czy może ktoś nie śpi?
bo za godzinę i pół muszę wstać i stwierdziłam, że nie będę się już kładła...
a właściwie to już leżałam, tylko nie mogę zasnąć... jest tu ktoś?
btw co najlepiej usypia? bajka w postaci simpsonów nie pomogła

nie wyspałam się ani razu od 1,5 miesiąca, chyba czas sięgnąć po jakieś
medykamenty

Nikt nie mówił, że będzie lekko, ale czemu nikt nie mówił, że będzie ciężko?
Czuję, że marnuję czas, zamiast coś robić to ostatnio tylko siedzę i się
wkurzam, że nie robię nic.... to chyba kara za to, że kiedyś ciągle tylko
powtarzałam komuś, no weź się za coś wreszcie, nie siedź tak - tylko cholera
czemu tego nie można zastosować do siebie?