Gość: brumbak IP: *.crowley.pl 07.12.03, 16:08 - skoro juz tu nas odwiedzasz i zadajesz pytania to korzystając z okazji i ja chciałbym zadac pytanie osobie na pewno bardziej kompetentnej w dziedzinie zjadania mięsa niz ja Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agaaska Re: mądre pytanie do sagan2 07.12.03, 19:04 Nie wiem co Ci odpowie sagan2, ale już widzę jak emka zaczyna tu szaleć i snuć swoje dysputy :) no i innych optymalnych. Ja niestety znam mięsożerców zdolnych do mordów, większość mojej rodziny nie ma problemów z odrąbaniem łba kurze na rosół, czy przerobieniem prosiaka, którego sami wykarmili, na kiełbasę i szynkę. Jednak to jest nieobce chyba wszystkim wychowanym na wsi lub w bliskich z nią kontaktach. Tam ludzie jakoś nie mają takich sentymentów, oni wiedzą, że szynka jest ze świni a nie z hipermarketu. Odpowiedz Link Zgłoś
splenda Re: mądre pytanie do sagan2 07.12.03, 19:23 Ja poluje (uwazaj...) i wszystko co chce jest moje w promieniu poltora kilometra. Potem sie takie cos wiesza na haku, podciaga lina na gury na galezi drzewa, rozcinasz, wykrajasz nozem caly otworek, naciecie tu i tam i sruuu, leci caly worek enzymatyczny na dol. Potem sie toto zawija w plastic, na nosilki, przewiesza przez samochod (zeby wszyscy widzieli) i do domciu. Tam sie to zstawia az skruszeje, potem porcjuje i mieli. Hamburgery mozna jesc za 3 miesiace. Mniam! Zaraz sobie takiego zrobie z kapusta kiszona. Jak masz jakies pytania co sie robi z krwia i czy bardzo smierdzi to sie nie wstydz. PS z miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damian Re: mądre pytanie do sagan2 IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.03, 19:50 > Ja poluje (uwazaj...) i wszystko co chce jest moje w promieniu poltora > kilometra. Potem sie takie cos wiesza na haku, podciaga lina na gury na galezi Uwazaj bo ja zapoluje na ciebie tchórzu. Tylko parchte tchórze poluja na bezbronne zwierzeta. Jak upolujesz w walce wrecz niedzwiedzia i tygrysa to bedziesz boss a tak to tylko maly zalosny tchórzek jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
splenda Re: mądre pytanie do sagan2 07.12.03, 21:15 Damianku, mozesz sie ugryzc w swoj bambus wegetarianski, poki co. Ja bracie jak ide polowac, place podatek od wszystkiego, robie to legalnie jak zreszta 10 milionow innych facetow zadnych krwi niewiniatek. Poczytaj chlopcze biblie, o ile pamietam to co prawda bylo tam troche o jablku tej Ewy i soczwicy jakiegos squrviela ktory kogos sprzedal ale krew ofiarna lala sie caly czas strugami tak ze owieczek nie mogli nastarczyc (Dawac nastepna!). Z panem bogiem chcesz sie klocic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: mądre pytanie do sagan2 IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 08.12.03, 13:39 splenda> Poczytaj chlopcze biblie. (...) Z panem bogiem chcesz sie klocic? Taka retoryka przypomina mi wypowiedzi ekstremistow roznych masci. splenda> wykrajasz nozem caly otworek, naciecie tu i tam i sruuu, splenda> leci caly worek enzymatyczny na dol. Potem sie toto zawija w plastic, splenda> na nosilki, przewiesza przez samochod (zeby wszyscy widzieli) i do splenda> domciu. Tam sie to zstawia az skruszeje, potem porcjuje i mieli. Tak, wydaje mi sie, ze Bog, dawca zycia, jest w tym momencie zachwycony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damian Re: mądre pytanie do sagan2 IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.03, 16:30 > ze owieczek nie mogli nastarczyc (Dawac nastepna!). Z panem bogiem chcesz sie > klocic? Sorry jestem ateista. Czy wegetarianin, to nie powiedziane. Ale razi mnie tchórzostwo i glupota. Beznadziejny jestes. Pewnie jako dzieciak pajaczkom nózki urywales. Sadysta i tchórz nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_waw Re: mądre pytanie do sagan2 08.12.03, 12:50 > Nie wiem co Ci odpowie sagan2, ale już widzę jak emka zaczyna tu szaleć i snuć > swoje dysputy :) no i innych optymalnych. Nie jestem optymalna :) A z brumbakiem dyskutuj sobie sama - szkoda tylko, że nie ma z czym... Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys011 Ja osobiście wypatroszyłbym nawet brumbaka 07.12.03, 23:43 I zrobiłbym to bez żadnych emocji (no może bym z radości tanczył dookoła stołu) :) zwierzątka są po to żeby je zjadać - jako wędlinkę, pieczyste albo w każdej innej postaci :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ziemniakk Re: Ja osobiście wypatroszyłbym nawet brumbaka 07.12.03, 23:51 tygrys011 napisał: > zwierzątka są po to żeby je zjadać - jako wędlinkę, pieczyste albo w każdej > innej postaci :))) zastanawia mnie to, dlaczego wiekszosc ludzi uwaza, ze swiat zostal stworzony dla nich i moga go niszczyc i wykorzystywac maksymalnie... i zapominaja o tym, ze my sami jestesmy TYLKO wytworem ewolucji i jestesmy tacy sami jak zwierzatka :] Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys011 Z ciebie zrobiłbym kiełbaskę 07.12.03, 23:53 I przyprawił masą sałatki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Re: Ja osobiście wypatroszyłbym nawet brumbaka IP: *.chello.pl 08.12.03, 00:01 ziemniakk napisała: > zastanawia mnie to, dlaczego wiekszosc ludzi uwaza, ze swiat zostal stworzony > dla nich i moga go niszczyc i wykorzystywac maksymalnie... i zapominaja o tym, > ze my sami jestesmy TYLKO wytworem ewolucji i jestesmy tacy sami jak > zwierzatka :] Naprawdę sądzisz, ze jedzenie mięsa jest tożsame z niszczeniem świata? To znaczy, że wilk zjadający owcę niszczy świat? Przecież właśnie na tym polega naturalny porządek rzeczy. Skoro uważasz człowieka za takie same zwierzątko jak inne, nie dziw się, że tak jak inne zwierzątka żywi się mięsem. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: mądre pytanie do saga 08.12.03, 09:25 sprobuje odpowiedziec, choc, patrzac na Twoja definicje, absolutnie nie jestem miesozerca ideologicznym (choc jestem miesozerca "normalnym"). jem mieso, bo lubie, natomist moge (i tak robie) czesto odzywiac sie rowniez wegetariansko i mam wrazenie, ze dobrze skomponowana (to wazne!) dieta wegetarianska jest i pyszna i zdrowsza i mniej kaloryczna (to przy moim trybie pracy wazne...). oczywiscie tylko dobra dieta - jedzenie na okraglo ziemniakow czy makaronow to nie jest prawdziwa dieta (wg mnie) wegetarianska... i na pewno nigdy nie ingerowalabym w czyjsc wegetarianski sposob zywienia (o ile je dobrze), przeciez to prywatna sprawa ludzi. moglabym jedynie dyskutowac lub doradzac ostroznosc, jesli chodzi o takie okresy w zyciu jak ciaza, karmienie piersia czy wychowanie malego czlowieka. ALE tylko wtedy, gdyby osoba w takim stanie i tak odzywiajaca sie miala jakies braki, zle wyniki, chorowala itp, tzn. gdyby dyskusja miala sens. jesli zdrowa, silna kobieta-wegetarianka jest w ciazy i zdrowo sie odzywia, to mi NIC do tego, nalezy uszanowac jej decyzje. weganie (dla mnie) to troche inna sprawa, ale glownie dlatego, ze malo wiem i o tej diecie i o ludziach. znam tylko 3 takie osoby, dwie bardzo szczyple (ale zdrowe i pelne wigoru) i jedna normalna (ona jest weganka "dla niego", sama bylaby wegetarianka). co prawda ta para weganska, ktora znam, ma klopoty z poczeciem dziecka, ale to pewnie jest zupelny zbieg okolicznosci, wiec tego nie lacze. co mnie drazni (czasem) w wegetarianach, to zle (wg mnie) pojety "mesjanizm". nie szanuje ludzi, ktorzy krzycza do mnie "jestes barbarzynca!", a na pytanie, dlaczego nosza skorzane buty lub korzuchy, wykrzykuja "no tak, nie dosc ze barbarzynca i morderca, to jeszcze stara sie znanymi i brudnymi sztuczkami zdyskredytowac tych, ktorzy mu to wytkna!"