Panowie, opowiedzcie jak to było u Was z nocą poślubną

Udało się coś zdziałać po długogodzinnym tupaniu na weselu czy z seksu nici jednak? A jeśli się udało to szybki numerek i spać czy jednak jakieś fajne zabawy? Planowaliście na tę noc noc coś wyjątkowego? Jakiś prezent w postaci bielizny sexi?