Dodaj do ulubionych

13*temp i 120km/godz - co to za klimat?

18.01.07, 19:17
Jestem w kropce, bo nie wiem jak się ubrać i jak dotrzeć do pracowni.
Obserwuj wątek
    • rita78 Re: 13*temp i 120km/godz - co to za klimat? 18.01.07, 21:33
      jest bardzo ciepło, ale przyda się jakis kamień w celach ciążenia i porzadny
      kaptur...no i mocne nerwy...siedze w domu wprawdzie teraz ale slysze jak co
      chwila doniczki spadaja...
    • arek5001 Re: 13*temp i 120km/godz - co to za klimat? 18.01.07, 22:36
      sztuk6mistrz napisał:

      > Jestem w kropce, bo nie wiem jak się ubrać i jak dotrzeć do pracowni.

      Obierz kierunek płd. zach. na płn. wsch., zaangażujesz minimum wysiłku i nie
      skręcając z wiatrem trafisz? No właśnie gdzie trafisz.. Trafisz Gdzieś, aczy to
      będzie w pobliżu pracowni, kto wie!?
      • rita78 przezylam:) 19.01.07, 08:42
        kurcze tuz po wisaniu poprzedniego postu wylaczyl sie u mnie w domu prad...i
        nie tylko u mnie w domu...na calym osiedlu...niestety sytuacja ta zastala mnie
        w momencie pisania BARDZO WAZNEGO sprawozdania....mam nadzieje ze dyrekcja
        bedzie wyrozumiala i przyjmie papierki wypisane recznie i ze sladami wosku od
        swiec....ale jedno jest in plus przy braku pradu...ech te swiece i spokoj w
        domusmile
    • napoj.chmielowy Gdzie się podziała elektryczność? 19.01.07, 10:15
      Nie mam w domu prądu (piszę z pracy), a jestem uzależniony. Gdzie można zdobyć
      generator prądotwórczy?
      • rita78 chyba miałam fuksa 19.01.07, 10:25
        bo to moje okolice a u nas dachowki tylko sie sypały
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3861252.html
        • rita78 górnickiego 19.01.07, 16:28
          no troszke sie zdziwilam jak szlam do pracy a tu ulica zamknieta, policji jak
          psów a cała ulice pokrywa...dach...nieciekawie
      • rita78 Re: Gdzie się podziała elektryczność? 19.01.07, 10:27
        taki kiedys był sposob...dwa kamienie krzemienne i jedziesz z koksem...smile
        a na poważnie to az tak uzalezniony jestes czy chodzi o np. ogrzewanie...?
        ja mam juz prad i cale szczescie bo gdyby nie bylo juz bym pewnie zamarzala
        • napoj.chmielowy Re: Gdzie się podziała elektryczność? 19.01.07, 10:34
          rita78 napisała:

          > taki kiedys był sposob...dwa kamienie krzemienne i jedziesz z koksem...smile
          > a na poważnie to az tak uzalezniony jestes czy chodzi o np. ogrzewanie...?
          > ja mam juz prad i cale szczescie bo gdyby nie bylo juz bym pewnie zamarzala

          Ogrzewanie narazie działa (elektrociepłownia), ale obieg jest wymuszany przez
          pompę, a pompa elektryczna. Jak długo grawitacyjnie pociągnie...?
          • arek5001 Re: Gdzie się podziała elektryczność? 19.01.07, 13:07
            Nie jestem strachliwy, ale wczoraj na moim trzecim tylko piętrze szyby się
            trzęsły, a podmuchy waliły z zawrotną prędkością gdzieś 130km/h..
            Ledwo zasnąłem..
    • anu_anu Żeby się nie denerwować wizją latającego dachu... 19.01.07, 16:23
      ... poszłam spać. Okna mam w połaci dachu ale mimo hałasu zasnęłam spokojnie.
      Przespałam spokojnie całą wichurę i wszystko co jej towarzyszyło.
      A dziś rano - zostałam pozytywnie zaskoczona - przewrócone drzewo na ulicy
      Lindego było pocięte w kawałki i usunięte z jezdni, zatem ktoś to w nocy musiał
      zrobić.
      • arek5001 Re: Żeby się nie denerwować wizją latającego dach 19.01.07, 17:27
        anu_anu napisała:

        > ... poszłam spać. Okna mam w połaci dachu ale mimo hałasu zasnęłam spokojnie.
        > Przespałam spokojnie całą wichurę i wszystko co jej towarzyszyło.
        > A dziś rano - zostałam pozytywnie zaskoczona - przewrócone drzewo na ulicy
        > Lindego było pocięte w kawałki i usunięte z jezdni, zatem ktoś to w nocy musiał
        >
        > zrobić.

        Ciekawe jak "Trójkąt" wygląda i co zostało tych eklektycznych kamienic, przed
        wichurą był żałosny a po jej przejściu?..
        • anu_anu Re: Żeby się nie denerwować wizją latającego dach 19.01.07, 17:32
          e, one trwalsze niż o sto lat młodsze bloki z lat siedemdziesiatych ...
          • arek5001 Re: Żeby się nie denerwować wizją latającego dach 19.01.07, 19:01
            anu_anu napisała:

            > e, one trwalsze niż o sto lat młodsze bloki z lat siedemdziesiatych ...

            Trwalsze od blokowisk to one może i są ale jednak w opłakanym stanie..
            mieszkałem w trójkącie to wiem co mówię..Teraz teren pewnie jak po zbrojnych
            działaniach ulicznych: kraina latającej papy i dachówki, rynien i parapetów
            blaszanych, sypiących się gzymsów i potłuczonego szkła.. Kamienice mogą tego nie
            przeżyć..
            • rita78 Re: Żeby się nie denerwować wizją latającego dach 19.01.07, 23:47
              sztukistrza trzeba zapytac bo on wczoraj tam do pracowni zmierzal...cos sie nie
              odzywa...
              chmielowy a jak z pradem?
              moi znajomi na sepolnie juz ponad 24 godziny pradu nie maja....masakra
              • sztuk6mistrz Re: Żeby się nie denerwować wizją latającego dach 22.01.07, 14:39
                rita78 napisała:

                > sztukistrza trzeba zapytac bo on wczoraj tam do pracowni zmierzal...cos sie nie
                >
                > odzywa...
                > chmielowy a jak z pradem?
                > moi znajomi na sepolnie juz ponad 24 godziny pradu nie maja....masakra

                Jestem i żyję. Strat nie poniosłem. Trójkąt bronił się dzielnie, pogoda
                zafundowała mu sprzątanie. Spadł jeden bilbord.
                Gorzej na Biskupinie - tu mogłyby być ofiary - zerwało kawał blachy z ocieplania
                bloku, tak mniej więcej 18m na 4m, prosto na chodnik. Na szczęście zakończyło
                się na poturbowanych samochodach; może się nauczą korzystać z pobliskiego
                parkingu, bo przejść czasami nie można. Połamało zadziwiająco mało drzew.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka