Dodaj do ulubionych

bardzo wazny aspekt

23.06.09, 19:29
witam!
od 3 lat jestem w małżeństwie z chorym na BPD.zorientowałam sie po
mniej wiecej 2 latach co tak naprawde mu dolega.wcześniej jego
zachowania tłumaczyłam sobie jego trudnym dzieciństwem itp.
Maz nie chce słyszec o zadnym psychologu.sam cierpi i męczy sie ze
soba, jednoczesnie zadajac mi ogromny ból.nie bede tu przytaczac
konkretnych zachowan ale pokrywaja suie one z tymi, o których juz na
tym forum czytałam.
nie urywam ,że jestem już u kresu wytrzymałosci..
NAJGORSZE jest to,ze mamy 2-letniego synka,który na to wszystko
patrzy i który równiez przeżywa tę zmiennosc,brak emocjonalnego
bezpieczenstwa,agresje..
nie wiem co mam robic,myśle o rozwodzie.
nie chce skrzywdzić dziecka,a jednocześnie czuje sie jak
zdrajca,który zostawia bliska osobe w chorobie.wiem ze jestem dla
niego najwazniejsza,ale jednoczesnie on własnie tak bardzo mnie
krzywdzi .zdrowy rozsadek mówi:RATUJ SIE! a ja nie wiem co robic...

Obserwuj wątek
    • ninagarcia Re: bardzo wazny aspekt 23.06.09, 20:24
      jeżeli jestes u kresu wytrzymalosci, to moze nie podejmuj juz wiecej
      zadnych dzialan, z wyjatkiem tych, ktore zwroca Twoja rownowage? Nie
      malzenstwu, nie mezowi i nie dziecku, a Tobie samej. A potem mozesz
      sobie np.powiedziec - jak bede stapala w miare twardo po ziemi,
      podejme decyzje co dalej, o ile bedzie jeszcze taka koniecznosc.
      Zostawilabym rozwod poki co w sferze planow, niech tam sobie
      rezyduje na zdrowie.
      • graffitowa Re: bardzo wazny aspekt 25.06.09, 20:16
        pracowalam z czlowiekiem ktory tak wlasnie traktowal swoja rodzine Istna
        hustawka Kochajacy tatus i nagle cos w niego wstepowalo Potrafil mowic tym
        dzieciom i zonie takie rzeczy ze w zyciu bym nie poiedziala tego wrogowi
        Maluchowi nie wytlumaczysz choroby Mlodszy brzdac byl zdezorientowany a starsza
        dziewczynka unikała ojca jak tylko mogła Jego zona długo myslala o wyprowadzce
        Teraz ona odetchnela dzieciaki sa usmiechniete a facet mysli Moze cos wymysli
        Dotarlo do niego ze musi cos zmienic Zaczal dostrzegac swoja wine Czasem warto
        dac komus kopa na przebudzenie i to tak naprawde jest pomoc a nie porzucanie tej
        osoby..a to co mnie rozbrolilo to to ze maly w nowym domu powiedzial ze jest
        fajnie bo jest spokojnie... 3 latek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka