quar33
21.08.17, 16:11
Dlaczego BPD uciekają od faktów, argumentów (nawet tych żelaznych), obiektywnego obrazu rzeczywistości, a nawet bezspornych dowodów ich winy, błędów, wyprawianych głupot, nielogicznego postępowania, absolutnego braku konsekwencji i nawet w obliczu pokazania im palcem niepodważanych związków przyczynowo-skutkowych ich zachowania/postępowania wiją się uparcie naginając rzeczywistość, oby tylko móc powiedzieć: "nie, to nieprawda; nie, to nie ja; wcale nie tak, bo..."?