22.10.06, 10:58
Chciałabym poruszyć temat ryżu,ponieważ cały czas mam wątpliwości jaki to ryż
jest najlepszy.Makrobiotyka przecież odrzuca oczyszczony ryz jako
bezwartościowy ale Medicyna chinska poleca go, rozumiem w celu osuszania
organizmu?Jeszcze nie wiem jaki to jest ryż słotki,i czy ryż np. Basmati ma
jakieś inne właściwości od "zwykłego" ryżu?Jaki ryż jadali dawniej w
Chinnach?Z kuchnią chinską kojaży mi się tylko ryż oczyszony.Czy tak
jest?Osobiście jako "goronca wilgoć"-ciągnie mnie do białego ryżu.Jaka jest
wasza wiedza na ten temat i jakie doświadczenia?Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • rojew84 Re: Ryż 22.10.06, 14:02
      ja kupiłam wczoraj słodki ryż, ale nie wiem jak długo i w jaki sposób gotować
      • figo66 Re: rojew84 24.10.06, 13:35
        Jeśli ten słotki ryż wygląda mniej więcej jak biały to można go ugotować
        tak:wlać troszeczke oliwy do gara,prażyć stale mieszając do dobrego
        wysuszenia,ale nie przepalenia,i wlać zimną wode tak żeby około 1cm. była nad
        ryżem(ja to robie na oko").Grunt w tym żeby ryż wchoną całą wodę i przy tym
        został "lekki",nie klejący się.Do wody dodać soli,a potem już według
        uznania..Aha,gotować szczelnie przykryty.Jak ziarno bedzi miękke,już gotowe.W
        ten sam sposób gotuje ryż w piekarniku,dodając warzywa.Pod koniec gar otkrywam
        wysuszając trochę wszystko, żeby się nie klejiło.Smacznego.
    • didi_max Re: Ryż 22.10.06, 18:57
      Nie ma najlepszy:)
      Rodzaj powinien być adekwatny do stanu zdrowia.

      Brązowy-odżywczy, wytwarza sporo wilgoci, jest ciężej strawny, ostroznie w
      przypadku slabego trawienia i przeważajacej wilgoci.Ok jezeli mocno uprażony.

      Biały-jest dość jałowy dlatego trzeba uzupelniać witaminy i minerały w innych
      pokarmach.Lżej strawny, nie wytwarza nadmiaru wilgoci.Dobry na wilgotne goraco
      podobnie jak jęczmień.

      Basmati-coś pomiędzy powyzszymi.Podobno szlachetna odmiana.Lekko strawny,
      bardziej odżywczy, ale nie za wilgotny.Jak dla mnie bardzo smaczny ponadto.

      Słodkiego nie znam :(

      P.S Na wilgotne gorąco najlepiej robia powszechnie dostępne gorzkie ziólka jak
      mniszek czy tysięcznik, także mdle jak znamiona kukurydzy.
      Po za tym jest to zazwyczaj objaw jakiegoś osłabienia i nierównowagi.Dobrze
      jest wiedzieć gdzie mniej wiecej ulokowanej.
      • figo66 Re: Ryż 22.10.06, 19:40
        Dzięki didi!Tak właśnie podejżewałam co do ryżu,ale często w sklepie
        głupieje.Jest tyle do wyboru!A przecież ryż to towar dla europeiczyków
        egzotyczny,z dalekich krajów,nie wiadomo jak długo przechowywany..Czytałam że
        ziarenka powinne być raczej przezroczyste,nie białe co jest oznaką
        nieświeżości,jeśli chodzi o biały ryż.Tak "na oko"wydaję mi się że raczej nie
        wygląda świeżo ten ryż w sklepach.Jaki wybrać? P.S.Jak się dowiedzieć gdzie
        to gorąco jest ulokowane?Jeśli kamień w woreczku czy to znaczy że tam właśnie?A
        jak wiedzić że już pozbyliśmy się tej gorącej wylgoci?Pozdr.
        • didi_max Re: Ryż 22.10.06, 21:19
          Hm.Na swieżości to ja sie nie znam:(

          Odnośnie wilgotnego gorąca.Sami możemy jedynie zgadywać na podst objawów;
          Czerwonawy język z żółtym nalotem i jego umiejscowienie, zażółcone białkowi
          oka, żółty odcień skóry tważy ,sikanie na ciemnożółto, czerwone pryszcze,itp.To
          symptomy WG.

          Jezeli to co żółte zbladło, można tej podst wnioskować o zmniejszeniu w danym
          miejscu patologicznego czynnika gorąca.Ale;

          Bez zbadania pulsu , tudzież irydologii i znajomosci innych wskazówek, trudno
          jest stwierdzić co stanowi podstawowy problem.Na ten podstawowy problem często
          nakladaja sie inne i to nam zaciemnia pełny obraz sytuacji .W konsekwencji
          nawet skuteczne leczenie pochodnego problemu(zwiazanych z tym sympotomów) może
          pogłębić dolegliwości zwiazane z problemem głownym.Takie ryzyko
          w "samoleczeniu" istnieje dlatego należy postępowac ostrożnie szczególnie w
          odniesieniu do "katorżniczych " terapii dietetycznych(np. skrajne yin lub yang).

          Generalnie im bardziej dolegliwość jest "przechodzona" tym wiekszej gmatwaniny
          konfliktów mozemy sie spodziewać.Wowczas mozna oszaleć próbując idealnie
          wypoziomować menu.Dobrze wówczas przenieść ciężkość leczenia takze na inne pole-
          różnorodne wzmacnianie organizmu-joga, tai che, akupresura,wypad do kina :)
          • kasiulinka78 Kleik ryżowy? 10.11.06, 09:31
            W książce o gotowaniu wg PP Temelie bardzo zachwala kleik ryżowy.No i skusiłam
            się bo z niewiadomych przyczyn bardzo ciągnie mnie do ryżu
            brązowego(???).Gotowałam tak jak nakazano 4 bite godz i byłam zdumiona
            rezultatem.Myslałąm,ze wciągnę cały garnek za jednym zamachem hiihi.Bardzo się
            nasyciłam i nic nie leżało mi na żółądku,dobrze się czułam.Dopraiłam tylko
            masłem,kurkumka,cytryna i cynamonem i pyyycha było.Co myślicie o kleiku?Jadacie
            go też?pozdro:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka