marouder.eu 23.12.08, 11:38 Cieplych, radosnych, bez samotnosci i innych smutkow Swiat zycze wszystkim Panstwu:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marouder.eu Hmm...czyzby tylko nas dwoje ... 25.12.08, 22:27 ...ostatnio zagladalo do tego uroczego zakatka portalu? Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Hmm...czyzby tylko nas dwoje ... 26.12.08, 13:52 Wiesz, święta... ludzie są zajęci. Czy coś. Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Jak Ci minely?/nt 26.12.08, 21:39 Jak zwykle. Spokojne, leniwe, tym razem starałam się nie przejadać. Dostałam aparat który boję się wziąć do ręki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu Re: Jak Ci minely?/nt 26.12.08, 21:59 A ja szukalem dzis z mlodszym synem ducha swiat:) Poszlismy ogladac szopki w kosciolach i niestey nie spotkalismy tej ezoterycznej osoby:( Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Jak Ci minely?/nt 28.12.08, 09:29 Magia świąt gdzieś sobie poszła lat temu kilka. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Jak Ci minely?/nt 28.12.08, 12:48 Może to resztki dzieciństwa ulotniły się lat temu kilka? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Jak Ci minely?/nt 29.12.08, 10:55 Może. W sumie szczerze mówiąc chętnie bym wróciła do piaskownicy, jakoś tak magiczniej wtedy było. Prezenty przynosił Aniołek, tęcza była zjawiskiem nadprzyrodzonym, a bańki mydlane to już w ogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Jak Ci minely?/nt 29.12.08, 21:52 martvica napisała: > Może. W sumie szczerze mówiąc chętnie bym wróciła do piaskownicy, > jakoś tak magiczniej wtedy było. Prezenty przynosił Aniołek, tęcza > była zjawiskiem nadprzyrodzonym, a bańki mydlane to już w ogóle... A jak smakowała czekolada... Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Jak Ci minely?/nt 30.12.08, 17:18 W sumie dzieciństwo mi się mało kojarzy ze smakami, byłam straszliwym, potwornym, totalnym niejadkiem. Nie to co teraz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Jak Ci minely?/nt 30.12.08, 20:24 martvica napisała: > W sumie dzieciństwo mi się mało kojarzy ze smakami, byłam > straszliwym, potwornym, totalnym niejadkiem. Nie to co teraz ;) U mnie przeciwnie - czasem lepiej pamiętam sam smak, niż skąd go znam. Też byłem niejadkiem, ale pewnych rzeczy to nie dotyczyło i właśnie czekolada była jedną z nich. ;) Przypominam sobie, że mama, którą moja niechęć do jedzenia bardzo uwierała, nie mogła się powstrzymać przed wmuszaniem we mnie różnych rzeczy. Ciebie może też przymuszali do jedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Jak Ci minely?/nt 31.12.08, 09:10 Jasne że tak, tradycyjne za mamusię, za tatusia... Przychodziła koleżanka siostry, którą lubiłam, a ona uwielbiała mnie karmić. A mnie naprawdę nie trzeba było jedzenia, nie wiem skąd brałam energię, ale chyba ze słońca i powietrza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Jak Ci minely?/nt 31.12.08, 15:38 martvica napisała: > Jasne że tak, tradycyjne za mamusię, za tatusia... Przychodziła > koleżanka siostry, którą lubiłam, a ona uwielbiała mnie karmić. > A mnie naprawdę nie trzeba było jedzenia, nie wiem skąd brałam > energię, ale chyba ze słońca i powietrza ;) Fakt, powietrze mamy zawiesiste. ;) Z moimi dziećmi było inaczej - obiecaliśmy sobie z żoną, że zmuszać nie będziemy i to chyba był błąd. Pochłaniały potem jedzenie jak małe odkurzacze. Łatwiej było ubrać niż nakarmić. :) Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: Jak Ci minely?/nt 01.01.09, 13:57 Ja na przykład teraz też pochłaniam jedzenie jak mały odkurzacz, nawet niekoniecznie mały ;) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus byłam takim dzieckiej 01.01.09, 18:20 odkurzaczem, mimo potwornej chudości jadłam porcje dorosłego człowieka w wieku lat 6. Jeden lekarz proponował mamie pomoc społeczną, bo taka byłam chuda, ale zaprosiła go do nas na obiad:) Jak stwierdziła moja była najlepsza przyjaciółka - moi rodzice byliby milionerami, ale mieli pecha i musieli mnie wykarmić. A teraz jako dorosła kobieta w wieku średnim muszę stwierdzić, że jest ciężko, bo trzeba się trochę ograniczać, a mój żołądek to wór. Tak więc misiu1, pomyśl o dzieciach i ich przyszłości kulinarnej... Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus moze niekoniecznie 30.12.08, 21:10 dziecinstwo? pare lat wczesniej nie bylo trabienia o swietach juz od listopada chyba, wiec i magia byla, nie bylo upiornych reklam z prezentem jako motywu przewodniego ale to tylko moja teoria Odpowiedz Link Zgłoś
martvica Re: moze niekoniecznie 31.12.08, 09:08 Raczej nie o to chodzi, nie oglądam telewizji, a święta w listopadzie widzę raz, przy okazji comiesięcznych zakupów w supermarkecie. W gazetach tego jakoś nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus hm 31.12.08, 16:19 mozliwe, ja raczej pisalam o moich powodach dot. znikniecia magii swiat Odpowiedz Link Zgłoś