toxic_chick
25.09.13, 22:02
- Znalazłam się Tu przypadkowo i nieprzypadkowo.. nie jestem internetowa i nigdy nie będę
- Chciałam pomóc czasami innym i po części sobie (filantropem bywam.. problem w tym, że nie wierzę w filantropię i bezinteresowność bezgraniczną.. zawsze jest coś za coś.. na czele z odkupywaniem win.. i poczuciu, że możesz coś zyskać.. dając.. do tego dochodzi wrodzona, jebana empatia.. prosty mechanizm w moim przypadku...zapewne nie tylko moim.. )
- Chciałam podzielić się swoją wiedzą, doświadczeniami.. nie na zasadzie.. mam fajny artykuł.. czy moja znajoma/znajomy jest zaburzony.. tylko na zasadzie: JESTEM ZABURZONA.. i wiem o tym, akceptuje to, mam świadomość.. staram się każdego dnia wpasować się w ten denny, nudny, przewidywalny świat, który jest czasami jednym wielkim rzygiem.. bo jest.. i nie trzeba być zaburzonym żeby to widzieć.. Ludzie? otaczam się nimi.. nawet akceptuje.. niektórych lubię... o dziwo bywam lubiana.. bez znaczenia..
- Mam problem z tym miejscem.. i nie mogę bywać.. to co chciałam osiągnąć jest bez sensu.. za dużo agresji.. ataków.. diagnoz chybionych.. za dużo oskarżeń.. i Ja, która reaguje.. zbyt
- Mam problem z głupotą.. bo nie umiem być obojętna wobec niej.. i atakuje.. i później żałuje
- Mam problem z osobami, które uważają się za "normalne" będąc totalnie problematycznymi.. obnażam ich.. po jednym zdaniu...niestety..
- Mam dużo problemów..
I mimo to.. usiłowałam jakoś być i pomóc.. i nie rozumiem dlaczego nikt nie umie zrozumieć, że punkt widzenia się różni.. że to nie takie proste.. że nie każdy jest taki sam..
przepraszam jeśli kogoś obraziłam.. zwyczajnie.. przepraszam i pozdrawiam