3bsp
14.02.14, 23:41
Powróciłem po długim okresie nieobecności i z ciekawością zajrzałem na forum.
Przeczytałem kilka wpisów i zasmuciłem się, a gdy jeszcze przeczytałem,
że ktoś ważył się naruszyć cudzą prywatność grożąc,(wątek Regulamin Forum)
poczułem niesmak, jaki towarzyszy mi zwykle,
gdy spotykam na swej drodze nikczemność.
Posłuchajcie.
Forum jest rodzajem mikrospołeczności, więc aby przetrwać,
musi rządzić się określonymi przez siebie prawami,
w tym również umieć stawiać bariery chroniące
przed agresywnym zachowaniem trola.
Bywam tu czasem już raczej jako kibic,
ale sentyment za dawna merytoryczną dyskusją,
pozbawioną bezrozumnej walki i towarzyszących jej,
zgodnie z poziomem bezrozumności, wulgarnych epitetów, pozostał.
Dawne forum dawało miedzy innymi możliwość zrozumienia i budzenia empatii,
po obu stronach, a przecież bywało też, ze rozładowywało napięcia
i niejednokrotnie powodowało, że czytający uświadamiał sobie,
że nie jest sam ze swym problemem.
To ogromnie ważne zagadnienie.
Bywało też, że zagościły muzy i zrobiło się lżej.
Ech!
Wysyłanie komunikatów do trola w stylu: nie chcemy cię takiej czy takiego,
rozbudza w trolu świadomość, że jest słyszany i napędza w nim potrzebę walki,
jako że dla niego świat to walka wszystkich ze wszystkimi,
bo na tym polega ta aberracja.
Takie komunikaty to droga do nikąd!!!.
Propozycja moja jest prosta, albo prawie prosta:
Nie reagować absolutnie i pod żadna postacią na posty trola,
tak, jakby ich nie było.
Dla tych, którzy pracują nad samodyscypliną to wspaniałe wyzwanie.
Nie otwieram tego postu, bo wiem, że to puszka z trucizna duszy.
Jeśli już zdarzyło się nam nie panować nad ciekawością,
to zanim rzucimy się na klawiaturę, ZBADAJMY SWOJE EMOCJE.
Świadomość swych emocji jest drogą do samopoznania
i panowania nad nimi, czyli ustawienia właściwego porządku rzeczy.
Trol, którego nikt nie słyszy, ucieka do swego bagna, czując się niespełnionym.
Czy aby nie o to nam chodzi?
Okres karnawału to okres maskarad.
Tedy bądźmy czujni, bo może powrócić w przebraniu innego loginu.
Spoko.
Poznacie przebierańca po zapachu, jako, że natura ciągnie wilka do lasu,
a trola do bagna.
Sam dam dobry przykład ufając, ze trol w swej inteligencji zrobi to,
co ja proponuję, czyli nie zareaguje.
Tak czy siak osiągnę cel.