... oczywiscie jest to koniec rozmowy, nikt nie odpowiada, tylko naucza dalej... dodam, ze NIE wszyscy tacy sa, pytalam kiedys tutaj i dostalam kilka rozsadnych odpowiedzi, takie postawy, nawet jesli niezupelnie spojne, szanuje (np. Kociamama kiedys napisala, ze ona stara sie choc troche dobra wokol siebie czynic, co mi sie bardzo spodobalo, tez uwazam, ze nawet male cegielki sa duzo warte, choc sama mam na to inny sposob, niz wegetarianizm). tak wiec ciezko mi wejsc w skore miesozercy ideologicznego. ja osobiscie wolalabym (tak mysle) tego nie robic (tzn mam na mysli zabijanie zwierzat), gdybym miala wybor - zabijac sama lub zyc na dobrej wegetarianskiej diecie, na pewno wybralabym wegetarianizm; gdybym miala wybrac - zabic i zyc lub nie_zabic i umrzec, raczej nie mam watpliwoscie, ze wybralabym zycie (moze nie za wszelka cene, ale za spora, zabijanie zwierzat miesci sie w tej cenie "lekko"). ale bylaby to sprawa przetrwania, a nie przymusu jedzenia miesa. i nie wiem, czy przyszloby mi to lekko, raczej nie. natomiast, jak ktos zauwazyl powyzej, ludzie zyjacy na wsi robia to na codzien (chocby kura na niedzielny obiad) i pewnie bez zbytnich emocji (u mnie w domu tez na wigilie zabija sie karpia, choc czasem kupujemy "gotowego"). ludzie rowniez poluja i to glownie dla przyjemnosci (pisze o krajach, w ktorych nie trzeba zdobywac pozywienia przez polowanie). tego nie rozumiem, nigdy bym nie robila i nie uczestniczyla i bardzo ciezko byloby mi szanowac/lubic osobe, ktora zabija dla samej przyjemnosci zabijania :( nie wiem, czy satysfakcjonuja Cie moje odpowiedzi, jesli chcesz - pytaj dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brumbak Re: mądre pytanie do saga IP: *.crowley.pl 08.12.03, 17:49 - dzieki za odpowiedź - to pytanie skierowałem do Ciebie - nie z mysla że należysz do fanatyczncych zjadaczy miesa- ale jako osobę zblizona do kół miesnych , no i by zachęcić zjadaczy mięsa do refleksji ( tych których w ogóle na to stać) Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: mądre pytanie do saga 08.12.03, 18:17 Gość portalu: brumbak napisał(a): > - dzieki za odpowiedź prosze bardzo ;) czy w rewanzu moglbys udzielic odpowiedzi w moim watku o aborcji? mam nadzieje, ze wierzysz iz nie byla to zadna prowokacja, kierowala mna zwykla ciekawosc (no i moze rowniez chcialam zachecic do reflekcji... ;) > - to pytanie skierowałem do Ciebie - nie z mysla że należysz do fanatyczncych > zjadaczy miesa- ale jako osobę zblizona do kół miesnych , no i by zachęcić > zjadaczy mięsa do refleksji ( tych których w ogóle na to stać) rozumiem, i absolutnie sie nie poczulam obrazona. ja tez uzywam skrotow myslowych, chocby wegetarianin ideologiczny, a przeciez pytania sa skierowane do kazdego, kto chce pogadac. co do agresuwnych wegetarian z mojego postu - tak, to probka niereprezentatywna, nie sa to przyklady z forum, ale z mojego zycia. i sa to dokladnie 2 osoby. wegetarian znam moze gora do 10 osob, czyli rozmawiamy o 20% z duzym bledem statystycznym. mam nadzieje, ze z mojej wypowiedzi nie wynikalo, ze to sa *normalne* postawy wegetariam, bo wcale tak nie uwazam. napisalam tylko, jaka postawa doprowadza mnie do szalu (i z jaka sie osobiscie spotkalam). oczywiscie sa wsrod moich znajomych wegetarian tez zupelnie normalne osoby, z ktorymi przyjemnie sie o wege rozmawia. tak samo jest na tym forum. a posty miesnych idiotow (typu: wlasnie zjadlem golonke) trzeba po prostu ignorowac (choc mnie glupota tez drazni straszliwie...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brumbak Re: mądre pytanie do saga IP: *.crowley.pl 08.12.03, 19:55 sagan2 napisała: nie dziekuje, temat vege jest wystarczjaco obszerny i nie widze podowdu, szczególnie wokolicznościach w jakich dziła to forum by ten watek rozwijać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska Re: mądre pytanie do saga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 19:54 chyba by potrafili. Moja babcia kupowala kure na Kleparzu, zabijala ja w domu i gotowala. Odpowiedz Link Zgłoś