tomekza
16.09.13, 03:22
Pozdrawiamy z makdonalda na ateńskim lotnisku, gdzie czekamy na autobus do Rafiny, który będzie za jakieś 2 godziny.
Po dwóch latach przerwy znowu na Cyklady, niestety, tylko na tydzień, ale zawsze...
Andros, Mykonos, Delos.
Jakieś parę zdań na bieżąco postaram się skrobnąć, tymczasem - jeśli ktoś chce, żeby coś przywieźć, to pisać mejle, albo SMS. Mamy z młodym 2 bagaże rejestrowane i własnymi potrzebami na pewno nie upchniemy 40 kilo (czy bardziej litrów).
Tomek
--
Nasze podróże
Grecka literatura