brumbak
16.06.03, 21:03
- Notatka z wegańskiej ciąży..
- Jak powszechnie wiadomo wegańska ciąża jest łatwa lekka i przyjemna a
poród – po prostu pestka!!
- -Tak twierdzą matki- weganki .Oto kolejna relacja autorstwa Deborrah
Cooper z Oakland, California:
„ ... Chciałam podzielić się swymi doświadczeniami z wegańskiej ciąży. Nie
planowałam wcale zmiany diety na wegetariańska ale jestem zadowolona że tak
się stało.
Ř Dzięki posłuchaniu się swego organizmu moja ciąża była bardzo zdrowa,
bez porannych mdłości i bez nadmiernego przyrostu masy. N początku ciąży nie
byłam wegetarianką. Ale zapach mięsa zaczął wywoływać u mnie mdłości;
stopniowo nie mogłam znieść nawet widoku mięsa – więc przestałam je jeść. Po
zjadaniu produktów mlecznych miałam okropny katar więc przestała także jeść
sery i pić mleko. Nie mogłam także już jeść jaj – więc i je wykreśliłam z
jadłospisu.
Ř Zjadałam mnóstwo sałatek, płatków i różnych produktów z pełnego
ziarna, owoców i gotowanych warzyw. Jadłam też czerwona fasolę i ryż – lubiła
je w ostatnich miesiącach ciąży i jadłam ile chciałam. Przybyło mi tylko 12,
5 kg.
Ř W kwietniu urodziła córeczkę- ważyła nieco ponad 3,5 kg. Poród trwał
tylko 3 godziny był naturalny bez interwencji lekarskiej. Nie minęło więcej
niż godzina czy półtora po porodzie a ja mogłam spacerować i nie odczuwałam
żadnej słabości czy bólu.
Ř Ten poród wyraźnie różnił się od pierwszego , który nastąpił po
okresie ciąży w którym wskazówek jak się odżywiać udzielał mi mój mąż.
Lekarze oraz pozostali członkowie rodziny. Wtedy jadłam dużo mięsa, długo
gotowanych i duszonych warzyw z dodatkiem masła, potrawy smażone i słodkie
desery( przybyło mi wtedy ponad 25 kg!)
Ř - Moje drugie dziecko jest teraz na diecie wegetariańskiej. Córeczka
jest szczupła i wysoka. Nie ma problemów z trawieniem, nie przeziębią się,
nie ma kataru i jest aktywna.
Ř Nie jest łatwo utrzymać tę dietę wobec opozycji czy nawet sprzeciwu
rodziny!
Ř (Niektórzy członkowie rodziny uważają ,że wyrządzam dziecku wielka
krzywdę odmawiając jej spróbowania udka kurczaka czy kawałka wieprzowiny.)
Vegetarian Times nr 174