Gość: mary
IP: *.aster.pl
02.09.09, 00:54
Na początku wakacji rozpoczęto remont przystanku Tarchomin01.
Od ok. 3 tygodni nic tam się nie dzieje.
Wyremontowano zatoczkę, uporządkowano płyty chodnikowe dodając żółte z
oznakowaniami dla niewidomych i ... cisza.
Przystanek nadal zamknięty.
Przystanek został przeniesiony o jakieś 50m do przodu, tuż za skrzyżowaniem
Światowida/Stanisławskiego.
Nie ma zatoczki (to oczywiste), usytuowany jest wzdłuż podwójnej ciągłej, od
skrzyżowania jakieś 8-10m. Teraz, gdy wróciły po wakacjach autobusy i
zwiększył się ruch, robi się tam bardzo niebezpiecznie. Miedzy godziną 6.57 a
7.12 rano
przystaje tam 13 wozów.
(133-7.00, 186-7.03 i 7.09, 503 - 7.02 i 7.12,
509 - 7.00 i 7.07, 510 - 6.57, E-4 - 7.01, 7.05, 7.09 i
czekający na skręt w prawo 508 - 7.02 i 7.12)
Samochody osobowe teoretycznie nie powinny ich wyprzedzać, a robią to!
Przejście dla pieszych czasem jest zablokowane przez stojące w kolejce autobusy!
Aha, zapomniałam o zjeżdżającym w prawo 212 i w lewo E-4 na końcowy przystanek
oraz 510 w lewo.
Dlaczego w ciągu 2 miesięcy nie skończono tego remontu?
Czy ktoś czeka, aż wydarzy się jakaś tragedia?