andrzejz59
18.09.12, 10:18
Czytam blog; kto go nie czyta - nawet sam blogger w kilku odsłonach i uwierzyć nie mogę.
Wydawałoby się, że jego ukochaną jest Katarzyna, a nie Monika (zresztą może to też kamuflarz).
Basen, który świecił pustkami? Dobre sobie, od kilku lat jest to bardzo popularne, pełne życia miejsce; od wielu lat trudno się zapisać na zajęcia stałe, a i indywidualnie niełatwo wejść. No, ale może blogger nie chodził, bo Monika nie lubiła...
Teraz rewelacyjne zmiany w ciągu ostatniego roku...
zacznijmy od remontów, z gustownym kamieniem w holu na czele- jak to coś tam po łacinie o gustach mówią; bardzo ładnie się komponuje ze szpilkami na basenie...
Czasem wystarczy posprzątać w łazience i udostepnić (opróżnić z różnych gratów) łazienkę dla niepełnosprawnych.
Albo postawić kosze do sortowania odpadów obok kawiarenki, mieszkańcy sortowania już nauczeni w domu to może i w gminnych instytucjach nadchodzi pora na ekologię.
No, ale to wszystko drobiazgi przy zmianach personalnych - oprócz bloggera S. zachwycał się nią również inny mniej płodny blogger RU - kim dzisiaj jest na basenie i w Gosie nietrudno odkryć, bo nawet tu na forum udzielał porad jak korzystać z boisk. Pew nie tak łątwo jak zapisać dziecko na basen - to co się dzieje po zmianach personalnych to zasługuje na osobny scenariusz Miś II.
Hitem są egzaminy wstępne do grup dla początkujących. Nawet jak rodzice przysięgali, że chcą rozpocząć naukę od 0 to dzieci musiały przyjść na egzamin i udowodnić, że nic nie umie.
A i tak mogło np. dostać się do zupełnie innej grupy wiekowej - np. dziecko z III klasy zostało zakwalifikowane do grupy 5-7 latków.
Tak, że chwalcie chwalcie rycerze, chwalcie - może i drugi wprowadzi jakieś porządki w gosie niebawem... Albo w gminie jak już marzenia wygłaszane na spotkaniach przedwyborczych, o których blogger wspomina się spełnią...