Dodaj do ulubionych

Cyklady 2013 :-)

16.09.13, 03:22
Pozdrawiamy z makdonalda na ateńskim lotnisku, gdzie czekamy na autobus do Rafiny, który będzie za jakieś 2 godziny.
Po dwóch latach przerwy znowu na Cyklady, niestety, tylko na tydzień, ale zawsze...
Andros, Mykonos, Delos.
Jakieś parę zdań na bieżąco postaram się skrobnąć, tymczasem - jeśli ktoś chce, żeby coś przywieźć, to pisać mejle, albo SMS. Mamy z młodym 2 bagaże rejestrowane i własnymi potrzebami na pewno nie upchniemy 40 kilo (czy bardziej litrów).
Tomek
--
Nasze podróże
Grecka literatura
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Cyklady 2013 :-) 16.09.13, 08:20
      Mnie przywieźć mój ukochany sweterek pozostawiony na Mykonos... Żartuję! .. echhh..

      • tomekza Re: Cyklady 2013 :-) 16.09.13, 20:52
        bebiak napisała:

        > Mnie przywieźć mój ukochany sweterek pozostawiony na Mykonos... Żartuję! .. ec
        > hhh..
        >
        Ależ w czym problem? Będę na Mykonos od czwartku do soboty, więc napisz skąd odebrać.
        A dziś...
        Masakrycznie niewyspany. Tzn. jednak zabawa z przesiadką we Frankfurcie i czekaniem od 1.30 do 5 na lotnisku ateńskim to już nie dla mnie ;/
        Z ciekawostek dla Bebiaka. Penelopkę uziemili, nie wiem, czy na zawsze, czy już ma zimę, ale dziś rano nie popłynęła, przebukowali bilety na superfast, co miało ten plus, że na Andros byliśmy godzinę wcześniej.

        Dziś było więc rekreacyjnie, byle nie zasnąć za kierownicą, więc najpierw plaża w Batsi, potem plaża pod tytułem pidima tis grias z przepięknym piaskiem i równie piękną skałą.
        A potem zwiedziliśmy Muzeum Oliwy - rewelacja, właściciel maniak, wszystko dokładnie opowiada (po angielsku, żeby nie było, że się w końcu za grecki zabrałem), zrekonstruował stary młyn do prasowania i produkcji oliwy - jak ktoś będzie na Andros, to KONIECZNIE - www.musioelias.gr/
        A wieczorem spadł deszczyk i się błyskało. Czy naprawdę już nawet Grecja w połowie września nie daje gwarancji pogody? Ku czemu ten świat zmierza...
        Tomek
        --
        Nasze podróże
        Grecka literatura

        • tomekza Re: Cyklady 2013 :-) 17.09.13, 15:57
          Profítis Ilías, najwyższy szczyt Andros, zdobyty 5 minut temu. Widok obłędny na całą wyspę i pewnie pół Cyklad.
          T.
          • malgosia-t-13 Re: Cyklady 2013 :-) 21.09.13, 18:17

            Siedzę sobie na Paros,czytam ten wątek i dochodzę do wniosku, że spotkaliśmy się wczoraj na Delos, na szczycie Kynthos. Mówiłeś o tym jak pusto było na szczycie Andros, robiliśmy Wam zdjęcie (Twój aparat rozładowywal się, byłeś z synem). Pozdrawiamy.
            • tomekza Re: Cyklady 2013 :-) 21.09.13, 22:51
              malgosia-t-13 napisała:

              >
              > Siedzę sobie na Paros,czytam ten wątek i dochodzę do wniosku, że spotkaliśmy
              > się wczoraj na Delos, na szczycie Kynthos. Mówiłeś o tym jak pusto było na szc
              > zycie Andros, robiliśmy Wam zdjęcie (Twój aparat rozładowywal się, byłeś z syne
              > m). Pozdrawiamy.
    • 82piterek Re: Cyklady 2013 :-) 16.09.13, 22:09
      Tydzień to jednak nie tak mało patrząc na Wasze plany, do Grecji warto nawet na weekend, gdyby tylko bilety tańsze były.
      A burza i błyskawice też mają swój urok, ja swoją pierwszą przeżyłem na Kefalonii a po 30 minutach nie było śladu że coś padało. Tak czy inaczej jak najwięcej słoneczka życzęsmile
      Pozdrawiam
    • bebiak Re: Cyklady 2013 :-) 20.09.13, 13:02
      Tylko doniosę, że nasz kolega szwęda się już po Mykonos, nawet pelikany ogląda (mnie się w tym roku nie udało - gdzieś się przede mną skryły) i .... przywiezie mi sweterek!
      Jeśli sweterek myślał, że zimę spędzi w cieplejszym kraju to się ciężko zdziwi!
      Tomku, dziękować pięknie!
    • tomekza Re: Cyklady 2013 :-) 22.09.13, 10:16
      No dobra, wszystko się niestety kończy, ale ponieważ mam chwilę we Frankfurcie na samolot do Wrocławia, to w kilku zdaniach o wyjeździe.

      Wyjazd był kombinowany, bo nie chciało mi się jechać do Berlina, Warszawy czy Pragi, żeby bezpośrednio się do Aten dostać, więc wypadło, że z Wrocławia przez Frankfurt potem 4 godziny na lotnisku i pierwszym autobusem do Rafiny.
      W Rafinie się okazało, że prom, którym mieliśmy płynąć, nie płynie. Ale bez problemu przebukowali nam na FastFerries, co miało ten plus, że byliśmy wcześniej. I na Andros, i potem na Mykonos.

      1) Andros. Wbrew temu, co niektórzy twierdzą, to bardzo fajna wyspa. To, co jest w niej inne, niż na innych Cykladach, to jej zieloność, która była nawet we wrześniu, po 4 miesiącach bez deszczu (nie licząc tego poniedziałkowego 15-minutowego, gdzie krople nie zdążyły nawet do ziemi dolecieć). No, może nie jest taka biało-niebieska, ale nam się bardzo podobała. Chora - śliczna, widoki - super, plaże rewelacyjne. Niesamowite jest muzeum oliwy, które jest dziełem mieszkańca Andros, świetnie opowiada o tym, jak powstało, jak powstaje oliwa.
      No i na Andros są góry. Wybraliśmy dwa szlaki, jeden na najwyższy szczyt Andros, trasa dość łatwa, widoki niesamowite, a drugi do wykopalisk Zagora.

      2) Mykonos - głównie służył po to, żeby popłynąć na Delos. Na samym Mykonos w sumie byliśmy kilka godzin, głównie, żeby obejrzeć Pelikana i popływać w morzu. Plaże są ok, ale trzeba wybierać beztłumowe, bo poszliśmy pierwszy raz do najbliższej od hotelu i ledwo to przeżyliśmy. Ale najlepsze to są odległości... Co nie ustawiłem w GPS, to pisał, że max 15 minut na dojazd smile
      3) albo 2a) Delos - no, co ja będę dużo o Delos pisał, koniecznie, absolutnie.

      No i wczoraj po południu samolotem do Aten. Bilet na samolot kupiliśmy w jakiejś super ofercie i kosztował tylko ciut drożej niż prom. Na Mykonos jest normalne lotnisko, nie takie w polu jak na Milos, Paros czy Naxos, więc Aegean lata normalnymi Airbusami A320, więc śmieszny był, za przeproszeniem, tajming: godzina przed odlotem na lotnisku, spóźnienie samolotu 25 minut, lot - 15 minut, przejazd przez lotnisko samolotem i autobusem - 20 minut, czekanie na bagaż - pół godziny. Na szczęście hotel w którym się przespaliśmy w Atenach ma swój shuttle, więc po kolejnych 15 minutach już byliśmy w pokoju. Czyli przelot to 15/150 całej operacji smile

      To tyle, kolejne Cyklady przed nami, chociaż w przyszłym roku pewnie znowu z Kretą zdradzimy, jednak samolot z Wrocławia na Kretę jest mocnym argumentem...
      Tomek
      --
      Nasze podróże
      Grecka literatura
      • bebiak Re: Cyklady 2013 :-) 22.09.13, 15:16
        Tak w temacie Andros:
        przyznaję, że należę do jej nie_miłośników.
        To dla mnie chyba ostatnia Cyklada jeśli miałabym je jakoś uszeregować i myślę, że duży wpływ na to ma właśnie ta zieloność oraz... wielość pomarańczowych dachówsmile
        Wielkim plusem jej natomiast jest usytuowanie tak blisko od lotniska i Rafiny, stąd dwa razy już na niej stanęłam i nie wykluczam, że stanę jeszcze ale to musi być specyficzny przypadek kiedy wychodzę z założenia: lepsze coś niż nicsmile
        W miarę podoba mi się na Andros Kastro w Chorze (lubię takie stare budyneczki) oraz .. cmentarz tuż przed miastem (śliczny!). Po górach tamtejszych nie chodziłam i raczej już mi się to nie zdarzy, bo wymagałoby dłuższej bytności na Andros a jeśli mam czas to wybieram inne wyspy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka