Dodaj do ulubionych

Do zmanipulowanej.....

16.12.08, 15:44
Czytalam Twoj post i stwierdzam, ze jestes bardzo slaba psycholozka, jezeli
twierdzisz, ze osobowosci zaburzonej nie da sie wyleczyc........A ja powiem
Ci, ze zmieniajac chemie mozgu, zmienia sie calkowicie /powtarzam > calkowicie
osobowosc zaburzona..... Dlaczego DAWID CALINSKI wyleczyl sie calkowicie z
bpd? Dlatego, ze jest madrzejszy od niedouczonych psychologow..........Poznal
strukture mozgu, jego chemie i zaczal.........Co? leczenie lamictalem, ale
bardzo duzymi dawkami..... Dlaczego?........Bo dowiedzial sie, co mozg
potrzebuje aby zniwelowac agresje, depresje i lek....................Moja
DROGA!!! Nie odbieraj nadziei komus tylko dlatego, ze bardzo slabo myslisz.
Naucz sie dokladnie fizjologii mozgu..... Czy Ty nie przerabialas biologii
mozgu? A moze Ty nie jestes psychologiem klinicznym? Jezeli tak, to nie
zabieraj glosu na tym forum. Nie zdajesz sobie sprawy z tego jaka krzywde
wyrzadzasz Twoim chorym mysleniem........Za co Ty dostalas dyplom jak Ty nie
poznalas fizjologii mozgu......Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • hanging_garden Re: Do zmanipulowanej..... 16.12.08, 17:32
      Miałem się nie odzywać bo ten post nie jest skierowany do mnie lecz
      do "zmanipulowanej" ale trochę się zjeżyłem czytając go. Tobie
      się "liczby-11" wydaje, że jesteś jakimś "samozwańczym guru"
      i "absolutnym autorytetem" tego forum.
      Przeczytałem większość Twoich postów na tym forum i muszę szczerze
      stwierdzić, że doradzanie ludziom:
      - modlitwy,
      - szpikowania się farmakologlią,
      - powołoywanie się na jakiegoś Dawida Calinskiego (ktokolwiek to
      jest - ale z tego co piszesz to tylko osoba, która założyła pierwsze
      forum na temat BPD i spożywała tabletki w ilościach mocno
      przesadzonych - to jednak temat dla lekarza, którym rozumiem, że też
      jesteś - liczby-11...?! - jednym słowem ŻADEN autorytet)
      jako antidotum na całe zło (BPD) to jakiś bełkot.
      Oczywiście nie mam nic do Boga ani wiary - modlitwa może pomóc
      raczej partnerom borderline-ów ale im samym... cóż - śmiem w to
      wątpić, gdzyż "niezbadane są wyroki boskie".

      Na zakończenie mojego nadto długiego wywodu, życzę Ci "liczby-11"
      przy okazji zbliżających się Świąt i Nowego Roku (a przyznasz, że
      okazja się do tego nadaje), więcej pokory, pozbycia się cynizmu i
      złośliwości. Sam fakt, że ktoś nie myśli identycznie jak Ty (a
      przypuszczam, że Twój "atak" na "zmanipulowaną" jest spowodowany
      tylko tym, że grzecznie Ci podziękowała w jednym z wątków za "dobre
      rady" w postaci modlitwy do jakiegoś tam Świętego, co miałoby
      uleczyć jej partnera) nie upoważnia Cię do kwestionowania
      wykształcenia tej osoby.
      Z drugiej strony zastanawiam się, kim Ty "liczby-11" jesteś z
      wykształcenia, jakie masz doświadczenie i na jakiej podstawie
      dzielisz się z nami swoimi (jakże przecież "cennymi")
      spostrzeżeniami na temat BPD. Przywołujesz przy tym przykład
      jakiegoś DAWIDA, o którym nikt nigdy nic nie słyszał (no może poza
      Tobą).
      Mam do Ciebie "liczby-11" prośbę - zanim wpadniesz na kolejny
      geniany pomysł leczenia BPD (najpierw była to WIARA, teraz
      FARMAKOLOGIA) przemyśl dobrze swój kolejny wątek lub post...
      • hanging_garden Re: Do zmanipulowanej..... 16.12.08, 17:36
        Sorry - to "mkmarzena" podziękowała Ci za Twoje "cenne" rady
        związane z modlitwą...

        W każdym razie - nieistotne.
    • ni-k Re: Do zmanipulowanej..... 16.12.08, 22:20
      Atak i agresja to dowód niepewności i braku merytorycznych
      argumentów.Atak i agresja to dowód,że ktoś chce zabrać "nasze"
      przekonania a my przecież identyfikujemy się z nimi.Za część z nich
      nawet gotowi jesteśmy umrzeć badz zrobić komuś krzywdę.
      Nie przekonania są tutaj jednak najważniejsze ani nie racje.
      Farmakologia,chemia mózgu,psychologia religia....ty głupi ja
      madry,ty chory ja zdrowy.Etykietki całkiem niepotrzebne. Jest na tym
      forum tyle bólu,cierpienia,błagania o pomoc,że jedynie czego wszyscy
      potrzebujemy to zrozumienia.To zrozumienie daje cisze i
      spokój.Zrozumienie nie potępia nie atakuje.Zrozumienie czyni nas
    • ni-k Re: Do zmanipulowanej..... 16.12.08, 22:26
      Atak i agresja to dowód niepewności i braku merytorycznych
      argumentów.Atak i agresja to dowód,że ktoś chce zabrać "nasze"
      przekonania a my przecież identyfikujemy się z nimi.Za część z nich
      nawet gotowi jesteśmy umrzeć badz zrobić komuś krzywdę.
      Nie przekonania są tutaj jednak najważniejsze ani nie racje.
      Farmakologia,chemia mózgu,psychologia religia....ty głupi ja
      madry,ty chory ja zdrowy.Etykietki całkiem niepotrzebne. Jest na tym
      forum tyle bólu,cierpienia,błagania o pomoc,że jedynie czego wszyscy
      potrzebujemy to zrozumienia.To zrozumienie daje cisze i
      spokój.Zrozumienie nie potępia nie atakuje.Zrozumienie czyni nas
      wrazliwymi na siebie i innych.Atak jest zawsze tam gdzie zagrożone
      jest nasze ego.Czym większe ego tym agresja występuje częściej.To
      właśnie ego tworzy sztuczne barykady.W życiu nie jesteśmy swoimi
      dyplomami,zawodami,wykształceniem,,czy nawet płciami.Nie jestesmy z
      BDP i bez BDP.Jestesmy ludzmi,którzy powołani sa do tego by być
      wolnymi,szczesliwymi.Jeśli tego nie czujemy to oznaka tylko tego,ze
      nie rozumiemy.Co nie czyni nas jednak głupimi,bo kazdy z nas ma
      swoją własną drogę do wolności,a kazda z nich nie jest ani dobra ani
      zła ani mądra ani głupia.
      Życze sobie i wam zrozumienia,bo tylko ono pozwala zobaczyć ze
      cierpienie istnieje tylko wówczas kiedy jesteśmy
      nieświadomi.Zrozumienie nie pojawia się w agresji,tak jak nie znika
      ciemność od miecza.
      Pozdrawiam.
      Pozdrawiam was wszystkich i tych z bdp i bez bdp.....i z innymi
      jeszcze skrótami:-)
    • zmanipulowana Re: Do zmanipulowanej..... 17.12.08, 13:46
      Nie chodzi mi o to, że zaburzeń osobowości nie da sie wyleczyć.
      Jednak według teorii i doświadczeń (ja tego nie wymyśliłam)
      zaburzenia osobowości są trudne do wyleczenia w porównaniu do innych
      zaburzeń psychicznych. Niektóre spośród nich jak np. antyspołeczna
      jest nieodwracalna. Jest to trudne, ponieważ osobie z zaburzeniem
      osobowości trudno jest zrozumieć, ze jej osobowość jest
      nieprzystosowana. To tak jakby ktoś mi powiedział, że robię coś źle,
      a jestem przekonana, ze robie to właściwie - to tak jakby komus
      zrobic pranie mózgu. Jeśli chodzi o chemię to psycholodzy są
      przeciwni to jest ostateczność, psychiatra powie cos zupełnie
      innego. Najłatwiej jest powiedzieć, weź leki! Tylko, że leki w
      przypadku chorób psychicznych zaleczają nie wyleczają, a to wielka
      różnica. Rozumiem, że w przypadku schizofrenii trzeba brać leki, bo
      przestaniesz je brać i schizofrenia wróci.Do liczby - 11 - modlitwa
      i chemia nie wystarczy. Nie rozumiem dlaczego podważasz moje
      kompetencje, przecież nie napisałam, że zaburzenia osobowości są
      nieuleczalne!!!Czytaj między wierszami!!!Pozostawie to bez
      komentarza. Uwielbiam ludzi, którzy sami wszystko wiedzą najlepiej.
      Tak naprawdę każdy przypadek jest inny i trzeba do niego podejść
      indywidualnie a nie faszerować zaraz każdego lekami!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka