Zastosowałam taką terapię wczoraj:
lecz się tym, co chciało Cię zabić!
Ponieważ kondycja moja nadal średnia i bałam się trochę jechać sama [bałam
się swoich reakcji, kiedy tam stanę...] a bilet do Aten mam na 25 sierpnia -
uderzyłam wczoraj do LOT-u, znalazło się jeszcze miejsce w tym samym
samolocie, zarezerwowałam, zaproponowałam synowi wakacje na jakiejś wyspie,
wczoraj odpowiedź była na "nie", ale dziś już na TAK
I to mnie cieszy: za dwa tygodnie jadę do Grecji---> lot do Aten a stamtąd
na dwa tygodnie gdzie??? Nie wiem, ale raczej nie będzie to planowana
wcześniej Patmos.
Póki co na długi weekend jadę do Krakowa, a po powrocie... spojrzę na mapę
Grecji
Uffff, chyba nawet zaczynam się cieszyć

I wiem, że sporo spośród Was też - i dlatego Wam to napisałam.
DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM ZA WSZYSTKO, ZA KAŻDE SŁOWO, KTÓRE DO MNIE DOTARŁO
(krzyczę świadomie).
DZIĘKUJĘ!
B.