bebiak
16.10.06, 21:12
Dziś, w poniedziałek, o godz. 20.27 czasu polskiego napisała tak:
"Kalispera. Ateny powitały mnie słonkiem, co odebrałam jako radość ze
spotkania. Z lotniska pojechałam autobusem E95 na Syntagmę, bilet 3,20e. Z
walizką poszłam obejrzeć zmianę warty pod Pomnikiem Nieznanego Żołnierza -
tak ślicznie wyglądali w granatowych ubrankach. Po południu pochodziłam po
Ogrodach Narodowych, poszłam też na pobliski Stadion Panatenajski (nie
wiadomo dlaczego był zamknięty na kłódkę).
Odwiedziłam i powiedziałam "Giasas" Świątyni Zeusa, którą odwiedzę za kilka
dni. Zwiedzanie na dziś Aten zakończyłam na Place, jakże bym mogła nie
odwiedzić tych uroczych zakątków, jej sklepików. Popatrzyłam stamtąd na
Likavitos, ulubioną Świątynię Hefajstosa, na obie Agory (grecką i rzymską).
Ależ ja uwielbiam włóczyć się po tym mieście!
Jutro jadę do Koryntu autobusem z Aten.
Kalinichta dla wszystkich".