kolejar
16.02.09, 05:58
Jeśli to zdarzyłoby się w samolocie El-Al w Tel-Aviv, albo w Jerusalem, to
byłoby całkiem inaczej. Jan Maria nie wróciłby tak szybko do domu.
Nie przyszłaby żadna Policja i nie zakuwałaby w kajdany. Na pokładzie
zawsze są kompetentni agenci Mosad. Jak facet wyje (Ratujcie!!! Żydzi
mnie biją!!!), to znaczy, że on jest Meszugene. No to agenci dzwonią po
karetkę, a zamiast kajdan jest kaftan. Meszugene w Państwie Izrael ma
szczególną rangę. Przysługuje mu bezwarunkowo pełna, najlepsza i bezpłatna
psychiatryczna opieka zdrowotna na koszt Państwa bez względu na obywatelstwo
pacjenta. W takim zaś przypadku obligatoryjnie jest obserwacja psychiatryczna.
To si wi. Szkoda, że J.M. jeszcze nie wi.