortury" i jest zywym (i zdrowym) przykladem na to, ze
      mozna wychowac dziecko na diecie wegetarianskiej (sic!). Dodam, ze rowniez, ze
      dieta ta oprocz wplywu na cialo miala wielki wplyw na jej "dusze". Jest ona
      wielka wolowiniczka o prawa zwierzat, przeciwniczka noszenia futer, itp itd.
      Przyklad: rozsylala ostatnio petycje do wszystkich kolezanek ze szkoly
      przeciwko sposobie w jaki zlapano mysz znaleziona w szkole! Uzyta lapki z
      klejem, ktora rani mysz. Mala byla naprawde oburzona. Nie zapomne jej protestu
      w 1 klasie, kiedy otwarcie oparla sie calej klasie i stanela w obronie ...
      much, ktorym jej koledzy wyrywali skrzydelka. Mysle, ze takie "skutki"
      wegetarianskiej diety, sa nawet bardziej cenne niz te zdrowotne. Powodzenia i
      sorki za to rozgadanie ;)
      • pasta_i_basta Re: żywienie dzieci 01.10.06, 20:19
        Hej:) Bardzo serdecznie CI dziękuje za słowa otuchy:) i fantastycznie długi
        post:) Życze Całej rodzince dużo zdrówka :)

        Aga
      • pasta_i_basta Re: żywienie dzieci 01.10.06, 20:29
        Napisz mi jeszcze proszę czy podawałaś wit. z gr. B.
        Jesli tak to kiedy i jakie konkretnie ( B- kompleks?)
        pozdrawiam
        • mamuska_samuska Re: żywienie dzieci 06.10.06, 17:24
          Nigdy nie dawalam Malej witamin .... jakos nie bardzo wierze w "sztuczne"
          witaminy i ich przyswajalnosc przez nasz organizm. Duzo roznorodnych warzym i
          owocow (przydomowy ogrodek pomogl)! Duzo slonca i spacerow. Teraz jest troche
          inaczej. Zyje w duzym miescie w bloku. Mialysmy pare lat bardziej "junkowatych"
          ze wzgledu na sytuacje rodzinna. Bralysmy multiwitaminy na koniec zimy i
          wczesna wiosne. Tutaj (Toronto) jednak zima jest dluga i to sie odbija. Od
          jakiegos czasu odkrylam jednak firme dowozaca organiczne produkty do domu, wiec
          od paru tygodni ladujemy sie naturalnymi witaminkami ;) Zarowna moja corka jak
          i ja wyniki mamy dobre.
    • jolantusia1 Re: żywienie dzieci 29.09.06, 19:30
      he he skąd ja to znam. Jestem weg od ponad 15 lat. Mój Starszy syn, obecnie 13
      latek nie jadł mięsa. Jak chodziłam do lekarza na kontrole to nigdy nie
      przyznałam się że nie je mięsa. Syn nigdy nie chorował. po raz pierwszy podłapał
      coś już w szkole chyba 2 lata temu. Najważniejsze żebyś dawała dziecku
      urozmaicone pokarmy i ważne - kolorowe. Wtedy dzieci chętniej jedzą. Zresztą
      sama pewnie wiesz. Od około roku podawałam mojemu młodemu zboża, najpierw
      zmielone potem jak był starszy w całości. Uwielbiał pszenicę z rodzynkami i
      orzechami. Można też wtedy wprowadzić mleko sojowe i zierenko fasoli ugotowanej.
      Dosłownie. Aha i zapomniałam dodać. Teraz mam 7 miesięcznego synka i tez
      zamierzam go tak prowadzić. Ale na razie dostał tylko raz łyżeczkę soku
      jabłkowego. Oj rozpisałam się. Pozdrawiam
      • pasta_i_basta Re: żywienie dzieci 01.10.06, 20:43
        Tobie równiez dziękuje za odpowiedz.
        Wszystkiego naj
        • mordaruda Re: żywienie dzieci 03.10.06, 15:16
          Mój synek ma roczek, chodzi do żłobka więc choruje, ale coraz mniej. nie podaję mu witamin, je bardzo dużo owoców, warzyw. Plusem diety wege dla dziecka, jest to że jakoś łatwiej nauczyć zdrowych nawyków. Tez na mnie czasami patrzą jak na potwora, dopóki nie zobaczą mojego syna w akcji czyli przy żarciu. Nie trzeba go namawiac na owoce, kiszone ogórki, maślankę. Urodził się duży i tak zostało. Jest żywym zaprzeczeniem stereotypu mniejszego, chuchrowatego wegetariańskiego dziecka. Zapraszam na forum wege.dzieciak i jak masz ochotę możesz wysłac mi maila, chętnie podzielę sie swoimi mizernymi na razie doświadczeniami. Sorki za literówki, ale zbieram się do domu i po małego.
    • ewa.bednarczyk.witoszek [...] 01.10.06, 22:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ollaboga77 Re: żywienie dzieci 09.10.06, 17:13
      Gratuluje Wam podjęcia decyzji o byciu wege jak i o dziecku, że je od małego
      jak vege.

      Ludzie mają jakieś dziwne stereotypy myślowe typu, że bez mięsa człowiek nie
      bedzie miał siły żyć i pracować i jakoby mięso miałoby w tym pomóc.

      Boszeeee.. sama się na to nabrałam "dzięki" moim bliskim, choć kierunek pare
      lat temu miałam dobry !!!

      A tak experymentując popadłam w jeszcze większe tarapaty niż można sobie
      wyobrazić!!


      Jeśli mi bede dane być mamą to tylko vege!!!
      pozdrówka
      Olla
    • ollaboga77 Re: żywienie dzieci ... 09.10.06, 20:24
      Swoją drogą warto jeszcze mieć partnera, który tak sie odzywia albo ewentualnie
      jest na TAK dla vege!!!

      Jak kiedys takiego znajdę;) ... to sie pochwalę;)
      • alispo Re: żywienie dzieci ... 12.10.06, 12:37
        kopalnia wiedzy: wege.dzieciak.pl
        veggie.pl
      • pasta_i_basta Re: żywienie dzieci ... 15.10.06, 01:08
        Moj mąż też jest wege :)
        Pozdrawiam i życzę wege-partnera;)
      • gothinka Re: żywienie dzieci ... 11.12.06, 11:42
        o tak , to bardzo ważne żeby mieć partnera wege, ja niestety nie mam takiego, tzn mam ale nie wege :(, przeciwko on nie jest ale też nie jest za. I dlatego jak będę miała dziecko to niestetety nie będzie pewnie wege, czego bardzo żałuję
    • ollaboga77 Re: żywienie dzieci 15.10.06, 13:09
      nie mam vege męża nie mam nawet faceta by był. Jest bosko, bo tym bardziej ne
      bedzie dzidzi... ale co tam..

      Grunt to umieć korzystać zżycia o czasie;)
    • tea-sci Re: żywienie dzieci 18.10.06, 19:06
      witaj, nasza corka ma 1,5 roczku i od tego czasu poki co nic miskowego nie dostala. Sami oboje nie jadamy miesa od 14 lat. Nigdy nie dawalismy zadnych specjalnych witamin malutkiej, poki co wszytsko dostaje w mleku bo ciagle zjada flaszke kaszki z mlekiem. Generalnie jada wszytsko i strasznie lubi wszystko co zielone, widzac salate np nie potrafi obejsc sie tylko kanapka bez niej :). Zycze abys rpwniez wytrwala w decyzji odnosnie tego aby dziecku w przyszlosci miesa nie podawac bo jest ono zupelnie zbedne wbrew ciaglym twierdzeniu lekarzy ze jest inaczej.. ;) POzdrawiam
      • ollaboga77 Re: żywienie dzieci 19.10.06, 18:26
        Chyba takim niezłym przykładem vege człowieka jest Maja Ostaszewska prawda?

        Ja się nie boję nie jadać mięsa, powiem więcej ono mi szkodzi. Przekonałam się
        nie raz i nie dwa. Dlatego swoje dzidzi będę chronić.

        Poza tym o dziwo bezmięsne żywienie odmładza. I to jest niesamowita sprawa.
    • muka77 Re: żywienie dzieci 23.10.06, 08:48
      Czesc
      Nie chce wkladac kija w mrowisko, ale wydaje mi sie, ze to kwestia indywidualna,
      to czy mozna czy nie mozna jesc miesa. Niestety nie tylko wybor stylu zycia -
      nie jem bo uwazam to za sluszne itp. Np w moim przypadku dieta wegetarianska
      jest wlasciwie zabojcza. Tak samo w przypadku mojego dziecka. Tak wiec jesli sie
      zdecydujesz na wegetarianizm dla swojego dziecka, rob mu czesto morfologie (w
      tym tez poziom zelaza), raz do roku tez badaj poziom pierwiastkow w organizmie,
      niezbedne sa tez suplementy witamin (dokladniejsze informacje w fachowej
      literaturze). Pewnie o tym wiesz :), ale musialam to napisac, dieta
      wegetarianska nie polega na wyeliminowaniu miesa z jadlospisu, musi byc madrze
      zaplanowana.
    • ollaboga77 Re: żywienie dzieci 23.10.06, 15:40
      a czy to ma związek z grupą krwi O ?

      NO ja mogę być vege i bardzoooo mi to służy szczególnie psychicznie i na
      sylwetkę. I uwielbimam tę świeżość po owocach i warzywkach. Tę lekkośći.
      • muka77 Re: żywienie dzieci 23.10.06, 16:02
        ollaboga77 napisała:

        > a czy to ma związek z grupą krwi O ?
        >
        > NO ja mogę być vege i bardzoooo mi to służy szczególnie psychicznie i na
        > sylwetkę. I uwielbimam tę świeżość po owocach i warzywkach. Tę lekkośći.

        A to pytanie do mnie?
        • ollaboga77 Re: żywienie dzieci 23.10.06, 18:14
          tak jak najbardziej. z czego wynika zabójczość vege stylu zycia?
          • muka77 Re: żywienie dzieci 24.10.06, 08:44
            :) to chyba nie jest zabojcza dieta, jak mysle i na pewno bardzo fajna i zdrowa,
            sama kiedys bylam wegetarianka. Wiem, ze jednak sa osoby, ktore jak ja maja
            sklonnosc do anemii (mozliwe, ze to tez kwestia genow, grupy krwi) w moim
            przypadku nie bylo mowy o suplementach (ostra alegria na wszelkie zelazo w
            tabletkach) i dieta prowadzila do anemii, ktora zagrazala mojemu zyciu, poniewaz
            byla dosc ostra. Dieta wegetarianska wiaze sie (wg mnie) ze zdrowym trybem zycia
            i ogolnie z innym spojrzeniem na swiat, implikuje wiele pozytywnych rzeczy
            (ekologie, sprzeciw dla agresji itp), ale jak podkreslam, dieta musi byc madrze
            prowadzona.
            • muka77 Dodam jeszcze... 24.10.06, 08:51
              Tak wiem, ze sa naturalne suplementy zelaza, nie chemia, np "pola zieleni"
              zelazo uzyskane z pasternaka lucerny i jeszczesze innych roslin, tego niestety
              nie moglam przyjmowac, bo mam ostra alergie na wszelkie trawy, wiec odpadlo to
              rowniez. Na szczescie moj przypadek, jest raczej bardzo rzadko spotykany. W
              kazdym razie ja musialam zmienic diete.
    • pol-nick Re: żywienie dzieci 24.10.06, 16:24
      Każdy człowiek może być wegetarianinem.
      Każde dziecko (ludzkie) jest człowiekiem.
      • muka77 Re: żywienie dzieci 24.10.06, 16:43
        pewnie, ze kazdy moze, ale niektorym jest troche ciezej :).
        • pol-nick Re: żywienie dzieci 24.10.06, 16:49
          Jasne :)
    • w_r_o_c_l_a_w_i_a_n_i_e [...] 12.12.06, 15:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • samotna-mamusia Re: żywienie dzieci 13.12.06, 00:14
      Ja mam trzy sztuki małych wegetarian w domu 6,4 i 2 latka i osobiście uważam że
      nie ma lepszej diety. Jedynie mąż jest mięsożerny, ale rzadko bywa w domu bo
      ciągle pracuje, więc padlinkę spożywa sobie głównie poza domem :-)

      Moje dzieci nigdy miłością do mięsa nie zapałały mimo że okazji mają wiele, a
      ja absolutnie nie zabraniam. Babcie oczywiście machają dzieciakom mięskiem
      przed nosem, ale bez powodzenia. Moje córeczki kiedyś w końcu spróbowały i
      zgodnie stwierdziły że śmierdzi i że fuj i na tym temat się zakończył.
      Natomiast mój najmłodszy synek nawet nie ma mowy żeby wziął mięso do ust
      chociaż babcia jedna i druga kusiła nie raz.

      Witamin sztucznych raczej unikamy, badania są ok, dzieci praktycznie nie
      chorują. Oczywiście problem słodyczy pojawił się w okresie przedszkolnym, ale
      rozwiązałam go dość skutecznie - słodycze można jeść do woli raz w tygodniu w
      sobotę (bez ograniczeń) - i po kilkukrotnym obżarstwie słodyczowym i
      późniejszym nienajlepszym samopoczuciu sami odpękli, owszem zjedzą jakiegoś
      batonika czy dwa, popiją fantą czy innym takim swiństwem, myją zęby i na tym
      koniec.

      Dla porównania, synek mojej przyjaciółki od 6 mies życia karmiony zupką z
      mięskiem (bo takie zdrowe przecież) ciągle choruje, infekcje, anginki, kaszelki
      itp. do tego ma alergię i praktycznie nie wychodzą od lekarza, ale o zmianie
      diety nie ma mowy bo to ja jestem ta "stuknięta" :-)
      Jedną mam radę - nie przesadzać z soją, soja wcale taka zdrowa nie jest, a
      białko z nabiału + strączkowe spokojnie wystarcza. Nie mówie żeby soi i
      przetworów nie jeść, ale bez przesady. I co najważniejsze znajdź rozsądnego
      pediatrę, który niekoniecznie musi być wege czy prowege, wystarczy że uszanuje
      Twoją decyzję i nie będzie przy każdej wizycie patrzył na Ciebie jak na wyrodną
      matkę wariatkę, której życiowym celem jest pozbawić biedne dziecko białka i
      żelaza. I nie słuchaj żadnych straszeń itp. Musisz pamiętać że to Ty jestes
      matką i to Ty najlepiej wiesz co jest najlepsze dla Twojego dziecka. Ja z
      własnego doświadczenia mogę powiedzieć że to bardzo madra i sluszna decyzja.
      • ollaboga77 Re: żywienie dzieci 13.12.06, 00:20
        wow jestem pod wrażeniem Twojej wypowiedzi mamusiu :-)
        <BRAWO>

        całusy dla mauszków młua od ciotki Oli :-)
        • samotna-mamusia Re: żywienie dzieci 13.12.06, 00:28
          no rzeczywiście strasznie się rozpisałam :-) aż sama się dziwię
          • ollaboga77 Re: żywienie dzieci 13.12.06, 00:34
            nawet nie masz pojęcia jak ja marzę o takiej ŚWIĘTEJ TRÓJCY... tylko chłopa
            brak... a może właśnie vege byłby najodpowiedniejszy choć ja sama vege od
            niedawna, ale nie mogę jeść mięsa bo jest dla mnie za cięzkie....


            pozdrówka
            Olla
      • ollaboga77 Re: żywienie dzieci 13.12.06, 00:38
        Mamusiu rozpisz się jeszcze co jecie zwykle ;-) prosimy ;-)
      • rrush [...] 15.12.06, 13:41
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • princesswhitewolf Re: żywienie dzieci 15.12.06, 16:41
      algi spirulina chlorella zawieraja b wysoka zawartosc witaminy B12 zwlaszcza i w
      ogole wit B. To jest naturalny srodek witaminowy. Zawiera wszystko oprocz wit C
      o ktora najlatwiej. Chemi jesc nie polecam bo nawet syntetyczne witaminy maja
      uboczne zachowania.
      • l2m Re: żywienie dzieci 15.12.06, 18:24
        Spirulina żadnej B12 nie zawiera. Zawiera pseudowitaminę, która nie tylko nie
        posiada właściwości biologicznych prawdziwej B12, ale nawet przeszkadza we
        wchłanianiu tej ostatniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka