Dodaj do ulubionych

Wasze ulubione potrawy

09.02.07, 08:41
podzielcie się przepisami! Ja przepadam za tą zupą:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,51492967.html
tylko daję wywar warzywny albo bulion wegetariański.
Obserwuj wątek
    • brumbak Re: Nasze ulubione potrawy 09.02.07, 09:03
      są inne niż Twoje

      nie psuj ludziom apetytu podajac na forum vege linki do przepsiów z kaczka czy
      zrazami ( jak niżej

      wróć może na forum kuchnia z miesem
      tu jest forum kuchnia-wegetarianizm

      poughkeepsie napisała:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=39994708&a=40043342
      nie zrobię papryk, buuuuu ;-)
      A gwoli ścisłości, do autora wątku jak już to "niestandarDowo".
      U mnie jajka, pasztet, jakies mięso na zimno, sałatki, Z ciast pascha i keks.

      tu linka do prawdziwego śląskiego obiadu: - poughkeepsie 22.01.06, 21:25
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=29535586&a=29535586
      przygotowanego przez Ślązaczkę. Jak ściągasz to z właściwego źródła ;-)
      • poughkeepsie nie rozumiem? 09.02.07, 09:11
        podałam linka do zupy, która bez problemu może być wegetariańska, co Ci w niej
        tak bardzo przeszkadza? Co do linka podanego przez Cebie to związku z tematem
        nie widzę, bo ja nie podawałm tych dań jako mojego ulubione. Poza tym ja widze,
        nie mieści Ci się w głowie, że można coś przygotować, np.: da rodziny, która
        nie jest wegetarianska, a samemu tego nie jeść??? I to chyba Ty psujesz humor -
        przede wszystkim sobie (bo ja taka nadwrażliwa nie jestem żeby mdleć widząc
        kaczkę w przepisie) podając linka do pasztetów, kaczek itp.
        Doczekam się odpowiedzi na temat? jak jest Twoja ulubiona potrawa wraz z
        przepisem. Ciągle też czekam na przepis na szarlotkę z maką razową.
        Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje tak btw.
        • rd1993 Re: nie rozumiem? 09.02.07, 10:11
          poughkeepsie napisała:
          >ja widze,
          >
          > nie mieści Ci się w głowie, że można coś przygotować, np.: da rodziny, która
          > nie jest wegetarianska, a samemu tego nie jeść???

          poughkeepsie napewno jesteś WEGETARIANKA czy poprostu nie jesz mięsa ?
          bo widzisz - to duża róznica...
          mi - jako wegetariance też nie mieści sie w głowie przygotowanie mięsnej
          potrawy rodzinie
          bo dlaczego miałabym sie przyczyniać do zabijania zwierząt ?

          jak traktujesz wegetarianizm tylko jako diete to nieporozumienie
          bo nie da sie go oddzielić od tego co jest jego istotą
          tj. niezgody na zabijanie zwierząt


          p.s. a mięsnej rodzinie i znajomym serwuje swoje wege jedzenie - i są zachwyceni
          jeśli ktoś nijak bez mięsa nie może to musi sobie sam kotleta dosmażyć
          • misiu-1 Re: nie rozumiem? 09.02.07, 10:29
            rd1993 napisała:

            > poughkeepsie napewno jesteś WEGETARIANKA czy poprostu nie jesz mięsa ?
            > bo widzisz - to duża róznica...

            Nie ma różnicy. Wegetarianin to ktoś, kto po prostu nie jada mięsa.

            > mi - jako wegetariance też nie mieści sie w głowie przygotowanie mięsnej
            > potrawy rodzinie
            > bo dlaczego miałabym sie przyczyniać do zabijania zwierząt ?

            Tobie się nie mieści, a innemu się zmieści. Być może masz po prostu zbyt mało
            pojemną głowę. Na szczęście nie wszyscy muszą być tacy jak Ty. :-)

            > jak traktujesz wegetarianizm tylko jako diete to nieporozumienie
            > bo nie da sie go oddzielić od tego co jest jego istotą
            > tj. niezgody na zabijanie zwierząt

            Wegetarianizm jest niejedzeniem mięsa i to wszystko. Motywacje mogą być (i są)
            rozmaite.
            • poughkeepsie a koniecznie muszę się tłumaczyć? :) 09.02.07, 10:39
              pl.wikipedia.org/wiki/Wegetarianizm
              tu definicja, z którą się zgadzam. Ja nie jem z pobudek moralnych, ale tak samo
              jak nie mam ochoty być nawracana na jedzenie mięsa tak samo nie bedę prowadzić
              krucjaty wobec innych. Życie weryfikuje wiele poglądów i wymusza kompromisy.
              Owszem, przygotowuję potrawy mięsne samemu ich nie jedząc i nie będę się wdawać
              w dyskusję na ten temat. Każdy ma własne sumienie i niech postępuje zgodnie z
              nim.
              Możemy wrócić do meritum związku? Doczekam się jakiś przepisow? Czy tutaj
              każdy, nawet najbardziej błahy wątek musi się kończyć na dyskusji o ideologii i
              ocenianiu innych? Chyba nie mam siły na to forum....
              • poughkeepsie do meritum WĄTKU oczywiście :) nt. 09.02.07, 10:39

              • rd1993 Re: a koniecznie muszę się tłumaczyć? :) 09.02.07, 10:46
                nie chodzi o TŁUMACZENIE SIE - naprawde NIE
                jasne że to TWOJA sprawa - Twoje sumienie

                ale zrozum też wegetarianina który został wegetarianinem
                bo - na ile jest to możliwe - nie chce sie przyczyniać do zabijania zwierząt
                zresztą nie chodzi tylko o zabijanie ale to w jakich warunkach są chodowane...
                dla takiego wegusia mięso zwierzęcia = mięso ludzkie
                ugotowałabyś kanibalowi bo on je a Ty nie ?

                widze że poczułas sie zaatakowana
                a to nie o to chodzi
                chodzi o uczciwe i jasne postawienie sprawy
                i kwestia nazewnictwa sie tutaj liczy

          • magdaksp Re: nie rozumiem? 06.03.07, 23:10
            bardzo ciekawa teoria.czyli co,jeśli podaje moim kotom suchą karmę(składająca
            sie z 40 %mięsa)albo mokra zawierająca 90%mięsa to nie jestem wegetarianką
            tylko nie jem mięsa?bo przecież kupując im karmę przyczyniam się do zabijania
            zwierząt!może powinnam z moich trzech kotów także zrobić wegetarian?wtedy
            zasłużyłabym na to zaszczytne miano?
            • rd1993 Re: nie rozumiem? 07.03.07, 08:47
              nietrafne porównanie

              domowy kot czy pies nie ma mozliwości samemu sie obsłużyć
              wiec musisz mu przygotowac jedzenie
              ludzcy członkowie rodziny mają rączki i jesli nie odpowiada im wege jedzenie
              które robisz
              maja po dwie łapki i sami sobie mogą poradzić

              jestes w stanie zobaczyć tą różnice ?
              • slawekopty Re: nie rozumiem? 07.03.07, 09:01
                rd1993 napisała:


                > ludzcy członkowie rodziny mają rączki i jesli nie odpowiada im wege jedzenie
                > które robisz
                > maja po dwie łapki i sami sobie mogą poradzić

                Bardzo fajna rada ;) ciekawe czy udzielisz jej jakiejś mamuśce która będzie miała w domu dziewczynkę odmawiającą jedzenia mięska ;P
                • vegol Re: nie rozumiem? 07.03.07, 09:12
                  udzielić to udzieli, ale że dla tej mamuśki to nie będzie żaden argument to już
                  inna sprawa ;) a co powiecie na sytuację, kiedy to rodzice "zmuszają" dzieci do
                  diety wegetariańskiej, a te żebrzą po rodzinie o kanapki z szynką, kiełbaskę i
                  jajka? jak podrosną pewnie całe kieszonkowe zostawią w MacDonaldzie albo u Turka...
                  • rd1993 Re: nie rozumiem? 07.03.07, 12:02
                    vegol napisała:

                    >jak podrosną pewnie całe kieszonkowe zostawią w MacDonaldzie albo u Turk
                    > a...

                    taa jasne... bardzo prawdopodobne
                • rd1993 Re: nie rozumiem? 07.03.07, 12:04


                  > Bardzo fajna rada ;) ciekawe czy udzielisz jej jakiejś mamuśce która będzie mia
                  > ła w domu dziewczynkę odmawiającą jedzenia mięska ;P

                  sławuś nie kumasz że dziecko moze bez problemu jesc to co mamusia (w tym
                  przypadku wege mamusia)
                  w przeciwieństwie do kotka i pieska
                  że tez trzeba Ci ciagle tłumaczyć oczywiste rzeczy...
                  • slawekopty Re: nie rozumiem? 07.03.07, 14:34
                    rd1993 napisała:


                    > sławuś nie kumasz że dziecko moze bez problemu jesc to co mamusia (w tym
                    > przypadku wege mamusia)
                    > w przeciwieństwie do kotka i pieska
                    > że tez trzeba Ci ciagle tłumaczyć oczywiste rzeczy...

                    Żabko ;) ale tylko takie które może sobie w razie czego samo zrobić jedzonko, w przeciwnym razie musi jeść to co jej mamusia daje ;P
                    że tez trzeba ci takie kumania tłumaczyc ;)
                    • rd1993 Re: nie rozumiem? 07.03.07, 22:42
                      > Żabko ;) ale tylko takie które może sobie w razie czego samo zrobić jedzonko, w
                      > przeciwnym razie musi jeść to co jej mamusia daje ;P
                      > że tez trzeba ci takie kumania tłumaczyc ;)

                      Sławuś wytłumacz o co Ci chodzi - bo zagmatwałeś sie strasznie
                      bo:

                      1.ja mówie koleżance że wegetarianie nie mają obowiązku robienia mięsnych potraw
                      bo to wbrew im przekonaniom (podobnie jak dla Ciebie Sławuś byłoby problemem
                      ugotować ludzika dla kanibalka tylko dlatego że on tak LUBI )
                      tymbardziej że rodzinka może sie spokojnie najeśc wege jedzonkiem - a jesli coś
                      nie pasi to niestety - samoobsługa

                      2.inna koleżanka protestuje - że niby nie fair taka rada bo co z pieskiem i kotkiem

                      3. ja mówie że to nie to samo co rodzinka bo piesek i kotek to inna sprawa - bo
                      sie same nie obsłużą - dlatego wege czy nie wege - musi mięsko podać

                      4.Ty sławuś marudzisz że a co z dzieckiem

                      5. ja mówie że dziecko może jeśc to co mamusia wege zrobi - i nie ma problemu

                      6. sławuś dalej cosik jęczy - acz niezrozumiale

                      w czym widzisz problem Sławuś - mów po ludzku - nie wstydz sie?
                      • misiu-1 Re: nie rozumiem? 07.03.07, 22:48
                        rd1993 napisała:

                        > Sławuś wytłumacz o co Ci chodzi - bo zagmatwałeś sie strasznie

                        Wytłumacz Sławuś dziewczynce dokładniej, bo jak zwykle nic nie trybi, choć
                        sprawa dziecinnie prosta.
                        • slawekopty Re: nie rozumiem? 08.03.07, 08:22
                          misiu-1 napisał:

                          > Wytłumacz Sławuś dziewczynce dokładniej, bo jak zwykle nic nie trybi, choć
                          > sprawa dziecinnie prosta.
                          >

                          Myślę że to może być walka z wiatrakami ;P ale jak znajdę więcej czasu to może spróbuje ;)
              • magdaksp Re: nie rozumiem? 08.03.07, 00:11
                widzę różnice ,ale jakby nie było napędzam przemysł mięsny bo z czegoś ta karma
                powstała.i oto mi chodzi,czy według ciebie mogę nazywać sie wegetarianinem czy
                nie?z twoich wypowiedzi wnioskuje że mogę:)zgadza się? ze względu na takie
                niuanse nie chce się licytować kto może osobie mówić wegetarianin a kto że po
                prostu nie je mięsa.
                • rd1993 Re: nie rozumiem? 09.03.07, 19:45
                  magdaksp napisała:

                  > widzę różnice ,ale jakby nie było napędzam przemysł mięsny bo z czegoś ta karma
                  > powstała.i oto mi chodzi,czy według ciebie mogę nazywać sie wegetarianinem czy
                  > nie?z twoich wypowiedzi wnioskuje że mogę:)zgadza się? ze względu na takie
                  > niuanse nie chce się licytować kto może osobie mówić wegetarianin a kto że po
                  > prostu nie je mięsa.
                  >

                  uprościłaś, a przeciez nie o definicje chodzi
    • default Re: Grochówka! 09.02.07, 13:59
      Uwielbiam! Gotuję przynajmniej raz w tygodniu, bo proste i "samo się robi".
      Łuskany groch (połówki) zalewam wrzątkiem i odstawiam na godzinę-dwie. Potem
      stawiam na ogień i gotuję. Wyrzucam zbierającą się pianę, aczkolwiek nie jest
      to konieczne. Dodaję łyżkę masła, garść majeranku, listek laurowy, trochę
      pieprzu. Kiedy groch jest już prawie miękki, dorzucam dwa-trzy pokrojone w
      kostkę ziemniaki i pół paczki mrożonki "włoszczyzna krojona w paski" (można
      oczywiście użyć warzyw nie z mrożonki, ale tak jest szybciej i prościej). Solę
      i gotuję do miękkości ziemniaków i warzyw - groch wtedy się rozpada prawie na
      puree, zupa robi się gęsta i pyszna. Do tego grzanki z razowego chleba, mniam.
      • rd1993 popieram Grochówka! 09.02.07, 14:15
        ja robie w troche odwrotnej kolejności
        tak żeby nie potrzebować jakiś "jarzynek", "veget" itp.:
        a tylko na bazie naturalnych aromatów:

        najpierw cebulka na przemian duszona i smażona do złocistości na oleju
        potem por i starte na grubej tarce warzywa (marchew, seler, pietruszka)
        i też poddusić i podsmazyć do puszczenia soków i zarumienienia
        wode dolewać małymi porcjami - żeby wszystko dochodziło we własnym sosie

        dopiero potem (uprzednio moczone całą noc) groch i kasza pęczak
        zalać wodą
        i na malutkim ogniu gotować
        na koniec sól morska, pieprz, czosnek i obowiązkowo majeranek



        • default Re: popieram Grochówka! 09.02.07, 14:54
          rd1993 napisała:

          > ja robie w troche odwrotnej kolejności
          > tak żeby nie potrzebować jakiś "jarzynek", "veget" itp.:
          > a tylko na bazie naturalnych aromatów:

          A gdzie wyczytałaś, że ja daję vegetę??

          Inne moje ukochane danie to kotlety ziemniaczane (a la ruskie pierogi ;-)) -
          ugotowane ziemniaki ugniatam na puree, do tego trochę twarogu, 1-2 cebule
          usmażone na złoto na oleju, dużo pieprzu, trochę soli, jajko - wyrobić na
          jednolitą masę, formować kotleciki, obtoczyć w tartej bułce, smażyć na rumiano.
          Do tego dowolna surówka. Do wersji bez twarogu robię sos pieczarkowy albo
          pomidorowy zabielany śmietaną.
          • rd1993 Re: popieram Grochówka! 09.02.07, 15:17
            default napisała:
            > A gdzie wyczytałaś, że ja daję vegetę??

            a gdzie wyczytałeś/aś że ja mówie że Ty dajesz vegete ?

            przedstawiłam swój sposób (no nie zupełnie swój - zapożyczony)
            na to jak robić żeby nie musieć urzywac jarzynek , veget i tego typu przypraw

            ehh to przewrażliwienie...
            • ollaboga77 Re: popieram Grochówka! 09.02.07, 16:01
              heheeeeeeeee dziewczynki dobre jesteście..

              niech każda pichci to co lubi i zjada ze smakiem...

              ja lubię koktaile owocowe... nawet w zimie i jogurty bakomy zamrożone nawet w
              zimie :)
              • martvica Re: popieram Grochówka! 09.02.07, 16:29
                Mmmmm, ja tą libijską zupę soczewicową widziałam wcześniej i bardzo mi się
                podobała, doczepianie się do przepisu jest absurdalne - wiadomo że jak ktoś
                mięsa nie jada, to nie da wywaru mięsnego, tylko wodę. W czym problem?
                Ulubione potrawy?
                Hmmmm, różnie, zależy od nastroju, czasem mnie nosi na kiszonki, czasem na
                hinduszczyznę ;) Soczewicę uwielbiam, w każdej postaci w jakiej jadłam ją dotąd ;)
                Na jutro albo pojutrze planuję ryż z mango z 'Kulinarnego atlasu świata' Gazety:
                kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,38770348,P_KOBIETA_PRZEPISY.html o
                ile będzie mi się chciało wyjść z domu i szukać mango :P
            • slawekopty Re: popieram Grochówka! 09.03.07, 21:18
              rd1993 napisała:

              > default napisała:
              > > A gdzie wyczytałaś, że ja daję vegetę??
              >
              > a gdzie wyczytałeś/aś że ja mówie że Ty dajesz vegete ?

              Zrzekam się jakichkolwiek tłumaczeń ;(

              ;)
    • vegol Re: Wasze ulubione potrawy 22.02.07, 22:29
      placki ziemniaczane, zupa z zielonej soczewicy z podsmażoną włoszczyzną i
      cebulką + tofu wędzone, szpinak, kostka sojowa z sosem grzybowym i kasza
      gryczana, krupnik z kostką grzybową, kotleciki sojowe z pół produktu + gotowane
      warzywka albo surówka, kotlety z bakłażana + pomidorki ze szczypiorkiem, fasolka
      po bretońsku z wędzonym tofu, leczo i jeszcze na pewno dużo innych pysznych
      rzeczy ;)
      • rd1993 Re: Wasze ulubione potrawy 23.02.07, 13:44
        mmmmmmmm
        o jejku ... lece do kuchni
        • martvica Re: Wasze ulubione potrawy 23.02.07, 19:54
          Hmmm, kotlety z bakłażana mnie natchnęły do wymienienia moich ulubionych potraw,
          w końcu.
          Smażone ziemniactwo z przyprawami indyjskimi, i ewentualnie groszkiem, i jogurtem.
          Dhal/daal/dahl(?)
          Panierowana cukinia z kremem z fety, jogurtu i czosnku. Panierowany bakłażan
          też, ale jestem na odwyku.
          Pizza. Dobra pizza nie jest zła.
          Pieczarki. Duszone albo z grilla.
          Jak już jesteśmy przy grillu - oscypek ^^
          Tzatziki.
          Sałatka grecka.
          Zupa cebulowa.
          Chleb z masłem (na ogół nie używam) i rzodkiewką, ewentualnie rzeżuchą.
          Na pewno zapomniałam o całej masie rzeczy, jako że jeść uwielbiam i ulubionych
          rzeczy mam dzikie mnóstwo :)
          A ta libijska zupa soczewicowa czeka w kolejce :)
          • martvica Re: Wasze ulubione potrawy 23.02.07, 19:56
            O, odkrycie zeszłego roku - małosolna/kiszona papryka; absolutna BOMBA!
            Straszliwie żałuję, że nie zrobiłam takiej w słoikach, mam nadzieję że tego lata
            się uda :)
            • dzioucha_z_lasu Re: Wasze ulubione potrawy 23.02.07, 22:05
              Podaj przepis na tą paprykę :)
              • martvica Re: Wasze ulubione potrawy 23.02.07, 23:04
                Dodawałam do ogórków małosolnych, po prostu :) Pokrojona na ćwiartko-ósemki,
                zależnie od wielkości...
                • martvica Re: Wasze ulubione potrawy 23.02.07, 23:29
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=47310404&a=47310404
    • seth.destructor Re: Wasze ulubione potrawy 24.02.07, 16:09
      Tradycyjny polski obiad (niewegetarianski)
    • default Re: Wasze ulubione potrawy 08.03.07, 15:11
      Uwielbiam kopytka z wszelkimi dodatkami. Wczoraj miałam z sosem z suszonych
      grzybów - pycha! Poza tym dobre są też: odsmażane na maśle, okraszone smażoną
      cebulką, z sosem pieczarkowym, pomidorowym, cebulowym, z zasmażaną kapustą, z
      leczo... Można wgnieść do ciasta uduszony szpinak i mamy kopytka zielone. Można
      roztartą gotowaną marchewkę - i mamy pomarańczowe. Można domieszać posiekanej
      zieleniny (szczypiorek, pietruszka, koperek i co tam komu do głowy przyjdzie) -
      i znowu inne smaki wychodzą.
      A dzisiaj na kolację - kolejne moje ulubione jedzonko - mieszanka różnych
      rodzajów sałat, obficie polana winegretem, do tego grzanki czosnkowe z bułki.
      Jako niewegetarianka lubię czasem do takiej sałaty domieszać kilka krewetek
      albo paseczki smażonej piersi kurzej, ale to oczywiście tylko opcja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka