kubaj08 Re: Pochwała piractwa a problem Polski 18.07.10, 12:25 wszelkiego rodzaju blokowanie rozwoju myśli ludzkiej, przez tzw prawa autorskie powinno być surowo karane.Przepływ informacji powinien być wolny i swobodny, a dostęp do niego zagwarantowany każdemu obywatelowi w konstytucji.Dosyć okradania ludzi przez tzw nieuczciwych twórców, którzy robią interes życia próbując żyć z tantiem zamiast uczciwie pracować. Może zacznijmy od początku próbując opatentować wynalazek koła, tylko gdzie wtedy bylibyśmy. Dzięki Bogu ludzkość potrafiła się dzielić, kopiować i w ten sposób ewoluować. Każdy kto z tym walczy powinien być surowo ścigany przez prawo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
izenack Re: Pochwała piractwa a problem Polski 22.07.10, 11:29 jak czytam wypowiedzi ludzi którzy mówią że ściąganie to nie piractwo to każda moja szara komórka woła o pomstę do nieba! Ludzie! Ja jestem piratem! Obalić też chce tezy debili którzy się usprawiedliwiają że jeśli autor posiada nadal dane które sciągacie to nie jest to wtedy kradzież- bo autor nadal te dane ma. To tak jakbym ukradł(sorry, skopiował) formułę/przepis na pepsi i zaczął ją sprzedawać - nie ma na to innego słowa jak kradzież - nawet jesli bede to produkował na własne potrzeby to naruszam prawa autorskie! Naruszenie praw autorskich to kradzież! Piractwo jest wygodne i to jest jedyna motywacja która wami(a właściwie nami) kieruje. Nie ubierajcie tego w szlacheckie szaty i nie róbcie z siebie żebraków. Jesteśmy złodziejami- i nie takimi w stylu robin hood choć wielu by tak chciało. Ktoś jeszcze napisał że jeśli sciągnie od "pirata" który costam w necie udostepni to to nie jest kradzież. - typowa polska hipokryzja. A no i najważniejsze - jesli sie nie spowiadacie z piractwa to macie grzech i pojdziecie do piekła ("nie kradnij") - i jesli ktos mi powie inaczej to też jest hipokrytą i traktuje zasady wybiórczo. Nie potępiam was za piractwo , potępiam za nieszczerość wobec siebie i gogusiowate, niemęskie usprawiedliwianie się(co w sumie jesli macie 16 lat i mniej jest usprawiedliwione) - mówie jak jest. ------ wszystko oczywiście czysto hipotetycznie :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
izenack Re: Pochwała piractwa a problem Polski 22.07.10, 11:46 oczywiscie moj post to tylko prowokacja Odpowiedz Link Zgłoś
mosiejczuk Re: Pochwała piractwa a problem Polski 04.08.10, 00:04 dla znających francuski mój głos w tym temacie: www.mosiejczuk.pl/?p=1123 Odpowiedz Link Zgłoś
kaboom1993 Re: Pochwała piractwa a problem Polski 20.08.10, 12:21 1. Tzw. piractwo nie było i nie jest kradzieżą. O tym co jest a co nie jest kradzieżą decyduje prawo a nie czyjekolwiek widzimisię czy moralne odczucia. Jeśli uważasz, że ściąganie plików to kradzież, to podaj podstawę prawną. Jeśli takie nie znasz, to uprawiasz demagogię. 2. Bez sensu są również najprzeróżniejsze analogie, które mają niby uzmysławiać oponentowi w jakim to jest on błędzie. Jeśli analogie mają być argumentem, to proszę bardzo oto moja analogia: Jeżeli ściąganie plików na własny użytek to kradzież, to każdy akt męskiej masturbacji to morderstwo. Ci średnio inteligentni z łatwością znajdą analogię, tym mniej inteligentnym nie warto tłumaczyć. Czy wobec tego niemal każdego nastolatka mamy nazywać mordercą? 3. Tzw. piraci niesłusznie zarzucają chciwość tzw. twórcom. Pomijając już jakość produktów tworzonych przez tychże twórców, to nie twórcy decydują o modelu dystrybucji i zarabiania na swoich produktach. Decydują o tym koncerny medialne czy też wydawnicze. 4. Co do jakości produktów twórców, zwłaszcza tych wiodących, zarówno polskich jak i zagranicznych. Ci twórcy tworzą to, co się najlepiej sprzedaje chcąc jak najwięcej na tym zarobić. Jest to jak najbardziej słuszna postawa, każdy ma prawo do bogacenia się, zwłaszcza własną pracą. Z definicji najwięcej można zarobić na tym co się podoba jak najszerszej publiczności, więc twórcy produkują masówkę trafiającą w najszersze gusta. Dodatkowo są do tego zachęcani przez koncerny również nastawione na zysk. O ile jeszcze twórca może mieć ambicje trafienia w niszę odbiorców, to dla koncernu liczy się wyłącznie bilans finansowy. W efekcie nie ma sensu narzekać na jakość produkcji, bo to jest taka jakość, jakiej właśnie oczekuje większość społeczeństwa. Jest to też zamknięte koło: twórcy i koncerny wydają to co się podoba społeczeństwu a społeczeństwo lubi to co wydają twórcy i koncerny, bo innej twórczości trudno się przebić. A że są również w społeczeństwie mniejszości o innych gustach... No cóż, może znajdą zaspokojenie swoich potrzeb w innym modelu dystrybucji. 5. Skoro są tacy, którzy tak chętnie porównują ściąganie filmów/muzyki do kradzieży materialnej, to idźmy dalej tą ścieżką. Jeżeli zapłacenie za możliwość zapoznania się z utworem jest analogią do kupna przedmiotu lub usługi, to chciałbym wiedzieć jak mogę reklamować swój zakup? Kiedy kupię uszkodzony produkt albo usługodawca dokona fuszerki, to mogę to reklamować a produkt/usługa mają być doprowadzone do stanu używalności - czyli do tego na co się zdecydowałam płacąc. W przypadku filmów (może i w mniejszym stopniu muzyki, nie wiem, generalnie nie słucham muzyki) dystrybutor w reklamach zachęca do przyjścia do kina, kupna biletu, bo oto stworzył coś, za co warto zapłacić. W znacznej części tych dzień nie jest to jednak warte tych pieniędzy. Film był beznadziejny, głupi, poczułam się oszukana, wyłudzono ode mnie pieniądze na bilet oferując coś, co nie spełniło moich oczekiwań. Więc pytam się was, obrońcy producentów, jak mogę zareklamować ten zakup? 6. Często obrońcy producentów powołują się na fakt, że kupuje się nie tyle bilet do kina czy DVD, ale możliwość zapoznania się z dziełem twórców. Albo że kupuje się nie tyle płytę, co licencję na jej obejrzenie czy też odsłuchanie. Ma to uzasadniać wysokie ceny płyt. W związku tym mam kolejny pytanie: kupując bilet do kina zapłaciłam za możliwość zapoznania się z dziełem. Dlaczego nie mogę iść ponownie do kina, po obniżonej cenie biletu - przecież znaczącą część ceny - licencję na zapoznanie się z dziełem - już poniosłam, kiedy pierwszy raz obejrzałam film. Dlaczego mam płacić raz jeszcze za tę możliwość kupując film na DVD? A kiedy ukaże się już na BR, dlaczego mam płacić za to ponownie? Dlaczego mam płacić pełną cenę nowej płyty, jeśli uszkodzę sobie mój nośnik? W przypadku programów komputerowych ten dylemat jest już powoli rozwiązywany - często mogę po kosztach dystrybucji nabyć nowy egzemplarz nośnika, nie płacę ponownie za program. Ale nie mogę tak zrobić z filmem czy muzyką. 7. Co do piracenia programów komputerowych - prawo zabrania kopiowania programów komputerowych nawet na własny użytek, ale zdaje się, że nie nazywa tego kradzieżą, więc ostrożnie ze słownictwem. Osobiście ściągnęłam wiele gier z których wiele potem kupiłam - bo były warte swojej ceny i w ten sposób wyraziłam uznanie dla twórców tych gier. Wielu nie kupiłam, bo po przejściu nawet <10% gry stwierdziłam, że dla mnie to niemożebna ku*. Gra została skasowana z dysku. Pirat był tutaj dla mnie jak wersja demo (z których chętnie korzystam). Ale zgodnie z prawem popełniłam wykroczenie. No cóż, sumienie mam czystsze, znacznie czystsze niż gdybym wywaliła 80-120 PLN na niesprawdzony crap. 8. Jeśli chodzi o inne oprogramowanie komputerowe - nie ściągam - używam powszechnie dostępnego darmowego oprogramowania. Nie muszę mieć Photoshopa, CADów czy innych programów o których nawet nie mam pojęcia, z których korzystają bogate firmy. Nie potrzebuję ich - nie ściągam, nie kupuję, nie znam. Z płatnych programów używam jedynie Windowsa, jak najbardziej legalnego. 9. Wydaje się, że biznes komputerowy znalazł sobie bardzo zdrowy system dystrybucji: są to rozgrywki online - nie da się grać na piracie. Chcę grać z innymi - kupuję oryginała. A dobry online jest zdecydowanie warty swojej ceny. 70-120 PLN to 3-5 biletów do kina. A rozrywka nieporównywalnie dłuższa. I zwykle nie mam moralnego kaca, że znów wyłudzono ode mnie kasę za film, który nie jest wart dodatku do Wysokich Obcasów. Jest to bez porównania sensowniejsze niż stosowanie wymyślnych zabezpieczeń, które szkodzą przede wszystkim nabywcom legalnych gier (casus Spore), a które i tak są łamane, często w dniu premiery. Efekt? Ściągając grę mam ją szybciej, taniej i stwarza ona mniej problemów niż legalny zakup. No i mogę ją sprawdzić zanim wydam sto parędziesiąt złotych. Podobna sytuacja jest z legalnymi filmami na DVD. Kupując legalne DVD dowiaduję się, że jestem potencjalnym złodziejem, oszustem i będzie mnie ścigać FBI, często muszę obejrzeć jakieś debilne reklamy, ba, płyty kupionej w USA nie mogę obejrzeć u siebie na legalnie kupionym odtwarzaczu DVD, bo rejonizacja czy inny DRM. To jest chore, bo system sprzedaży i zabezpieczeń uderza najbardziej w zwykłych ludzi, którzy chcą jak najtaniej kupić pełnowartościowy produkt i bez problemów cieszyć się nim. Odpowiedz Link Zgłoś
imagei Re: Pochwała piractwa a problem Polski 23.08.10, 04:42 Zgadzam się z większością tego, co napisała kaboom1993 (szczególnie część o wersjach demo). Żeby było jasne Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Re: Pochwała piractwa a problem Polski 26.08.10, 08:00 "...spośród 297 postów aż 227 osób do popierało piractwo. Oznacza to, że jedynie 70 osób skłonnych było ze zjawiskiem tym walczyć." Dziwny wniosek. A moze sa sklonni zostac piratami, nie popierajac piractwa? Ja np. wielu podatkow nie popieram, ale podatnikiem jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
hefajstion Re: Pochwała piractwa a problem Polski 04.09.10, 12:53 Hehe, w sumie dobrze, że istnieje piractwo. Nikt nie zaprzeczy, że właśnie dzięki min. temu zjawisku ceny dystrybucji muzycznych i filmowych spadły. Jakby istniał tylko legalny obrót wówczas za płytke z nowością przyszłoby zapłacic co namniej dwa - trzy razy więcej. Cóż taka jest natura monopolu. A on niestety istnieje w "szoł biznesie". Szefowie firm i rózni kooperanci czują sie jak pączki w masle zarabiając krocie na czyjejś twórczosci. I oni robią to legalnie. Miał racje Michał Wiśniewski w swoim ostatnim wywaiadzie dla Polityki. Sam wydaje swoje płyty i przynajmniej ON tworca na tym zarabia. A kampanie antypiracka rozpętali Ci ktorzy najwiecej na tym traca - pośrednicy - bo przecież artysta jedno wielkie "G" z tego dostaje. Oczywiscie w porównaniu z wpływami koncernów... Reasumując - piracenie jest niemoralne, ale niekoniecznie niepotrzebne. Przynajmniej reguluje rynek, ktorego Państwo nie może uregulować. Dlatego ja jestem ZA. Odpowiedz Link Zgłoś
mc-matt Re: Pochwała piractwa a problem Polski 05.09.10, 16:13 Wzrośnie stopa życia w Polsce - zniknie piractwo... Przy dzisiejszych żałosnych zarobkach i wielkiej przepaści między zarabiającymi dużo, a tymi zarabiającymi poniżej średniej krajowej - Polaków nie stać na uczciwość w tej materii... Odpowiedz Link Zgłoś
user0001 Re: Pochwała piractwa a problem Polski 05.09.10, 17:07 > Wzrośnie stopa życia w Polsce - zniknie piractwo... Szczerze wątpię, aby naruszanie praw autorskich zależało WYŁĄCZNIE od poziomu zarobków odbiorców. Według mnie, "problem" kopiowania bez zgody właściciela praw autorskich nie zostanie rozwiązany jednostronnym działaniem. 1. "Legalne" nabycie utworu musi sprawiać mniej problemów niż ściągnięcie nie autoryzowanej kopii. Czyli z jednej strony żadnego DRM, a z drugiej strony instrumenty finansowe skierowane na osoby nie posiadające jeszcze stałych źródeł dochodu, umożliwiające osobom niepełnoletnim dokonywanie transakcji bezgotówkowych. 2. Ceny dostosowane do rynku. Polski nastolatek "potrzebuje" tyle samo płyt co amerykański nastolatek. Jeśli nie stać go na zakup, to pewnie ściągnie z sieci. Skoro już zada sobie trud i nauczył się znajdywać i ściągać płyty, to pewnie nie ograniczy się tylko do tych kilku płyt więcej na które nie było go stać, ale resztę swoich potrzeb zaspokoi ze źródeł alternatywnych. Od razu uprzedzam krzykaczy, nie piszcie mi o kosztach nagrań, sprzedaż licencji to biznes w którym koszt krańcowy dąży do zera. 3. Odbiorca musi mieć pewność, że jego pieniądze rzeczywiście trafiają do artystów. Wypowiedzi artystów takich jak Courtney Love, nie budują zaufania do dystrybutorów. Odpowiedz Link Zgłoś
ak-69 Re: Pochwała piractwa a problem Polski 06.09.10, 03:10 >tańsze jest także oprogramowanie - często oferowane w wersjach edukacyjnych lub do domowego >użytku Totalne bzdury. Jakoś nie widzę różnicy w cenie w momencie premiery między Windows XP w 2002 a obecnym Windows 7. Teraz już pewnie jest tańszy, ale Windows 7 tęż stanieje jak dadzą Windows 8. Najnowsze gry na PC jeszcze droższe niż dawniej (Starcraft 2 prawie 200zł). Prawie jak na konsole. Odpowiedz Link Zgłoś
mali_kali Re: Pochwała piractwa a problem Polski 09.09.10, 16:19 Ja nie rozumiem tylko dlaczego wszyscy chca napedzac kasiore wydawcom. Nie oszukujmy sie te pieniadze nie ida do tworcow lecz do wydawcow. Zespoly muzyczne zarabiaja na koncertach przede wszystkim, a plyty traktuja jako promocje przed trasa koncertowa. Pisze o prawdziwych artystach, a nie o Crazy Frog. Spotkanie z ludzmi, to pieniadze dla muzykow. Na filmach sie zarabia zupelnie bez sprzedazy czegokolwiek konsumentowi, np. telewizja lub darmowe serwisy w necie, ktorych pelno. Nawet GW ma juz swoja strone tego typu. W ten sposob filmowcy zbieraja pieniadze. Nie potrzebuja praw autorskich. Jezeli teraz beda tworzyli sami swoje strony, zamiast czekac na Agore lub innych wydawcow, to zgarna cale pieniadze dla siebie. Autorzy oprogramowania nie maja najmniejszych problemow, zeby zarabiac bez praw autorskich. Przykladow jest bez liku, ale przede wszystkim tworzenie odplatnych serwerow do gry. W przypadku gracza pojedynczego, to rozwiazanie typu Ubi-Play i po klopocie. Tak samo aplikacje biurowe rozwijaja sie w zatrwazajacym tempie jako tzw. "chmura". I sprawa rozwiazana. Chcesz cos policzyc, to dawaj na nasz serwer i loguj sie w chmurze. Tylko my mamy odpowiednie oprogramowanie. Autorzy slowa pisanego takze musza zamiast napisac i oddac wydawcy zaczac dzialac. Wyjsc do klienta i na przyklad czytac swoja powiesc, albo prezentowac na stronach internetowych z odplatnym dostepem. To wszystko jest banalne. Oprocz tego pomyslowosc ludzka nie zna granic i jestem pewien, ze tworcy sami wpadliby na 1000 pomyslow jak zarabiac bez wydawcy. Chociazby stara pozycja mecenatu - dzisiaj zwanego sponsoringiem. Autor moze pisac wspaniale ksiazki i udostepniac je za darmo, bo ma sponsora. W ksiazce moga byc reklamy co druga strona. Nie ma problemu. Kultura ludzka rozwijala sie w sposob nie zaklocony od tysiecy lat. Dlaczego teraz dawac monopol rozwoju kultury waskiej grupie wydawcow? Prawa autorskie nie sa prawami naturalnymi. Powstaly bardzo niedawno. Argument o kradziezy jest smieszny po prostu. Jezeli ukradne Twoj samochod, to juz go nie bedziesz mial. Jezeli skopiuje Twoje dzielo, to ja mam i Ty masz. Nic nie straciles. Odpowiedz Link Zgłoś
user0001 Re: Pochwała piractwa a problem Polski 09.09.10, 19:05 > Ja nie rozumiem tylko dlaczego wszyscy chca napedzac kasiore wydawcom. "Wszyscy" chcą napędzać kasę wydawcom, gdyż ten model dystrybucji propagują kontrolowane przez wydawców media. Zwykły konsument prezentowanej przez mass media papki nie wnika w podział zysków pomiędzy wydawcę a twórcę; a twórcy nie mówią nic o warunkach kontraktów. Być może zakaz publicznego komentowania warunków kontraktu jest jednym z punktów kontraktu? Wydawcy składają się na utrzymanie RIAA, MPAA i ich europejskich odpowiedników. To pozwala na oddzielenie "złego" organu wymuszającego od "dbających o twórców" wydawców. www.youtube.com/watch?v=djVaJN0f0VQ Odpowiedz Link Zgłoś
longinus13 Usenet 17.09.10, 12:20 Dokładnie jest tak. Przy czym istnieją te gorsze i lepsze serwisy z punktu widzenia walki z łamaniem praw autorskich. W USA i Europie świetnie sobie radzi Usenet. U nas jest to na razie usługa droga ze względu na słabą infrastrukturę (wolne łącza) i jakieś tam pieniądze, które jednak należałoby zapłacić za komercyjny serwer. Otrzymuje się jednak taka składnicę binarek, że hej, a i przepustowość maks. może dojść do 40-50 Mbps - tylko, kto tyle wykorzysta jak łącze 1 Mbps jest marzeniem? W każdym razie Usenet jest naprawdę super - tylko to nie te grupy dyskusyjne, który pamietam ze studiów.... Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Re: Pochwała piractwa a problem Polski 14.09.10, 23:11 Jak podala niedawno GW pan Kulczyk w swoim biznesie budowy drog naciagnal Skarb Panstwa na jakies 160 mln PLN.... i nic, bo znalazl frajerow, ktorzy tyle mu zaplacili... Ile ja musialbym sciagnac z Net-u muzyki, filmow, programow, etc aby mu dorownac.... Odpowiedz Link Zgłoś
zejman02 Re: Pochwała piractwa a problem Polski 18.09.10, 20:25 @bethra: Bredzisz. Zarobki w ciagu dziesieciu lat wzrosly prawie dwa razy a ceny (nominalnie) spadly o polowe. Sila nabywcza wzrosla wiec czterokrotnie - a piractwo nadal jest na tym samym poziomie. To nie ma nic wspolnego z cenami, to po prostu zlodziejska mentalnosc Polakow... Gadanie o "wysokich cenach" pamietam z jeszcze z czasow gdy srednia pensja oscylowala wokol 2000 PLN brutto a film na DVD kosztowal okolo 100 PLN.::::::: Szanowny kolego, określając Ciebie idiotą, była by to obraza, dla pensjonariuszy w Tworkach. Piszesz że w ciągu ostatnich 10 lat, pensje wzrosły dwukrotnie. Stawiam pytanie w jakim kraju? W Łodzi, ludzie pracują za 800zł/mies. na rękę. Ty idioto, uwłaczasz godności narodowej, tych których wykorzystujesz. Domagaliście się judaszczykowe pijawki, mniejszych podatków, aby móc więcej płacić zatrudnionym pracownikom. Podatki wam obniżono, a wy pracownikom uposażenia nie podwyższyliście. Średnia krajowa, jest nie adekwatna, do zarobków pracowników najemnych. Wasze niebotyczne dochody, zawyżają średnią krajową. Odpowiedz Link Zgłoś
zejman02 Re: Pochwała piractwa a problem Polski 18.09.10, 20:43 Ja uważam że sprawa jest prosta jak drut. Internet zastępuje gazety i książki. Jeśli kupię gazetę, czy książkę, to mogę ją dać komukolwiek, lub wyrzucić na śmietnik i jak kloszard ją weźmie, to jest wszystko zgodne z prawem. Jeśli nabyłem legalnie internetowy program, lub instrukcję, to analogicznie mogę to podarować komuś, lub wypożyczać,bezpłatnie, mając czyste sumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Pochwała piractwa a problem Polski 22.09.10, 18:20 Problem piractwa? To może promocja legalnego darmowego oprogramowania? Tylko że zainteresowanym firmom wcale nie chodzi o legalność, tylko o darcie kasy na maksa. Właściwie wszystko można dziś na komputerze zrobić za free albo za grosze. Prosta i niedroga akcja promocyjna w mediach rozwiązała by problem. Ale nikt tego nie zrobi, bo to by wykończyło finansowo "zatroskane" firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
tourister Re: Pochwała piractwa a problem Polski 05.10.10, 03:58 Pan Krzysztof Janiszewski zyje z walki z piratami. To juz prawie jego cale zycie!Chyba mu bardzo dobrze placa.A piractwo kwitnie!Moglby sie w zyciu lepiej zrealizowac,gdyby pozostal dyrektorem Orbisu,ktorym kiedys byl,moze i Orbis by kwitl do dzisiaj?bo wlasnie przestal istniec,niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_avg Re: Pochwała piractwa a problem Polski 14.10.10, 14:14 @kretynofil (w odpowiedzi na post bherty) Ok przytoczyles dane, sa one jakas statystyka srednia. Nie mozesz powiedziec ze kazdemu kowalskiemu sila nabywcza wzrosla 4x Tak owszem cos potanialo ale moim zdaniem daleko nam do sily nabywczej w innych krajach Europy: UK zarobek za godzine 5 do 7 funtow plyta CD okolo 5 funtow. SE zarobek za godzine 187SEK plyty CD od 50 do 240SEK PL zarobek za godzine 22pln cena plyty CD 30 do 65pln Dwa wytlumacz mi jak to jest ze prosze znajomych ze Szwecji zeby mi kupili i wyslali plyty bo calkiem sporo plyt ktore u nas kosztuja po 35 do 65pln tam mozna kupic za 20 do 30pln? Tak wiec cena ma znaczenie! Co do mentalnosci zgadzam sie ze cos jest w nas ze jesli da sie inaczej to po co placic. To chyba historycznie zakorzenione nieprzestrzeganie prawa. Niemniej to sie zmienia powoli (bo nie oszukujmy sie klasy sredniej to my nie mamy) ale sie zmienia. Coraz wiecej moich znajomych kupuje bo odrobine im sie polepszylo a skoro wczesniej uzywali argumentu finansowego to trzeba byc konsektwentym. Ja postepuje zreszta podobnie widzisz calosc to jak mowisz mentalnosc zmiana postrzegania rzeczywistosci. Jesli chodzi o mnie to pierwszy komp dostalem w czasie jak nie bylo jeszcze ustawy! potem przez lata jeszcze legalny obrot nie istnial... jako student musialem uzywac okreslonego oprogramowania a 10 lat temu nie bylo tylu versji edukacyjnych wiec tez za przyzwoleniem prowadzacych lub z textem nie obchodzi mnie jak ma byc zrobione w AutoCadzie.... co to przekazuje mlodemu czlowiekowi za wiadomosc radz se a mnie nie ochodzi jak to zalatwisz. No ale czasy sie zmienily pracuje, lapciak mial juz na pokladzie viste, filmu DVD lubie wygrzebac cos za 5pln, kupno filmu za 20pln tez uazam za norme bo to rozsadna cena. Kupno nowosci za 60pln nie sorry odczekam az bedzie tansza i wroce do niej (a film pewnie i tak w kinie juz widzialem), MS office 2007 w wersji home tez dla ludzi nie oszukujmy sie za 250pln dostaje pakiet ktory moge zainstalowac na 3 kompach. no powiedzmy ze instaluje na twoch swoim i swoim uzywanym przez malzonke cena jednoskowa za niekomercyjny uzytek 125 za stanowisko to nie jest az tak duzo. Plyty CD jak juz wspomnialem szukam tam gdzie taniej i sprowadzam. Bo stac mnie na to bo rozumiem ze tak to dziala. To na co sie nie godze to na horendalne ceny... tzn nowosci DVD za ktore nie wiadomo ile trzeba placic toz to bez sensu. Co do pobierania ok nie jestem czysty jak lza ale czasami lubie obejrzec jakis serial ktory akurat nie jest dostepny... a kolejny sezon sie zaczal... przyznaje pobiore. Tak wiec mysle ze jest nadzieja bo czesc ludzi wie ze nie placac za towar powoduja strate i ci majacy tego swiadomosc beda starali sie na ile to mozliwe miminalizowac takie swoje zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
tyrranus Re: Pochwała piractwa a problem Polski 22.10.10, 13:03 Zdanie "każde ściągnięcie pliku to kradzież" automatycznie dyskwalifikuje w mej opinii osobę która to zdanie wypowaiada. kradzież to jest wtedy, kiedy zabieram coś, przez co prawowity właściciel nie ma tego co mu zabrałem. Kiedy ściągam piosenkę wykonawcy zamiast ją kupić, wtedy okradam go z kasy którą by dostał (ale przynajmniej nie okradam producenta nośnika i kolesia rozwożącego płyty po sklepach). Kiedy ściągam piosenkę której i tak bym nie kupił, to nikogo nie okradam. A jak mi sie spodoba to może ją kupię, albo pójdę na koncert. nie da się ocenić filmu przed jego obejrzeniem, a nie chce chodzić do kina na podstawie tego ile kto wydał na promocje filmu. Za to jak obejrze pirata i mi sie on spodoba, wtedy moje zaufanie do serii (lub choćby reżysera) wzrasta i na część drugą mogę się do kina wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
zamorano102 Re: Pochwała piractwa a problem Polski 05.11.10, 17:29 Kretynofil twierdzisz, że nie istnieją dzieła rozpowszechniane na licencji Creative Commons? Ostatnio wspaniała polska pisarka fantastyki właśnie udostępniła swoje opowiadanie na tej licencji. Twierdzisz, że nie istnieje oprogramowanie Open Source? Twierdzisz, że nie ma muzyków rozprowadzających za darmo swoich dzieł? Wiesz co to jest Jamedo? MySpace? Zdecydowanie zagalopowałeś się w swoich tezach. Zasadniczo istnieje konsensus społeczny, że np. jak ukradniesz płytę czy książkę w sklepie mediowym to jest to kradzież. Jak ukradniesz komuś rękopis powieści i wydasz pod swoim nazwiskiem tak samo. W przypadku ściągania czegoś z sieci w opinii społecznej jest to coś analogicznego od przegrywanie kiedyś kaset, czy nagrywania vhsów z tv. Różni się technologią, "stratnością" i tyle. Co do tego, że ktoś np. zajuma film w wytwórni, w której pracuje i uploaduje do sieci nie ma już takiego powszechnego konsensusu społecznego. Podobnie jak co do tłoczenia pirackich płyt i sprzedawania ich. Więc Twoje analogię są naciągane i historyczne (a gdyby lud uznał, że okradanie bogaczy jest cool etc.). Prawo nie może być wyalienowane z umowy społecznej w sprawie wymiany contentu. Jeśli zrobisz sobie prywatnego slota i wymieniasz się piosenkami w mp3 z kolegą to jest to dozwolony użytek. Równie dobrze można napisać, że pozycja programistów(a właściwie dystrybutorów ich pracy) jest uprzywilejowana w prawie autorskim względem reszty. Pozycja filmowców jest uprzywilejowana względem pisarzy (książka do biblioteki kosztuje tyle samo co książka do domowej biblioteczki, a dvd czy blueray z prawem do wypożyczania jest zdecydowanie droższy niż do użytku domowego). Odpowiedz Link Zgłoś
zamorano102 Re: Pochwała piractwa a problem Polski 05.11.10, 17:32 Histeryczne a nie historyczne analogie. Literówka, sorry Kretynofil. Odpowiedz Link Zgłoś