Dodaj do ulubionych

ideolo i w ogóle..

17.03.07, 14:27
Czy bycie wegetarianinem musi mieć podbudowę ideologiczną?
Obserwuj wątek
    • ollaboga77 Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 14:40
      dzioucha_z_lasu napisała:

      > Czy bycie wegetarianinem musi mieć podbudowę ideologiczną?

      czy dzioucha zawsze musi pochodzic z lasu?
      • dzioucha_z_lasu Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 14:50
        A to ma jakiś związek z pytaniem, które zadałam?
    • breblebrox Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 14:55
      To ja odpowiem pytaniem na pytanie - czy nie jedzenie np. czosnku musi mieć taką podbudowę?
    • klemensus powinno 17.03.07, 15:21
      dzioucha_z_lasu napisała:

      > Czy bycie wegetarianinem musi mieć podbudowę ideologiczną?
      Nie musi, ale powinno :)
      • dzioucha_z_lasu Re: powinno 17.03.07, 15:32
        Czemu? Czemu sposób odzywiania powinien być oparty na ideologii?
        • seth.destructor Re: powinno 18.03.07, 14:15
          Ludzie dorabiaja ideologie do wszystkiego by znalezc uzasadnienie dla swoich
          dzialan.
          • m.rycho Re: powinno 18.03.07, 20:20

          • breblebrox Re: powinno 19.03.07, 00:32
            Pomyliłeś kolejność - w przypadku wegetarianizmu najpierw jest ideologia. Wynikiem tej ideologii jest decyzja o przejściu na wegetarianizm.
          • hazel_dobkins Re: powinno 19.03.07, 15:38
            Po pierwsze..mam w swoim otoczeniu wielu wegetarian i wierz, albo nie nikt
            nie "dorabiał" ideologii..do swojej diety, tj. najpierw były pewne obserwacje,
            przemyślenia dotyczące rzeczywistości, dopiero potem w konsekwencji rezygnacja
            z pokarmów mięsnych, a nie odwrotnie.
            Dorabianiem ideologii, jak Ty to nazywasz, może być zaś zabijanie przez
            człowieka myślącego, w imię zasady, że bez mięsa nie da się funkcjonować, bo
            się da, to sprawa wyboru - a wybór jest "przywilejem" gatunku homo sapiens.
            • m.rycho Re: powinno 19.03.07, 18:45
              hazel_dobkins napisała:
              > Dorabianiem ideologii, jak Ty to nazywasz, może być zaś zabijanie przez
              > człowieka myślącego, w imię zasady, że bez mięsa nie da się funkcjonować, bo
              > się da, to sprawa wyboru - a wybór jest "przywilejem" gatunku homo sapiens.<
              Bez mięsa zapewne da się funkcjonować tylko pytanie po co?
              Cała przyroda ożywiona funkcjonuje na zasadzie "zjadam to co da się zjeść",
              mięso zjeść się da a człowiek jest integralną częścią świata żywego i postępuje
              dokładnie według tych samych prawidłowości.Wybierać można, tylko ,że zawsze są
              wątpliwości,ja uważam,że bez mięsa bym przeżył , ale z mięsem przeżyję
              lepiej,tak korzystam z przywileju wyboru gatunku "homo sapiens".
              Wybór ten jest całkowicie świadomy i egoistyczny,według zasady "moje dobro
              najważniejsze" i będę robił wszystko co nie jest prawem zabronione by to
              realizować.
              • hazel_dobkins Re: powinno 19.03.07, 19:41
                m.rycho napisał:
                > Cała przyroda ożywiona funkcjonuje na zasadzie "zjadam to co da się zjeść",
                > mięso zjeść się da a człowiek jest integralną częścią świata żywego i
                postępuje
                >
                > dokładnie według tych samych prawidłowości.

                Otóż gatunek Homo sapiens posiada tak zwana świadomość i dar abstrakcyjnego
                myślenia..+ (a nie jedynie) instynkty, które kieruja zwierzętami mięsożernymi
                przy zdobywaniu/ doborze pokarmu, więc nie są to te same prawidłowości.

                Oczywiście..wszystko to sprawa wyboru..ja wybrałam inaczej, Ty również.
                Dyskusja tyczyła się dorabiania ideologii, a to wizja, ocena świata kieruje
                działaniami, w tym wypadku - a nie odwrotnie.

                Z szacunkiem,

                H.
                • misiu-1 Re: powinno 19.03.07, 21:30
                  hazel_dobkins napisała:

                  > Otóż gatunek Homo sapiens posiada tak zwana świadomość i dar abstrakcyjnego
                  > myślenia..+ (a nie jedynie) instynkty, które kieruja zwierzętami mięsożernymi
                  > przy zdobywaniu/ doborze pokarmu, więc nie są to te same prawidłowości.

                  Owszem, ale niby dlaczego świadomość i dar abstrakcyjnego myślenia miałby nas
                  upośledzać w stosunku do zwierząt zamiast służyć naszym interesom? To tak,
                  jakbyś powiedziała - masz więcej pieniędzy, więc powinieneś kupować mniej niż
                  inni.
                  • hazel_dobkins misiu-1 19.03.07, 22:09
                    misiu-1 napisał:
                    > (..)niby dlaczego świadomość i dar abstrakcyjnego myślenia miałby nas
                    > upośledzać w stosunku do zwierząt zamiast służyć naszym interesom? To tak,
                    > jakbyś powiedziała - masz więcej pieniędzy, więc powinieneś kupować mniej niż
                    > inni.

                    Dar abstrakcyjnego myślenia..pozwala na wybór/ dobór pokarmu odpowiedniago dla
                    nas..absolutnie nie czuję się upośledzona w stosunku do zwierząt, z tego
                    powodu, że wybrałam taką a nie inna optykę myślenia i uważam, że ona właśnie
                    służy moim interesom, przez wzgląd na wewnętrzne odczucia/potrzeby.
                    Co do porównania z pieniędzmi..Tobie nie mogę powiedzieć "Masz więcej
                    pieniędzy - kupuj mniej", sobie jak najbardziej. Mój wybór - Twój wybur i żadne
                    z nas nie będzie czuło się upośledzone w stosunku do drugiego, bo to jgo
                    suwerenna decyzja..
                    • misiu-1 Re: misiu-1 19.03.07, 22:27
                      hazel_dobkins napisała:

                      > Dar abstrakcyjnego myślenia..pozwala na wybór/ dobór pokarmu odpowiedniago
                      > dla nas

                      Do tego wcale nie potrzeba abstrakcyjnego myślenia. Zwierzęta go nie mają, a
                      jednak jedzą to, co dla nich odpowiednie. Mięso jest jak najbardziej
                      odpowiednie dla człowieka.

                      > absolutnie nie czuję się upośledzona w stosunku do zwierząt, z tego
                      > powodu, że wybrałam taką a nie inna optykę myślenia i uważam, że ona właśnie
                      > służy moim interesom, przez wzgląd na wewnętrzne odczucia/potrzeby.

                      Trudno, żebyś czuła się upośledzona przez własny, świadomy wybór (lub
                      przynajmniej postrzegany jako świadomy). Mnie chodziło o sytuację, w której
                      wywiera się na kogoś presję, aby skłonić go do takiego wyboru.

                      > Co do porównania z pieniędzmi..Tobie nie mogę powiedzieć "Masz więcej
                      > pieniędzy - kupuj mniej", sobie jak najbardziej. Mój wybór - Twój wybur i
                      > żadne z nas nie będzie czuło się upośledzone w stosunku do drugiego, bo to
                      > jgo suwerenna decyzja..

                      Dopóki na tym poprzestaniesz - zgoda.
                    • brumbak hazel 19.03.07, 22:30
                      hazel_dobkins napisała:

                      > misiu-1 napisał:
                      > > (..)niby dlaczego świadomość i dar abstrakcyjnego myślenia miałby nas
                      > > upośledzać w stosunku do zwierząt zamiast służyć naszym interesom?
                      >
                      > Dar abstrakcyjnego myślenia..pozwala na wybór/ dobór pokarmu odpowiedniago dla
                      > nas..absolutnie nie czuję się upośledzona w stosunku do zwierząt, z tego
                      > powodu, że wybrałam taką a nie inna optykę myślenia i uważam, że ona właśnie
                      > służy moim interesom, przez wzgląd na wewnętrzne odczucia/potrzeby.
                      >...............
                      piszesz bardzo pięknie :)))

                      podpowiadam tylko że parę (dosłownie ) rozmówców w tym wątku to
                      niereformowalni cynicy którzy zwierzę mają tylko za kotlet na 4 lub 2 nogach
                      to tych (nieproszonych gosci) forum nie trafił zaden argument w okresie
                      ostatnich 3 i pół roku - odbija się od betonu
                • ggigus hszel i tu sie mylisz, nauka odkrywa, ze w rzeczy 19.03.07, 21:37
                  wistosci zwierzetami nie rzadza tajemnicze instynkty i ze one ucza sie metoda
                  trial and error jak i my
                  a ponadto kazdy posiadacz jakiegokolwiek zwierzecia, mieso czy roslinnozernego
                  wie, e kazde zwierze, jak i kazdy zclowiek jest inne i niepowtarzalne
                  mialam chomika tzw. iron mana wsrod chomikow, mialam psy, ktore mialy swoje
                  dziwaczne upodobania
                  porzuc wiare w instynkty
                  • hazel_dobkins ggigus.. 19.03.07, 22:14
                    ...otóż napewno masz rację, każde zwierze jest inne..ma inne przyzwyczajenia
                    etc.
                    ..ale chyba nie powiesz mi, że jeśli chodzi o zdobywanie rodzaju pokarmu (a w
                    tym senie powołałam się na instynkty, bo o tym dyskusja w tym wątku), to
                    zwierzę mięsożerne mozna "przeprogramować" na roślinożercę..a roślinożercę na
                    mięsożercę..ja bym tego nawet nie próbowała, przez szacunek do stworzeń
                    • brumbak Re: instynkt a przyzwyczajenia preferencje dietete 19.03.07, 22:26
                      tyczne

                      hazel_dobkins napisała:

                      > ...otóż napewno masz rację, każde zwierze jest inne..ma inne przyzwyczajenia
                      > etc.
                      > ..ale chyba nie powiesz mi, że jeśli chodzi o zdobywanie rodzaju pokarmu (a w
                      > tym senie powołałam się na instynkty, bo o tym dyskusja w tym wątku), to
                      > zwierzę mięsożerne mozna "przeprogramować" na roślinożercę..
                      .................
                      akurat jest to w znacznym stopniu możliwe w przypadku niektórych zwierząt
                      uważanych za mięsożerne
                      np. psa łatwo przestawić na dietę zupełnie bez mięsa

                      było o tym na forum
                      latwo sprawdzić też w necie że takich psów jest coraz więcej
                      • hazel_dobkins Re: instynkt a przyzwyczajenia preferencje dietet 20.03.07, 15:22
                        zapoznam się z tym na forum, tak naprawdę to wogóle się dopiero zapoznaje
                        (dołączyłam niedawno);)

                        na teraz..mam taki pogląd..zwierzę wybrało mnie..zaufało i jestem jego
                        opiekunem, dlatego nie zamierzam ingerować w jego naturalne potrzeby (choć to z
                        tego co piszasz możliwe)..Moim zadaniem jest zapewnić mu maximum prawidłowej
                        opieki i dbać o jego potrzeby, wiem, że nie zabija z czczych pobudek..instynkt
                        przetrwania mu to podpowiada..(nie widzi innej drogi - nie posiada reflrksji na
                        ten temat)

