kolejar
06.02.07, 05:59
Ufam Radkowi mimo wszystko. To wszystko, to:
1. Radek Sikorski jest świrem;
2. Radek przechwalał się (słyszałem live), że w Afganistanie własnoręcznie
strącił "Blue Stingerem" sowiecki helikopter pancerny Mi-24D, a to naprawdę
zrobił jego poległy kolega, nie Radek, bo był cykor w akcji i w gacie srał, a
tylko coś widział, albo słyszał i sobie przypisał.
Radek jednak - jako stary agent Bractwa (CIA - jak kto nie kuma) - ma
rozeznanie. Wierzę mu też, że "kocha wojsko" - szczególnie polskie. Jeśli
wolnemu, demokratycznemu państwu potrzebna jest armia (z powodów politycznych
i społecznych), to takie Radki są potrzebne. Lepiej widzę takich świrów niż
tych w stylu Antosia M. (były idealista-CzK-ista, wyznawca tow. Che).
Radek ma też niewątpliwe przyjazne układy w Washington, D.C., U.S.A. Nie tylko
u Demokratów (Zbig Brzeziński i jego plan w sprawie Iraq).