Dodaj do ulubionych

Brak parkingu przy szkole na Kobiałce

25.10.10, 22:37
Jak wszyscy wiedzą szkoła na Kobiałce po rozbudowie straci boisko oraz brak będzie parkingu.
Macie może jakieś informacje na ten temat. Pamiętam, że p.Agnieszka z Mojej Białołęki pisała coś w tej sprawie.
Julia
Obserwuj wątek
    • waldek_roszak Re: będzie parking i boisko 26.10.10, 09:10
      lewandow80 napisała:
      > Jak wszyscy wiedzą szkoła na Kobiałce po rozbudowie straci boisko oraz brak będ
      > zie parkingu.
      > Macie może jakieś informacje na ten temat.

      Masz rację. Rozbudowa szkoły zajęła niestety część parkingu i boisk sportowych. Problem polega na tym, że gdy wiele lat temu ówczesna gmina Białołęka uchwalała mpzp "Mochtyńska-Kobiałka", to zarezerwowano tylko taki mały teren pod szkołę. W 2001 roku (w słynnym ze swych wad), mpzp "X-71 część I", zezwolono na budowę wielkich osiedli mieszkaniowych z budynkami wielorodzinnymi (np. Zielona Dolina), a zapomniano, ze dzieci z nich muszą mieć szkołę, przedszkole, boiska sportowe i park.

      Od początku rozbudowy szkoły przy ul.Kobiałka trwają prace nad pozyskaniem nowego terenu na parking i boiska. Rozważanych jest kilka koncepcji.

      Najlepszym wariantem wydaje się działka bezpośrednio przylegająca do terenu szkoły. która należy do prywatnej osoby. W budżecie dzielnicy w tym roku przeznaczyliśmy pieniądze na wykup tego terenu. Wiele miesięcy trwały negocjacje w sprawie tego zakupu. Niestety do dnia dzisiejszego właściciel nie zgodził się na sprzedanie tej działki. Nie można jej też pozyskać na drodze tzw. "spec-ustawy" (czyli wywłaszczenia), ponieważ parking, zgodnie z ustawą, nie jest inwestycją "celu publicznego". Tylko dla takich inwestycji można użyć "spec-ustawy".
      Jestem jednak przekonany, że w końcu uda się przekonać właściciela tego terenu do sprzedaży.

      Inną koncepcją uzyskania miejsca na parking, jest teren po drugiej stronie ul.Kobiałka. Wymagać to będzie jednak przechodzenia przez ulicę, co nie jest zbyt bezpieczne.

      Trzeci pomysł, to działka znajdująca się przy kościele. Niestety jest kawałek drogi od szkoły, więc to chyba ostateczność.

      Cóż, patrzę na to jednak całkiem optymistycznie. Jestem przekonany, że uda się w najbliższym czasie rozwiązać ten problem i pozyskać szybko odpowiedni teren.


      Pozdrowienia

      Waldek Roszak
    • mk_2 Re: Brak parkingu przy szkole na Kobiałce 26.10.10, 13:00
      Właśnie z takich powodów jak ten parking kandyduję do rady dzielnicy. Może Pani brała udział w działaniach rodziców, mówiłam wtedy że się udało, wiem.

      Jednak tak jak Pan Waldek napisał - nie została sprzedana działka i na razie pieniędzy na ten cel nie ma. Jest to wyzwanie dla następnej kadencji radnych. Jest to moje osobiste zaangażowanie jako matki dwóch uczennic tej szkoły oraz zeszłorocznej przewodniczącej rady rodziców. Jak zostanę radną ten parking i boiska będą moim (naszym) celem.
      • piojawor Re: Brak parkingu przy szkole na Kobiałce 26.10.10, 22:37
        Ja tam się cieszę, że udało się w tej kadencji znacznie rozbudować Zespół Szkół na Kobiałce.
        Jak startowaliśmy 4 lata temu w nową kadencję rozbudowy tej szkoły nie było w żadnych planach.
        Niestety w tym roku nie udało się pozyskać gruntu - co nie oznacza, że w przyszłym roku tego się nie uda.

        Jak widać na liście PO z ZB jest wiele prężnych osób smile
      • lewandow80 Re: Brak parkingu przy szkole na Kobiałce 26.10.10, 23:15
        Parking i boisko potrzebne będą równolegle ze strartem szkoły. Podobno nikt z Dzielnicy nie rozmawiał nawet z waścicielami gruntu do pozyskania - tak mówią rodzice . W obecnej chwili jest już dramat z odbiorem dzieci. Podobny problem jest przy szkole na Ostródzkiej.
        Pani Agnieszko czy poczyniła Pani jakieś działania w kierunku parkingu (podobno tak) jak wygląda sytuacja na chwilę obecną. Ma Pani jakąś odpowiedź.
        Pytanie, a jeśli Pani nie zostanie radną to parkingu nie będzie?

        Julia
        • agnieszkaborowska Re: Brak parkingu przy szkole na Kobiałce 27.10.10, 00:35
          No tak, poczyniłam działania. Przez kilka lat jako przewodnicząca rady rodziców (raz wice), szefowa stowarzyszenia - to był mój obszar zainteresowania i specjalnej troski. Zbieraliśmy podpisy, chodziłam na sesje, komisje. Na jednej w sposób szczególny ważny dla sprawy - zmieniono zapis tytułu inwestycyjnego z: rozbudowa szkoły, na: rozbudowa szkoły wraz z parkingiem. To sprawiło, że były podstawy do szukania środków na parking. Potem było mozolne wnioskowanie o środki i kolejne wizyty na komisjach, sesjach.

          Dlaczego mieszkańcy tak rzadko chodzą na sesje? Nieszkodzi, że trwaja po pięć godzin i mozna na końcu coś powiedzieć. Warto, prosze Państwa smile

          Radni bardzo z dużym zrozumieniem podchodzili do tej sprawy, zresztą do wszystkich spraw z jakimi do nich przychodziłam - wielka czesć tej radzie. Przyznali środki na boiska i parkingi. Mam nadzieję, że zainterowanie sprawą Kobiałki w radzie zostanie.

          Ja wiem z kilku źródeł, że rozmowy z włascicielami gruntów były. Przekazywałam rodzicom pisma. Widocznie poszła jakaś plotka po szkole. Właściciel nie chciał sprzedać gruntów w cenie proponowanej przez dzielnicę. Nie znam szczegółów, bo one nie sa w kompetencjach, tylko w kompetencjach radnych.

          Wolałabym tą sprawę dalej prowadzić jako radna.

          Wraz z parkingiem łączyła się jeszcze sprawa modernizacji słonecznej - Kobiałki, oświetlenia, odwodnienia Kobiałki, wybudowania brakujących chodników , podwójnej zatoki autobusowej, ścieżki rowerowej na Kobiałce dochodzacej do ścieżki rowerowej na moście, no i oczywiście boisk. O osobie do przeprowadzania dzieci nie wspomne.

          A to wszystko z całym ładunkiem doświadczeń jako przyszła radna jeśli Państwo mnie wybierzecie, przeniosę na działania przy innych szkołach. Plus maleńkie modyfikacje na plus.
          • lewandow80 Re: Brak parkingu przy szkole na Kobiałce 27.10.10, 22:59
            No właśnie
            Tak jak Pani pisze: walczyłam o parking; mało ludzi na sesjach itd.
            A co obecni radni, też nie chodzili na sesję. Czy zawsze tak musi być, że widzą problem jak przyjdzie tuzin ludzi. Dla mnie jest to niepojęte. Znaczy sprawę można zalatwić tłumem.
            Kibicowałam Pani w wielu działaniach i w szkole oraz poza nią. Jednak od momentu jak Pani przystąpiła do PO (chyba piszę prawdę) zmieniłam zdanie.
            Moja Białołeka umrze śmięrcią taką jaką zginęła Zielona Białołęka od chwili gdy p.Waldek wstąpił do PO. W Stowarzyszeniu nastąpił podział. Ludzie uważają, że się sprzedał. Podeptał przyjaźnie ze stowarzyszenia dla celów partyjnych.
            Prognozuję, że tak samo będzie z Panią. Oczywiście Pani wszystkiemu zaprzeczy, lecz za kilka lat wspomni Pani mój post. Wiem, że członkowi Mojej Białołęki są na listach ugrupowań typowo samorządowych Pani na partyjnych i to jest początek rozłamu stowarzyszenia.

            Julia



            • bezkompro Re: rzecz o Mojej Białołęce 28.10.10, 12:04
              Nie czyta Pani uważnie forum - do podziału Stowarzyszenia to już tam doszło - zdaje się (jeśli się mylę, to proszę mnie sprostować) - większość pierwszego składu zarządu (założycieli i pomysłodawców stowarzyszenia) już w nim nie ma... i to chyba właśnie na tle partyjno-samorządowym.
              • agnieszkaborowska Re: rzecz o Mojej Białołęce 28.10.10, 16:27
                Już to pisałam na forum. Przepraszam osoby, którym ponawiam tą wiadomość.
                Zarząd jest wybierany przez Walne Zebranie. Obecny zarząd Mojej Białołęki jest wybrany przez Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia.

                Fakt jest faktem i nie można się zgodzić, że poprzednich nie ma bo nastąpiło coś. Nie ma ich w zarządzie, bo ich członkowie nie wybrali.
                • varsava Re: rzecz o Mojej Białołęce 28.10.10, 17:21
                  Aga, nie przeginaj...

                  agnieszkaborowska napisała:

                  > Fakt jest faktem i nie można się zgodzić, że poprzednich nie ma bo nastąpiło co
                  > ś. Nie ma ich w zarządzie, bo ich członkowie nie wybrali.
                • rayker Re: rzecz o Mojej Białołęce 28.10.10, 18:32
                  Pani Agnieszko, proszę nie ubarwiać rzeczywistości. Fakty są takie, że nikt ze starego zarządu nie kandydował, więc nie miał jak być wybrany smile

                  Dlaczego wszyscy nagle "rzucili kwitami" niech pozostanie tajemnicą stowarzyszenia.
                  • agnieszkaborowska Re: rzecz o Mojej Białołęce 28.10.10, 22:58
                    rayker napisał:

                    > Fakty są takie, że nikt ze
                    > starego zarządu nie kandydował, więc nie miał jak być wybrany smile
                    >

                    Ja byłam w starym zarządzie. Procedura na Walnym była taka, że ludzie na zebraniu zgłaszali kandydatury, tych panów nie zgłoszono.
                    • varsava Re: rzecz o Mojej Białołęce 29.10.10, 11:04
                      Aga, nie pogrążaj się. Ludzie czytają ze zrozumieniem. Po prostu kandyduj sobie ile chcesz (co zresztą od samego początku było najwyraźniej Twoim celem) i nie zmuszaj ludzi do publicznych pyskówek pisząc półprawdy i ćwierćprawdy. Oczywiście to prawda, że nikt ze starego zarządu nie został wybrany, a nawet nie został zgłoszony - a myślisz, że ktokolwiek ze starego zarządu oprócz Ciebie (czyli czetery na pięć osób) miał ochotę zostać w tym zarządzie?

                      Chciałbym przypomnieć, że ja i jeszcze jeden nasz kolega sami zrezygnowaliśmy (sic!) na długie miesiące przed tym walnym, ja się nawet na nim nie pojawiłem (nie wiem, jak inni).

                      Jeśli chcesz, to możemy kontynuować dyskusję, ale biorąc pod uwagę, że kandydujesz, to bym tego na Twoim miejscu nie robił. Zresztą po to się między innymi wymiksowałem z tej zabawy, bo mi przestała odpowiadać jej konwencja. Więc darujmy to sobie.

                      agnieszkaborowska napisała:

                      > Ja byłam w starym zarządzie. Procedura na Walnym była taka, że ludzie na zebran
                      > iu zgłaszali kandydatury, tych panów nie zgłoszono.
                      >
            • agnieszkaborowska Re: Brak parkingu przy szkole na Kobiałce 28.10.10, 16:04
              Taka z Ciebie Julia, jak ze mnie św. Antonii.
              Nie zawsze to co się stało w jednym - staje się w drugim. Moja Białołęka jest jedyną tego typu organizacją w całej Warszawie. Tak skuteczną, prowadzącą tyle spraw, współpracującą z różnymi podmiotami. Skupia osoby o róznych poglądach, ale łączy nas jedno - szacunek względem siebie.

              Zawsze mnie zadziwiało, że jak jest coś tak blisko może być tak niedocenione. Im dalej to tym bardziej Cię docenią. Może jest tam prożnia i takich jak my brakuje? A tu - krakanie. Daj żyć i pozwól żyć innym.
              • agnieszkaborowska przepraszam panią Julię 28.10.10, 16:45
                Bardzo Panią przepraszam za te słowa, że wątpię, że ma Pani imię Julia. Wycofuję się z tego i proszę przyjąc moje przeprosiny. Niechcący skojarzyłam Panią z kimś innym, ale teraz przypomniałam sobie Panią i jest mi wstyd.
        • piojawor Re: Brak parkingu przy szkole na Kobiałce 27.10.10, 10:31
          Mało tego, że rozmawiał i to wielokrotnie to jeszcze zainteresowana sprzedażą osoba nagle zmieniła zdanie.
          Nie chce tego oficjalnie komentować bo szkoła na Kobiałce ma specyficzne kierownictwo.
          • robe.rt.k Re: Brak parkingu przy szkole na Kobiałce 28.10.10, 15:10
            To niestety prawda, że zarówno to forum, jak i parę innych wydawnictw zmieniło się w fora propagandowo-wyborcze dla PO. Prawdą jest też, że część członków Mojej Białołęki, w tym także ja, kandyduje z list Wspólnoty Samorządowej Gospodarność. Właśnie dlatego, aby nie zamieniać dzielnicy w arenę partyjną, na której będą się w mniejszej tylko skali rozgrywały te sprawy, które znamy z Sejmu i Rady Warszawy. Ja konsekwentnie uważam, że gminy (dzielnice) powinny być rządzone przez samych mieszkańców, a nie przez partyjne struktury. Nawiasem mówiąc, PO obiecywała okręgi jednomandatowe, i co?

            A "Moja Białołęka" pokazuje przez to chyba swój uniwersalny charakter jako stowarzyszenie osób o różnych poglądach, połączonych chęcią zrobienia czegoś dla naszej dzielnicy, a nie jako przybudówki partyjnej.

            Ale tyle o polityce, parę zdań o parkingu przy szkole. Byłem razem z Agnieszką na posiedzeniach komisji Rady i sesji Rady, gdzie nie bez pomocy (a właściwie na wniosek radnego) Gospodarności i poparciu innych kół zmieniono zapis w planie inwestycyjnym, aby pieniądze zaoszczędzone na budowie gmachu szkoły (cena przetargowa była niższa niż zaplanowano) przeznaczyć na wykup i urządzenie nowych boisk i parkingu. Tyle, że władze dzielnicy przez rok od tego czasu nie potrafiły nakłonić do sprzedaży gruntu, mimo że były na to pieniądze. Może negocjatorzy nie byli wystarczająco przekonujący? A teraz pieniędzy nie ma, bo w ramach oszczędności miasto zabrało nam nasze pieniądze i nawet, gdyby właściciel się teraz zgodził, to nie ma czym zapłacić. Nie bardzo rozumiem uwagi o "specyficznym kierownictwie" szkoły, czyżby chodziło o nazwisko Pani Dyrektor?

            Robert Kamionowski
            www.kamionowski.pl
            kandydat z listy Gospodarności w okręgu IV (Zielona Białołęka)
            • piojawor Re: Brak parkingu przy szkole na Kobiałce 29.10.10, 12:51

              • robe.rt.k Re: Brak parkingu przy szkole na Kobiałce 29.10.10, 19:51
                W kadencji do 2006 to zdaje się, że zaplanowano, zaprojektowano i zabudżetowano szkołę (gimnazjum) i przedszkole na Ostródzkiej (WPI 2003-2007), na Kobiałce natomiast dopiero co skończono budowę nowej szkoły, bo pewnie nie wszyscy wiedzą, że budowę obecnej szkoły zakończono w roku 2002! Poprzednio szkołą był ten zburzony już budyneczek z 3 salami, gdzie ostatnio była świetlica i biblioteka... Burmistrzem wtedy był Jerzy Smoczyński, zapraszam na stronę szkoły

                Do 2006 r. zbudowano: Szkołę Podstawową Nr 344 przy ul. Erazma z Zakroczymia z basenem, halą sportową oraz boiskami, SP Nr 342 i Gimnazjum Nr 123 przy ul. Strumykowej, SP 31 na Kobiałce (wspomniana), rozbudowano SP Nr 231 przy ul. Juranda ze Spychowa. Jak pisze w swojej ulotce wyborczej samo PO< modernizację szkoły przy Leśnej Polanki zakończono w 2007, czyli w roku, w którym cytuję za tą ulotką: "Od roku 2007 odpowiedzialność za zrównoważony rozwój Dzielnicy spoczęła na Platformie Obywatelskiej". Gimnazjum przy Ostródzkiej - już napisałem, każdy chce być ojcem tego dziecka.

                A skoro obecna ustępująca władza zaplanowała rozbudowę szkoły, jako konsekwencję wydawania pozwoleń na budowę osiedli mieszkaniowych na wiele tysięcy nowych mieszkańców, to chyba byłoby logiczne, gdyby zaplanować od razu nowe boiska i jakiś parking... Ja nawet nie mam pretensji, że tego nie zrobiono, ale proszę teraz nie zwalać winy na inną ekipę! Niech każdy odpowiada za to, co sam zrobił lub czego nie zrobił. Tak będzie uczciwiej.
                Pozdrawiam wszystkich rodziców ze SP 31, którzy nie mają jak zostawić czy odebrać swoich dzieci ze szkoły.

                Robert
                • piojawor Re: Brak parkingu przy szkole na Kobiałce 29.10.10, 23:21
                  Zapytaj się swojego szanownego przyjaciela z 1 miejsca kto wydawał pierwsze pozwolenia na budowę Regat, Derb, Dąbrówki Wiślanej itd...
                  Zapytaj kto uchwalał wadliwe plany zagospodarowania przestrzennego o zmiany których walczyła Moja Białołęka.
                  Potem odpowiedź na tym forum dlaczego Twoim liderem listy jest człowiek, który walnie przyczynił się do powyższych kwestii.
                  Robicie Zielonej Białołęce krzywdę ale zdacie sobie z tego sprawę zbyt późno.

                  Te placówki o których piszesz powstały przez 12 lat !
                  • jogger007 Re: Brak parkingu przy szkole na Kobiałce 30.10.10, 11:55
                    piojawor napisał:

                    > Zapytaj się swojego szanownego przyjaciela z 1 miejsca kto wydawał pierwsze poz
                    > wolenia na budowę Regat, Derb, Dąbrówki Wiślanej itd...
                    > Zapytaj kto uchwalał wadliwe plany zagospodarowania przestrzennego o zmiany któ
                    > rych walczyła Moja Białołęka.
                    > Potem odpowiedź na tym forum dlaczego Twoim liderem listy jest człowiek, który
                    > walnie przyczynił się do powyższych kwestii.

                    No, no Panie Piotrze z tymi Regatami ( i nie tylko) to troszkę Pan przesadził. Zresztą nie wdając się w szczegóły. Jeszcze 5 lat temu ZB była praktycznie pustynią. I to nie pustynią w sensie szeroko pojętej infrastruktury miejskiej, ale także budownictwa mieszkaniowego. Wówczas np. do Pl.Wilsona dojeżdżałem samochodem w 15 minut wyjeżdżąjąc z domu o 7-ej. Dlatego inny wymiar miało wtedy pozwolenie zbudowania takiego czy innego osiedla a inny ma w dniu dzisiejszym. Zresztą żeby użyć argumentów Pańskiej czyli rządzącej ekipy - dzielnica na nic nie ma wpływu to wszystko są decyzje miasta. A ponadto jeżeli już tak przypominamy sobie historię to może mi Pan powiedzieć kto w czasie, w którym zapadały te -błedne z dzisejszego punktu widzenia - decyzje był przewodniczącym rady dzielnicy? Ja pamiętam - Tramwajarz Wodny niejaki Jacek Kaznowski. Nawiasem mówiąc szukałem na stronie dzielnicy składów rady i zarządów z poprzednich kadencji żeby explicite zacytować, ale jakoś nie potrafiłem ich znależć (jeszcze 2-3 lata temu były).
                    PS. Nie przerzucajmy sie teraz odpwiedzialnością historyczną tylko myślmy jak wybrnąć z tej sytuacji w przyszłości.
    • piotrekeke Brak parkingu to "pikuś" gdy.... 28.10.10, 15:48
      Brak parkingu to nic w porównaniu do tego, ze brama-furtka do szkoły oznaczona jest tabliczką "budowa wstęp wzbroniony" (równiez "osobom nieupoważnionym wstęp wzbroniony" itp.
      Czy szkoła została zamknięta czy moze przeszła do "podziemia"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka