20.01.15, 10:01
coś porwało, coś zauroczyło
coś
co was uwiodło, i co trzymało w związku, i co korci nadal

moc czy słabość?

co?
Obserwuj wątek
    • madafaka1985 Re: zalety 20.01.15, 12:47
      zrozumienie odnośnie problemów rodzinnych skwitowanych finalnie - odciąć się, zapomnieć o rodzinie i nie mieć z nimi kontaktu.
      • brz_a_sk Re: zalety 20.01.15, 14:05
        czyli logiczne myślenie
        zdolność oceny sytuacji, emocji
        znajomość psychiki
        wiedza o przyczynach problemów - czasem niesamowicie wnikliwa
    • brz_a_sk Re: zalety 20.01.15, 14:10
      docenianie zalet partnera - umiejętność obudzenia w nim wiary w siebie
      czasem wydaje się, ze właśnie to trzyma partnera trwale przy borderze
      a reszta się nie liczy?
      co jest w borderze, że taki trudny do porzucenia? - nie ukrywam, że to pytanie jest w kontrze do uproszczeń

      :)

      moze ma same wady? - kicha bo do tego trudno się przyznać - nie mogę odejść od kogoś bez zalet hm
      • madafaka1985 Re: zalety 20.01.15, 15:13
        Brzasku najprościej na świecie - zakochałem się :) to trzymało, trzymało w tym sensie, że jak już dasz cząstkę siebie to nawet jak jest trudno to nie rezygnujesz bo dałeś ją po coś! dałeś z siebie to co najlepsze - to o czym piszę - nie lubię rozmieniać się na drobne - poczułem że ona, ze swoimi zauważalnymi, nietypowymi zachowaniami, potrafiła być bardzo czuła, uważająca i serdeczna - do momentu kiedy nastąpił pstryk. jak już zrobiło pstryk - to trzymała dalej miłość ale z dorabianym na drutach szalikiem uzasadnień i pytań odnośnie nowego zachowania. zachowanie to powodowało stopniowe tłuczenie miłości po głowie tak jak tłucze się karpia na wigilijny stół. raz, drugi, trzeci i zostajesz z otwartą buzią i wytrzeszczem oczu.
        • lolek8453 Re: zalety 20.01.15, 16:06
          Na początku było super , np miałem fajny nietuzinkowy samochód - ona : ja zawsze wiedziałem że mój facet będzie miał właśnie ten konkretny model samochodu. Komplementowanie jaki to jesteś ahh i ehh , masz fajne to i to , w Twoim wyglądzie podoba mi się to i to , wszyscy są bee a Ty taki super , jesteś mój i Tylko mój - nawet nie wiem kiedy to się stało a już miła pierścionek na palcu. A później kiedy spadasz z piedestału próbujesz za wszelką cenę odzyskać to co było wcześniej , i udowodnić że przecież nie jesteś taki zły jakim Cię teraz kreuje. Z takich wariactw np to ja np. przy niej starałem się wolniej oddychać bo mi mówiła że za szybko wciągam powietrze przez nos i jej to przeszkadza - autentycznie piszę to i się śmieję co ja robiłem.
          • madafaka1985 Re: zalety 20.01.15, 16:36
            one to są jednakowe :)

            ja patrzyłem dziwnie, dziwnie leżałem, dziwnie chodziłem podczas spaceru, w ogóle to byłem jakiś dziwny, źle i nieuważnie robiłem pewne czynności, mało dokładnie przykładałem się do wszelkich prac robionych pod jej okiem. naprawdę z faceta radosnego, spontanicznego - stałem się facetem z kijem włożonym przez mordę do odbytu. al to efekt stopniowego tłuczenia po moich zwykłych reakcjach. doszedłem potem do takiej paranoi że nawet nie wiedziałem czy jej opowiedzieć jakiś kawał bo ona uzna że jestem infantylny w ogóle to nie wiedziałem czy robić cokolwiek bo nic nie przynosiło radości.

            na początku lubiłem jak ona się cieszyła właśnie ze mnie. z tego jakim jestem facetem. wydawało mi się to dobrą monetą. kompletnie nie była zainteresowana stanem posiadania. lubiłem jej reakcje jak mówiłem że przyjdę, to była właśnie totalna akceptacja.

            potem jak miałem przyjść - migreny, bóle, wylewy - nieznośnie i tragicznie. czułem, że jestem stręczycielem, nachodzę ją i nie daję jej świętego spokoju - a zauważyć trzeba że widywaliśmy się co 3-4 dni więc nikt nikomu na łbie nie siedział.

            Ona skasowała wszelkie formy bliskości, wydarła je z korzeniami i spaliła. tak jakby nigdy ich nie było.
            • brz_a_sk Re: zalety 20.01.15, 16:47
              madafaka1985 napisał:

              > lubiłem jak ona się cieszyła właśnie ze mnie. z tego jakim jestem facetem. wydawało mi się to dobrą monetą.
              > jakby nigdy ich nie było.

              jest zaleta

              i to bardzo bardzo charakterystyczna


              dodam:
              tego najbardziej potrzeba borderowi od nas - eliksir życia
              punkt drugi - to go zabija tzn włącza alarm - i zaczyna się obrona ...
              poza tym jazdy - luziki :)
              same sprzeczności
              ale to NIE ZALETY już
            • tomaszzamojski Re: zalety 20.01.15, 18:32
              wymiekam - wychodzi ze miałem bordra bez mani samobójczej ( a moze nie wiem i łykała smiertelne dawki witaminy C popijając przeterminowanym bobo fruitem) - a co do awantur - a skad ja wiem ilu nas było równoległe? Może ja byłem ten od gadania, przysług i wyżalania sie na exia a w nagrode czasami seks?
            • tomaszzamojski Re: zalety 20.01.15, 18:39
              wymiekam - wychodzi ze miałem bordra bez mani samobójczej ( a moze nie wiem i łykała smiertelne dawki witaminy C popijając przeterminowanym bobo fruitem) - a co do awantur - a skad ja wiem ilu nas było równoległe? Może ja byłem ten od gadania, przysług i wyżalania sie na exia a w nagrode czasami seks? o bogowie
          • brz_a_sk Re: zalety 20.01.15, 16:51
            :)

            Komplementowanie

            yhm
        • brz_a_sk Re: zalety 20.01.15, 16:52
          "bardzo czuła, uważająca i serdeczna "
          i dała się kochać

          yhm zalety
    • tomaszzamojski Re: zalety 20.01.15, 18:25
      cycki :-)
    • brz_a_sk Re: zalety 20.01.15, 19:56
      poważnie nie potraficie pomysleć o zaletach bordera
      zaskoczona jestem - czasem długie związki i bez refleksji co było pozytywnie ważne?
      • tomaszzamojski Re: zalety 20.01.15, 20:16
        szczerze? Z moich paroletnich doświdczeń z była żoną - nie mają nic fajnego - to co wydaje sie fajne jest tylko ich udawaniem.Miłe, opiekuncze, troskliwe- jak narozrabiaja i boja sie kopa w dupe - udają cierpią? Nie-rozczulaja sie nad soba.
      • madafaka1985 Re: zalety 20.01.15, 20:55
        brzasku bo jak mozna normalnie napisac o plusach jak wypdkowa mowi sama za siebie....."uczylam sie i sprawdzalam jak bedziesz reagowal...ja jestem zimna i pusta". i tak lubilem klamstwo. lepiej zadac pytanie, ktore elemety aktorstwa byly najlepsze?
        • brz_a_sk Re: zalety 20.01.15, 21:14
          ja wiem o co pytam

          coś każdego skłoniło do bycia z borderem

          może warto pomyśleć co

          (znam opcję w pozwach rozwodowych: to była jedna wielka pomyłka od początku dno - dotyczy rozwodów pozornie kumatych ludzi a jednak bywa, że ktoś był z kimś bo tamten dno i idota - no jasne; tych nie pytam i sąd mógłby sobie czasu oszczędzić :) )
          • tomaszzamojski Re: zalety 20.01.15, 21:25
            ."uczylam sie i sprawdzalam jak bedziesz reagowal...ja jestem zimna i pusta"

            sprawdzalam jak bedziesz reagowal... mam jaki deficyt nie umiem, nie chce tego zwiżaku" cytat dla odmiany z Saremko.

            Brzasku - ja bym zadał pytanie inaczej - jakie cechy bordy udawały ze daliśmy sie na to nabrac. Przy okazji - w bordy "wpadają" i ludzie najzdrowsi pod słoncem - i Ci obrywja najgorzej.
            • brz_a_sk Re: zalety 20.01.15, 21:41
              pytanie otwarte więc nie ma problemu
          • lolek8453 Re: zalety 20.01.15, 21:44
            co mnie skłoniło : wesoła , spontaniczna , zwariowana , zaradna , uczuciowa , kochająca zwierzęta , chętna do pomocy innym , ambitna - tylko że to było na początku. Okazało się to fikcją, grą. Dlatego tak ciężko napisać coś racjonalnego.
            • wirujacyplateksniegu Re: zalety 20.01.15, 21:50
              człowiek się sparzy, to przestaje wierzyć, że takie cechy może mieć też ktoś zrównoważony ;-) -a po prostu "wrażliwy"
            • brz_a_sk Re: zalety 20.01.15, 21:50
              dzięki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka