jogger007
18.04.07, 12:55
Wczoraj pobiegałem trochę po okolicach i widziałem równanie "ulic":
Wyszkowskiej i Olesin. Przodem jechał spychacz, a za nim walec. No i koniec.
Nie posypano dróg pospółką, przemielono tylko ziemię z miejsca na miejsce
starając się wyrównać doły i górki. Efekt jest taki, że już w momencie kiedy
biegłem noga grzęzła mi w piasku, a co będzie kiedy przejedzie tamtędy
samochód? Z praktyki mieszkania na ZB wiem, ze takie wyrównanie starczy mniej
więcej na tydzień. Dwa razy w roku na wiosnę i jesienią robi się właśnie taki
cyrk, żeby pokazać jak to władza dba o stan naszych dróg. Naprawdę szkoda
pieniędzy podatników. Lepiej odpuścić sobie takie działanie i za przeznaczone
na ten cel środki położyć porządny asfalt na długości 500 m.