izabela33_beauty
04.02.11, 20:21
Jestem rozwiedziona. Tak, przez chorobę. Marek nigdy tego nie przyznał, ale formułując zarzuty przeciw mnie na sprawie rozwodowej - opisywał objawy choroby. WIEDZIAŁ O NIEJ PRZED ŚLUBEM. Mimo to potraktował mnie jak przedmiot na gwarancji, który po trzech latach zwrócił, bo - jak to się mówi - < nie, to jednak nie to<. Proponowałam mu zainteresowanie się w moim wypadku operacyjnym rozwiązaniem - jestem dość paskudnym przypadkiem BPD. Jednak on wolał kupić nowy obiektyw do aparatu, niż dać mi 150 zł na wstępną wizytę u neurochirurga, Trudno coś takiego wybaczyć. Piszcie