                        Pozdrawiam i dzięki za ciepłe słowa brumbaku :)

                        H.
    • dzioucha_z_lasu Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 15:31
      No cóż - nieprecyzyjnie zadałam pytanie - moja wina, to przez to pewnie, że
      jestem chora i mój mózg nie pracuje jak powinien :). Już je rozwijam.
      Chodzi mi o to, że większość osób na tym forum, które jakoś uzasadniają swój
      wegetarianizm motywują to dbaniem o przyrodę, walką z dręczeniem zwierząt,
      podbudowują to buddyzmem itp. Ktoś z forumowiczów stwierdził nawet, że nie
      można być prawdziwym wege, jeśli się po prostu tylko nie je mięsa, a nie
      zajmuje się również powyzszymi sprawami. Ciekawi mnie - dla czego ktoś
      niejedzący mięsa ale nie szukający dla tego żadnych uzasadnień poza niechęcią
      do smaku mięsa nie jest prawdziwym wege? I co to jest "prawdziwy wege"?
      • ollaboga77 Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 15:36
        jak zaczniesz niejeśc mięsa to zrouzmiesz! bo tak to jak rozmowa polaka z
        chinczykiem... inny odbiór swiata bo inne języki !

        Spróbuj a sie przekonasz! Dziucho :)
        ===========================
        *** www.wegetarianie.pl ***
        ~~~ www.miau.pl ~~~
        • dzioucha_z_lasu Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 16:00
          To nie jest odpowiedź, zwłaszcza, że jesli chodzi o moją dietę, nie wiesz nic
          szczególnego :) Nie chodzi mi o odbiór swiata, tylko o to, jak wege uzasadniają
          potrzebę, a nawet - jak widzę - koniecznośc ideologizowania diety. Jeśli czegoś
          nie będę rozumiała, to zapytam, jednak najpierw muszę mieć o co pytać - czyli
          muszę uzyskać jakąkolwiek merytoryczną odpowiedż. Odgadywanie mojego trybu
          życia i odżywiania nie jest merytoryczne.
          • ollaboga77 Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 16:06
            dzioucha_z_lasu napisała:

            > To nie jest odpowiedź, zwłaszcza, że jesli chodzi o moją dietę, nie wiesz nic
            > szczególnego :) Nie chodzi mi o odbiór swiata, tylko o to, jak wege
            uzasadniają
            >
            > potrzebę, a nawet - jak widzę - koniecznośc ideologizowania diety. Jeśli
            czegoś
            >
            > nie będę rozumiała, to zapytam, jednak najpierw muszę mieć o co pytać - czyli
            > muszę uzyskać jakąkolwiek merytoryczną odpowiedż. Odgadywanie mojego trybu
            > życia i odżywiania nie jest merytoryczne.

            sa tacy co nie jedzą dla szpanu ( to całą rzesza młodych) i tacy co nie jedzą
            bo jest to zgodne z ich wewnętrznym Ja ! NO i masz ideologie!

            Bosze dzioucho zabeirz sie moze za jakąś pomoc harytatywna czy cóś a nie
            bedziesz zadawac tak idiotycznych pytanek!
            • dzioucha_z_lasu Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 16:23
              Charytatywnie pomagam w schronisku dla zwierząt i charytatywnie wspomagam
              pobliski dom dziecka.Czy teraz potrafisz odpowiedzieć bez obrażania rozmówcy?
              Dieta zgodna z wewnętrznym Ja jest dla mnie jak najbardziej zrozumiała,
              natomiast intryguje mnie koniecznośc np. nieużywania skór, niejedzenia nabiału
              itp, bez czego wege nie może być wege. Pytam o to, ponieważ zetknęłam się z
              takim stwierdzeniem na forum.
              • brumbak Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 16:25
                dzioucha_z_lasu napisała:

                > Charytatywnie pomagam w schronisku dla zwierząt i charytatywnie wspomagam
                > pobliski dom dziecka.Czy teraz potrafisz odpowiedzieć bez obrażania rozmówcy?
                ..........
                najpier sam/a
                naucz się rozmawiac bnez obrazania rozmowców
                cytat:
                "4. Czy jedynymi wege na tym forum są ludzie z zaburzeniami psychicznymi,
                objawiającymi się doszukiwaniem spisków i podtekstów w najbanalniejszych
                pytaniach? "
                • dzioucha_z_lasu Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 16:41
                  Brumbak, Ciebie nawet by mi się nie chciało obrażać. Natomiast jeśli ktoś
                  wszędzie widzi spiski - a jest to popularna przypadłość na tym forum - może to
                  świadczyć o zaburzeniach. Faktem jest, że nie powinnam uzywać takiego
                  argumentu. Jednak nie zmienia to niczego w tym, że wypowiadasz się nie na
                  temat..
              • ollaboga77 Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 17:06
                dzioucha_z_lasu napisała:
                Czy teraz potrafisz odpowiedzieć bez obrażania rozmówcy?

                obrażania? nie odczułam bym kogoś obraziła...

                > Dieta zgodna z wewnętrznym Ja jest dla mnie jak najbardziej zrozumiała,
                > natomiast intryguje mnie koniecznośc np. nieużywania skór, niejedzenia
                nabiału itp, bez czego wege nie może być wege. Pytam o to, ponieważ zetknęłam
                się z takim stwierdzeniem na forum.

                Hm... nie bez kozery napisałam byś sprawdziłą na sobie. Jesli wewnętrznie
                czujesz, że mieso Ci nie lezy to po jakims czasie automatycznie włącza Ci się
                myślenie. NO tak ale mieso to jedno, a przeciez zabija sie tyle zwierzat dla
                skór właśnie! TO SIĘ NAZYWA KONSEKEWNCJA W MYSLENIU I POSTEPOWANIU I BYCIE
                SZCZERYM WOBEC SIEBIE. ALE WOBEC ŚWIATA RÓWNIEŻ! teraz już rozumiesz?

                Ależ wege jada nabiał. Czasem jest tak, że komuś szkodzi nabiał i dlatego nie
                jada.

                A jesli sie zetknęłasz takim twierdzem to pytaj osoby która to napisała. MOże
                to był MIsiu nr 1 co?
      • hazel_dobkins Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 18:19
        dzioucha_z_lasu napisała:

        > Ciekawi mnie - dla czego ktoś
        > niejedzący mięsa ale nie szukający dla tego żadnych uzasadnień poza niechęcią
        > do smaku mięsa nie jest prawdziwym wege? I co to jest "prawdziwy wege"?

        Wg mnie..taki człowiek, który nie je mięsa..bo nie je (nie smakuje mu), winien
        nazywać się jaroszem (choć zdaję sobie sprawę, że słownikowo wyraz ma to samo
        znaczenie)..niemniej wegetarianizm ma dla mnie szersze znaczenie niż tylko "nie
        jem mięsa bo nie smakuje", czy też choroba na to nie pozwala..To pewien pogląd,
        optyka postrzegania świata..świadoma rezygnacja z niejedzenia mięsa wiąże się z
        przemyśleniami natury etycznej..moralnej
        • hazel_dobkins .. 17.03.07, 18:23
          .,vege to styl życia, który nie ogranicza się do tego "co jest w
          kociołku"..pożywienie jest zaś jednym z elementów owego stylu..
        • ollaboga77 Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 18:36
          hazel_dobkins napisała:

          > dzioucha_z_lasu napisała:
          >
          > > Ciekawi mnie - dla czego ktoś
          > > niejedzący mięsa ale nie szukający dla tego żadnych uzasadnień poza niech
          > ęcią
          > > do smaku mięsa nie jest prawdziwym wege? I co to jest "prawdziwy wege"?
          >
          > Wg mnie..taki człowiek, który nie je mięsa..bo nie je (nie smakuje mu),
          winien
          > nazywać się jaroszem

          z tego co mi wiadomo, to jarosz to ktoś kto jest : wegetarianinem + jada ryby =
          jarosz! czyli dopuszcza ryby w diecie !
          ===========================
          *** www.wegetarianie.pl ***
          ~~~ www.miau.pl ~~~
          • hazel_dobkins Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 18:40
            powiem więcej..w słowniku wyrazów obcych to pojęcie jest zrównane z pojęciem
            wegetarianin..jeśli mowa o stricte słownikowych definicjach oczywiście..nie ma
            tam rozróżnień na odmiany wegetarianizmu typu laktoowowegetarianin etc..
            • ollaboga77 Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 18:44
              hazel_dobkins napisała:

              > powiem więcej..w słowniku wyrazów obcych to pojęcie jest zrównane z pojęciem
              > wegetarianin..jeśli mowa o stricte słownikowych definicjach oczywiście..nie
              ma
              > tam rozróżnień na odmiany wegetarianizmu typu laktoowowegetarianin etc..


              no nie ma bo słownik kiedy pisano? a słowa się tworza kazdego dnia...
              i sadze, że wg innego słowanika jednak jarosz to ten co jada rybki... ale
              poszukam posprawdzam
          • brumbak Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 18:54
            ollaboga77 napisała:

            >
            > z tego co mi wiadomo, to jarosz to ktoś kto jest : wegetarianinem + jada ryby =
            >
            > jarosz! czyli dopuszcza ryby w diecie !
          • ggigus nie, wg slownika PWN jarosz nie je ryb 19.03.07, 00:35
            jarosz «człowiek niejadający potraw mięsnych»
            mięso:1. «jadalne części zabitych zwierząt; też: potrawy przyrządzane z tych części»

            pozdrowka
        • brumbak Re: ideolo i w ogóle.. 17.03.07, 18:56
          hazel_dobkins napisała:

          >

          > Wg mnie..taki człowiek, który nie je mięsa..bo nie je (nie smakuje mu), winien
          > nazywać się jaroszem (choć zdaję sobie sprawę, że słownikowo wyraz ma to samo
          > znaczenie)..niemniej wegetarianizm ma dla mnie szersze znaczenie niż tylko "nie
          >
          > jem mięsa bo nie smakuje", czy też choroba na to nie pozwala..To pewien pogląd,
          >
          > optyka postrzegania świata..świadoma rezygnacja z niejedzenia mięsa wiąże się z
          >
          > przemyśleniami natury etycznej..moralnej

          .....
          jak najbardziej
          to wlasnie jest sens wegetarianizmu
          to indywidualna refleksja etyczna, a że wybór jest jednoczęsnie racjonalny
          ( zdrowa dieta) to dodatkowy "bonus"
          • m.rycho Re: ideolo i w ogóle.. 19.03.07, 23:13
            Wróg czai się wszędzie ,brumbak,bądź czujny i oczywiście poklikaj trochę w
            koszyk.
            • klemensus Do m.rycho Re: 20.03.07, 11:51
              Nie prowokuj...
              • m.rycho Do m.rycho Re: 20.03.07, 12:20
                klemensus napisał:

                > Nie prowokuj...<
                Wyjaśnię, choć mało kogo to zapewne interesuje.
                Brumbak napisał tak:
                >podpowiadam tylko że parę (dosłownie ) rozmówców w tym wątku to
                niereformowalni cynicy którzy zwierzę mają tylko za kotlet na 4 lub 2 nogach
                to tych (nieproszonych gosci) forum nie trafił zaden argument w okresie
                ostatnich 3 i pół roku - odbija się od betonu<
                Ja napisałem tak:
                >Wróg czai się wszędzie ,brumbak,bądź czujny i oczywiście poklikaj trochę w
                koszyk.<
                I kto tu prowokuje?
                • klemensus Do m.rycho Re: 20.03.07, 12:26
                  m.rycho napisał:

                  >... I kto tu prowokuje?
                  rozumiem....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka