Dodaj do ulubionych

kaczor-kwach. jaki wynik obstawiacie?

01.10.07, 21:36
w rundach
I - 42:35
II - 37:39
III - 41:36

łącznie
120:110

oboje żenujący - zwierzęta polityczne, z których stety niestety kaczor jest
bardziej bojowy.
kwach nijaki, może tylko udający nieco bardziej kulturalnego w 2 części. taka
lewica że można ją sobie dupę podetrzeć. zero odwołań do jakichkolwiek
wartości, a tymi można by kaczora starać się powstrzymać.
i jeszcze jedno znamienna nieobecność jednego z głównego aktorów polskiej
sceny, kościoła ciągnącego za sznurki z prawa i lewa, a także pośrodku...
Obserwuj wątek
    • poloeschatolo uwaga na temat prowadzącej moniczki blondi olejnik 01.10.07, 22:06
      beznadziejny występ. poważne splątanie ujawniające się gdy otwierała swoje
      usteczka. mam wrażenie że chyba się czegoś napiła lub naćpała. kicia twierdzi,
      że przyćpała prochów uspokajających
      • kolejar Wygrała PO!!! 01.10.07, 22:31
        Obaj dyskutanci to mydłki 0 (zero-null) nawet w porównaniu z zamokniętym
        kapiszonem - Donaldem. Ja stawiam na J.M.Rokitę i Kazia Marcinkiewicza.
        • poloeschatolo Re: Wygrała PO!!! 01.10.07, 22:38
          kolejar napisał:

          > Obaj dyskutanci to mydłki 0 (zero-null) nawet w porównaniu z
          > zamokniętym kapiszonem - Donaldem. Ja stawiam na J.M.Rokitę i Kazia
          > Marcinkiewicza.

          niestety mylisz poziom torów kolejowych z jadącym po nim TGV. kaczor to nasz
          nowy jurek kulej. politycznego ringu. we wszystkich wagach. ale w końcu i na
          niego znajdzie się jakiś fighter. albo i fighterka
          • ryko Re: Wygrała PO!!! 02.10.07, 09:46
            Brawo POLO, brawo !!!
    • napoj.chmielowy Zacytuję Romana G. 01.10.07, 22:33
      i tak Jarosław Kaczyński wywiązał się ze zobowiązań podjętych przy Okrągłym Stole...
    • poloeschatolo M jak miłość 01.10.07, 22:43
      Obie strony przegrały tę debatę, jej zwycięzcą został Tusk. Widać, że bez
      Platformy nie ma prawdziwej, żywej debaty o przyszłości Polski. Szkoda mi tych
      9 milionów ludzi, którym zabrano "M jak miłość". Nie zasłużyli na to -
      stwierdził Schetyna.

      www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=23378
    • map4 Re: kaczor-kwach. jaki wynik obstawiacie? 02.10.07, 11:13
      Mój wynik: politycy 2, obywatele 0.
      • poloeschatolo Re: kaczor-kwach. jaki wynik obstawiacie? 02.10.07, 11:39
        map4 napisał:

        > Mój wynik: politycy 2, obywatele 0.

        czyli jak zwykle...
    • napoj.chmielowy Zgadzam się z poniższą opinią. 02.10.07, 21:22
      "Kaczyński próbował pomóc Kwaśniewskiemu. To jest wspieranie lewej nogi, wprost
      niepotrzebne, bo powinien unikać nawet tego spotkania" - mówił Wałęsa w radiu
      TOK FM. Uważa, że premier powinien był się jednak spotkać z Donaldem Tuskiem.
      Dlaczego? "By prawa strona, wolnościowa strona miała szansę. Zagrał bardzo źle.
      Kaczyński z wyboru, z premedytacją dołożył wolnościowej stronie, pomógł lewej
      nodze" - powiedział były prezydent.

      Zdaniem Wałęsy, pytania i odpowiedzi poniedziałkowej debaty pomiędzy Aleksandrem
      Kwaśniewskim i Jarosławem Kaczyńskim powinny być spisane. "Najpierw ci, co
      przygotowali, niech odpowiedzą, jak daleko prawdy, uczciwości były odpowiedzi.
      Trzeba poważnie na każde pytanie znaleźć odpowiedzi - kto kłamał, kto oszukiwał,
      czy warto takie debaty robić" - apeluje były prezydent.

      Kto według Wałęsy zwyciężył w debacie? Obydwaj politycy. "Każdy wygrał, jeden w
      hokeja wygrał, drugi wygrał w piłkę nożną. Obaj się cieszą, tylko nie wiedzą z
      czego właściwie i po co to było" - podsumował były prezydent.

      • ryko Re: Zgadzam się z poniższą opinią. 02.10.07, 22:32
        n.c

        Współczuję.

        LW to wyjątkowo wyjątkowy strateg.
        Najlepiej nich doradza PO big_grin
        • napoj.chmielowy Re: Zgadzam się z poniższą opinią. 03.10.07, 00:03
          ryko napisał:

          > n.c
          >
          > Współczuję.
          >
          >
          Komu?
          Przeczytaj co o debacie sądzą różnej maści eksperci:
          www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&ShowArticleId=62477#czytaj_dalej
          Wałęsa powiedział do samo tylko dosadniej
          • ryko Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć :D 03.10.07, 00:21
            n.c

            Współczuję Tobie, że wierzysz w wizje strasznie wielkiego stratega LW.

            Kaczyński (jak napisałem już w poście "to zbyt piękne...") debatując z Kwachem
            osłabia, a wręcz rozbija lewice na całe lata. Bo osłabiając Tuska, dąży do
            rozbicia PO i dalszego zmniejszenia jego zdolności koalicyjnej z lewicą.
            A tylko zdecydowana wygrana PiS oznacza dla lewicy całkowite zmarginesowanie,
            odcięcie od kasy, rozliczenie z grzechów PRLu, przewietrzenie środowisk
            opiniotwórczych i mediów z pogrobowców PZPRu (poprzez lustrację i dekomunizację)
            jak i ostatnich 17 lat (poprzez prokuraturę).

            Jedyną nadzieją "lewicy" i ratunkiem pozostaje PO z Tuskiem. Tylko on może ją
            przygarnąć i ogrzać ciepłem władzy (wzmocnić), a przynajmniej pozostawic w
            spokoju - tak aby się pozbierała i zreformowała przed kolejnymi wyborami.
            • napoj.chmielowy Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 03.10.07, 00:39
              Według moich obserwacji J.Kaczyskiemu coraz bardziej wysiadają nerki (nie wiem
              czy już pojawiły się poranne kurcze w mięśniach, ale przypuszczam, że tak).
              Jeszcze kilka miesięcy agresywnej polityki i długie sanatorium mu nie pomoże,
              konieczne będą częste dializy. Polecałbym poranne picie maceratu z włosków
              kukurydzy i długie relaksacyjne spacery.
              • hurysa1 Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 03.10.07, 22:02
                napoj.chmielowy napisał:

                > Według moich obserwacji J.Kaczyskiemu coraz bardziej wysiadają nerki (nie wiem
                > czy już pojawiły się poranne kurcze w mięśniach, ale przypuszczam, że tak).
                > Jeszcze kilka miesięcy agresywnej polityki i długie sanatorium mu nie pomoże,
                > konieczne będą częste dializy. Polecałbym poranne picie maceratu z włosków
                > kukurydzy i długie relaksacyjne spacery.

                Piwko!
                Mógłbyś rozjaśnić jakie obrazy Pana Premiera spowodowały Twoją diagnozę? Czyżby
                trzecie okoCi się otwarło?
                • napoj.chmielowy Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 03.10.07, 23:06
                  hurysa1 napisała:

                  >
                  > Piwko!
                  > Mógłbyś rozjaśnić jakie obrazy Pana Premiera spowodowały Twoją diagnozę? Czyżby
                  > trzecie okoCi się otwarło?

                  To nie trzecie oko tylko ciąg skojarzeń:
                  - agresja
                  - na pewno nie amfetamina ani kokaina
                  - to musi być adrenalina
                  - zatem nadnercza
                  - duże i ciągłe obciążenie nerek
                  - nie ma czasu na relaks
                  - choroba
            • pitole.trolle Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 03.10.07, 13:38
              ryko napisał:

              > n.c
              >
              > Współczuję Tobie, że wierzysz w wizje strasznie wielkiego stratega LW.

              Jeżeli współczujesz to znaczy, że czujesz się lepszy, ale czy jesteś? Według
              mnie nie, więc możesz sobie wsadzić...

              > Kaczyński (jak napisałem już w poście "to zbyt piękne...") debatując z Kwachem
              > osłabia, a wręcz rozbija lewice na całe lata. Bo osłabiając Tuska, dąży do
              > rozbicia PO i dalszego zmniejszenia jego zdolności koalicyjnej z lewicą.

              Życzeniowe teorie, bo zupełnie bezpodstawne. Badania tego nie dość, że nie
              potwierdzają, to jeszcze wynika z nich zupełnie coś przeciwnego, nawet w
              rządowej gadzinówce Rzeczpospolitej. Kaczyński jest uważany przez apologetów
              jako największy strateg od czasów Makiawelego, niemal jak Czauczesku swego czasu
              za słońce Karpat - mniej więcej podobny ma wpływ Kaczyński na rzeczywistość jak
              ten drugi na słońce. Kaczyński to owszem ale wielki kadrowy, który ma obsesję,
              że ktoś go wygryzie.

              > A tylko zdecydowana wygrana PiS oznacza dla lewicy całkowite zmarginesowanie,
              > odcięcie od kasy, rozliczenie z grzechów PRLu, przewietrzenie środowisk
              > opiniotwórczych i mediów z pogrobowców PZPRu (poprzez lustrację i dekomunizację
              > )

              Jak na razie lustracja udowodniła jedno, że najwięcej tych pogrobowców znajduje
              się w szeregach pisu, z prezesem radiokomitetu jak za dawnych czasów, Urbańskiego.

              > jak i ostatnich 17 lat (poprzez prokuraturę).
              >
              > Jedyną nadzieją "lewicy" i ratunkiem pozostaje PO z Tuskiem. Tylko on może ją
              > przygarnąć i ogrzać ciepłem władzy (wzmocnić), a przynajmniej pozostawic w
              > spokoju - tak aby się pozbierała i zreformowała przed kolejnymi wyborami.

              Kompleksy, kompleksy, kompleksy...
              • ryko Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 03.10.07, 16:43
                p.t

                Szkoda mi z Tobą polemizować na próżno... wole poczekać parę tygodni - samo
                życie Cię wkrótce przekona... szybciej niż myślisz big_grin
                • sztuk6mistrz Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 03.10.07, 21:35
                  Co będzie jeśli to ty się mylisz - odszczekasz pod stołem?
                  • ryko Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 03.10.07, 23:15
                    sztuk6mistrz napisał:

                    > Co będzie jeśli to ty się mylisz - odszczekasz pod stołem?

                    sztukmistrzu,

                    Prorokiem nie jestem... ale martwię się tym co dopiero Ty byś musiał zrobić... tongue_outPP
            • hurysa1 Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 03.10.07, 22:12
              ryko napisał:

              > n.c
              >
              > Współczuję Tobie, że wierzysz w wizje strasznie wielkiego stratega LW.
              >
              > Kaczyński (jak napisałem już w poście "to zbyt piękne...") debatując z Kwachem
              > osłabia, a wręcz rozbija lewice na całe lata. Bo osłabiając Tuska, dąży do
              > rozbicia PO i dalszego zmniejszenia jego zdolności koalicyjnej z lewicą.
              > A tylko zdecydowana wygrana PiS oznacza dla lewicy całkowite zmarginesowanie,
              > odcięcie od kasy, rozliczenie z grzechów PRLu, przewietrzenie środowisk
              > opiniotwórczych i mediów z pogrobowców PZPRu (poprzez lustrację i dekomunizację
              > )
              > jak i ostatnich 17 lat (poprzez prokuraturę).
              >

              Panu Kaczyńskiemu istnienie postkomunistów na scenie politycznej jest niezbędne
              bo jedyną polityką jaką on uprawia jest "polityka ścigania diabła". Wróg musi
              być nazwany i dostatecznie silny, słaby nie spowoduje zwierania szeregów wokól
              wodza. W razie wyborczego zwycięstwa PIS i utworzenia przez PIS rządu
              postkomuniści będą stale obszczekiwani i kąsani, ale zniszczeni nie będą. Są
              niezbędnym elementem do odwracania uwagi od rzeczywistych problemów społecznych.
              • ryko Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 03.10.07, 23:13
                huryso,

                Coś jest na rzeczy...

                Opisujesz to co widać, to co teraz pochłania 80-90% energii, niemniej jestem
                przekonany, że jest tyle obszarów wymagających naprawy, a związane z tym łatwe
                sukcesy zrekompensują brak walki ze złym smokiem big_grinDD
                Społeczeństwo to z pewnością doceni.

                Tylko zaślepieni nienawiścią czyli m.in. ogłupieni G(adzinówką)W(ybiórczą) nie
                dostrzegają w działaniach Kaczyńskiego programu niekoniunkturalnej naprawy RP tongue_outPP
                • hurysa1 Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 04.10.07, 00:04
                  Ryko!
                  Bardzo daleka jestem od posądzania Pana Kaczyńskiego o koniunkturalizm -
                  czytywałam kiedyś "Nowe Państwo". Ideologia narodowa (zwłaszcza wspierana
                  religijnie) jest mi obca, ale nie wątpię w szczytne cele. Niestety obserwacje z
                  ostatnich dwóch lat pokazały mi prawdę przysłowia "dobrymi chęciami przedsionki
                  piekieł są wybrukowane". Strategia, którą przyjął Pan Kaczyński zmierzając do
                  swych szczytnych celów raczej go do nich nie doprowadzi. Coraz bardziej będzie
                  rozmieniał się na drobne, przeczył sam sobie, szukał w innych przyczyny własnych
                  niepowodzeń. Coraz mniej będzie rozumiał świat, który wyniknie z jego działań.
                  Żal mi go, ale to jego wolny wybór - krótko przed śmiercią dojrzy szatana,
                  którego całe życie ścigał, spojrzy w twarz swojej prawdziwej jaźni.
                  • sztuk6mistrz Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 04.10.07, 19:31
                    Brawo! Oto epikryza i zarazem diagnoza ostatnich dni bliźniaków. Stan terminalny
                    może trochę jeszcze trwać.
                    • poloeschatolo Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 06.10.07, 00:38
                      sztuk6mistrz napisał:

                      > Brawo! Oto epikryza i zarazem diagnoza ostatnich dni bliźniaków.
                      > Stan terminalny może trochę jeszcze trwać.

                      sugerujesz że IV RP to swoiste hospicjum - oddział terapii paliatywnej?
                      • sztuk6mistrz Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 06.10.07, 14:34
                        paliatywny med. «przynoszący chwilową ulgę, ale nie leczący; uśmierzający».
                        Tetrokracja w wydaniu moherowych beretów po podaniu morfiny w postaci
                        rydzykowego eteru.
                  • ryko Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 06.10.07, 22:52
                    huryso,

                    Będę polemizował, i pozornie zgodzę się z większością zarzutów big_grinDD

                    Widzę, że chyba dobrze istoty tego projektu nie rozumiesz, a przynajmniej
                    koniecznej drogi do przebycia... inni musieli iść przez pustynię 40 lat... my
                    tego czasu nie mamy. Nigdy tego czasu nie mieliśmy.

                    Cała rzecz z budowaniem NOWEGO polega na tym, że na początku trzeba dużo burzyć,
                    niektóre rzeczy wręcz rozpier...ać.
                    Stąd biorą sie jak najbardziej uzasadnione protesty, czasem też krzywda, jęki,
                    płacz i zgrzytanie zębów. I to nie tylko katów, zdrajców i poputczików - czasem
                    też osób ducha winnych.
                    To burzenie jest potrzebne i trzeba to rozumieć.
                    Te protesty też trzeba rozumieć. Wrażenie ogólne jest fatalne, bo właśnie
                    podsycane dodatkowo jako zamach na demokracje i dyktatura, kroczący nacjonalizm
                    i fanatyzm. A to są tylko czyste wymysły i oszczerstwa - zagrożonego lewactwa.

                    Twoja wyrażana litość pokazuje tylko Twoje wywyższanie sie i pogardę. Postawa
                    osoby prawdziwie religijnej, mądrej i tolerancyjnej jest pełna pokory. Zobaczmy
                    belkę we własnym oku...
                    • hurysa1 Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 06.10.07, 23:51
                      Ryko!
                      "Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą" jest zasadą, którą można wszystko
                      usprawiedliwić. Jeżeli jakiś człowiek zaczyna działać zgodnie z tą zasadą
                      przestaje być dla mnie jakimkolwiek autorytetem w sprawach moralności. Gdyż
                      uważam, tę zasadę za głęboko niemoralną. Żal mi takich ludzi. Wydaje mi się, że
                      mająpoważne problemy z empatią.
                      • ryko Re: Tylko PiS zabije komuchów, zabije na śmierć : 09.10.07, 01:35
                        Huryso,

                        To nie rzecz o wiórach tylko o dobrze wspólnym.
                        A ono m.in. wymaga przeprowadzenia lustracji i dekomunizacji. I to że wiele
                        naiwnych "wiórów" dało się mniej lub bardziej uwikłać w komunę to będą teraz
                        świecili oczami (i tu jest pytanie o te krzywdę wyrządzaną - tylko naprawdę
                        przez kogo, komu i kiedy).

                        O Twoim żalu to był już jeden wątek i lepiej nie wracajmy do tego...
                    • hateandwar Mam prosbe, Ryko 07.10.07, 00:16
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=68144804&a=68583684

                      prosze
                      • ryko Re: Mam prosbe, Ryko 09.10.07, 01:38
                        hate&war

                        To ja proszę - jaśniej proszę !!!

                        I tak przy okazji proszę o interpretację - co oznacza i jak nalezy rozumieć
                        fragment z hurysy:
                        "Żal mi go, ale to jego wolny wybór - krótko przed śmiercią dojrzy szatana,
                        którego całe życie ścigał, spojrzy w twarz swojej prawdziwej jaźni."

                        Żal mi Cię hate&war.
                        Hurysy tez mi jest żal.

                        Hehehe
                        • chlorofil1 Re: Mam prosbe, Ryko 09.10.07, 01:56
                          ryko napisał:

                          >
                          > I tak przy okazji proszę o interpretację - co oznacza i jak nalezy rozumieć
                          > fragment z hurysy:
                          > "Żal mi go, ale to jego wolny wybór - krótko przed śmiercią dojrzy szatana,
                          > którego całe życie ścigał, spojrzy w twarz swojej prawdziwej jaźni."
                          >
                          > Żal mi Cię hate&war.
                          > Hurysy tez mi jest żal.
                          >
                          > Hehehe

                          Ponieważ znów opiłem się kawy, a Hate&War smacznie sobie śpi, spróbuję go
                          zastąpić. Ja to zdanie Hurysy odczytuję jako delikatną sugestię, że istnieje coś
                          takiego jak Sąd Ostateczny i na tym sądzie każdy pojmie i odczuje zło, którego
                          dokonał. Osobiście nie wierzę w takie historie. Moim zdaniem J.Kaczyński jest
                          porąbanym gościem, który dzisiaj nie pamięta tego co mówił wczoraj, a przed
                          śmiercią będzie miał już totalnego Alzheimera. Dowód? Proszę:
                          www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&ShowArticleId=63325#czytaj_dalej
                          • hurysa1 Re: Mam prosbe, Ryko 09.10.07, 08:52
                            chlorofil1 napisał:

                            >
                            > Ponieważ znów opiłem się kawy, a Hate&War smacznie sobie śpi, spróbuję go
                            > zastąpić. Ja to zdanie Hurysy odczytuję jako delikatną sugestię, że istnieje co
                            > ś
                            > takiego jak Sąd Ostateczny i na tym sądzie każdy pojmie i odczuje zło, którego
                            > dokonał. Osobiście nie wierzę w takie historie. Moim zdaniem J.Kaczyński jest
                            > porąbanym gościem, który dzisiaj nie pamięta tego co mówił wczoraj, a przed
                            > śmiercią będzie miał już totalnego Alzheimera. Dowód? Proszę:
                            > <a
                            href="www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&ShowArticleId=63325#czytaj_dalej"
                            target="_blank">www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&ShowArticleId=63325#czytaj_dalej</a>

                            Nie oto mi Chlorofilu chdziło. Żal mi Pana Jarosława Kaczyńskiego bo coraz
                            bardziej staje się tym potworem, przed którym niegdyś ostrzegał. I niekonieczny
                            jest Sąd Ostateczny - każdy człowiek zbliżając się do śmierci usiłuje rozliczyć
                            swoje życie.
                        • hateandwar Re: Mam prosbe, Ryko 10.10.07, 00:37
                          ryko napisał:

                          > hate&war
                          >
                          > To ja proszę - jaśniej proszę !!!

                          Prosilem Cie o zastosowanie sie do prosby porzadkowej napoju chmielowego o
                          cytowanie postu, na ktory sie odpowiada.

                          > Żal mi Cię hate&war.

                          Ja sie nad soba nie uzalam i jasno patrze w przyszlosc, jednakowoz ten smiech

                          > Hehehe

                          zabrzmial zlowieszczo...
    • chlorofil1 Fachowiec o jakości debaty 03.10.07, 02:33
      Lis na pewno nie jest neutralny, ale na TV się zna.
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&ShowArticleId=62584#czytaj_dalej
    • tsy Po tygodniu, podsumowanie. 08.10.07, 19:24
      P. Szumlewicz: Zwycięstwo dziennikarzy
      [2007-10-07 09:18:03]

      W powszechnej opinii debata Aleksandra Kwaśniewskiego i Jarosława Kaczyńskiego
      nie była porywająca, a telewidzowie nie dowiedzieli się prawie nic nowego na
      temat przekonań obydwu liderów. Wielu komentatorów skrytykowało natomiast
      formułę programu, sugerując, że była ona zbyt schematyczna, a dyskutanci nie
      mieli możliwości szerszego zaprezentowania swoich poglądów. Trudno się nie
      zgodzić z tą opinią, niemniej jednak warto zwrócić uwagę, że na tle mało
      wyrazistych polityków niezwykle przejrzystą i bynajmniej nie neutralną
      perspektywę nakreślili w swoich pytaniach prowadzący program dziennikarze.

      Reprezentująca TV Biznes Joanna Wrześniewska-Zygier zadała dwa pytania. W
      pierwszym zaprezentowała przedsiębiorców jako niezwykle pokrzywdzoną grupę
      społeczną, na drodze której państwo tworzy dziesiątki przeszkód. Po nakreśleniu
      ich dramatycznej sytuacji dziennikarka przeszła do sedna, pytając Aleksandra
      Kwaśniewskiego: "Panie prezydencie, które punkty pana programu dają nadzieję na
      skończenie z tym całym socjalizmem?" W podobnym duchu Wrześniewska-Zygier
      sformułowała drugie pytanie. Spytała mianowicie o możliwości obniżki podatków od
      osób fizycznych, przywołując nieznanych bliżej ekspertów, którzy uważają, że
      koniunkturę gospodarczą można utrzymać wyłącznie dzięki podatkowi liniowemu.

      Obydwie kwestie zostały przedstawione z pozycji skrajnie neoliberalnych
      (bliskich PO). W pierwszym autorka skonstruowała sztucznego wroga, za którego
      uznała socjalizm. Z perspektywy ekonomicznej nazywanie polskiego ustroju
      socjalizmem wydaje się albo mało przejrzystą metaforą albo po prostu
      nieporozumieniem. Również opinia o ciężkim losie przedsiębiorców zakrawa na
      kpinę. Są oni grupą społeczną, która w największym stopniu skorzystała na
      transformacji ustrojowej, a kolejne ekipy rządzące robiły wiele, aby się jej
      przypodobać. Jeszcze bardziej zdumiewa przekaz zawarty w drugim pytaniu. Zgodnie
      z danymi Eurostatu podatki dochodowe w Polsce należą do najniższych w Unii
      Europejskiej. Nie ma też żadnych poważnych danych, które świadczyłyby o tym, iż
      podatek liniowy stanowi skuteczny instrument podtrzymywania koniunktury w
      gospodarce. Wiadomo natomiast, że wprowadzenie podatku liniowego w Polsce na
      poziomie np. 18 proc. oznaczałoby jedynie gigantyczny spadek obciążeń fiskalnych
      dla najbogatszych podatników i utrzymanie wysokości podatków (a przy zniesieniu
      ulg nawet ich wzrost) dla 94 proc. podatników mieszczących się w pierwszym
      progu. Biorąc pod uwagę deklaracje wyborcze PiS (jako partii solidarnej) i LiD
      (jako koalicji centrolewicowej) znacznie sensowniejsze byłoby pytanie o to,
      dlaczego premier i prezydent nie postulują zwiększenia progresji podatkowej (a
      PiS chce nawet jej dalszego zmniejszenia). Wrześniewska-Zygier nie zapytała też
      o metody walki z nędzą i bezrobociem, o pomysły na ograniczenie masowego łamania
      kodeksu pracy czy o rolę i zakres różnych typów własności. W punkcie wyjścia
      przyjęła ona perspektywę interesów pracodawców i kilku procent najbogatszych
      Polaków. W ten sposób dyskusja o gospodarce została tak ustawiona, że
      jakakolwiek lewicowa odpowiedź musiałaby podać w wątpliwość przesłanki stojące
      za pytaniami.

      Równie stronnicze i zarazem bardzo charakterystyczne dla polskich dziennikarzy
      głównego nurtu były pytania stawiane przez Monikę Olejnik w części debaty
      poświęconej polityce zagranicznej. Jarosława Kaczyńskiego Olejnik zapytała, jak
      może on obrażać tak wielkiego człowieka, jakim jest Władysław Bartoszewski i
      który z dotychczasowych ministrów spraw zagranicznych był, zdaniem premiera,
      agentem rosyjskim (tu Olejnik nawiązała do wypowiedzi Antoniego Macierewicza).
      Byłego prezydenta spytała natomiast o jego ekscesy alkoholowe na Ukrainie.
      Obydwie kwestie nie mają istotnego znaczenia, jeżeli chodzi o bieżącą politykę
      zagraniczną. Niezależnie od zasług Bartoszewskiego, trudno znaleźć powód, dla
      którego miałby on być wyłączony z krytycznej debaty, a obecny premier ma prawo
      go oceniać krytycznie. Wypowiedzi Macierewicza o agentach rosyjskich były
      skandaliczne, ale nie miały one wpływu na polską politykę zagraniczną, a poza
      tym nawet premier od początku nie traktował ich poważnie. Jeszcze mniej istotna
      jest sprawa incydentu Kwaśniewskiego na Ukrainie. Były prezydent nie powinien
      występować pijany podczas wystąpień publicznych, ale jest to kwestia drugorzędna
      i nie ma ona wpływu na relacje Polski z Ukrainą czy jakimkolwiek innym krajem.
      Olejnik nie zadała więc ani jednego istotnego pytania. Nie wspomniała o udziale
      polskich wojsk w okupacji Iraku czy o ich pobycie w Afganistanie, nie zapytała o
      tarczę antyrakietową, o wizję Unii Europejskiej, ani też o stosunki Polski z
      najbliższymi sąsiadami.

      Wreszcie w ostatniej rundzie główne pytanie Krzysztofa Skowrońskiego dotyczyło
      różnic między III i IV RP. Stąd też mogliśmy od Kaczyńskiego usłyszeć te same
      frazesy o walce z układami i korupcją, a z drugiej strony od Kwaśniewskiego o
      wielkich zasługach i sukcesach III RP, które rzekomo zaprzepaszcza PiS. Wydaje
      się, że znacznie ciekawiej byłoby zapytać obydwu liderów o to, dlaczego III i IV
      RP tak mało się różnią. Nie da się bowiem ukryć, że polityka Kaczyńskich stanowi
      jedynie radykalizację tych patologii (premier mógłby je nazwać pozytywami),
      które były już obecne w III RP. Wietrzenie układów i stosowanie podsłuchów
      zaczęło się bowiem przecież od sprawy Rywina, podatki dochodowe (głównie CIT)
      obniżane są prawie nieustannie od 1997 roku (od tamtej pory wciąż rośnie ilość
      ludzi żyjących poniżej minimum egzystencjalnego), a kontakty z UE zepsuliśmy
      sobie chociażby decydując się na udział w wojnie w Iraku, wybierając samoloty
      F-16 (a nie Gripeny) czy podpisując umowę z Boeingiem (a nie Airbusem).

      Ostatecznie wszystkie pytania były zadawane w obrębie polityki zdefiniowanej i
      narzuconej przez PiS. IV RP została skonstruowana w opozycji do III RP i tylko w
      tym odniesieniu ma ona sens. Na tym przeciwieństwie natomiast została zbudowana
      cała debata. Z drugiej strony w świecie wszechogarniających spisków i układów
      najważniejsze są spory personalne i wizerunki polityków, stąd pytania o
      autorytet Bartoszewskiego czy upicie się Kwaśniewskiego. Wreszcie w gospodarce
      punktem wyjścia jest neoliberalne status quo, względem którego każdy drobny
      retusz (jak np. becikowe) jest przedstawiane jako dowód solidarności rządu z
      najsłabszymi. Innymi słowy debata była toczona na warunkach określonych przez
      Kaczyńskiego i aż dziwne, że wypadł on tak słabo.

      Obecny rząd bije rekordy nieudolności w polityce zagranicznej, psując nasze
      kontakty z UE i bez żadnych warunków podporządkowując swoje decyzje Stanom
      Zjednoczonym. Politykę wewnętrzną opiera on głównie na rozbudowie instytucji
      prokuratorskich i organizowaniu nagonek na przedstawicieli opozycji. Wreszcie w
      polityce społeczno-ekonomicznej rząd nie przedstawił żadnych całościowych
      propozycji zmniejszenia rozwarstwienia i skali ubóstwa, a główne sukcesy
      zawdzięcza permanentnie atakowanej przez niego Unii Europejskiej.

      W tej sytuacji lewica powinna stawić opór narastającej ofensywie autorytarnej
      prawicy. Aby jednak tego dokonać, musi ona przedstawić całościową alternatywę
      względem fikcyjnych opozycji tworzonych przez dyskurs dominujący. Jeżeli
      Aleksander Kwaśniewski chce być wiarygodnym przywódcą lewicy, w kolejnych
      wystąpieniach i debatach powinien odrzucić ideologiczne przeciwieństwa budowane
      przez rząd i nagłaśniane przez prawicowe media. Polska lewica nie powinna brać
      udziału w rytualnych sporach, która RP jest lepsza i kto do jakiego układu
      należy. Powinna przedstawiać konkretne propozycje walki z nędzą i wykluczeniem
      społecznym, odrzucając negatywne aspekty tak III, jak i IV RP.

      Piotr Szumlewicz

      • chlorofil1 Re: Po tygodniu, podsumowanie. 08.10.07, 21:23
        Wklejone podsumowanie jest niepełne. Autor nie obejrzał czwartej rundy:
        www.youtube.com/watch?v=kf3NMtfc9k8
        • poloeschatolo Re: Po tygodniu, podsumowanie. 08.10.07, 21:54
          chlorofil1 napisał:

          > Wklejone podsumowanie jest niepełne. Autor nie obejrzał czwartej rundy:
          > www.youtube.com/watch?v=kf3NMtfc9k8

          humor rodakom do-PiS-uje
    • kolejar Dajcie spokój! - wątek przestarzały... 10.10.07, 04:45
      Kwach wczoraj znów się upier... Ten jego "Ludwik Dorn z Sabą" był jednak całkiem
      niezły.
      Tymczasem czekamy na "Kaczory" (Donald i Jarek) i "Kwach - Tusk". To będzie
      chyba jednak ciekawsze. A jak nie, to przynajmniej nowsze. "Kaczor-Kwach"
      niczego nie wnieśli. Nuuuda była. Wygrał Kaczor - Donald - piszę jeszcze raz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka