nieona31
02.05.18, 22:45
Witam. Od jakiegoś czasu biję się z myślami czy tu napisać...jak czytam niektóre wątki to aż się boję napisać że od niedawna mam zdiagnozowane borderline...teraz pewnie poleje się fala hejtu...tak po krótko dzieciństwo traumatyczne,z toksyczna matka,potem popadanie w uzależnienia,samookaleczanie,próby samobójcze...zwiazalam się z oprawca,alkoholikiem,agresorem a później okazało się że też pedofilem...obecnie po rozwodzie,on w zk..sama wychowuje niepełnosprawną córkę i jest mi okropnie źle w życiu,sama siebie nie rozumiem...lecze się od 17 lat psychiatrycznie ale dopiero teraz na oddziale dostałam diagnozę borderline,PTSD,depresję lekowa...jestem ciągłą pesymistka,już nic ani nikt mnie nie cieszy,mam albo wielki chaos w głowie i natłok myśli albo pustkę...mam myśli samobójcze,okaleczam się,uciekam w narkotyki.i niby wiem że nie powinnam to jednak to robię...nie mam przyjaciół ani chyba znajomych,odsuwam się od wszystkich,buduje mury i rzadko kogoś do siebie dopuszczam...ciągle się za wszystko obwiniam,czuję poczucie beznadziejnosci,samotność....mam wrażenie że wszystkim przeszkadzam,ze zawracam głowę chociaż bardzo rzadko już z kimkolwiek się kontaktuje....jestem w terapii,biorę leki ale nijak pomaga...ja już nie mam siły do zycia...