Dodaj do ulubionych

Pytanie do Bebiaka.

07.07.10, 15:29
Bebiaku dopomóż! Potrzebujemy dobrej rady/podpowiedzi na temat
Astypalei oraz Amorgos. Jak być może pamiętasz, mamy zamiar
odwiedzić kilka Cyklad w sierpniu. O ile na Naxos i Paros nie
przewiduję problemów, to jednak mamy dylemat co do dostępności
bankomatów na Astypalei oraz Amorgos. Być może masz jakieś własne
doświadczenia z plastikowym pieniądzem na tych wyspach?
Nie bardzo uśmiecha nam się targanie kilku tys. euro w kieszeni.
PS> Na Astypalei mieszkamy w Hotel Paradissos - mam nadzieję, że ta
nazwa Tobie coś mówi? smile . W Aegiali padło na Nostos Pension - ale
za nic nie potrafię go zlokalizować na zdjęciach - podobno jest
nieco wyżej niż Christina.
Pozdrawiam
J.
Obserwuj wątek
    • bebiak Astipalea i Amorgos: bankomaty, promy i chatki 07.07.10, 20:39
      prawdziwy_jaari65 napisał:

      > (...) mamy dylemat co do dostępności bankomatów na Astypalei oraz >Amorgos.

      Bosz.... <zalamka>

      >Być może masz jakieś własne doświadczenia z plastikowym pieniądzem >na tych
      wyspach? Nie bardzo uśmiecha nam się targanie kilku tys. >euro w kieszeni.

      Kilka tysięcy to przesada weweos, ale moim zdaniem na takich wysepkach jak
      (szczególnie) Astipalea dobrze jest mieć gotówkę.
      Nie będę przed Tobą ukrywać, że moje doświadczenia w tym temacie kompletnie
      żadne, ale w życiu bym tam nie pojechała z jedynie plastikowym pieniądzemsad
      Przykro mi Jarku, że Cię zawiodę ale muszę napisać, że i na Astipalai i na
      Amorgos miałam gotówkę.

      > Na Astypalei mieszkamy w Hotel Paradissos - mam nadzieję, że ta
      > nazwa Tobie coś mówi? smile

      No masz: toż tam mieszkałam i całkiem dobrze mi tam byłosmile
      Pamiętasz co Ci pisałam już chyba o tym nowym (stosunkowo) porcie promowym na
      tej wysepce? O odległości do miasta i o tym, żebyś się nie zagapił bo jak busik
      odjedzie w nocy to kaplica totalnasad

      > W Aegiali padło na Nostos Pension - ale za nic nie potrafię go >zlokalizować
      na zdjęciach - podobno jest nieco wyżej niż Christina.

      Właśnie przejrzałam swoje fotki z września 2005: czasem ot tak fotografuję
      wioski i miasteczka. Mam parę takich z zabudowaniami Aigiali ale na żadnym taka
      chatka się nie załapała. A w "Christinie" nic nie było?
      Apropos, jak tam będziesz możesz wziąć telefony i adres mailowy do "Christiny"
      dla mnie: próbowałam tam pisać rok temu ale maile wracałysad

      I pamiętaj, że Astipalea to odizolowana wysepka: pewnie też wspominałam.
      Wnioskuję, że atakujesz ją na początku, czy tak? Jeśli tak to bardzo rozsądnie:
      to jedna z takich wysepek gdzie można utknąć na dłużej niż się zamierza stąd
      lepiej mieć zapas czasowy.

      Napisz mi jeśli możesz swój plan, bom ciekawa wielce. Ja zaatakowałam Astipaleę
      pomiędzy Paros a Naxos we wrześniu 2006, bo mi tak wtedy promy pasowały.

      > Pozdrawiam
      > J.

      No masz: toż ja teżsmile
      B.
      • prawdziwy_jaari65 Re: Astipalea i Amorgos: bankomaty, promy i chatk 07.07.10, 23:05
        bebiak napisała:

        > Kilka tysięcy to przesada weweos, ale moim zdaniem na takich
        wysepkach jak
        > (szczególnie) Astipalea dobrze jest mieć gotówkę.

        Bez przesady, te "kilka" tylko ok.3... Jedziemy w trójkę z córką smile.
        Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że bezpieczniej będzie mieć przy
        sobie gotówkę.

        > No masz: toż tam mieszkałam i całkiem dobrze mi tam byłosmile
        > Pamiętasz co Ci pisałam już chyba o tym nowym (stosunkowo) porcie
        promowym na
        > tej wysepce? O odległości do miasta i o tym, żebyś się nie zagapił
        bo jak busik
        > odjedzie w nocy to kaplica totalnasad

        Fragiskos deklaruje, że po nas wyjedzie do portu - jednakże pamiętam
        co pisałaś...

        > Właśnie przejrzałam swoje fotki z września 2005: czasem ot tak
        fotografuję
        > wioski i miasteczka. Mam parę takich z zabudowaniami Aigiali ale
        na żadnym tak
        > a
        > chatka się nie załapała.

        A więc uzupełnię po powrocie ten forumowy brak wiedzy o tym
        pensjonacie smile.

        > A w "Christinie" nic nie było?
        > Apropos, jak tam będziesz możesz wziąć telefony i adres mailowy
        do "Christiny"
        > dla mnie: próbowałam tam pisać rok temu ale maile wracałysad

        W Christinie nie było pokoju z widoczkiem na morze, a mam takie
        zboczenie akurat smile. Ponadto kiepski kontakt z nimi strasznie. Nie
        odpisują na maile, rozmowa telefoniczna również jakoś pokręcona
        była. Oczywiście - namiary wezmę dla Ciebie - obiecuję.

        > I pamiętaj, że Astipalea to odizolowana wysepka: pewnie też
        wspominałam.
        > Wnioskuję, że atakujesz ją na początku, czy tak? Jeśli tak to
        bardzo rozsądnie:

        Atakuję prosto z Pireusu. O problemach komunikacyjnych wiem. Ogólnie
        to Twoja wina, że tam jedziemy smile I specjalnie dla Ciebie planuję
        dotarcie do Vathi...

        > Napisz mi jeśli możesz swój plan, bom ciekawa wielce. Ja
        zaatakowałam Astipaleę

        Plan jest stosunkowo prosty...
        Z Pireusu płyniemy Diagorasem na Astypaleę. Tam spędzamy pełne 3
        dni. Następnie płyniemy na Amorgos do Aegiali na tydzień. Planujemy
        skok na Koufonissi z Amorgos lub z Naxos.
        Z Aegiali jedziemy 4 dni na Naxos, następnie na 6 dni na Paros. Mam
        zamiar odwiedzić Antiparos oraz wybrać się na Delos (w końcu!).
        Generalnie - pełne 23 dni na Cykladach smile.
        Uprzedzam z góry - po powrocie będę Was zanudzał opisami i
        zdjęciami smile.
        Pozdrawiam serdecznie
        Jarek
        • barbelek Re: Astipalea i Amorgos: bankomaty, promy i chatk 07.07.10, 23:54
          >>Uprzedzam z góry - po powrocie będę Was zanudzał opisami i
          zdjęciami<<
          Już się nie mogę doczekaćsmile I trzymam za słowo!!!
          • bebiak Re: Astipalea i Amorgos: bankomaty, promy i chatk 08.07.10, 00:05
            barbelek napisał:


            > Już się nie mogę doczekaćsmile I trzymam za słowo!!!

            Co mnie wyprzedzasz?
            Też tak chciałam napisać - toż wiadomo co tygryski lubią najbardziej smile
          • prawdziwy_jaari65 Re: Astipalea i Amorgos: bankomaty, promy i chatk 08.07.10, 09:57
            barbelek napisał:

            > Już się nie mogę doczekaćsmile I trzymam za słowo!!!

            Bardzo proszę!
            Zrobiłbym Wam relację live, ale daję sam sobie bana na internet na
            całe wakacje smile. Jedyny kontakt to telefon.
            Opis i zdjęcia więc dopiero po powrocie...
    • bebiak O Astipalai tj o transporcie do portu 08.07.10, 00:24
      Qrczaki, sama nie wiem co Ci napisać, żeby nie siać grama niepokoju, no ale po
      konsultacji z moim dzieckiem (wtedy razem byliśmy) doszłam do wniosku, że chyba
      muszę uczciwie....

      Nam obiecał facet z hotelu, że nas odwiezie do portu do promu, jak odpływaliśmy
      z Astipalai - twierdził, że zawsze tam jeździ jak prom przypływa.
      Nasz prom na Naxos płynął jakoś nocą, ok 2-giej czy coś...
      Astipalaia to taka wysepka, że tam życie się nie toczy pół nocy: wcześnie jakoś
      ludzie znikają z tawern i innych przybytków.

      I wyszliśmy o umówionej porze z hotelu, ciemno, głucho wokół, czekaliśmy
      spokojnie.. i nic.
      Zaraz miał odjeżdżać ten publiczny busik a my qrka nie mogliśmy faceta z hotelu
      znaleźć. I przyszło nam do głowy, że jeśli zaspał a już było po naszym umówionym
      czasie i busik nam odjedzie to się nieźle umoczymy: tam są ze 2-3 chyba
      taksówki ale nocą ich nie widziałamsad
      Stwierdziliśmy, że chromolimy: niech hotelarz myśli o nas co chce - w ostatniej
      chwili dobiegliśmy do busika i nim pojechaliśmy do portu.

      Ja faceta potem w porcie widziałam - kiedy przyjechał, tego nie zauważyłam. Ja
      mam tak ograniczone zaufanie do Greków, że głowa mała - no wtedy zwyczajnie się
      wystraszyłam: zostanie na tej wysepce dłużej niż planowałam jakoś nie było mile
      przeze mnie widziane mimo, że wysepka ukochana.. perełka taka... śliczniutka smile

      A do Vathi zajrzyj, zajrzyj: mnie się to nie udało ale jak pisałam: nie sposób z
      takim dystansem na piechotę w obie strony..echhh...

      Kiedy wyjeżdzacie?
      • prawdziwy_jaari65 Re: O Astipalai tj o transporcie do portu 08.07.10, 09:46
        bebiak napisała:

        > Nam obiecał facet z hotelu, że nas odwiezie do portu do promu, jak
        odpływaliśmy
        > z Astipalai - twierdził, że zawsze tam jeździ jak prom przypływa.

        Ze mną też tak gadał. Zadnego problemu z transportem ma nie być.
        Gorzej, bo nie chciał przedpłaty za pokój - a ja przyzwyczajony
        jestem do takich "deposit'ów" i lepiej bym się czuł wiedząc, że
        przelałem zaliczkę.

        > mam tak ograniczone zaufanie do Greków, że głowa mała

        Ze mną jest dokładnie tak samo smile. Zwłaszcza po nieudanych próbach
        kontaktu mailowego z hotelami na Amorgos. Nawet wypożyczalnie
        samochodów nie raczą odpisywać na maile - trzeba dzwonić.


        > A do Vathi zajrzyj, zajrzyj: mnie się to nie udało ale jak
        pisałam: nie sposób
        > z
        > takim dystansem na piechotę w obie strony..echhh...

        Dlatego na 1 dzień planujemy wypożyczyć terenówkę i pozwiedzać co
        bardziej dzikie zakątki Astypalei. Zdjęcia z Vathi masz
        gwarantowane smile.

        > Kiedy wyjeżdzacie?

        Lecimy LOTem 3 sierpnia wieczorkiem... Żadne wulkany ani strajki nam
        nie straszne. Jedynie kurs euro...bo jeszcze nie kupione smile.
        • bebiak Re: O Astipalai tj o transporcie do portu 08.07.10, 10:02
          Ależ absolutnie Cię rozumiem z tą zaliczką: mnie się tak niedawno
          zdarzyło, że też nie chcieli pieniędzy a ja miałam stres jak licho.
          Byłam gotowa zapłacić z góry za noc czy dwie ale odstąpili a ja się
          bałam jak cholera i wciąż mailami wypytywałam czy pamiętają o mnie,
          i zadzwoniłam nawet w dniu wylotu z Polski (zadzwoń, przypomnij się -
          znajomi też mi tak doradzali, bo ja w tym stresie aż w konsultacje
          popadłam).

          No a autko - cóż, szczęśliwcy, którzy mają czynne prawo jazdy. Ja
          nie mam w ogóle, nie umiem jeździć, a wtedy mój Młody też jeszcze
          nie prowadził.

          I oczywiście miej baczenie na autko w sierpniu a już szczególnie w
          okolicach 15 sierpnia.
          Wspominałam chyba, że (ja raz byla mw sierpniu w Grecji, w 2007
          właśnie) na Tilos na autko się nie załapałam a na Nissiros czekam
          chyba 3 dni.
          • prawdziwy_jaari65 Re: O Astipalai tj o transporcie do portu 08.07.10, 10:09
            bebiak napisała:

            > Wspominałam chyba, że (ja raz byla mw sierpniu w Grecji, w 2007
            > właśnie) na Tilos na autko się nie załapałam a na Nissiros czekam
            > chyba 3 dni.

            W ubiegłym roku na Santorini czekaliśmy 2 dni na autko - wręcz
            wyprosiłem naszego Nissanka z wypożyczalni.
            Na Milos natomiast nie było mowy o absolutnie żadnym samochodzie.
            Zapisywać nawet nie chcieli... Ostatecznie zwiedziliśmy prawie całe
            północne wybrzeże wyspy na piechotkę, "nabijając" spokojnie
            kilkadziesiąt kilometrów na własnych nogach. Tak też można - i
            całkiem przyjemnie się chodzi smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka