sekler
05.12.15, 09:37
nie chcę (ale musze jaka to mawiał Lech W.) być złośliwy ale czy wszyscy świadkowie ustalili treść składanych zeznan/wyjaśnien. W slangu prawno/przestępczym mawia się na to "działąjąc wspólnie i w porozumieniu"... oraz mataczyć w sprawie. Czyli by zapobieć mataczeniu sąd na wniosek nakłąda sankcje w postaci tymmczasowego... Nie martwcie się tylko jak mówię tymczasowego czyli max do 2 lat + 1 rok na wniosek prokuratora generalnego czyli znów Ziobry może przedłużuć sankcje. A więc do lat 3-ch o ile grozi jakiś wyrok większy bo jak mniejsz to do tego okresu (patrz i licz 2018) trzymać nie będą.
widać na dziś sąd nie ma podstaw by nie mataczyć wiec wolną stopką udacie się do sądu. Ja też powiem szczerze bo musze usłyszeć kilka słów "prawdy" w temacie a jako słuchac wolny mogę uczestniczyć. Oczywiście wiem że jak jeden czy drugi zobaczy mnie to zaproponuje wykluczenie ze sprawy... po co mam się nasłuchac tego czy owego, prawda? Tak więc reasumując założę się, że jak nie było spoatkania by ustalać/mataczyć to była gorąca linnia w teamacie. A może jakieś spotkania po knajpach? Tego odrazam wiadmo co kelnerowi jak rozpoana jednego czy drugiego do łba udezry... No tak więc pewnie zeznania ustalone... nie bylo naruszenia prawa ani lewa... Wszytsko jest o.k. i nie ma tematu...
PUK... PUK...
- kto tam...?
- pan "X"? pan pozwoli z nami...