05.03.10, 01:10
Ktoś tu napisał, że znalazl w sobie odwagę, i obejrzal stare
zdjęcia, filmy. Ja tez to robie, jestem w trakcie i to mnie wyrwalo
z marazmu. Tzn. wiem, ze był, wiem o kim cierpię, wiem że kogoś
straciłam, że to nie tylko moja fantasmagorie.
On na tych filmach się odzywa. Mowi. Mam ok 30 takich filmów, po 2,
5 minut. To niewiarygodne, ze ktoś taki byl, istnial, i że to nie
tyLKO imie i nazwisko.
Coraz mniej mi po nim rzeczy zostaje. Mam na mysli rzeczy codzienne -
przestawiony fotel, plik w komputerze, a te filmy pozwalają
uwierzyc, ż nie śniłam po jego śmieric.
Obserwuj wątek
    • budyn_rumiankowy Re: filmy 05.03.10, 01:13
      Dzisiaj zorbilam troche powtorna rzecz: wzielam syna jego siostry do
      pokoju i wywołamam u niego placz. Powiedzialam, ze sie nim zajme, bo
      ona gotowała.
      Zrobilam to z premedytacją, w sumie nawet mi nie ulżyło, powinnam
      byla od razu wziąc się za te filmy..
      • kasta4 Re: filmy 05.03.10, 01:55
        wow- dobre dobre. No i mocne. Ale dla mnie jest normalne, że nasze uczucia
        wywołują nienormalne rzeczy. Nie chce sie usprawiedliwiac - ale nie czuje sie
        winna - takie zycie. Ja nie moge nadal ogladac filmow i zdjec. Minelo pol roku.
        na poczatku nie wyobrazalam sobie dnia bez tego a teraz nie potrafie.
        Przypominam sobie jak razem chodzilismy na zakupy, jak namawial mnie na kupno
        ciucha kiedy mialam zly humor, i......... nie moge uwierzyc ze kiedys bylam tak
        spelniona i tak szczesliwa. paralizuje mnie swiadomosc, ze juz tak nie bedzie.
        Odbiera chec do dzialania. Ja mam takich filmow okolo tysiaca!!!! Liczylam.
        Ciagle to ja krecilam synka razem z tata. Ze mna filmikow jest doslownie kilka.
        Przeraza mnie, ze Jego juz nie ma. Ze NIGDY nie bedzie,nie dotkne go i nie
        uslysze. K..........a Znowu sie robie agresywna. Za tydzien jade na koncert
        grupy na ktora mielismy isc razem w Stanach. Nie zdazylismy.
        • agni-123 Re: filmy 05.03.10, 09:46
          Ja po śmierci męża odważyłam się obejrzeć nagranie z wesela,bo
          chciałam Go jeszcze raz usłyszeć.Nie powiem,że było mi
          lekko,beczałam okropnie.A co do zdjęć to jak wybierałam na pomnik to
          musiałam poszukać coś odpowiedniego.Jedno zdjęcie mam w portfelu,a
          jedno w domu na honorowym miejscu z czarna szarfą i ostatnimi
          pamiątkami.Może to głupie,ale jak popatrze na to wszystko to tak
          jakby ze mną był i od razu robi się cieplej na sercu.Ale to jest
          sprawa indywidualna i każdy musi wyczuć ten czas,kiedy uzna że jest
          gotowy.
          • kasik2222 Re: filmy 05.03.10, 10:14
            ja inaczej odczułam oglądajac filmy. Mi wydało się niemożliwe że go
            nie ma. Przecież jest. Ale tylko raz się tak skatowałam. Po ponad
            dwóch latach nie umiem ich oglądać.
            • sun.83 Re: filmy 05.03.10, 13:47
              ja mam podobnie jak kasta4. U mnie też minęło pół roku i na początku
              bardzo często oglądałam zdjęcia i płytę z wesela. Poprosilam nawet o
              przywiezienie alumów ze zdjęciami ślubnymi do szpitala chociaż
              rodzina twierdziła że to nie najlepszy pomysł. Ale w naszą pierwszą
              rocznicę ślubu chciałam go mieć przy sobie przynajmniej na
              zdjęciach. Jak włączałam komputer to najpierw długo gapiłam się na
              pulpit gdzie było nasze wspólne zdjęcie. Teraz bardzo rzadko je
              odlądam a częściej wspominam. Też mam sporo filmików z mężem. Kilka
              tygodni temu myślałam że padł mi całkiem komputer. Rozpłakałam się
              bo większość tych filmów i zdjęć była jedynie na komputerze. Tak
              bardzo się bałam że utracę nawet te jedne z nielicznych pamiątek.
              Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam jak tylko przywróciłam kompa do
              porządku było zgranie wszystkiego na płytki. Teraz jestem spokojna a
              płyty czekają kiedy będę gotowa by je znów oglądać.
              • luck29 Re: filmy 05.03.10, 14:10
                zaraz po smierci Ł. ogladalam filmiki, gdzie jestesmy razem, wyglupiamy sie, po prostu jestesmy szczesliwi... teraz nie mam na to sily psychicznej, jeszcze nie dam rady mimo, iz to juz prawie 8 miesiecy... jesli chodzi o zdjecia to mam je w calym domu: male, duze i ogromne. musialam je wszystkie powiesic dla siebie i dla naszego synka, zeby mogl patrzec na tate. nie chce aby jego tata byl dla niego kims obcym, kims nieznanym mimo, ze urodzil sie dopiero po smierci Ł. :-( w portfelu tez mam jego zdjecia i nasze wspolne rowniez. musze miec go ze soba, zeby nie zwariowac do reszty. dobrze, ze z tych wszystkich zdjec przemawia milosc i szczescie, bo niestety w zyciu codziennym nie ma juz tych emocji...
        • budyn_rumiankowy Re: filmy 05.03.10, 20:09
          kasta4 napisała: .
          > Ciagle to ja krecilam synka razem z tata. Ze mna filmikow jest
          doslownie kilka.

          tak jak ja.
    • mar-y88 Re: filmy 05.03.10, 15:33
      Poczułam się cholernie pokrzywdzona bo ja mam bardzo mało nagrań z
      Marcinem. Jest kilka z nim i córeczką, nie wiem czy gdzieś jesteśmy
      razem. Nie oglądałam ich ani razu od wypadku i nie sądzę aby
      starczyło mi siły na chociaż 2 minuty takiego filmu :( Też noszę
      jego zdjęcie w portfelu, a na ścianie mam nasze zdjęcie z przed paru
      lat z jakiegoś koncertu, to było tak dawno i tak bardzo się
      zmieniliśmy od tego czasu, że jak na nie patrzę to nie boli, to
      jakby zdjęcie z innej epoki, z innego życia niemalże. Ostatnio
      przestałam oglądać zdjęcia. Wiktoria jest na etapie pytania 'co to'
      i 'kto to' jak oglądamy zdjęcia to pokazuje tym małym paluszkiem i
      pyta 'kto to' robi tak zawsze z osobami które zna i pamięta też, ale
      i tak nie jestem wstanie tego znieść.
      • jucha32 Re: filmy 07.03.10, 14:21
        Ja nie mam wielu filmów z Adamem. Jedyne to jego studniówka i nasz
        ślub. Ale nie mam siły ich jeszcze obejrzeć. Może kiedyś.
        Czytałam tylko listy, które przysyłał do mnie z wojska. Po tej
        lekturze miałam doła giganta.
        Chłopcy w pokoju mają nad łóżkami powieszone zdjęcia z tatą.
        Najwięcej zdjęć jest u mnie w pokoju. Ale staram się im nie
        przyglądać, bo to wywołuje ogromny żal i ból.
        Mam jeszcze głęboko ukryte dwa zdjęcia z pogrzebu. Czasmi na nie
        patrzę, ale i tak nie mogę wciąż uwierzyć, że Adam już nie ma
        i nigdy nie wróci.
        • statek_63 Re: filmy 13.04.10, 14:43
          ...ja mam całą półkę slajdów, pierwsze jak chyba jeszcze mieliśmy "naście", jakieś filmy jak jeszcze dzieci miały po kilka lat, setki zdjęć, bo to kiedyś byłą moja pasja - ale nie mam siły nawet myśleć o tym żeby to oglądać... nowych też nie chce mi się robić - dzieci daleko na studiach, mają swoje sympatie i są trochę na etapie wychodzenia z domu. Raz kiedyś zacząłęm czytać listy jakie do siebie pisaliśmy i które przechowywała przewiązane czerwoną wstążką, ale po chwili wymiękłem i schowałem je z powrotem..

          K.

          PS. kiedyś tutaj czasem, pisałem jako "statek63", tamto konto usunąłem, chyba niepotrzebnie
          • corka.bossa Re: filmy 13.04.10, 15:23
            Mam jeden film,jeden jedyny..
            Po przeszo dwoch latach nie znalazam w sobie tyle odwagi,zeby go obejrzec..Na rasie wystarcza mi swiadomosc ze jest "gdzies schowany,w bezpiecznym miejscu"..
            Zdjec kilka-jedno wsplone,na jednym duzym tylko szeroko usmiechniety Sebastian,widze to zdjecie jak ide spac,widze jak wstaje.Czasem tylko gdy czuje ze mam wszystkiego dosc-odwracam je tylem !
            Masz za swoje-mysle !!! Czego sie cieszysz ?? Okrutne to, ale czasem mysle ze dobrze mu tak..
            • aniawdowa Re: filmy 13.04.10, 15:50
              Mam wiele wspólnych filmów, bardzo duzo zdjęc.
              Były okres ze moje dzici ogladały te filmy zwłaszcza mała z zaciekawienie bo tate nie wiele pamiata a moze wcale. Kiedy oglądali to ja chodziłam po domu robiąc np.porządki i nie patrzyłam wcale na tv choc niewiele to dawało bo słyszałam jego głos czy smiech i to było najgorsze jakby faktycznie był tam obok w pokoju.. Na szczescie im to mineło i teraz filmy sa schowane głeboko w szafie. A zdjecia czasem oglądamy jak mnie cos najdzie lub dzieci chcą. Ale pózniej jest ciezko wiec raczej unikam.
              W sypialni mam na scianie Pawła zdjecie..

              Statek - pamietam Twoje wpisy.
              Pozdrawiam serdecznie :)
              • luck29 Re: filmy 14.04.10, 22:01
                Ja tez mam kilka filmow z moim Ł. ... jestesmy tam razem, albo kazde z osobna. ogladalam je zaraz po JEGO smierci ale tak mi sie zrobilo zle, ze do tej pory ( a wczoraj minelo juz 9 miesiecy od JEGO smierci ) nie mam psychicznie sily ich wlaczyc. Mam je w komputerze, w komórce i oczywiscie zgrane na CD, zeby absolutnie nic im sie nie stalo. To jedyny "zywy" obraz taty jaki pozna nasz synek :-((( Jejku, skad ja wezme sile zebysmy kiedys razem je ogladneli...(???)
                Zdjecia mamy wszedzie. W calym domu, w kazdym prawie pomieszczeniu sa zdjecia, duze i male, wiszace i stojace, nasze - ja i ON, MY ( bo tez mam zdjecia z okresu ciazy ), ON sam. Tacy szczesliwi bylismy...... I pelne albumy, pudla, CD ze zdjeciami bo fotografia byla pasja mojego Ł. Pasja, dzieki ktorej mam zdjecia od samego poczatku naszej znajomosci, naszej milosci, naszej historii, az do dnia przed JEGO smiercia - te zdjecia z naszego ostatniego dnia maja dla mnie szczegolny charakter i ogromne znaczenie. Uwielbiam tamten dzien, ten nasz ostatni dzien razem i jednoczesnie nienawidze tego nastepnego, tego w ktorym mi go zabrano... Kocham GO i bardzo chce zeby nasz synek rosl wsrod JEGO zdjec, zeby patrzyl na tate, a tata patrzy na niego z tych zdjec....... i z nieba......... cholerny ten świat :-(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka