Dodaj do ulubionych

Mity wegetarianizmu:

06.08.08, 21:15
www.sfd.pl/Mity_wegetarianizmu-t321860.html
Badania medyczne dowodzą, że wegetariańska dieta nie jest w stanie dostarczyć
organizmowi wszystkich niezbędnych mu składników, w związku z czym nie
gwarantuje dobrego zdrowia.
MIT 1: Konsumpcja mięsa prowadzi do klęski głodu i poważnie narusza naturalne
zasoby Ziemi
MIT 2: Witaminę B12 można uzyskać ze źródeł pochodzenia roślinnego
MIT 3: Nasze potrzeby w zakresie witaminy D może zapewnić słońce
MIT 4: Zapotrzebowanie organizmu na witaminę A może być w pełni zaspokojone ze
źródeł pochodzenia roślinnego
MIT 5: Spożywanie mięsa powoduje osteoporozę, chorobę nerek, zawały serca i raka
MIT 6: Tłuszcze nasycone i zawarty w diecie cholesterol powodują zawały serca,
miażdżycę tętnic i raka, zaś diety niskotłuszczowe, o małej zawartości
cholesterolu, są dla ludzi zdrowsze
MIT 7: Wegetarianie żyją dłużej i mają więcej energii i wytrzymałości od
zjadaczy mięsa
MIT 8: Dieta "człowieka jaskiniowego" była niskotłuszczowa i/lub wręcz
wegetariańska
MIT 9: Wzrost spożycia mięsa i nasyconych tłuszczów w XX wieku jest relatywny
do wzrostu liczby przypadków zawałów serca i raka
MIT 10: Produkty sojowe stanowią odpowiedni substytut mięsa i produktów
mleczarskich
MIT 11: Organizm człowieka nie jest stworzony do konsumpcji mięsa
MIT 12: Jedzenie zwierzęcego mięsa powoduje u ludzi brutalne, agresywne zachowanie
MIT 13: Produkty zwierzęce zawierają liczne substancje toksyczne
MIT 14: Spożywanie mięsa lub produktów pochodzenia zwierzęcego jest mniej
"duchowe" niż spożywanie pokarmu pochodzenia roślinnego
MIT 15: Jedzenie pokarmów pochodzenia zwierzęcego jest nieludzkie
Obserwuj wątek
    • polishbellydancer Re: Mity wegetarianizmu: 06.08.08, 23:49
      tlenek_wegla napisała:

      > Badania medyczne dowodzą, że wegetariańska dieta nie jest w stanie
      dostarczyć
      > organizmowi wszystkich niezbędnych mu składników, w związku z czym
      nie
      > gwarantuje dobrego zdrowia.

      Ostatni na tym forum pojawilo sie kilka podobnych tematow ale
      postanowilam wyrazic swoje skromne zdanie wlasnie tu :o)

      Jestem 28 letnia kobieta, veganka, instruktorka fitnesu i zawodowa
      tancerka. Ucze kilka klas tygodniowo i wystepuje 5 razy w tygodniu,
      jezdze konno, plywam, wspinam sie po gorach i rzadko zdaza mi sie
      zlapac chociazby lekkie przeziebienie. Jestem swiadoma wartosci
      odzywczych veganskich produktow i moja dieta jest urozmaicona i
      odpowiednio zbalansowana dla mojego aktywnego stylu zycia. Moje
      badania krwi sa lepsze niz kiedy jadlam mieso.

      Zgadzam sie z opinia wielu, ze wegetarianie typu "kanapki z serem"
      predzej czy pozniej odczuja skutki ubogiej diety, jednakze
      zwolennicy "kotleta schabowego i nic do tego" tez nie pociesza sie
      dlugo zdrowiem i dobra kondycja.

      Nie nosze ubran i butow wykonanych z materialow zwierzecych, nie
      uzywam kosmetykow i produktow przemyslowych testowanych na
      zwierzetach.

      Nie jem miesa nie dlatego, ze to nienaturalne, niezdrowe( moze
      poniekad jezeli wezniemy pod uwage te nafaszerowane hormonami)--
      nie jem miesa bo nie moge pogodzic sie z okrotnymi metodami hodowli
      i zabijania zwierzat.
      To naturalne, ze sa gatunki zwierzat (z nami wlacznie) ktore
      zabijaja i zjadaja inne zwierzeta. Jednakze, zadne drapierzne
      zwierze nie zneca sie nad ofiara tak jak potrafi to robic czlowiek--
      pan i wladca.

      Pozdrawiam,
      E.
      • tlenek_wegla Re: Mity wegetarianizmu: 07.08.08, 00:02
        "instruktorka fitnesu i zawodowa
        tancerka. Ucze kilka klas tygodniowo i wystepuje 5 razy w tygodniu,
        jezdze konno, plywam, wspinam sie po gorach "

        Przy twoim trybie zycia zadna dieta nie bedziez miala znaczacego wplywu na stan
        zdrowi. Rownie dobrze mozesz zaczac jesc golonke.

        > uzywam kosmetykow i produktow przemyslowych testowanych na
        > zwierzetach.

        Po prostu o tym ne wiesz. Kosmetyki sa testowanei beda testowane na szczurach.
        Takie sa wymogi.
        Ideologia - to Twoja prywatna sprawa i nie bedziemy sie o to spierac. Ja nie mam
        nic przeciwko temu, ze zwierzeta sa traktowane przedmiotowo.

        Pozdrawiam.
        • polishbellydancer Re: Mity wegetarianizmu: 07.08.08, 01:23
          > > nie uzywam kosmetykow i produktow przemyslowych testowanych na
          > > zwierzetach.
          >
          > Po prostu o tym ne wiesz. Kosmetyki sa testowanei beda testowane
          na szczurach.
          > Takie sa wymogi.

          Nie zgadzam sie z toba--w wiekszosci przypadkow wymogow nie ma---a
          co do wyszukiwania firm produkujacych produkty nie testowanych na
          zwierzetach to "odrabiam lekcje" i wiem na pewno :o)
          • tlenek_wegla Re: Mity wegetarianizmu: 07.08.08, 09:24

            No to masz szanse uzyskac info z pierwszej reki. Ja testuje kosmetyki.

            Szampony, kremy itp. Wszystko na zywych swinkach morskich... Przykro mi.
            • emka_waw Re: Mity wegetarianizmu: 07.08.08, 15:33
              A ja jeszcze dorzucę cegiełkę: polskie prawo nie pozwala na sprzedaż
              leków, które nie zostały najpierw przetestowane na zwierzętach
              (między innymi, oczywiście. Niemniej nawet głupia witamina C dostała
              się kiedyś jakiejś myszy czy śwince).
              • tlenek_wegla Re: Mity wegetarianizmu: 12.01.09, 10:48
                Otoz to. Wiele osob nie zdaje sobie z tego sprawy.
      • misiu-1 Re: Mity wegetarianizmu: 07.08.08, 10:56
        polishbellydancer napisała:

        > nie jem miesa bo nie moge pogodzic sie z okrotnymi metodami hodowli
        > i zabijania zwierzat.

        To znaczy - z jakimi metodami?

        > To naturalne, ze sa gatunki zwierzat (z nami wlacznie) ktore
        > zabijaja i zjadaja inne zwierzeta. Jednakze, zadne drapierzne
        > zwierze nie zneca sie nad ofiara tak jak potrafi to robic
        > czlowiek--pan i wladca.

        Widać, że masz dość blade pojęcie zarówno o tym, jak wyglądają hodowle i ubój
        zwierząt przez człowieka, jak też o zachowaniach zwierząt w naturze.
        Jest dokładnie odwrotnie niż Ci się (prawdopodobnie w wyniku przedawkowania
        animalistycznej propagandy) wydaje. Człowiek nie aplikuje swoim zwierzętom
        takiej dawki stresu, jak np. stado wilków, osaczając i goniąc swoją ofiarę do
        utraty tchu, a potem pożerając ją jeszcze za życia. Człowiek opiekuje się swoimi
        zwierzętami, karmi je do syta, a w razie potrzeby leczy. Żaden drapieżnik tego
        nie robi.
        Potem, kiedy już przyjdzie odpowiednia pora, zwierzę jest najpierw pozbawiane
        świadomości, a potem dopiero zabijane. Wszystko po to, żeby oszczędzić mu
        niepotrzebnego cierpienia. I tym także żaden drapieżnik się nie przejmuje.
        • dzioucha_z_lasu Re: Mity wegetarianizmu: 07.08.08, 11:47
          misiu-1 napisał:

          > polishbellydancer napisała:
          >
          > >
          > To znaczy - z jakimi metodami?
          >
          > > To naturalne, ze sa gatunki zwierzat (z nami wlacznie) ktore
          > > zabijaja i zjadaja inne zwierzeta. Jednakze, zadne drapierzne
          > > zwierze nie zneca sie nad ofiara tak jak potrafi to robic
          > > czlowiek--pan i wladca.
          >
          > Widać, że masz dość blade pojęcie zarówno o tym, jak wyglądają
          hodowle i ubój
          > zwierząt przez człowieka, jak też o zachowaniach zwierząt w
          naturze.

          Warto tu wspomnieć o kotach - znęcających się nad ofiarą wcale nie w
          celach konsumpcyjnych, orkach bawiących się zdobyczą i grających nią
          w piłkę, że nie wspomnę o naszych bliskich krewnych - szympansach,
          mordujących się między sobą i zabijających dla rozrywki. Okrutne
          pozbawianie życia nie jest wyłącznie domeną człowieka :)
        • polishbellydancer Re: Mity wegetarianizmu: 07.08.08, 15:25
          podalabym ci linki do filmow pokazujacych ten "cywilizowany" sposob
          karmienia, leczenia i pozniejszego uboju, ale nie wiem czy to jest
          dopuszczalne na forum
          • misiu-1 Re: Mity wegetarianizmu: 07.08.08, 15:36
            Linki do filmów propagandowych, montowanych przez ideologicznych wrogów
            wykorzystywania zwierząt przez człowieka, są tu zupełnie zbyteczne. Oglądałem
            niejedną z takich agitek, podobnie jak niegdyś komunistyczne propagandówki nt.
            kapitalizmu. Trzeba być bardzo naiwnym, żeby to kupić.
            • 108108atma Re: Mity wegetarianizmu: 07.08.08, 16:35
              misiu1 napisał;> Linki do filmów propagandowych, montowanych przez
              ideologicznych wrogów
              > wykorzystywania zwierząt przez człowieka, są tu zupełnie
              zbyteczne. Oglądałem
              > niejedną z takich agitek, podobnie jak niegdyś komunistyczne
              propagandówki nt.
              > kapitalizmu. Trzeba być bardzo naiwnym, żeby to
              kupić.
              misiu1 chce nam powiedzieć że filmy z rzeżni i zarejestrowane na
              nich cierpienie zwierząt to robota wegetarian("ideologicznych
              wrogów"),bo według misia1 rzeżnia to sielankowe,spokojne miejsce,w
              którym sytuacje jakie oglądamy w owych filmach nie mają
              miejsca.czysty obłęd!!!
              • misiu-1 Re: Mity wegetarianizmu: 07.08.08, 17:08
                108108atma napisał:

                > misiu1 chce nam powiedzieć że filmy z rzeżni i zarejestrowane na
                > nich cierpienie zwierząt to robota wegetarian("ideologicznych
                > wrogów"),bo według misia1 rzeżnia to sielankowe,spokojne miejsce,w
                > którym sytuacje jakie oglądamy w owych filmach nie mają
                > miejsca.czysty obłęd!!

                Propaganda, o której mowa, to bez najmniejszych wątpliwości robota ideologicznych "obrońców zwierząt", a jak się taką czarną propagandę robi, ogólnie wiadomo. Szkoda czasu na powtarzanie tego, co już wiele razy zostało napisane, np.:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=49982001&a=50117917
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=56185744&a=56192724
              • misiu-1 Re: Mity wegetarianizmu: 07.08.08, 17:14
                A propos metod manipulacji, przypominam jeszcze, że nie odpowiedziałeś na zadane
                ci niegdyś pytanie o stosunek do śmiertelnej trucizny - DHMO (Dihydrogen
                Monoxide). Obawiasz się jej, czy nie?
                • mdyzma Re: Mity wegetarianizmu: 07.08.08, 17:19
                  Monotlenek diwodoru (ang. "dihydrogen monoxide", w skrócie DHMO) jest bezbarwny,
                  bezwonny, nie ma smaku i zabija corocznie nieprzeliczone tysiące ludzi.
                  Większość tych zgonów jest spowodowana niezamierzonym wprowadzeniem DHMO do
                  płuc, lecz niebezpieczeństwa związane z tą substancją nie ograniczają się do
                  przypadków inhalacji. Przedłużony kontakt z zestaloną postacią DHMO powoduje
                  rozlegle zniszczenia tkanek. Objawy spożycia DHMO mogą obejmować nadmierne
                  pocenie się, zwiększenie ilości oddawanego moczu, a nawet zaburzenia
                  samopoczucia, nudności, wymioty i zaburzenia równowagi elektrolitycznej
                  organizmu. Pozbawienie dostępu do DHMO oznacza dla osób uzależnionych pewną śmierć.

                  Monotlenek diwodoru:

                  * jest niekiedy określany jako kwas protonowy i jest głównym składnikiem
                  kwaśnych deszczów,
                  * przyczynia się do zwiększenia efektu szklarniowego na Ziemi,
                  * może być przyczyną poważnych poparzeń,
                  * współuczestniczy w procesach erozji gleb,
                  * przyspiesza korozję i rdzewienie wielu metali,
                  * może spowodować awarię urządzeń elektrycznych,
                  * zmniejsza skuteczność działania hamulców samochodowych,
                  * został wykryty w komórkach nieuleczalnych nowotworów złośliwych,

                  Zanieczyszczenie osiągnęło rozmiary epidemii!
                  Duże ilości monotlenku diwodoru zostały znalezione we właściwie wszystkich
                  strumieniach, jeziorach i zbiornikach współczesnej Ameryki. Ale skażenie nie
                  ogranicza się do jednego kraju i przybrało zasięg globalny: substancje te
                  znaleziono nawet w lodzie Antarktydy. W dolinach wielkich rzek DHMO powoduje
                  niekiedy zniszczenia idące w miliony dolarów.

                  Pomimo zagrożeń, DHMO jest wciąż używany

                  * jako rozpuszczalnik i czynnik chłodniczy w przemyśle,
                  * w reaktorach jądrowych,
                  * w produkcji pianek z tworzyw sztucznych,
                  * jako opóźniacz zapłonu
                  * na wiele sposobów podczas okrutnych doświadczeń na zwierzętach,
                  * podczas rozprowadzania pestycydów; nawet po starannym spłukaniu otoczenie
                  pozostaje zanieczyszczone DHMO,
                  * jako dodatek do "szybkiej żywności" i innych produktów żywnościowych.

                  Fabryki zrzucają odpadowy DHMO do rzek i oceanów i nie udaje się tego w żaden
                  sposób powstrzymać, ponieważ ta praktyka jest wciąż legalna. Wpływ DHMO na dziką
                  przyrodę jest również przeogromny i nie wolno nam tego dłużej ignorować.

                  Ten horror trzeba powstrzymać!

                  =============
                  Jak tu sie nie bac? ;]
    • 108108atma Re: Mity wegetarianizmu: 08.08.08, 09:23
      tlenek wegla napisał > Badania medyczne dowodzą, że wegetariańska
      dieta nie jest w stanie dostarczyć
      > organizmowi wszystkich niezbędnych mu składników, w związku z czym
      nie
      > gwarantuje dobrego zdrowia.
      "optymalna"bzdura wklejona na sfd przez półinteligenta zresztą
      zaraz potem odpowiednio oceniona.jeśli już chciałeś wkleić coś
      sensownego z sfd to naprzykład
      to:



      Amerykańskie Towarzystwo Dietetyczne (ADA) opublikowało następujące
      oświadczenie: "ADA oficjalnie uznaje dietę wegetariańską za zdrową i
      wystarzająco odżywczą, gdy jest ona właściwie planowana".
      • tlenek_wegla Re: Mity wegetarianizmu: 08.08.08, 11:24
        Same argumenty :)


        zal.pl
        • poughkeepsie Re: Mity wegetarianizmu: 27.08.08, 08:01
          mity nie mity co Ci przeszkadza, że ktoś nie je mięsa, bo nie lubi uważa to za
          niezdrowe itd. Nie znoszę takiej nachalnej agitacji, szczególnie, że
          wielokrotnie badania potwierdziły, że taka dieta jest zdrowsza (chociażby
          zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na cukrzycę, raka jelita grubego,
          itd). A co do testowania kosmetyków - taka jesteś pewna tego piszesz? To jakim
          cudem UE planuje wprowadzenie zakazu testowania kosmetyków na zwierzętach?Gdyby
          nie było możliwe testowanie ich innymi sposobami-np. na sztucznej skórze to
          raczej tak poważna organizacja nawet by takiej możliwości nie rozważała prawda?
          • snajper55 Re: Mity wegetarianizmu: 27.08.08, 10:48
            poughkeepsie napisała:

            > mity nie mity co Ci przeszkadza, że ktoś nie je mięsa, bo nie lubi uważa to za
            > niezdrowe itd. Nie znoszę takiej nachalnej agitacji, szczególnie, że
            > wielokrotnie badania potwierdziły, że taka dieta jest zdrowsza

            Nie, nie jest zdrowsza. Dieta wegetariańska (tak jak każda inna) może być bardzo
            niezdrowa albo bardzo zdrowa. Zależy co się je.

            S.
            • poughkeepsie przecież to jest jakieś bez sensu stwierdzenie 28.08.08, 13:21
              chyba oczywistym jest, że badania prowadzono na wegetarianach prowadzących
              prawidłowo zbilansowaną dietę? A co do komentarza ue, Twoje subiektywne zdanie
              misiu to nie jest żaden argument w dyskusji. To tylko Twoja opinia, która
              zresztą nic nie wnosi.
              • misiu-1 Re: przecież to jest jakieś bez sensu stwierdzeni 28.08.08, 13:35
                poughkeepsie napisała:

                > A co do komentarza ue, Twoje subiektywne zdanie
                > misiu to nie jest żaden argument w dyskusji. To tylko Twoja opinia,
                > która zresztą nic nie wnosi.

                Bo i nic nie potrzebuje wnosić. Posłużyłaś się pseudoargumentem odwołującym się
                do terroru autorytetu. Zwróciłem Ci więc uwagę, że ten Twój autorytet ma wagę
                wyłącznie wobec tych, którzy ów autorytet uznają. Jako argument logiczny jest
                bezwartościowy.
              • snajper55 Re: przecież to jest jakieś bez sensu stwierdzeni 28.08.08, 21:51
                poughkeepsie napisała:

                > chyba oczywistym jest, że badania prowadzono na wegetarianach
                > prowadzących prawidłowo zbilansowaną dietę?

                Nie, nie jest to oczywiste. Ocenianie diety na podstawie odpowiednio
                wyselekcjonowanej grupki fałszuje ocenę. To trochę tak, jakby sprawdzać czy
                zdrowo odżywiają się ci, którzy zdrowo się odżywiają. Może by warto najpierw
                sprawdzić jaki procent wegetarian "prowadzi prawidłowo zbilansowaną dietę".

                S.
              • tlenek_wegla Re: przecież to jest jakieś bez sensu stwierdzeni 16.03.09, 19:14

                Kazda opinia cos wnosi.
          • misiu-1 Re: Mity wegetarianizmu: 27.08.08, 15:20
            poughkeepsie napisała:

            > A co do testowania kosmetyków - taka jesteś pewna tego piszesz? To
            > jakim cudem UE planuje wprowadzenie zakazu testowania kosmetyków na
            > zwierzętach? Gdyby nie było możliwe testowanie ich innymi
            > sposobami-np. na sztucznej skórze to raczej tak poważna organizacja
            > nawet by takiej możliwości nie rozważała prawda?

            ROTFL
            Poważna organizacja? W znaczeniu siły politycznej - jak najbardziej, ale to
            akurat nie dostarcza argumentu za słusznością tego zakazu. Niestety, w
            odniesieniu do rozsądku, UE jest instytucją jak najbardziej niepoważną. Idiotyzm
            jej regulacji bije na głowę wszystko, cokolwiek w tej materii wymyślono.
            • znana.jako.ggigus taaa Misiu1 wlasnie 27.08.08, 15:50
              zaserwowal nam eee argument
              • ania_m66 najpiekniejszy argument za wegetarianizmem serwuje 27.08.08, 17:28
                nam w watku o karmieniu piersia
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=81850911
                pewna forumowiczka:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=81850911&a=82962466
                zwazywszy, ze ostatnie statystyki mowia o smiertelnosci 6 niemowlat na 1000 (sa
                kraje, gdzie jest ona duzo nizsza)w polsce, podczas kiedy w indiach umiera ich
                srednio 63. w biedniejszych regionach, gdzie wegetarianizm jest jeszcze bardziej
                rozpowszechniony niz w duzych miastach umiera dzieci nawet do 2 x tyle.
                oczywiscie, wiadomo, jak wyglada tam opieka zdrowotna, nie czarujmy sie. tym
                niemniej, jesli wegetarianizm ma byc taki "zdrowy" dla maluchow, powinno byc
                tych zgonow duzo mniej.
                • znana.jako.ggigus moze wezmiesz 28.08.08, 13:44
                  higieniczne standardy w roznych krajach, niekoniecznie zwiazane z wegetarianizmem
                  • ania_m66 Re: moze wezmiesz 28.08.08, 13:59
                    oczywiscie, ze biore pod uwage higiene i opieke medyczna.
                    ale twierdzenie wyjsciowe powinno brzmiec wlasciwie "hinduski maja piekne i
                    zdrowe dzieci. TE, KTORE PRZEZYJA".
                    bo niestety bardzo duzo, tych pieknych dzieci nie dozywa pierwszych urodzin :/
                    • znana.jako.ggigus ale to nie nic wspolnego 28.08.08, 16:49
                      - szansa na przezycie - w dieta wege
                      • tlenek_wegla Re: ale to nie nic wspolnego 28.08.08, 18:11

                        Dieta wege u matki moze powodowac zwiekszona smiertelnosc u noworodka. (nie
                        tylko zle warunki sanitarne). Takze wieksza ilosc poronien. Nie od dzisiaj
                        wiadomo, ze czas ciazy i karmienia to bardzo ciezkie okresy w zyciu kobiety i
                        eksperymenty z dieta nie sa mile widziane. chyba, ze nie zalezy Ci na zdrowiu
                        dziecka.

                        Taki moze miec zwiazek.
                        • znana.jako.ggigus masz jakies dane 28.08.08, 23:12
                          na to, ze dieta wege moze spowodowa zwiekszona smiertelnosc noworodkow?
                          to dla mnie nowosc. serio
                          • ania_m66 dane o smiertelnosci niemowat w indiach i w 29.08.08, 00:23
                            polsce znajdziesz w sieci. i to nie ja wyjechalam z teza, ze w indiach kobiety
                            wegetarianki rodza sliczne i zdrowe dzieci :)
                            natomiast, jak gdzies napisalam, ogladalam na niemieckim publicznym kanale
                            regionalnym bardzo fajny program PROPAGUJACY wegetarianizm, w ktorym pan doktor,
                            sam z rodzina zapalony roslinozerca PRZESTRZEGAL przed dieta weganska podczas
                            karmienia piersia i w pierwszych latach zycia. karmienie malucha po odstawieniu
                            od piersi wegetariansko, ale lacto-ovo bylo wg niego jak najbardziej ok, jesli
                            dziecko znajduje sie pod STALA kontrola lekarska.
                            bardzo odradzal natomiast weganskie eksperymenty na dzieciach, ktore wg niego
                            zawsze prowadza do, czasami nieodwracalnych, powiklan.
                            • znana.jako.ggigus barzdo prosze o podanie danych 29.08.08, 09:51
                              o smiertlenosci niemowlat z uwzglednieniem czynnika diety wege matki, najlepiej
                              o wyjasnienie zwiazku przyczynowo-skutkowego, o jakim piszesz
                              • tlenek_wegla Prosze bardzo. 29.08.08, 10:36
                                Mom's Vegan Diet May Put Baby at Risk

                                Vitamin B-12 Deficiency in Breast Milk Causes Serious Problems for Infants
                                www.webmd.com/content/article/60/66953.htm
                                Neurologic Impairment in Children Associated with Maternal Dietary Deficiency of
                                Cobalamin
                                www.cdc.gov/mmwr/preview/mmwrhtml/mm5204a1.htm
                                Prenatal Nutrition and Birth Outcomes - dobra przegladowka
                                www3.interscience.wiley.com/cgi-bin/fulltext/118783705/PDFSTART
                                "Although the relationship between supplementation
                                of specific nutrients and fetal outcomes remains
                                unclear, poor maternal nutrition is linked to low
                                infant birth weight and other forms of perinatal
                                morbidity (Abrams, Altman & Pickett, 2000;
                                Carmichael & Abrams, 1997; Siega-Riz, Adair, &
                                Hobel, 1996)."

                                Nutrition in pregnancy - rownie dobry tekst
                                www3.interscience.wiley.com/cgi-bin/fulltext/118606854/PDFSTART
                                • tlenek_wegla Re: Prosze bardzo. 29.08.08, 10:39
                                  www3.interscience.wiley.com/cgi-bin/fulltext/118606854/PDFSTART
                                  A study conducted by Draper et al. (1993) in nonpregnant
                                  vegetarians and vegans found that in partial
                                  vegetarians and lacto-ovo-vegetarians, mean intakes of
                                  micronutrients met the UK RNI. However, in vegans,
                                  intakes of riboflavin, vitamin B12, calcium and iodine
                                  were below the RNI. This highlights the fact that vegan
                                  women may be vulnerable to low intakes of some
                                  important nutrients during pregnancy and the need for
                                  adequate dietary planning during this time. Vegetarians
                                  and vegans may also have low intakes of iron, zinc and
                                  vitamin D as a result of excluding meat from the diet
                                  (Philips 2005).



                                  Reddy et al. (1994) studied the birth outcomes of
                                  pregnant vegetarian women of Asian backgrounds living
                                  in the UK, and found that offspring born to these
                                  mothers had a lower birthweight, smaller head circumference
                                  and shorter body length than infants of white
                                  omnivores. In addition, duration of pregnancy was
                                  shorter, onset of labour earlier and emergency caesarean
                                  sections were more common than in white, caucasian
                                  women, even after adjusting for confounding variables
                                  such as maternal age, height and gestational age.
                          • tlenek_wegla Re: masz jakies dane 29.08.08, 10:06
                            Spora ilosc danych jest dostepna w interecie. Google.

                            "There are few indicators of risk of undesirable outcomes for lactating women.
                            Instead, the risk is usually related to the health of the nursing infant. An
                            example of such an indicator is an abnormally low concentration of riboflavin in
                            milk, which is associated with the likelihood of nutritional deficiency in the
                            nursing infant (Bates et al., 1982). Another is the classic association of low
                            thiamin concentrations in the milk of mothers in a rice-eating population with a
                            high incidence of infantile beriberi among breastfed babies (Kinney and Follis,
                            1958). In contrast, indicators of poor nutritional status with respect to
                            certain micronutrients (e.g., iron) are well understood in lactating women and
                            can be used for the targeting of nutrient-specific interventions."

                            Dobra ksiazka naisana przez specjalistow:
                            books.nap.edu/openbook.php?record_id=1577&page=153
                            • znana.jako.ggigus no w tym linku 29.08.08, 13:06
                              powoluje sie na zrodla z 1958 (sic!!) i 1982 r.
                              d tego czasu wiele sie w odzywianiu zmienilo
                              • tlenek_wegla Re: no w tym linku 29.08.08, 14:10
                                znana.jako.ggigus napisała:

                                > powoluje sie na zrodla z 1958 (sic!!) i 1982 r.
                                > d tego czasu wiele sie w odzywianiu zmienilo
                                Czyli co dokladnie?
                                Bo badania npozostaja aktualne. TO, ze wiele sie w genetyce zmienilo, nie
                                znaczy, ze praca Watsona i Cricka z 1954 roku to bzdura.

                                Tak samo z ewolucja. "O powstawaniu gatunkow" nadal ok, mimo gigantycznych zmian.

                                To nie data decyduje o wartosci odkrycia. Jezeli od 1958 nikt nie znalazl
                                argumentow obalajacych twierdzenia autorow, to nie moze byc negowane.

                                PS
                                Cala ksiazka pochodzi z 1991 roku. Fakt, ze jej autorzy cytuja klasyczne badania
                                sprzed wielu lat dodaje jej tylko wartosci.
                                • znana.jako.ggigus podejscie sie zmienilo 29.08.08, 15:09
                                  w 1958 zalecano np. sporo tluszczu, wystarczy poczytac owczesne ksiazki
                                  kucharskie, poradniki dietetyczne itepe
                                  • tlenek_wegla Nie sadze 29.08.08, 15:43
                                    Teraz rowniez sie zaleca...Patrz - dieta Kwasniewskiego.
                                    • znana.jako.ggigus jesli bierzesz na powaznie 29.08.08, 15:50
                                      diete Kwasniewskiego, to nie mamy o czym rozmawiac
                                      szkoda czasu
                                      • tlenek_wegla Re: jesli bierzesz na powaznie 29.08.08, 15:53
                                        Nie zmieniaj tematu... Dieta kwasiewskiego jest po prostu dieta stosowana przez
                                        niektorych i ma skui. POdobnie jak dieta roslinna.

                                        Nie zmienia to faktu, ze badania cytowane w ksiazce sa wiarygodne i jak na razie
                                        nikt nie podal argumentow przeciwko. Data wykonania badan nie gra roli.
                                        • znana.jako.ggigus nie zmieniam tematu 29.08.08, 19:29
                                          jesli uzywasz jako argumentu diete opty, szkoda mi czasu
                                          • tlenek_wegla Re: nie zmieniam tematu 15.01.09, 09:54

                                            To mnie szkoda czasu na tlumaczenie rzeczy oczywistych. Zaslepiona ideologicznie
                                            nie jestes w stanie ogarnac FAKTOW. Nie chcesz.
                • 108108atma Re: najpiekniejszy argument za wegetarianizmem se 29.08.08, 12:58
                  aniam66 napisała;> zwazywszy, ze ostatnie statystyki mowia o
                  smiertelnosci 6 niemowlat na 1000 (sa
                  > kraje, gdzie jest ona duzo nizsza)w polsce, podczas kiedy w
                  indiach umiera ich
                  > srednio 63. w biedniejszych regionach, gdzie wegetarianizm jest
                  jeszcze bardzie
                  > j
                  > rozpowszechniony niz w duzych miastach umiera dzieci nawet do 2 x
                  tyle.
                  > oczywiscie, wiadomo, jak wyglada tam opieka zdrowotna, nie
                  czarujmy sie. tym
                  > niemniej, jesli wegetarianizm ma byc taki "zdrowy" dla maluchow,
                  powinno byc
                  > tych zgonow duzo mniej.
                  >

                  co za parszywa manipulacja...jest oczywistym faktem że wieksza ilosc
                  zgonów dzieci w indiach jest spowodowana brakiem dostepu do opieki
                  medycznej(szczepienia,lekarstwa)biedą(brak pieniędzy na lekarstwa)i
                  w niekturych rejonach ,głodem..a nie dietą wegetarianską.chcesz mieć
                  prawdziwe dane do poruwnania,to zrób taką statystyke w usa,tam już
                  miliony ludzi jest wegetarianinami i maja dzieci.wyniki zapewne cię
                  niemiło zdziwią.ty lepiej poczytaj sobie jaka śmiertelnosć dzieci
                  jak i dorosłych była w polsce w czasach średniowiecza,a przecież
                  mięso było spożywane.
                  • 108108atma Re: najpiekniejszy argument za wegetarianizmem se 29.08.08, 13:01
                    i zaznaczam,ja mówie o laktowegetarianizmie a nie weganizmie
                  • 108108atma Re: najpiekniejszy argument za wegetarianizmem se 29.08.08, 13:39
                    zresztą nie musisz tego robić w usa...wystarczy zrobić taką
                    statystykę w europie zachodniej,gdzie jest grubo ponad 10 milinów
                    wegetarian.wtedy zobaczymy wśród kturych dzieci i dorosłych jest
                    wieksza śmiertelnośc.tylko przypadkiem nie zleć tego zadania
                    pracownikom przemysłu mięsnego... hehłehłe,bo podadzą tak
                    samo "obiektywne" wyniki jak i są "obiektywne" twoje niemądre
                    wnioski.
                    • gonzo44 i co z tego atma... 02.09.08, 20:40
                      108108atma napisała:

                      > wystarczy zrobić taką statystykę w europie zachodniej,gdzie jest
                      >grubo ponad 10 milinów wegetarian.
                      I co z tego? W Europie, nawet tzw. "zachodniej" jest grubo ponad 500
                      milionów mieszkańców. Jak się ma 10 do 500 ?

                      >bo podadzą tak samo "obiektywne" wyniki jak i są "obiektywne" twoje
                      >niemądre wnioski.

                      chrzanisz atma. wszyscy (za wyjątkiem b. i g. rzecz jasna) widzą
                      jak "obiektywne" są twoje "wnioski".

                      cudzysłowy nieprzypadkowo.
                      • tlenek_wegla Re: i co z tego atma... 02.09.08, 20:55
                        Male sprostowanie. Populacja Europy to 731,000,000.
                      • 108108atma Re: i co z tego atma... 03.09.08, 17:19
                        > I co z tego? W Europie, nawet tzw. "zachodniej" jest grubo ponad
                        500
                        > milionów mieszkańców. Jak się ma 10 do 500 ?


                        biedaku intelektualny...nawet się chłopczyku nie zorjentowałeś że
                        liczby przytoczone przezemnie miały pokazać że jest z kim robić
                        wyżej wspomnianą statystykę.na dalszą ocenę twojego majaczenia
                        szkoda mi czasu.
                        • tlenek_wegla Re: i co z tego atma... 13.05.09, 01:08
                          jak zwykle, nie ma co sie z wegusiami na argumenty ... rozumeja tylko propagande
                          • 108108atma Re: i co z tego atma... 13.05.09, 09:44
                            jak to co...wyłączaj jak najszybciej piecyk gazowy i dzwoń po
                            fachowca,bo jeszcze parę wdechów i trwałe upośledzenie pewne!!!
                  • tlenek_wegla Mylisz sie 29.08.08, 16:28

                    Istnieja badania wskazujace, ze dieta rowniez ( w nawiazaniu do problemu Indii i
                    zwiekszonej smiertelnosci niemowlat) odpowiada za problemy zdrowotne
                    niemowlat. Chyba, przyznasz, ze poziom opieki medycznej i higien jest w UK na
                    wyzszym poziomie niz w Indiach?

                    "Reddy et al. (1994) studied the birth outcomes of
                    pregnant vegetarian women of Asian backgrounds living
                    in the UK, and found that offspring born to these
                    mothers had a lower birthweight, smaller head circumference
                    and shorter body length than infants of white
                    omnivores. In addition, duration of pregnancy was
                    shorter, onset of labour earlier and emergency caesarean
                    sections were more common than in white, caucasian
                    women, even after adjusting for confounding variables
                    such as maternal age, height and gestational age."
                    www.ajcn.org/cgi/reprint/59/5/1176S
                    Ciaza, ze wzgledu na swoj specyficzny charakter, nie jest najlepszym okresem do
                    eksperymentow z dieta.
    • przemek_ex Re: Mity wegetarianizmu: 02.09.08, 13:43
      a dieta wegetariańska chroni nasza atmosferę, ogranicza emisję gazów
      cieplarnianych - to jest argument
      expertia.pl/strefa/material/informacja-wegetarianizm-chroni-atmosfere
      • tlenek_wegla Re: Mity wegetarianizmu: 02.09.08, 17:22
        A ile to jest w porownaniu z produkcja gazow przez 7 mld ludzi?
      • misiu-1 Re: Mity wegetarianizmu: 02.09.08, 17:38
        przemek_ex napisał:

        > a dieta wegetariańska chroni nasza atmosferę, ogranicza emisję gazów
        > cieplarnianych - to jest argument
        > expertia.pl/strefa/material/informacja-wegetarianizm-chroni-atmosfere

        To bzdury wymyślane przez prostytutki z tytułami naukowymi, wynajęte przez
        socjalistyczne rządy po to, aby uzasadnić podatkowy rabunek. Zmiany klimatu są
        cykliczne, wynikają ze zmian aktywności słońca i niczyja dieta nie ma na to wpływu.
        • amsten Re: Mity wegetarianizmu: 27.11.08, 21:41
          Odnośnie zmian klimatycznych proponuję przeczytać to opracowanie:
          www.panoramainternetu.pl/articles/chilli_news/447007/
          Trochę długie ale wyjaśnia wszystko. Pozdrawiam
    • are.1 To napisali Optymalni ! 28.11.08, 00:35
      I jako takie, jest niewarte uwagi. To tak jakby budować swoj
      poglad na podstawie sluchania RM i lektura Naszego Dziennika.
      Ze storony "dr" Kwasniewskiego jest to socjotechniczny teskt,
      służący oszukiwaniu ludzi poprzez krzewienie i nich Prostckiego
      Populizmu. 100x omawiane na tym i innych forach.
      • misiu-1 Re: Tego nie napisali Optymalni 28.11.08, 09:26
        Mylisz się. Artykuł napisał dr. Stephen Byrnes, na podstawie obszernej
        bibliografii i z "optymalnymi" ma tyle wspólnego, że pewnie gdzieś go u siebie
        umieścili, a Ty przeczytałeś i teraz kojarzysz sobie z nimi.
        Poniżej działające linki do obu części artykułu:
        wolne-media.h2.pl/?p=11146
        wolne-media.h2.pl/?p=11147
        • slawekopty Re: Tego nie napisali Optymalni 28.11.08, 09:44
          > Mylisz się. Artykuł napisał dr. Stephen Byrnes, na podstawie
          obszernej
          > bibliografii i z "optymalnymi" ma tyle wspólnego, że pewnie gdzieś
          go u siebie
          > umieścili, a Ty przeczytałeś i teraz kojarzysz sobie z nimi.

          No wiesz "are" wszystko kojarzy się z optymalnymi ;) taka fobia jak
          u Wałęsy wszystko kiedyś kojarzyło się z Michnikiem ;P
    • aeromonas Re: Mity wegetarianizmu: 12.01.09, 18:48
      TO akurat nie sa żadne mity:
      MIT 2: Witaminę B12 można uzyskać ze źródeł pochodzenia roślinnego
      Witaminę B12 wytwarzają symbiotyczne bakterie jelitowe

      MIT 3: Nasze potrzeby w zakresie witaminy D może zapewnić słońce
      Oczywista oczywistość - powstaje z cholesterolu pod wpływem
      promieniowania ultrafioletowego w skórze, dalsze przekształcenia w
      aktywną witaminę D zachodzą kolejno w wątrobie i nerkach

      MIT 4: Zapotrzebowanie organizmu na witaminę A może być w pełni
      zaspokojone zeźródeł pochodzenia roślinnego
      Kolejna oczywistość - witamina A powstaje w naszym organizmie z beta-
      karotenu (prowitaminy), a tan jest pochodzenia roślinnego, co
      więcej - jest to bezpieczniejsze źródło witaminy A, ponieważ beta-
      karoten jest w nią przekształcany w miarę zapotrzebowania, a jego
      nadmiar najwyżej zabarwi skórę na żółto, podczas gdy nadmiar
      witaminy A rozwala wątrobę

      MIT 5: Spożywanie mięsa powoduje osteoporozę, chorobę nerek, zawały
      serca i raka
      Tak jest - nadmiar białka zwierzęcego powoduje utratę wapnia,
      obciąża nerki i wątrobę, a ponieważ mięso jest tłuste - także
      odkładanie cholesterolu w tętnicach

      MIT 6: Tłuszcze nasycone i zawarty w diecie cholesterol powodują
      zawały serca,miażdżycę tętnic i raka, zaś diety niskotłuszczowe, o
      małej zawartości cholesterolu, są dla ludzi zdrowsze
      Zdrowsze sa przede wszystkim tłuszcze nienasycone - oleje i tłuszcz
      rybi
      • tlenek_wegla Re: Mity wegetarianizmu: 12.01.09, 19:43
        argumenty?
      • misiu-1 Re: Mity wegetarianizmu: 13.01.09, 01:52
        aeromonas napisała:

        > TO akurat nie sa żadne mity

        Ależ tak, to są mity.

        > MIT 2: Witaminę B12 można uzyskać ze źródeł pochodzenia roślinnego
        > Witaminę B12 wytwarzają symbiotyczne bakterie jelitowe

        Witaminy B12 nie można uzyskać ze źródeł roślinnych, ponieważ rośliny nie mają
        jelit, które mogłyby być zasiedlone przez te bakterie.

        > MIT 3: Nasze potrzeby w zakresie witaminy D może zapewnić słońce

        Gdyby tak było, witamina D nie nazywałaby się witaminą. Potrzeby w zakresie
        wit.D mogą być może zapewnione przez słońce, ale u Murzynów w Afryce.

        > Oczywista oczywistość - powstaje z cholesterolu pod wpływem
        > promieniowania ultrafioletowego w skórze

        Nie może być! Z cholesterolu? Z tej śmiertelnej trucizny, której wegusie unikają
        jak ognia? A skąd się on u nich bierze?

        > Kolejna oczywistość - witamina A powstaje w naszym organizmie z
        > beta-karotenu (prowitaminy), a tan jest pochodzenia roślinnego, co
        > więcej - jest to bezpieczniejsze źródło witaminy A, ponieważ beta-
        > karoten jest w nią przekształcany w miarę zapotrzebowania, a jego
        > nadmiar najwyżej zabarwi skórę na żółto, podczas gdy nadmiar
        > witaminy A rozwala wątrobę

        Witamina A powstaje w organizmie, jeśli organizm jest zdrowy i nie ma zaburzeń
        metabolicznych. Nadmiar witaminy zdarza się chyba tylko tym, którzy się sami o
        to proszą - np. jedząc codziennie wątróbkę, albo przyjmując nadmierne ilości
        preparatów witaminowych.

        > Tak jest - nadmiar białka zwierzęcego powoduje utratę wapnia,
        > obciąża nerki i wątrobę

        Tak nie jest, bo w zdaniu nie ma mowy o nadmiarze. W nadmiarze szkodliwe jest
        wszystko, nawet woda. I czemu "białka zwierzęcego"? Podobno białko zwierzęce
        niczym się nie różni od roślinnego? Czyżby nie różniło się ono tylko wtedy, gdy
        to twórcom wegetariańskich mitów na rękę?

        > a ponieważ mięso jest tłuste - także odkładanie cholesterolu w
        > tętnicach

        Kolejny mit. Mięso wcale nie jest tłuste i nie powoduje odkładania się
        cholesterolu w tętnicach. Tłuste to są orzechy, nasiona roślin oleistych itp.
        Odkładanie cholesterolu w tętnicach powodują stany zapalne indukowane przez
        roślinne kwasy tłuszczowe omega-6, kwasy tłuszczowe typu trans, obecne w
        utwardzanych tłuszczach roślinnych i insulina wydzielana przez organizm w
        reakcji na spożycie prostych cukrów.

        > Zdrowsze sa przede wszystkim tłuszcze nienasycone - oleje i tłuszcz
        > rybi

        Odpowiedź nie na temat.
        • 108108atma Re:fakty 17.03.09, 10:35
          > > MIT 3: Nasze potrzeby w zakresie witaminy D może zapewnić słońce
          >
          > Gdyby tak było, witamina D nie nazywałaby się witaminą. Potrzeby
          w zakresie
          > wit.D mogą być może zapewnione przez słońce, ale u Murzynów w
          Afryce

          by organizm wytworzył odpowiednią ilość wit.d nie trzeba chodzić
          cały dzień tylko w sukience z trawy i sie opalać...wystarczy na
          około 20 min.wystawić dłonie i twarz na promienie słoneczne.

          "Dzienna dawka witaminy D u osoby o jasnej karnacji powstaje w
          trakcie 5-15 minutowej ekspozycji między godziną 10 a 15. Dorosła
          kobieta (o jasnej karnacji) podczas opalania w bikini, wytwarza
          około 10 000 IU w czasie 15-20 min."

          więc polecam spacer,gdy tylko pojawi się słońce i wystawianie
          odkrytych części ciała na promienie słoneczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka