Gość: Wściekła
IP: *.jmdi.pl
21.03.12, 20:19
Skandal, skandal i jeszcze raz skandal! Dzisiaj około 11-12 byłam w tej „klinice” pytając o sterylizację pieska z racji problemów z prostatą. Dziumdzia w recepcji nie potrafiła określić wolnych terminów i obiecała oddzwonić. Jest godzina 20.00 i zero kontaktu. Zadzwoniłam sama. Nowa panienka nic nie wie poza tym, że wolnych terminów na zabiegi promocyjne nie ma od dawna. Zrezygnowałam z ich usług na zawsze i odradzam wizyty w tym zakładzie. O własnej wizycie u ginekologa panienka by nie zapomniała. Leczenie chorego psa ma w głębokim poważaniu! I panienka i właściciel firmy powinni śmiecie przerzucać na wysypisku, a nie oszukiwać, że interesuje ich zdrowie zwierząt. Każdy właściciel zwierzęcia powinien się 3 x zastanowić, zanim odda zwierzę w ich ręce.