flamengista
14.10.06, 15:00
Czekałem, ale temat się nie pojawiał, a ta sprawa jest bulwersująca. Co
gorsza, trwa od dłuższego czasu (z 3 lata).
Chyba każdy się zgodzi że PU jest jednym znajlepszych, jeśli nie najlepszym
pilsnerem na świecie. Oczywiście ten produkowany i rozlewany w Czechach.
No właśnie. Jakieś 5-6 lat temu PU pojawił się w Polsce, budząc euforię wśród
piwoszy (wcześniej wożono je z Czech). Jakoś była czeska właśnie, a cena o
dziwo bardzo konkurencyjna. Złośliwi mówili, że to długo nie potrwa.
I faktycznie. Po jakimś czasie markę PU w Polsce przejęła Kompania Piwowarska.
O ile lubię Lecha i Tyskie, to PU w ich wykonaniu to ZBRODNIA. Koszmarny
sikacz, którego pić się nie da bez obrzydzenia, szczególnie mając w pamięci
oryginał.
Zastanawiam się, jak to się wogóle opłaca? Piwo jest intensywnie reklamowane,
jakość żenująca - przecież to obniża prestiż marki. Co więcej, turyści
zagraniczni przybywający np. do Krakowa nie mogą zrozumieć, jak ich ulubione
piwo może smakować tak podle.
Oczywiście KP może sobie robić co chce. Dziwi mnie tylko że Czesi nie
protestują. Bo wyobraźcie sobie, że np. markę Wyborowa sprzedaje się do
Francji z prawem produkcji na miejscu. Powstaje koszmarny sikacz, z którego
jedzie słabym jakościowo spirytusem. Przecież cały prestiż globalnej marki,
który budowano przez dziesięciolecia może na tym ucierpieć!