misiu-1
15.03.09, 15:32
Ja, który tyle kpin urządzałem sobie z wielce czcigodnej i poważanej w wegetariańskim świecie pani dochtórki od filozofii, Marii Grodeckiej; ja, który śmiałem się z jej śmiałej tezy, jakoby szorstki język znamionował drapieżnika; ja, który poczciwą krowę wskazywałem na dowód, że pani dochtórka pierniczy jak toruńscy cukiernicy - dziś uroczyście odszczekuję i rację pani Grodeckiej przyznaję.
Usiądźcie, patrzcie i podziwiajcie:
www.youtube.com/watch?v=oXhElaGCZVU