aga8420
12.06.08, 22:47
Leczę się z powodu nerwicy lękowej, mam natręctwa, depresję (aktualnie chyba
zaleczoną). Podejrzewam u siebie Borderline i to od dawna, ale nie mam
zdiagnozowanego. Pewna osoba domyśliła się po moich zmiennych nastrojach, że
to może być to, ale ja nawet nie wiem, jak mam ewentualnie rozmawiać z moim
lekarzem, który miałby to potwierdzić lub wprost przeciwnie. Moim problemem
aktualnie jest poczucie wszechogarniającej pustki. Niby nie mam już depresji,
ale ciągle odczuwam pustkę, brak poczucia sensu w życiu, nie mogę zmobilizować
się do tego, by funkcjonować mniej więcej normalnie, uczyć się. Z niepokojem
oczekuję kolejnego epizodu depresji. Nie wiem co robić? Mam poczucie, że życie
mnie męczy.