Dodaj do ulubionych

Makrobiotyka

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 17:34
Mam wielka prosbe do wszystkich ktorzy cokolwiek wiedza o makrobiotyce.Mam
bardzo chora (zlosliwy rak jajnika).Jest juz po 2 etapie chemii, brala ziola
vilcacory i teraz juz jako ostatnia deska ratunku.prosze o kontakt
iwciak1@tlen.pl
Obserwuj wątek
    • lamarta Re: Makrobiotyka 13.12.03, 19:03
      Gość portalu: iwciak napisał(a):

      > Mam wielka prosbe do wszystkich ktorzy cokolwiek wiedza o makrobiotyce.Mam
      > bardzo chora (zlosliwy rak jajnika).Jest juz po 2 etapie chemii, brala ziola
      > vilcacory i teraz juz jako ostatnia deska ratunku.prosze o kontakt
      > iwciak1@tlen.pl

      Mam tego samego raka i też przechodzę na makrobiotykę. Musiasz skontaktować się
      z fundacją makrobiotyczną. Może z panem Andrzejem Turczynowiczem (w necie jest
      gdzieś jego adres w Warszawie)albo z kimś we Wrocławiu, bo tam jest chyba
      centrum makrobiotyki w Polsce. Trzymaj się ciepło, ja też się trzymam... Bądźmy
      dobrej myśli, to najważniejsze...
      Na Kabatach można kupić produkty makrobiotyczne, np. miso, glony i inne rzeczy.
      Sklep mieści się przy Wąwozowej, w pasażu handlowym (pawilony).
      Przede wszystkim poszukaj info w necie. Polecam też książkę Michio i Aveline
      Kushi "Wielka księga makrobiotycznego odżywiania i sposobu życia". Szukaj też
      książek z przepisami.
      Życzę powodzenia z całego serca!!!
      • balbinia Re: Makrobiotyka 14.12.03, 13:17
        Podaje tu adres, moze skontaktuj sie z nimi:

        50-449 Wrocław
        Podwale 75
        071/3495059
        fax: 071/ 363 26 30

        e-mail: makrobiotyka@makrobiotyka.wroc.pl
    • balbinia Jestes tym, co jesz :-)) 14.12.03, 13:20
      Wyslalam Ci na e-mail, ale wklejam tutaj, kto chetny niech sobie poczyta :-))

      PARĘ SŁÓW
      O MAKROBIOTYCE




      Makrobiotyka – to życie w harmonii ze środowiskiem biologicznym i społecznym.

      To zrozumienie nieskończoności natury człowieka jako integralnej części
      Wszechświata. To świadomość, że wszystko się zmienia, a więc jest względne.

      Podstawą takiego rozumienia jest pochodząca z Dalekiego Wschodu teoria jedności
      dwóch przeciwstawnych sobie, lecz komplementarnych sił – YIN i YANG.

      Siły te przyciągają się wzajemnie wprost proporcjonalnie do różnicy między
      nimi – im większa jest ta różnica, tym większa jest energia przyciągania, i
      odwrotnie. Siły tego samego „znaku” odpychają się wzajemnie, np. yin odpycha
      yin.

      Przykłady yin i yang: miłość - nienawiść, szczęście i nieszczęście,
      rozproszenie – skupienie, ciepło – zimno, męskość – kobiecość, aktywność –
      bierność, analiza – synteza, itd. Przykłady można mnożyć w nieskończoność.

      W „Kanonie Medycyny Chińskiej”, sformułowanym przed tysiącami lat,
      czytamy: „Prawo Yin-Yang to reguła w Niebie i na Ziemi, to istota milionów
      różnorodnych rzeczy, to rodzice wszystkich procesów, to początek i esencja
      życia i śmierci”. Kanon ten uważa ponadto, że nie ma nic całkowicie yin lub
      yang: wszystko, co istnieje jest sumą współistnienia tych dwóch tendencji.
      Uważa też, że nie ma nic neutralnego: zawsze przeważa bądź yin bądź yang.
      Nadmiar jednej z tych energii powoduje przejście w drugą, a więc są one w
      nieustannym ruchu.

      Filozofia ta jest w gruncie rzeczy bardzo praktyczna.

      „Jesteś tym, co jesz” - mawiał Gerge Oshawa, człowiek, który zaadaptował zasady
      makrobiotyki na potrzeby Zachodu. Jedzenie jest naszą krwią, kośćmi i umysłem.
      Bez jedzenia nie funkcjonowałby organizm ludzki, nie zachodziłyby żadne procesy
      życiowe. Sposób odżywiania i jakość wprowadzanego do organizmu pokarmu
      kształtuje zatem nasze myślenie i działanie.

      Celem odżywiania i życia w sposób zgodny z prawami Natury (makrobiotyczny) jest
      więc utrzymanie organizmu ludzkiego w stanie homeostazy, czyli równowagi
      wspomnianych wyżej sił yin i yang, aczkolwiek stan idealnej tego rodzaju
      równowagi praktycznie nie istnieje – możemy tylko mówić o nieustannym do niej
      podążaniu, przez całe życie.

      Zaburzenie równowagi yin – yang (nadmierne odejście w „lewo” lub „prawo”) w
      medycynie Orientu nazywa się CHOROBĄ. I właśnie choroba jest przyczyną, dla
      której wielu ludzi, którym medycyna konwencjonalna nie pozostawiła żadnej
      nadziei, zaczyna interesować się makrobiotyką. Istnieje wiele udokumentowanych
      przypadków wyleczeń z ciężkich postaci chorób, tzw. degeneracyjnych
      (zwyrodnieniowych), jak np. rak czy choroba serca. Wyleczenie się nie jest
      jednak czymś najważniejszym w makrobiotyce. Jest rezultatem makrobiotycznego
      życia, a nawet można powiedzieć - produktem ubocznym.

      Co jest zatem istotą życia według odwiecznych praw, zwanego „makrobiotyką”?

      Proces myślenia zawsze biegnie w dwóch kierunkach, yin i yang. Makrobiotyka
      jako taka też ma swoją stronę yin i yang. Strona yang jest bardziej konkretna,
      fizjologiczna. Jest po prostu dietą. Stroną przeciwną, acz komplementarną jest
      duchowość (yin). Nie można jej zobaczyć, dotknąć lub zjeść.

      Większość ludzi przychodzi do makrobiotyki od strony yang, a potem odkrywa
      stronę yin. Niektórzy zaczynają od strony yin.

      Można i tak, ale przecież wcześniej czy później trzeba odnaleźć tę drugą
      stronę. Niestety, wielu zostaje po tej jednej stronie i przeważnie jest to
      strona yang - praktyczna, czyli dieta. Stąd też wywodzi się fałszywe mniemanie,
      że makrobiotyka polega na jedzeniu kasz, glonów i fasoli.

      Tymczasem jest to tylko jeden z aspektów makrobiotyki, niezwykle ważny
      zresztą. Zacznijmy zatem od niego.

      Podstawą naturalnego odżywiania są pełne, niełuszczone ziarna zbóż, najwyższa
      forma ewolucyjna w świecie roślinnym. Ziarno jest jednocześnie nasieniem i
      owocem, źródłem skomasowanej energii dającej życie. Jak udowodnili
      archeologowie, żywotność tej energii może trwać tysiące lat. Jednak z ziarna
      przekrojonego lub zmielonego nic już nie wyrośnie, dlatego też zaleca się
      spożywanie całych i niespreparowanych ziaren. Ziarna (np. pełny ryż, jagły,
      kukurydza) stanowią 50-80% diety makrobiotycznej.

      Ziarna dostarczają naszemu organizmowi niezbędne dla życia węglowodany, białka
      i tłuszcze, natomiast warzywa – enzymy i witaminy, które usprawniają i
      przyśpieszają przebieg reakcji chemicznych. Brak enzymów może spowodować
      trudności w rozłożeniu i przyswojeniu pokarmu.

      Warzywa zajmują przeciętnie 25-30% całości pokarmowej. Pozostałe 5-10% - to
      glony morskie i fasolki oraz 5% zupy, w tym zupa z pasty sojowej
      miso. „Dozwolone” są dodatkowo nasiona i orzechy (prażone), owoce (gotowane) i
      okazjonalnie mięso białych ryb.

      Dodatki – takie jak miso, glony, nasiona sezamu, sliwki umeboshi, shoyu i
      tamari – są bardzo wazne w diecie makro i pełnią szczególną rolę.

      Zalecenia dietetyczne nie są bynajmniej jednakowe dla wszystkich. Każdy
      człowiek jest inny i różne są jego potrzeby. Potrzeby te zmienia się
      codziennie, a nawet parę razy w ciągu dnia, tak więc zbyt sztywne,
      rygorystyczne stosowanie zasad naturalnego żywienia może przynieść niezbyt
      pożądane rezultaty.

      Najistotniejszym aspektem praktyki żywieniowej jest przeżuwanie, ponieważ
      węglowodany są trawione głównie przy pomocy śliny, która jest zasadowa. Źle
      strawione ziarna zakwaszają organizm. Żujmy więc dobrze...

      Przejdźmy teraz do strony yin w makrobiotyce – duchowości.

      Jej naturą jest ekspansja, działanie odśrodkowe i ma ona większe znaczenie niż
      bardziej skupiona, działająca dośrodkowo strona yang, czyli dieta.

      Aby zrozumieć, na czym polega duchowość makrobiotycznego sposobu życia, trzeba
      najpierw zrozumieć, czym w ogóle jest życie.

      Czy wiemy, czym jest życie?

      Tak, ponieważ żyjemy.

      Żyjesz, powiedzmy, już przez trzydzieści lat na tej planecie i realizowałeś
      przez ten czas swoją koncepcję życiową. To znaczy, że rozumiesz, czym jest
      życie. Przynajmniej podświadomie.

      Świat ducha jest nieskończony, wolny i dostępny dla wszystkich.

      Ba, ale jak tam się dostać?

      Poza przezuwaniem Herman Aihara, uczeń George’a Ohsawy proponuje dwa sposoby.
      Pierwszy z nich – to rezygnacja z tego, co lubisz, drobnych zachcianek i
      pragnień. Następny etap - to próba uwolnienia się od pożądań, np. drogiego
      samochodu, pięknej kobiety i domu z ogródkiem...

      Rezygnacja z sensorycznych potrzeb jest przejawem najwyższego osądu, w którym
      jednoczymy się ze wszystkim, co istnieje. Umysł jest wówczas spokojny i
      wszystkie procesy metaboliczne przebiegają prawidłowo, jeżeli odżywiamy się w
      sposób prosty i naturalny.

      Drugi sposób – to dawanie. Dawniej ludzie czynili ofiary Bogu z tego, co było
      dla nich najcenniejsze. Do dnia dzisiejszego przetrwał zwyczaj ofiarowywania
      miseczki ryżu na domowym ołtarzu.

      A więc jeżeli masz ogród, a w nim drzewa owocowe, nie zjadaj wszystkich owoców.
      Daj trochę sąsiadowi. Zjesz wówczas mniej. Ofiaruj także swój czas i pomoc, nie
      tylko jedzenie. Czas to życie, ofiaruj go więc innym. W ten sposób będziesz
      rozwijać swoją duchowość.

      Trudno jest zrezygnować z tego, co się lubi, ale łatwiej to zrobić dla innych.
      Ale jeżeli wciąż jeszcze ulegasz swoim zachciankom i pragnieniom - nie
      oskarżaj się nadmiernie: nie jesteś przecież perfekcyjny! Człowiek jest słaby i
      taka refleksja jest ważna.

      Gdy uda ci się osiągnąć ten wyższy stan duchowy, być może nie pozostaniesz tam
      długo. Może tylko jedną sekundę! Lecz nawet tak krótki czas sprawi, że
      poczujesz się szczęśliwy – bliżej Nieskończoności.

      Powtarzając wciąż ten eksperyment będziesz w
      • balbinia Re: Jestes tym, co jesz :-)) 14.12.03, 13:29

        ucielo ostatnie zdanie:

        Powtarzając wciąż ten eksperyment będziesz wspinać się po drabinie doskonałości
        i może uda ci się pobyć w tym stanie trochę dłużej...

        Andrzej Turczynowicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka