Dodaj do ulubionych

Czy nie czas na działanie ?

12.05.07, 10:44
www.referendum2007.org/
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47235&s_action=f_add
Obserwuj wątek
    • hurysa1 Re: Czy nie czas na działanie ? 12.05.07, 16:12
      Chyba jednak nie. Jeszcze za wcześnie. Nie uformowała się jakoś rzeczywista
      alternatywa i mielibyśmy "powtórkę z rozrywki".
      • dyrgosia Re: Czy nie czas na działanie ? 12.05.07, 16:46
        Nie odbieraj mi nadziei, wiary,że coś można zmienić, bez tej wiary nie będę
        miała siły otworzyć jutro oczu...
        Ten brak alternatywy mnie też przeraża, ale może własnie o to chodziło ?, o to
        przeświadczenie,że nie ma NIC zamiast...
      • beatrix13 Re: Czy nie czas na działanie ? 12.05.07, 16:47
        nie widzę powodu do pospolitego ruszenia i takich politycznych rozrób
        • felerynka Re: Czy nie czas na działanie ? 12.05.07, 17:47
          ja widze! powodów setki całe, ale nie widze Kogo by tu ruszyć do tego ruszenia
          i boję się gdy tak nie widzę..
          mój wzrok nie sięga za granice Anglii ..Cypru..Holandii i..bo tam Nasi
          a My tu Mrowie co nie wie jak zacząć by zacząć lub bardziej jak to zakończyć
          przestało padać
          • kolejar Re: Czy nie czas na działanie ? 12.05.07, 18:55
            felerynka napisała:
            > ja widze! powodów setki całe, ale nie widze Kogo by tu ruszyć do tego ruszenia
            > i boję się gdy tak nie widzę..

            Nic więcej nie powiem w tej sprawie - zostało powiedziane powyżej.
    • ryko Re: Czy nie czas na działanie ? 13.05.07, 00:45
      Dyrgosiu, Felerynko, Kolejarku,

      Mam wrażenie, że żyjecie w oderwaniu od tzw. vox populi... czyli głosu ulicy big_grin

      To co się dzieje powoduje wzburzenie tylko w pewnych zaślepionych środowiskach,
      którym wydaje się że mają monopol na rację i duży autorytet w społeczeństwie.
      Taki symptom UW z lat 90, gdzie Mazowieckiemu i Gieremkowi wydawało się, że
      sprawują rząd dusz. A tu klops okazało się, że "społeczeństwo niedorosło".
      Dla mnie to DRAMAT, jak można być tak zaślepionym i pozbawionym najmniejszej
      samooceny...

      To zaślepienie daje swój wyraz m.in. w tej akcji i jak dla mnie świadczy również
      o kompletnym nierozumieniu mechanizmów demokracji. Władze (tworzone przez
      zwycięskie ugrupowania z Sejmu) i Prezydent mają 4/5 letni mandat do sprawowania
      swoich funkcji od CAŁEGO społeczeństwa (nawet od tych, którzy głosowali na
      pozostałe ugrupowania czy też nie brali udziału w wyborach). Wasze żądanie
      powtórnych wyborów (bo to nie "nasi") właśnie o tym świadczy.

      Ale róbcie tak dalej big_grinDD
      Ośmieszacie się coraz bardziej i coraz bardziej izolujecie się od społeczeństwa.

      I na koniec złosliwie odpowiem.
      Tak czas na działanie... ruszcie w końcu szare komórki.

      P.S.
      Kuuuurewskie to forum - samo dodaje sie do ulubionych tongue_outPP
      • tsy Re: Czy nie czas na działanie ? 13.05.07, 01:44
        ryko napisał:

        > Dyrgosiu, Felerynko, Kolejarku,
        >
        > Mam wrażenie, że żyjecie w oderwaniu od tzw. vox populi... czyli głosu ulicy big_grin
        >

        Na różnych ulicach słychać różne głosy, a jeszcze mogą do tego dochodzić
        problemy z słuchem.

        > To co się dzieje powoduje wzburzenie tylko w pewnych zaślepionych środowiskach,
        > którym wydaje się że mają monopol na rację i duży autorytet w społeczeństwie.

        Nie masz racji. Kibicowałem Kaczyńskim bo przedstawili słuszną diagnozę III RP.
        Teraz jestem do nich wrogo nastawiony bo zobaczyłem, że poza żądzą władzy i
        taktycznymi rozgrywkami nie reprezentują sobą nic więcej.


        > To zaślepienie daje swój wyraz m.in. w tej akcji i jak dla mnie świadczy równie
        > ż
        > o kompletnym nierozumieniu mechanizmów demokracji. Władze (tworzone przez
        > zwycięskie ugrupowania z Sejmu) i Prezydent mają 4/5 letni mandat do sprawowani

        Prawo do zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum na każdy temat należy
        również do demokratycznych praw i grupy obywateli mogą chcieć odwołać Prezydenta
        z różnych przyczyn.


        > P.S.
        > Kuuuurewskie to forum - samo dodaje sie do ulubionych tongue_outPP

        To jest bardzo ciekawe. Mógłbyś napisać coś więcej na ten temat?
        • felerynka Re: Czy nie czas na działanie ? 13.05.07, 02:51
          Kolejarkuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!
          powiedz że nie Spisz...........
          • napoj.chmielowy Re: Czy nie czas na działanie ? 13.05.07, 04:17
            felerynka napisała:

            > Kolejarkuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!
            > powiedz że nie Spisz...........

            Pewnie nie śpi. Ok 2:00, po próbie kapeli, gdy zamykałem Vulcan, Wybierał się z
            Rypsyną do Dziecka Grotowskiego. Co z tego wyszło nie wiem.
            • kolejar Re: Czy nie czas na działanie ? 13.05.07, 08:15
              napoj.chmielowy napisał:
              > Pewnie nie śpi. Ok 2:00, po próbie kapeli, gdy zamykałem Vulcan, Wybierał się z
              > Rypsyną do Dziecka Grotowskiego. Co z tego wyszło nie wiem.

              Nie śpię do tej pory. U Dziecka Grotowskiego byliśmy, coś stamtąd wzięliśmy i
              sobie poszliśmy smile. Resztę radzę pokryć milczeniem.
      • sztuk6mistrz Ryko nie kokietuj... 15.05.07, 13:56
        bo im bardziej się irytujesz tym większą sprawiasz mi przyjemność.
        O jakim ty vox populi mówisz? W chórze śpiewasz? Na jaką część głosu ulicy
        liczysz? Tą rydzykową, tą gwiazdowo-macierowiczowską? Powiedz czym możesz się
        pochwalić jako zwolennik PIS-u?
        Reszty nie komentuję, bo to było miłe jak się tak unosisz jak świstek na wietrze.
        • map4 Re: Ryko nie kokietuj... 15.05.07, 14:59
          sztuk6mistrz napisał:

          > bo im bardziej się irytujesz tym większą sprawiasz mi przyjemność.

          "Przyczynki Sztuk6Mistrza do sadyzmu w świetle Jego z Rykiem forumowej wojny"
          Jak Ci się taki temat rozprawki podoba ?

          > O jakim ty vox populi mówisz? W chórze śpiewasz? Na jaką część głosu ulicy
          > liczysz? Tą rydzykową, tą gwiazdowo-macierowiczowską? Powiedz czym możesz się
          > pochwalić jako zwolennik PIS-u?

          Widzisz, Ryko ma problem nierozumienia łacińskich określeń, których używa.
          Poza tym "vox populi" to zaledwie pierwsza część powiedzenia, która w całości
          brzmi "vox populi, vox dei".

          Następnym problemem który się Rykowi wali na głowę jest problem nowych wyborów.

          Nowe wybory to nic innego niż oddanie głosu narodowi. W świetle dotychczasowych
          "osiągnięć" koalicji chamów z warchołami nie dziwne jest, że nawet zapiekli
          zwolennicy Ligopisobrony z wyraźnym zdenerwowaniem, ba, z przerażeniem nawet
          odnoszą się do pomysłu przyspieszonych wyborów.

          Zastanawiające jest, że kiedy średnio raz na trzy miesiące nasz Napoleon de URM
          bredzi o wyborach to wszystko jest według Ryka ok - jeśli wyborów chce opozycja,
          to świat się wali. Widocznie w świecie PiSu o wcześniejszych wyborach
          rozstrzygać wolno wyłącznie Jarkowi z Leszkiem.

          > Reszty nie komentuję, bo to było miłe jak się tak unosisz jak świstek na
          > wietrze.

          Wydaje mi się, że oprócz standardowego zdenerwowania wywołanego wizją
          przyspieszonego odcięcia od koryta istnieje jeszcze jeden aspekt, który u
          PiSiorków wywołuje gęsią skórkę. Ruch w sprawie referendum powstał oddolnie,
          bezpartyjnie. Po prostu - według sporej rzeszy ludzi miarka się przebrała.
          Ostatnim takim bezpartyjnym ruchem społecznym, ruchem normalnych ludzi którzy
          powiedzieli "dość" była Solidarność z jej niezgodą na wypaczenia socjalizmu.
          Jak to się dla socjalizmu skończyło wspominać nie trzeba.

          O ile koncesjonowane opozycyjne partie polityczne zawsze można odpowiednią
          ilością cukierków przekupić, o tyle z ruchem społecznym pograć się w ten sposób
          nie da. Na własnej skórze boleśnie przekonali się o tym komuniści a naocznymi
          świadkami działania tej bolesnej zasady byli dzisiejsi dyktatorzy - Jacek i Placek.

          Dlatego też próbuje się zmanipulować demokrację tak, aby 10 tysięcy głosów
          moherowych beretów oddane na PiS w Kielcach było równoważne milionowi głosów na
          opozycję oddanych w Londynie. Dlatego też każda wzmianka o impeachmencie
          wywołuje eksplozję nienawiści. Dlatego Ryko się nam ostatnio taki nerwowy
          zrobił. Ciekawe, z kim teraz kaczyści podpiszą porozumienie w sierpniu wink
          i co z tego wyniknie ...
          • ryko Re: Ryko nie kokietuj... 15.05.07, 15:53
            Map,

            Rozśmieszasz mnie smile))

            Vox populi - miałem na myśli wyniki sondaży (taki niedoskonały jego sposób
            pomiaru, choć poza wyborami chyba jedyny).
            Widzisz, w liceum miałem lekcje łaciny przez 4 lata i pamiętam jeszcze parę
            rzeczy...

            Znowu nie rozumiesz istoty demokracji - nowe wybory ogłasza się nie, wtedy gdy
            nie podoba się władza części wyborców LECZ wtedy gdy układ parlamentarny
            wyczerpie swoje możliwości (np. budowania stabilnej większości).

            I naprawdę nowych wyborów się nie obawiam... zdziwisz się, ale jak nadejdą to
            znowu rozlegnie się łabędzi śpiew opozycji w obronie zagrożonej demokracji... hehehe
            • dyrgosia Re: Ryko nie kokietuj... 15.05.07, 16:00
              > Znowu nie rozumiesz istoty demokracji - nowe wybory ogłasza się nie, wtedy gdy
              > nie podoba się władza części wyborców LECZ wtedy gdy układ parlamentarny
              > wyczerpie swoje możliwości (np. budowania stabilnej większości).

              Czytam to po raz kolejny, czytam i... nie wierzę...(cytacik z "Psów")
              • map4 Re: Ryko nie kokietuj... 15.05.07, 18:05
                dyrgosia napisała:

                > > Znowu nie rozumiesz istoty demokracji - nowe wybory ogłasza się nie, wted
                > y gdy
                > > nie podoba się władza części wyborców LECZ wtedy gdy układ parlamentarny
                > > wyczerpie swoje możliwości (np. budowania stabilnej większości).
                >
                > Czytam to po raz kolejny, czytam i... nie wierzę...(cytacik z "Psów")

                Nie Ty jedna.
                Wydaje mi się - choć pewności nie mam - że Ryko i jemu podobni wybory uważają za
                swego rodzaju plebiscyt, po którym wybranym wolno wszystko, aż do następnych
                wyborów. Niestety, wydaje mi się również, że to my - wyborcy - dopuściliśmy do
                powstania takich zboczonych u polityków myśli. To dobry moment, aby wyprowadzić
                ich z błędu.
                To raz.

                Dwa: jeszcze do niedawna na każde pytanie o realizację obietnic wyborczych
                władza odpowiadała: "najpierw musimy położyć naszą łapę na wszystkich urzędach".
                Tak się składa, że półmetek kadencji już niedaleko, urzędy przejęto już dawno i
                czas odsuwania decyzji w przyszłość minął. Teraz władza się z tych obietnic
                zaczyna wycofywać.

                Po trzecie wreszcie: te same sondaże, na które powołuje się Ryko ujawniają
                zadziwiający przepływ wyborców: inteligencja odsunęła się od PiSu, jej miejsce
                zajęły mohery. Miastowych zastąpili mieszkańcy wsi.

                Po ostatnie wreszcie, Ryko, nieuku: "vox populi, vox dei" oznacza tak naprawdę,
                że suwerenem (władcą) najwyższym jest lud. Jeśli lud zechce, to kaczyści odejdą.
                I to wtedy, kiedy lud uzna to za stosowne. Lud może pogonić ligopisobronę w
                połowie kadencji, jej ćwiartce, lub też w dowolnie wybranym przez siebie
                momencie i władzy nic do tego. Naprawdę znaczenia różnych mądrych łacińskich
                sentencji Cię nie uczono ? Czy naprawdę wystarczyło zakuć na blachę i powtarzać
                jak papuga ? Jeśli tak, to biedny człowieczek z Ciebie i przyjmij moje wyrazy
                ubolewania.

                Jeśli lud zechce, czyli w tym przypadku jeśli organizatorom uda się zebrać pół
                miliona podpisów to referendum się odbędzie, chyba, że obydwie kaczki pragną
                skończyć przed trybunałem stanu albo wzorem Pinocheta na wygnaniu. Mam małą
                radę: to referendum ciągle jest do wygrania. Wystarczy wybudować 3 mln mieszkań,
                tysiące km autostrad, obniżyć o połowę wydatki na administrację, obniżyć podatki
                czy też wreszcie zacząć skazywać a nie tylko gonić i latami przetrzymywać bez
                sądu domniemanych aferzystów. Jednym słowem: wystarczy zacząć realizować
                obietnice wyborcze.

                To przecież jest takie proste ...
                • ryko Re: Ryko nie kokietuj... 15.05.07, 18:35
                  map4 napisał:
                  > Nie Ty jedna.
                  > Wydaje mi się - choć pewności nie mam - że Ryko i jemu podobni wybory uważają z
                  > a
                  > swego rodzaju plebiscyt, po którym wybranym wolno wszystko, aż do następnych
                  > wyborów. Niestety, wydaje mi się również, że to my - wyborcy - dopuściliśmy do
                  > powstania takich zboczonych u polityków myśli. To dobry moment, aby wyprowadzić
                  > ich z błędu.
                  > To raz.
                  >
                  > Dwa: jeszcze do niedawna na każde pytanie o realizację obietnic wyborczych
                  > władza odpowiadała: "najpierw musimy położyć naszą łapę na wszystkich urzędach"
                  > .
                  > Tak się składa, że półmetek kadencji już niedaleko, urzędy przejęto już dawno i
                  > czas odsuwania decyzji w przyszłość minął. Teraz władza się z tych obietnic
                  > zaczyna wycofywać.
                  >
                  > Po trzecie wreszcie: te same sondaże, na które powołuje się Ryko ujawniają
                  > zadziwiający przepływ wyborców: inteligencja odsunęła się od PiSu, jej miejsce
                  > zajęły mohery. Miastowych zastąpili mieszkańcy wsi.
                  >
                  > Po ostatnie wreszcie, Ryko, nieuku: "vox populi, vox dei" oznacza tak naprawdę,
                  > że suwerenem (władcą) najwyższym jest lud. Jeśli lud zechce, to kaczyści odejdą
                  > .
                  > I to wtedy, kiedy lud uzna to za stosowne. Lud może pogonić ligopisobronę w
                  > połowie kadencji, jej ćwiartce, lub też w dowolnie wybranym przez siebie
                  > momencie i władzy nic do tego. Naprawdę znaczenia różnych mądrych łacińskich
                  > sentencji Cię nie uczono ? Czy naprawdę wystarczyło zakuć na blachę i powtarzać
                  > jak papuga ? Jeśli tak, to biedny człowieczek z Ciebie i przyjmij moje wyrazy
                  > ubolewania.
                  >
                  > Jeśli lud zechce, czyli w tym przypadku jeśli organizatorom uda się zebrać pół
                  > miliona podpisów to referendum się odbędzie, chyba, że obydwie kaczki pragną
                  > skończyć przed trybunałem stanu albo wzorem Pinocheta na wygnaniu. Mam małą
                  > radę: to referendum ciągle jest do wygrania. Wystarczy wybudować 3 mln mieszkań
                  > ,
                  > tysiące km autostrad, obniżyć o połowę wydatki na administrację, obniżyć podatk
                  > i
                  > czy też wreszcie zacząć skazywać a nie tylko gonić i latami przetrzymywać bez
                  > sądu domniemanych aferzystów. Jednym słowem: wystarczy zacząć realizować
                  > obietnice wyborcze.
                  >
                  > To przecież jest takie proste ...

                  Map,

                  Czyżbyś miał kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem ??

                  Ad.1
                  Władzy wolno tyle ile ma pozwolone (działa tylko na tyle na ile pozwalają przepisy).

                  Ad.2
                  Jako wyborca PiS zadowolony jestem z ich dotychczasowych osiągnięć (liczyłem na
                  ich program w zakresie polityczno-prawnym, tzn. w zakresie naprawy państwa). Z
                  tego co wiem to nie jestem jedyny big_grinDD

                  Ad.3
                  Nie rozumiem zarzutu i nawet nie wiem czy jest prawdziwy.

                  Ad.4
                  Dziękuję - ale lepiej sam spójrz w lustro big_grinDD
                  W demokracji "vox populi, vox dei" objawia się co 4 lata, przy okazji wyborów.
                  Pomiędzy jest to tylko vox populi tongue_outPP

                  Dyskutowanie z Tobą to sama przyjemność big_grinDD
                  • map4 Re: Ryko nie kokietuj... 15.05.07, 18:53
                    Czyżby deszcz padał ?
            • najglupszy-nick Re: Ryko nie kokietuj... 15.05.07, 16:39
              ryko napisał:

              > I naprawdę nowych wyborów się nie obawiam... zdziwisz się, ale jak nadejdą to
              > znowu rozlegnie się łabędzi śpiew opozycji w obronie zagrożonej demokracji... h
              > ehehe

              Obawiaj się. Jak nie chodziłem na wybory i nie głosowałem bo nie mam z czego
              wybierać. To teraz pójdę i zagłosuję na cokolwiek byleby PIS utracił władzę.
              Takich jak ja jest wielu.
              • sztuk6mistrz Re: Ryko nie kokietuj... 15.05.07, 17:17
                najglupszy-nick napisał:

                >
                > Obawiaj się. Jak nie chodziłem na wybory i nie głosowałem bo nie mam z czego
                > wybierać. To teraz pójdę i zagłosuję na cokolwiek byleby PIS utracił władzę.
                > Takich jak ja jest wielu.

                W tym miejscu jestem gotowy rozpocząć merytoryczną rozmowę na temat szans,
                motywacji, aktywizacji, aprowizacji...itd.
                Pis ma wysoki elektorat negatywny, który jest gotów go utrącić, nawet za cenę
                powrotu postkomunistów do władzy, ma też wyborców tkwiących przy nim bo:
                1) PO jest PIS-em bis czyli BIS-em, który nie przedstawia żadnej alternatywy
                2) LiD jest tworem jak hermafrodyta, sam nie wie kogo chce uwieść
                3) a SLD postkomuniści, cokolwiek to dzisiaj znaczy, ten elektorat na nich nie
                zagłosuje
                4) napoj.chmielowy pisał o PSL-u, może... Ja nie, bo to jeszcze bardziej
                karykaturalna (choć opanowali socjotechnikę do perfekcji) grupka z Grzybowskiej.

                Do Mapa:
                "Przyczynki Sztuk6Mistrza do sadyzmu w świetle Jego z Rykiem forumowej wojny"
                tytuł bardzo się mi podoba - proszę o kontynuowanie.
                • hurysa1 Mały kubełek zimnej wody 15.05.07, 17:32
                  W pogoni za władzą i pieniędzmi partie znaczące w III RP zaniedbały swoje
                  młodzieżówki. Jedyną zorganizowaną i upolitycznioną młodzieżówką są
                  Wszechpolacy. Czym to rokuje w przyszłości?
                  • sztuk6mistrz Re: Mały kubełek zimnej wody 15.05.07, 17:39
                    hurysa1 napisała:

                    > W pogoni za władzą i pieniędzmi partie znaczące w III RP zaniedbały swoje
                    > młodzieżówki. Jedyną zorganizowaną i upolitycznioną młodzieżówką są
                    > Wszechpolacy. Czym to rokuje w przyszłości?

                    Może nie tyle zaniedbywały co lekceważąco traktowały. Inaczej mówiąc nie ma
                    świeżej krwi, chociaż jak patrzę co wyczyniały młode oszołomy z POPISU w sprawie
                    lustracji, to wolę wyleniałych pryków w rodzaju Geremka czy Bartoszewskiego.
                    Pytanie powinno brzmieć tak - dlaczego oni nie zostawili po sobie następców?
                  • ryko Re: Mały kubełek zimnej wody 15.05.07, 18:37
                    hurysa1 napisała:

                    > W pogoni za władzą i pieniędzmi partie znaczące w III RP zaniedbały swoje
                    > młodzieżówki. Jedyną zorganizowaną i upolitycznioną młodzieżówką są
                    > Wszechpolacy. Czym to rokuje w przyszłości?

                    Ciekaw jestem jak wypada porównanie młodzieżówek PiS i PO - ktoś je widział i
                    coś o nich wie ??
                    • dyrgosia Re: Mały kubełek zimnej wody 15.05.07, 20:57
                      Mim zdaniem alternatywa powstaje:
                      www.rrd.org.pl/content/view/44/51/
                      mam nadzieję,że nie będzie to kolejna partia, ale prawdziwy ruch, może jestem
                      naiwna , ale wierzę...
                      • hurysa1 Re: Mały kubełek zimnej wody 15.05.07, 21:18
                        dyrgosia napisała:

                        > Mim zdaniem alternatywa powstaje:
                        > www.rrd.org.pl/content/view/44/51/
                        > mam nadzieję,że nie będzie to kolejna partia, ale prawdziwy ruch, może jestem
                        > naiwna , ale wierzę...
                        >
                        >

                        Wierz, wiara czyni cuda. Ja pozostanę sceptyczna (Kwaśniewski mnie odstręcza).
                        • dyrgosia Re: Mały kubełek zimnej wody 15.05.07, 21:40
                          Wierz, wiara czyni cuda. Ja pozostanę sceptyczna (Kwaśniewski mnie odstręcza).

                          Poza Kwaśniewskim jest tam wiele innych nazwisk, mnie akurat Wałęsa nie
                          przeszkadza...
                          Zresztą zawsze znajdzie się jakieś "ale", ale to nie powód ,żeby tkwić w bagnie
                          bez żadnej nadzei...

                          • hurysa1 Re: Mały kubełek zimnej wody 15.05.07, 21:50
                            Słyszałaś o łyżce dziegciu w beczce miodu?
                        • sztuk6mistrz Re: Mały kubełek zimnej wody 15.05.07, 21:50
                          hurysa1 napisała:

                          > dyrgosia napisała:
                          >
                          > > Mim zdaniem alternatywa powstaje:
                          > > www.rrd.org.pl/content/view/44/51/
                          > > mam nadzieję,że nie będzie to kolejna partia, ale prawdziwy ruch, może je
                          > stem
                          > > naiwna , ale wierzę...
                          > >
                          > >
                          >
                          > Wierz, wiara czyni cuda. Ja pozostanę sceptyczna (Kwaśniewski mnie odstręcza).
                          >
                          >

                          Kwaśniewski w swoim czasie redaktor naczelny SZSP-owskiego pisma ITD, Sztandar
                          Młodych - ot takie lekkie gadzinówki dla karierowiczów w stylu Kwaśniewskiego.
                          Lecz jeśli myślisz, że droga kariery Blaira, Schroeder, czy tego z Hiszpanii -
                          nazwiska zapomniałem - była inna, to się mylisz. Różnica jest nie między nimi a
                          warunkami w jakich działali.
                          ---
                          sus docet Minervam
                          • hurysa1 Re: Mały kubełek zimnej wody 15.05.07, 21:55
                            sztuk6mistrz napisał:

                            > Kwaśniewski w swoim czasie redaktor naczelny SZSP-owskiego pisma ITD, Sztandar
                            > Młodych - ot takie lekkie gadzinówki dla karierowiczów w stylu Kwaśniewskiego.
                            > Lecz jeśli myślisz, że droga kariery Blaira, Schroeder, czy tego z Hiszpanii -
                            > nazwiska zapomniałem - była inna, to się mylisz. Różnica jest nie między nimi a
                            > warunkami w jakich działali.

                            Mi nie chodzi o jego korzenie - było to dawno. Mi chodzi o jego błękitne koszule
                            i disco polo.
                            • hurysa1 Dodam więcej 15.05.07, 22:07
                              Chodzi mi o występy jegomałżonki w TVN Styl, a córki w "Tańcu z Gwiazdami". To
                              kwestia smaku, a ten były Prezydent jest dla mnie niesmaczny.
                              • sztuk6mistrz Re: Dodam więcej 15.05.07, 22:15
                                Chodzi mi o występy jegomałżonki w TVN Styl, a córki w "Tańcu z Gwiazdami". To
                                > kwestia smaku, a ten były Prezydent jest dla mnie niesmaczny.

                                A w czym miały występować - u Makłowicza, czy tego Francuza od Knora - jeśli
                                Tobie o smak chodzi.

                                A swoją drogą to żeby discopolo i niebieskie koszule (wolisz brunatne?)odwodziły
                                Cię od demokracji?
                                • hurysa1 Re: Dodam więcej 15.05.07, 22:42
                                  sztuk6mistrz napisał:

                                  >
                                  > A w czym miały występować - u Makłowicza, czy tego Francuza od Knora - jeśli
                                  > Tobie o smak chodzi.
                                  >

                                  Za komunizmu córki partyjnych buców występowały w zespole Amazonki.

                                  > A swoją drogą to żeby discopolo i niebieskie koszule (wolisz brunatne?)odwodził
                                  > y
                                  > Cię od demokracji?

                                  Od tej wersji demokracji, którą proponuje były Prezydent.
                                  • dyrgosia Re: Dodam więcej 16.05.07, 09:51
                                    > Od tej wersji demokracji, którą proponuje były Prezydent.

                                    Dla mnie KAŻDA będzie lepsza od tego co jest teraz...,teczki, podsłuchy, donosy,
                                    niszczenie ludzi..., dla jasności nie piszę o historii, tylko o tym co się
                                    dzieje obecnie...
                                    • beatrix13 Re: Dodam więcej 16.05.07, 10:38
                                      dyrgosia napisała:

                                      > Dla mnie KAŻDA będzie lepsza od tego co jest teraz...,teczki, podsłuchy,
                                      donosy,niszczenie ludzi..., dla jasności nie piszę o historii, tylko o tym co
                                      się dzieje obecnie...

                                      .............................................

                                      deja vu
                                      >
                                      • ryko Re: Dodam jeszcze Rybę 16.05.07, 10:40
                                        ===================
                                        Będzie raj, w to nam graj

                                        Jeszcze całkiem niedawno ludzie dzielili się na fideistów i materialistów. Potem
                                        okazało się, że materialiści (dialektyczni) to też fideiści, tylko mają inne
                                        bajeczki, w które wierzą. Z innych książek. Od tej pory fideizm zrobił
                                        oszałamiającą karierę w Polsce, która stała się krainą ludzi bezwzględnie
                                        wierzących - pisze w "Fakcie" Maciej Rybiński.

                                        Wiara stała się światopoglądowym i praktycznym wyznacznikiem poglądów i
                                        przynależności. Prawie każdy w coś wierzy i trzyma się tego kurczowo. Nie s to
                                        żadne wysublimowane akty wiary transcendentnej, w absolutne dobro, w harmonię
                                        przedustawną albo temu podobne metafizyczne sztuczki. Ludzie na ogół wierzą w
                                        rozmaite odmiany magii politycznej i żywią się nadzieją, że przyjdzie walec i
                                        wyrówna. Tak jak szatniarz w PRL czekał, że przyjdzie gość, rzuci tysiąc złotych
                                        i powie, że płaszcza nie trzeba, tak Polacy czekają niemal wszyscy, że przyjdzie
                                        polityk, zrobi porządek, da po milionie miesięcznie na głowę (lekarzom dwa
                                        miliony), wprowadzi jednodniowy tydzień pracy i obowiązkowe urlopy na Karaibach.
                                        Przy takim nasyceniu społeczeństwa wiarą jednostkową i grupową, mamy coraz
                                        więcej ruchów politycznych przypominających sekty. Guru zamiast programu, i
                                        wpatrywanie się w jego pępek zamiast działania i pracy.

                                        Najnowsza sekta właśnie się organizuje wokół osoby Aleksandra Kwaśniewskiego.
                                        Adepci z lewicy i niedobitków Unii Wolności garną się w ciepełko, bijące z aury
                                        byłego prezydenta z nadzieją, że Kwaśniewski jak prorok, jak nowy Mojżesz
                                        stuknie laską w bruk warszawski, a wtedy wytryśnie z niego na powrót czysta
                                        krynica III Rzeczpospolitej. Że znów pojawi się Arka Przymierza między starymi i
                                        nowymi czasy, na której bezpiecznie, suchą nogą dotrą do ziemi obiecanej starzy
                                        ubecy i nowi biznesmeni. Będzie raj, w to nam graj, żadnych rozliczeń, żadnego
                                        grzebania się nie tylko w przeszłości ale i w teraźniejszości.

                                        Oczekiwania wobec Aleksandra Kwaśniewskiego i jego patriotycznego ruchu
                                        odrodzenia narodowego (nie mylić z historycznym PRON) zwanego Ruchem na rzecz
                                        Demokracji wydają się być oczywiste. Żadnych prześladowań, zwłaszcza na tle
                                        majątkowym i moralnym. Koniec spektakularnych aresztowań, szczególnie osób z
                                        towarzystwa pod błahym pretekstem korupcji i złodziejstwa. Żadnego grzebania w
                                        teczkach i portfelach. Bezpieczne emerytury dla esbeków i szacunek dla ich praw
                                        nabytych często ciężką krwawicą. Na ogół cudzą, ale zawsze. Autorytetów nie
                                        ruszać, świętości nie kalać, bo na to są, aby święte były.

                                        Taki jest z grubsza fundament III Rzeczpospolitej bis, jaką na ogólne życzenie
                                        szczególnie wyrobionej i światłej części publiczności szykuje nam sekta
                                        Kwaśniewskiego. Jak to będzie wyglądało w praktyce, można sobie wyobrazić.
                                        Lustracja zostanie odwołana raz na zawsze, aby postkomuna mogła rosnąć w siłę, a
                                        konfidenci spać spokojnie. Zamiast pokazywać Europie swarliwą gębę, będziemy jej
                                        pokazywać miłego buziaczka profesora Geremka. Polska ratyfikuje traktat
                                        konstytucyjny, gdyż nic tak nie ożywi uczuć lewicy europejskiej dla naszego
                                        kraju, jak zaakceptowanie martwego dokumentu. Zamiast burzyć pomniki komunizmu,
                                        postawi się nowe w nadziei, że Rosja kupi jednak od nas trochę słoniny i
                                        tuszonki. Orlen zostanie przekazany w darze Łukoilowi dla podkreślenia
                                        odwiecznej przyjaźni i sfinansuje budowę rurociągu bałtyckiego do Niemiec. W
                                        Zamościu powstanie Centrum Wypędzonych Niemców z pomnikiem prezydenta RFN,
                                        Koehlera. Polakom będzie się tłumaczyć, że nie są już pawiem narodów i papugą,
                                        ale odgrywają zaszczytną rolę pinczera.

                                        Ustanie tłumienie inicjatywy gospodarczej ustawami antykorupcyjnymi. Wpłaty na
                                        niektóre, wybrane fundacje dobroczynne będą nie tylko odpisywane od podatków w
                                        całości, ale obowiązkowe. Zliberalizuje się zbyt okrutne i represyjne prawo
                                        karne i za obecną dolegliwość związaną z kradzieżą roweru będzie można
                                        wymordować pewną liczbę krewnych i znajomych. W ramach postępu etycznego i walki
                                        z nietolerancją nie tylko połowę posłanek będą musiały stanowić kobiety, ale
                                        także połowę wychowawców w przedszkolach pedofile, a połowę nauczycieli geje. Na
                                        maturze, obok już istniejących egzaminów będą też obowiązywać testy z technik
                                        oralnych i analnych.

                                        Baronowie SLD zostaną awansowani na hrabiów albo nawet na książęta, z prawem
                                        weta wobec wszystkich dochodzeń policyjnych. Demokraci przejdą okres próby na
                                        stanowisku lokajów. Władysław Frasyniuk może się po pewnym czasie dochrapać
                                        nawet funkcji podczaszego, a Onyszkiewicz koniuszego. Andrzej Olechowski będzie
                                        obsadzony w roli śpiącej królewny.

                                        Według Olejniczaka Kwaśniewski będzie premierem, więc niewykluczone, że Miller
                                        będzie kandydował na prezydenta, aby mogli nadal uprawiać szorstką przyjaźń.
                                        Józef Oleksy ma szanse być marszałkiem Sejmu, jeśli zobowiąże się unikać
                                        kontaktów z Gudzowatym. Grzegorz Kołodko powróci na stanowisko ministra
                                        finansów, zlikwiduje rezerwę dewizową NBP i rozda ją tym, którzy na to zasłużą.
                                        Do służb tajnych powrócą prześladowani przez Kaczyńskich fachowcy, a do ABW
                                        szafa pułkownika Lesiaka, która otrzyma Order Orła Białego jako pierwszy mebel w
                                        historii.

                                        Będzie tak jak było, a nawet lepiej. W ramach jawności w Sejmie otworzy się
                                        wystawę zegarków Kwaśniewskiego z portretami ofiarodawców z kartotek
                                        policyjnych. Do całowania ziemi kaliskiej wyznaczony zostanie Ryszard Kalisz.
                                        Dla zaznaczenia pozytywnych przemian tym razem Rywin przyjdzie do Michnika, a
                                        Jakubowska do czasopism dopisze jeszcze książki. Tak będzie, jeżeli ulegniemy
                                        nastrojom fideistycznym i uwierzymy, zamiast pomyśleć. Jak napisał Józef Conrad
                                        w "urzynie z załogi Narcyza" politycy często apelują do naszych uczuć, czasami
                                        do naszego rozsądku i zawsze do naszej naiwności.
                                        ===================
                                        www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&ShowArticleId=44433
                • ryko Re: Ryko nie kokietuj... 15.05.07, 18:06
                  sztuk6mistrz napisał:
                  > W tym miejscu jestem gotowy rozpocząć merytoryczną rozmowę na temat szans,
                  > motywacji, aktywizacji, aprowizacji...itd...

                  Ja nie lubię gdybać i pozostawię Ciebie samego na tym polu...

                  Dopowiem tylko, że na negacji niczego dobrego i trwałego nie da się zbudować,
                  także na Twoim miejscu nie liczyłbym na zbyt wiele... hehehe
                  Centrolew... jak dla mnie nie brzmi to zbyt DUMNIE.
                • hateandwar Re: Ryko nie kokietuj... 15.05.07, 22:16
                  Moze, zamiast referendum w sprawie przedterminowych wyborow, oglosic referendum
                  sprawie zarzadu komisarycznego UE nad Polska. Moglby to byc ten sam Niemiec,
                  ktory negocjowal nasze czlonkostwo w UE. Zna te nacje, sprawdzil sie na
                  odcinku, czy co tam... Lepszy komisarz unijny, niz ludowy.
    • tsy Wrócę do dialektycznej tetrady 16.05.07, 20:02
      Teza, Antyteza, Symbioza, Synteza. Jeżeli "Komuna" była Tezą, "Opozycja"
      Antytezą to "lata osiędziesiąte" są "Symbiozą", którą zwieńcza "Okrągły stół".
      Tezą staje się "III RP", a teraz pojawiła się Antyteza - "IV RP", Symbiozy
      jeszcze nie widać, ale pojawić się musi - tetrada jest prawem przemijania.
      • sztuk6mistrz Re: Wrócę do dialektycznej tetrady 16.05.07, 21:22
        Teraz jest anabiozawink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka