Dodaj do ulubionych

J.M. Rokita i El-Al

16.02.09, 05:58
Jeśli to zdarzyłoby się w samolocie El-Al w Tel-Aviv, albo w Jerusalem, to
byłoby całkiem inaczej. Jan Maria nie wróciłby tak szybko do domu.
Nie przyszłaby żadna Policja i nie zakuwałaby w kajdany. Na pokładzie
zawsze są kompetentni agenci Mosad. Jak facet wyje (Ratujcie!!! Żydzi
mnie biją!!!), to znaczy, że on jest Meszugene. No to agenci dzwonią po
karetkę, a zamiast kajdan jest kaftan. Meszugene w Państwie Izrael ma
szczególną rangę. Przysługuje mu bezwarunkowo pełna, najlepsza i bezpłatna
psychiatryczna opieka zdrowotna na koszt Państwa bez względu na obywatelstwo
pacjenta. W takim zaś przypadku obligatoryjnie jest obserwacja psychiatryczna.
To si wi. Szkoda, że J.M. jeszcze nie wi.
Obserwuj wątek
    • map4 Re: J.M. Rokita i El-Al 16.02.09, 10:31
      kolejar napisał:

      > To si wi. Szkoda, że J.M. jeszcze nie wi.

      JMR wielu rzeczy jeszcze nie wie. Wklejam komentarz, który napisałem na forum
      ogólnym.

      -------------------------------------------------------------------

      Jan Maria Rokita najwyraźniej nie rozumie podstaw lotniczego interesu.

      Miejsce w klasie biznes kosztuje średnio cztery do pięciu razy więcej niż jego
      odpowiednik w klasie ekonomicznej. W cenę tą wliczony jest szampan, lepsze
      jedzenie, zero kolejki do odprawy, o jakieś 40% więcej miejsca w samolocie,
      miejsce z przodu samolotu, czyli w jego cichszej części i o wiele mniej
      uczęszczana czyli czystsza toaleta. Reszta różnicy w cenie to gwarancja świętego
      spokoju oraz to delikatnie łaskoczące w tyłek uczucie wywyższenia się od reszty
      tłuszczy, które (co mnie za każdym razem osobiście zadziwia) dla latających
      klasą biznes wydaje się warte każdych lub prawie każdych pieniędzy.

      Elitarność klasy biznes polega również na tym, że obydwie klasy ludzi nie
      stykają się na pokładzie ze sobą - co najwyżej tłuszcza wsiadając przepędzana
      jest korytarzem klasy biznes, zgodnie z wytycznymi speców od reklamy oraz żeby
      sobie o lepszym życiu pomarzyć. W klasie biznes nie ma miejsca ani na bagaże,
      ani na płaszcze ani na kapelusze podróżnych z klasy ekonomicznej. Taki płaszcz
      może być zawszony, albo po prostu śmierdzący, albo źle uszyty albo pochodzić
      chociażby z poprzedniorocznej kolekcji i żaden z pasażerów biznesowych nie życzy
      sobie kontaktu z takim dowodem istnienia biedy na tym świecie. Nie po to i nie
      za to płacił pięciokrotność ceny normalnego biletu.

      Jan Maria Rokita wraz z małżonką weszli na pokład jako jedni z ostatnich
      pasażerów, więc domniemany brak miejsca na własne ciuchy w szafce nad głową jest
      przez nich samych spowodowanym problemem. Tak to już niestety w klasie
      ekonomicznej bywa - jeśli podróżuje się z kapeluszem, to trzeba również jemu
      zapewnić miejsce do podróży, na przykład poprzez wykupienie biletu w klasie biznes.

      Jan Maria Rokita kupując bilet zawarł umowę cywilnoprawną na przewóz swojej
      osoby z Monachium do Krakowa. Uprawomocniony pracownik Lufthansy wyprosił go z
      samolotu. Cywilizowany człowiek spisuje w takiej sytuacji nazwisko pracownika,
      dane kilku świadków, po czym wysiada z samolotu oraz dzwoni do adwokata. Sprawą
      zaś niezawisłego sądu jest wymierzyć Lufthansie za niewywiązanie się z umowy
      takie odszkodowanie, żeby przez trzy lata firmie zabrakło środków do wypłacenia
      premii dla managerów.

      Jan Maria Rokita wraz z małżonką, wydawać by się mogło na pierwszy rzut oka
      cywilizowani europejczycy odmawiają opuszczenia samolotu do którego zostali
      przez przewoźnika wezwani, zamiast tego urządzają na pokładzie burdę, stawiając
      czynny opór interweniującym policjantom i wrzeszczą o odwiecznej walce germana z
      lachem.

      To jest ta nasza elita ? I taki ktoś aspirował do pozycji premiera RP
      podpierając się swym podobno elitarnym pochodzeniem z Krakowa ?

      "Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić."
      - Marszałek Józef Piłsudski
      • zbyleon Re: J.M. Rokita i El-Al 17.02.09, 01:19
        Trochę się mylicie.
        Popatrzcie na to od innej strony:

        Cytat
        Wiadomo, że samoloty, zwłaszcza klasa ekonomiczna, nie są
        odpowiednie dla ludzi noszących płaszcze i kapelusze. W ogóle są
        coraz mniej przystosowane do przewozu ludzi w godziwych warunkach.
        Przestrzeń, jaką wyliczono na jednego pasażera, zmniejszyła się do
        rozmiarów minimalnych. Czasami nie ma nawet gdzie nogi postawić.
        Wystarczy, by usiadł obok nas otyły współpodróżny, co na trasie
        transatlantyckiej zdarza się często, by atak klaustrofobii był
        nieunikniony


        Cytat
        Znaczna część polskiej opinii publicznej uznała, że jest to
        wydarzenie śmieszne. Wielu się cieszy, że zarozumiałemu i
        przemądrzałemu Rokicie utarto nosa
        . Jeszcze lepiej byłoby, gdyby
        to spotkało jednego z "Kaczorów", najlepiej prezydenta. Wtedy
        dopiero byłaby uciecha w "Szkle kontaktowym".

        Nie można wykluczyć, że Jan Rokita mógł się wydać stewardesie, a
        potem także niemieckim policjantom, bezczelny, antypatyczny i
        arogancki. I na tym polega problem. Nasi niemieccy sąsiedzi gotowi
        są poprawnie traktować grzecznych, znających swoje miejsce Polaków.
        Tych, którzy wydają im się antypatyczni i niegrzeczni, rzucają o
        podłogę, dosłownie i w przenośni, przy śmiechu i oklaskach sporej
        części naszych rodaków, którym poniewieranie Polakami ciągle wydaje
        się czymś należącym do naturalnego porządku rzeczy.


        A ja naiwny sądziłem,że mam do czynienia z ludźmi o niezależnych
        poglądach.
        • tsy Re: J.M. Rokita i El-Al 17.02.09, 07:58
          zbyleon napisał:

          > A ja naiwny sądziłem,że mam do czynienia z ludźmi o niezależnych
          > poglądach.
          >
          >
          >

          Oj naiwny! Niezależne poglądy... Hi, hi, hi, hi. To miał Ryko i Eftera. Teraz na
          WBC są sami miłośnicy Szkła Kontaktowego włażący Niemcom w Dyplomowanego
          Urzędnika Prawa Administracyjnego.
        • map4 Re: J.M. Rokita i El-Al 17.02.09, 10:39
          zbyleon napisał:

          > Wiadomo, że samoloty, zwłaszcza klasa ekonomiczna, nie są
          > odpowiednie dla ludzi noszących płaszcze i kapelusze. W ogóle są
          > coraz mniej przystosowane do przewozu ludzi w godziwych warunkach.
          > Przestrzeń, jaką wyliczono na jednego pasażera, zmniejszyła się do
          > rozmiarów minimalnych.

          Niestety, jest to prawda. Jako osoba nieskromnych rozmiarów nie cierpię latać
          samolotami i często udaje mi się tego uniknąć. Jednakże pasażerowie w swej
          mądrości zgadzają się na ciągłe zmniejszanie dostępnej im przestrzeni, bo
          przynosi ono zmniejszanie cen biletów. We wczesnych latach 50 ubiegłego wieku
          bilet Lufthansy na trasie Frankfurt - Nowy Jork kosztował 2 tysiące marek. VW
          Garbus kosztował wtedy 4 tysięcy marek, a średnia pensja brutto wynosiła 900
          marek. Dzisiaj VW Polo kosztuje 15 tys. Euro (30 tys. DM), bilet do Nowego Jorku
          można kupić w Lufthansie już za 500 Euro (1000 DM) a średnia płaca to jakieś 3
          tys. Euro (6 tys DM).

          Pasażerowie zgadzają się już na samodzielne noszenie walizek po płycie
          postojowej, zlikwidowanie cateringu na pokładzie, latanie w syfie pozostawionym
          przez poprzednią zmianę podróżnych czy też ograniczenie masy i wymiarów bagażu
          przewożonego bez dopłat. Wszystko po to, żeby za bilet nie płacić 1000 lecz 600
          złotych.

          Janowi Marii Rokicie ze względu na kapelusz i płaszcz a mnie ze względu na
          rozmiary pozostaje do wyboru własny samochód bądź skorzystanie z usług kolei.
          Takie mamy czasy.
          • zbyleon Re: J.M. Rokita i El-Al 17.02.09, 13:05
            map4 napisał:

            > Pasażerowie zgadzają się już na samodzielne noszenie walizek po
            płycie
            > postojowej, zlikwidowanie cateringu na pokładzie, latanie w syfie
            pozostawionym
            > przez poprzednią zmianę podróżnych czy też ograniczenie masy i
            wymiarów bagażu
            > przewożonego bez dopłat. Wszystko po to, żeby za bilet nie płacić
            1000 lecz 600
            > złotych.
            >
            > Takie mamy czasy.
            >
            To jedno,ale chyba jeszcze bardziej istotna jest szajba
            jakiej dostali przewoźnicy po 2001.09.11.
            Spora część pasażerów uważa,że są traktowani jak bydło
            transportowane do rzeźni
            .
            • map4 Re: J.M. Rokita i El-Al 17.02.09, 15:32
              zbyleon napisał:

              > To jedno,ale chyba jeszcze bardziej istotna jest szajba
              > jakiej dostali przewoźnicy po 2001.09.11.
              > Spora część pasażerów uważa,że są traktowani jak bydło
              > transportowane do rzeźni
              .

              Butelka wody mineralnej kupiona przed kontrolą bezpieczeństwa na lotnisku w
              Monachium kosztuje 75 centów. Ta sama butelka wody mineralnej po przejściu
              kontroli bezpieczeństwa kosztuje 2,5 Euro.
              Tak więc w glorii chwały dbania o bezpieczeństwo zdziera się z klientów marżę
              sięgającą 400% wartości towaru.

              No i jak tu nie kląć ?
              • zbyleon Re: J.M. Rokita i El-Al 17.02.09, 15:39
                map4 napisał:

                >
                > Butelka wody mineralnej kupiona przed kontrolą bezpieczeństwa na
                lotnisku w
                > Monachium kosztuje 75 centów. Ta sama butelka wody mineralnej po
                przejściu
                > kontroli bezpieczeństwa kosztuje 2,5 Euro.
                > Tak więc w glorii chwały dbania o bezpieczeństwo zdziera się z
                klientów marżę
                > sięgającą 400% wartości towaru.
                >
                > No i jak tu nie kląć ?
                >
                A wartość dodana?
                Ta butelka za 2,5 jest bezpieczną butelką.
                • poloeschatolo Re: J.M. Rokita i El-Al 17.02.09, 23:24
                  zbyleon napisał:

                  > map4 napisał:
                  >
                  > >
                  > > Butelka wody mineralnej kupiona przed kontrolą bezpieczeństwa na
                  > > lotnisku w Monachium kosztuje 75 centów. Ta sama butelka wody
                  > > mineralnej po przejściu kontroli bezpieczeństwa kosztuje 2,5 Euro.
                  > > Tak więc w glorii chwały dbania o bezpieczeństwo zdziera się z
                  > > klientów marżę sięgającą 400% wartości towaru.
                  > >
                  > > No i jak tu nie kląć ?
                  > >
                  > A wartość dodana?
                  > Ta butelka za 2,5 jest bezpieczną butelką.

                  koszt zabezpieczenia 1 butelki wynosi 1,75 juro. skąd ten narzut? za puszczenie
                  przez skaner? bramkę do wykrywania metali? specjalne analizy czy nie jest to
                  przez przypadek odbarwiona cola, do której jakiś szaleniec może wrzucić mentosa?
                • map4 Re: J.M. Rokita i El-Al 18.02.09, 04:57
                  zbyleon napisał:

                  > A wartość dodana?
                  > Ta butelka za 2,5 jest bezpieczną butelką.

                  Czy Ty chcesz mnie zdenerwować, czy też się jedynie droczysz ?
          • kolejar Re: J.M. Rokita i El-Al 18.02.09, 05:28
            map4 napisał:
            > Janowi Marii Rokicie ze względu na kapelusz i płaszcz a mnie ze względu na
            rozmiary pozostaje do wyboru własny samochód bądź skorzystanie z usług kolei.

            Generalnie masz rację. Taki jest teraz trend w EU. Podróż koleją na tutejszych
            odległościach zaczyna nawet być szybsza. Ale...
            Ku czci JM Rokity właśnie zacząłem uruchamiać specjalny pociąg dla niego w moim
            TrainSimie - Lh-Express. To biało-żółty skład (zabytkowa lokomotywa Siemensa
            serii 103 z lat 60') dzierżawiony od DB przez Lufthansę dla połączeń
            Frankfurtu/Main z Ruhrą. Mam właśnie taki legendarny, niemiecki free-projekt
            trainsimowy "Wupper-Express 11", gdzie ta szynowa Lufthansa wspaniale się
            wpisuje - jest odcinek Dortmund - Köln (różnymi drogami - przez Wuppertal albo
            Jeść można sobie pojechać, w Wuppertalu jest sławna Schwebebahn do pojeżdżenia).
            Istnieje więc szansa, że JM Rokitę wyrzucą też kiedyś z pociągu. Bo na DB to
            chyba rzadkość - ja doświadczałem tylko rzeczy przeciwnych łącznie z tymi w
            lotnictwie niedopuszczalnymi jak zaproszenie do kabiny "Lokführehra", czy jazda
            bez biletu za zaproszeniem i zgodą "Zugführehra". Myślę jednak, że dziś do
            kabiny maszynisty ICE nikt już by mnie wpuścił jak jeszcze w latach 90', dziś
            pozostają jednak jeszcze Regio-Express z ex-Honecker "112" na Wschodzie i
            Brandtowsko-Schmidtowską "111" na Zachodzie wink
            JM Rokitę za kapelusznictwo niebawem wyrzuci drużyna konduktorska
            któregoś z przesławnych IC na linii CMK ("Krakus", "Tatry", "Ernest Malinowski",
            "Lajkonik", "Sawa", "Stanisław Wyspiański", "Jan Heweliusz", "Monciak-Krupówki
            Express", "Małopolska", albo jakiegoś jeszcze innego na tej trasie).
    • kolejar Inne dno - kapelusznictwo i Hair 18.02.09, 05:39
      JM Rokita padł ofiarą społecznej niechęci do kapeluszników, długowłosych,
      punków, a już nie Żydów, Arabów i Murzynów. Procedury żeglugowe pozwalają
      załodze usunąć ze statku każdego, kto zakłóca porządek rejsu. Jak ktoś wygląda
      nie tak, to zakłóca. Won. Nie takich już szarpano i wyrzucano. Fachowcy z Mosad
      są tylko obecni zawsze na pokładzie El-Al - wiedzą bezbłędnie, kogo i jak
      wyrzucić. JM Rokita mógłby liczyć na bezpłatną opiekę psychiatryczną Państwa
      (Talmud nakazuje), bo na Sprawiedliwego za gówniarz.
    • poloeschatolo nie pierwszy raz 18.02.09, 18:35
      jedem dem seine
      • chlorofil1 Re: nie pierwszy raz 18.02.09, 19:58
        poloeschatolo napisała:

        > jedem dem seine

        Cytat
        ...nur für Business...

        • absztyfikant tiaaaaaaaaaaaaaa 19.02.09, 02:49
          www.dziennik.pl/wydarzenia/article320716/Znanego_profesora_wyproszono_z_samolotu.html
          • map4 Re: tiaaaaaaaaaaaaaa 19.02.09, 10:46
            absztyfikant napisał:

            > Znanego_profesora_wyproszono_z_samolotu.html

            to jest już przegięcie. ALE ! moim skromnym zdaniem takie a nie inne zachowanie
            pracowników Lufthansy wynika z arogancji monopolisty. Lufthansa wycina LOT z
            tras pomiędzy Niemcami i Polską. Porównanie cen biletów obu przewoźników na tej
            samej trasie powala na kolana.
            A tanie linie jakoś omijają te połączenia. Efektem tego nienormalnego stanu
            rzeczy jest, że Lufthansa czuje się szeroko.
            • kolejar Re: tiaaaaaaaaaaaaaa 19.02.09, 23:59
              map4 napisał:
              moim skromnym zdaniem takie a nie inne zachowanie pracowników Lufthansy wynika z
              arogancji monopolisty.

              Tiaaaaaaa... Zachowanie personelu firm Grupy PKP SA w stosunku do podróżnych
              jest od lat z roku na rok coraz... lepsze!!! Czasami już niemal idealne,
              przekraczające wyobrażenia. W ciągu ostatnich lat spotkało mnie dużo dobrego ze
              strony PKP-owskich drużyn konduktorskich, raz nawet kierownik pociągu
              dramatyczną akcją uratował mnie od... aresztowania przez SOK i Policję w Po Gł.
              - po prostu w krytycznym momencie, po stoczeniu walki słownej "w obronie swojego
              podróżnego", wrzasnął do radia:
              - "Pięć sześć sto dwa" gotowy! - a mechanik na to wyrwał z peronu jak rakieta
              sprzed nosa atakujących pałkarzy.
              To wbrew pozorom nie przeczy teoriom o chamstwie monopolistów. Po prostu PKP boi
              się panicznie aut!!! A samolociarze mają wszystkich w d...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka