Dodaj do ulubionych

nasza Kreta 2006

25.06.06, 20:40
Wróciliśmy z upału w upał w czwartek. Kreciątko dało nam na Krecie popalić,
chyba jej nie kocha tak jak my sad(

Mniejsza z tym, plan zwiedzania zrealizowany w 100 %.

Samochodzik z Autowaya smile spisał się na medal.

1. dnia zobaczyliśmy: Kritsę z Panagia Kera, Lassithi, krótki postój w
Eloundzie (niech babcia popatrzy smile.

2. dnia z racji spotkania ze znajomymi w połowie Krety odwiedziliśmy po
latach Retymnon i utwierdziłam się w tym, że to moje ulubione miasto na Krecie

3. dnia sami, a Kreciątko z babcią. Przez Ierapetrę ruszamy na frappe do
Mirtos, a potem cofamy się do Ierapetry i południowym wybrzeżem ruszamy w
stronę Ziros, a z Ziros na Xerokambos. Cudownie!!! Potem do Kato Zakros.
Rewelacyjnie!!! Pałac minojski i pyszne jedzenie przy plaży. Koniec świata,
koniec Krety, niesamowicie tam pięknie.

4. dnia zawieźliśmy Kreciątko i babcię na Vai (też już kiedyś przez nas
odwiedzone, babcia po drodze zobaczyła Toplou.

KTELami dotarliśmy do Agios Nikolaos (nic mnie w tym mieście nie urzeka) i
Sitii (wręcz przeciwnie, bardzo miłe miasteczko)

"Nasze" Istro/Kalo Chorio było b. przyjaznym dziecku miejscem i chwile
plażowe też były przyjemne. Piękna plaża Vulisma była niedaleko wcale od
hotelu.

Nie udało nam się zobaczyć płaskowyżu Katharo i Moni Feneromeni, ale cóż...
Jest powod, by jeszcze raz na Kretę przyjechać.

Ten czwarty raz był inny niż 3 poprzednie, z racji Kreciątka. Taki wiek, że
wszystko było NIE. Ale w chwilach wytchnienia można było popatrzeć na
szmaragdowe morze, zamyślić się z kieliszkiem wina w ręku czy spróbować
pyszności (najlepszą musakę w życiu jadłam w Sitii)

Zazdroszczę tym z Was, którzy dopiero do raju jadą smile))

Pozdrawiam serdecznie
Kretka



Obserwuj wątek
    • bebiak Re: nasza Kreta 2006 25.06.06, 21:37
      Ślicznie Kretkosmile Ech, już mi gdzieś tam w wyobraźni wszystko się ukazało...
      Kurcze, co ja mam w tej głowie, że jak czytam coś takiego to zaraz gdzieś tam
      podróżuję po szlakach znanych i nieznanych... Nawet na tej Vai się znalazłam,
      wśród niezliczonych ilości palm... a przecież ja tam nigdy nie byłamsmile
      Hmmm, ale to chyba nadal zdrowe objawysmile
      A będzie można coś gdzieś obejrzeć? Z reguły podsyłałaś taki link do zdjęć
      (nie wiem jak to się fachowo nazywa, ale wiesz o czym piszę).
      Co do Agios Nikolaos - podzielam zdanie, aczkolwiek mnie się strasznie tam
      podoba widok "bezdennego jeziora" widzianego z góry. Wakacji spędzać bym tam
      jednak nie chciała (jakaś atmosfera tam... nieco dziwna, albo inaczej: odmienna
      od tych, które ja cenię).
      Uściski - dla Krecika teżsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka