Dodaj do ulubionych

Tracja i okolice

15.04.07, 16:28
Witam - prośba ogromna o wszelkie informacje wykraczające poza kanon
przewodnikowy a dotyczące greckiej Tracji i okolic. Co naprawdę warto
zobaczyć, na co zwracać uwagę (także w kwestii botaniki). Szczególnie szukam
jakichś interesujących 'zadupi', gdzie nie przewalają się stada turystów i
miejsc (o ile takie są) gdzie można wejść do morza nie potykając się o
plażowiczów. POnadto: ile kosztuje prom /2 osoby + autko/ do Samotraki?
Dzięki za każdą wskazówkę, dotąd specjalizowałem się w górach Rumunii i
Grecji południowej, stąd Tracja to dla mnie terra incognita'...
Obserwuj wątek
    • tomaszkozlowski1 Re: Tracja i okolice 15.04.07, 22:57
      Witaj, nie przekażę Ci praktycznych podróżniczych wskazówek , bo dla mnie
      Tracja wciąż jest w sferze marzeń i ciągle w planach. Jednak dla mnie to jeden
      z najbardziej fascynujących regionów w Grecji- polecę Ci więc to co widziałem
      na mnóstwie zdjęć (ksiązki, internet itp.) i co czytałem w różnych relacjach.
      Przede wszystkim w greckiej Tracji spotkasz bardzo niewielu turystów- to o
      dziwo jedno z najmniej turystycznych miejsc w Grecji.
      Gdybym znalazł się nagle w Tracji, na pewno chciałbym zobaczyć starówki w
      Ksanthi i Komotini (miasta te zamieszkane są także przez dużą liczbę
      muzułmanów), poczuć orientalną atmosferę targu w Ksanthi, na którym można ponoć
      przekonać się jak niezwykłą wielokulturową mieszanką jest grecka Tracja- obok
      Greków i muzułmanów pochodzenia tureckiego, mieszka tu także wielu Romów oraz
      Pomaków (muzulmanie pochodzenia bułgarskiego)- stąd też na pewno odwiedziłbym
      centrum Pomaków czyli przygraniczne miasteczko Echinos i okoliczne wioski (w
      okolicach Aleksandrupoli mieszka jeszcze jedna mała mniejszość- Gagauzi, lud
      spokrewniony najbliżej chyba z Turkami ale wyznania chrześcijańskiego).Ze
      względu na zabytki chyba warto też odwiedzić Didimoticho i Feres.Pod wzgledem
      starożytnych ruin,o ile takie Ciebie interesują, Tracja jest bodaj najuboższym
      w nie regionem Grecji (tylko Abdera i Maronia się wyróżniają ale to nic
      okazałego), choć już inaczej jest z Samotraką- tamtejsze tajemnicze sanktuarium
      Kabirów bardzo chciałbym zobaczyć.W Sufli, kiedyś słynnym z produkcji jedwabiu,
      jest muzeum jedwabnictwa.
      Słowem, w Tracji szukałbym na każdym kroku spotkań kultur, które jak nigdzie w
      tym stopniu w Grecji, rzeczywiście przeplatają się w bardzo wielu miejscach
      (samych meczetów jest w Tracji bodaj ponad 300).I szukałbym pieknej przyrody.
      Tracja to zdecydowanie jeden z najciekawszych przyrodniczo obszarów Grecji-
      bardzo cenne delty rzek Nestos i Evros (delta Evrosu to strefa graniczna z
      Turcją, w sporej części jest zamknieta dla odwiedzających), laguna Porto Lagos,
      duża puszcza Dadia na pólnocny zachód od Aleksandrupoli.O puszczy tej planuję
      (choć z braku czasu nie wiem kiedy) bardziej obszerny opis w wątku
      przyrodniczym- teraz w skrócie napiszę, że to unikalne zwłaszcza
      ornitologicznie miejsce- m.in. jedna z najwazniejszych w Europie kolonia bardzo
      rzadkich sępów kasztanowatych- nigdzie w Europie też na tak małej powierzchni
      nie żyje więcej gatunków ptaków drapieżnych.Dzikie są też pograniczne góry na
      pólnoc od Komotini i Ksanthi.To w Tracji jest wiele z najpiękniejszych greckich
      lasów.
      Mam nadzieję, że coś interesującego w tym dla siebie znalazłeś. Pozdrawiam!
      smile
      • bebiak Re: Tracja i okolice 16.04.07, 10:51
        Cześć,
        pozwoliłam sobie w temacie Tracji odszukać moją wypowiedź z 2003 roku, którą
        kiedyś na głównym forum zamieściłam - może pomoże, może nie... Byłam w Tracji w
        lipcu 2002 roku a tak napisałam w 2003 roku.
        Pozdrawiam serdecznie

        A Tracja? Tracja to taki trochę odmienny od reszty region Grecji. Będąc w lipcu
        2002 na Thassos odwiedziłam wyspy: Limnos i Samothrake, i właśnie Trację.
        Jechałam busem z Keramoti do Xanthi, mając po lewo Rodopy (nie chodziłam po
        górach - można, ale trzeba mieć specjalną przepustkę, której uzyskanie z tego
        co wiem nie jest kłopotliwe). Już w tym busie czułam sie nieco inaczej niż
        zawsze: musiałam uważać na ludzi w rozumieniu filmowania, bo bardzo łatwo
        rozróżnić kto jest z Tracji, a to jakby inni Grecy. W sensie turystycznym to
        niezbyt ciekawy region, stąd i pewnie turystów tam prawie nie widać, ale ja
        musiałam tam się znaleźć. To region pełen kontrastów: jadąc przez miasteczka i
        wioski patrzyłam na zabudowania. Sporo w miarę nowych domów, w miarę
        przyzwoicie utrzymanych, a tuż obok takie chatki chylące się ku ziemi, ruinki
        nie do odbudowania. Jak gdzieś wyczytałam to chatki, które w latach 20-tych
        wznoszono szybciutko dla uchodźców i tak zostało. W tych chatkach nadal
        mieszkają ludzie. Spotykałam mnóstwo (chyba) Muzułmanów (kiedy weszłam na
        dworzec KTEL-u w Xanthi dostrzegłam grupy kobiet ubranych w czarne czadory, z
        pozakrywanymi głowami, z tym, że twarze miały odłonięte). To z uwagi na mój
        respekt przed tym narodem bardzo mnie ograniczało, choćby w filmowaniu czy
        robieniu zdjęć.
        Ale spotkałam sporo sympatycznych tambylców, autentycznych Greków zbliżonych
        mentalnością do tych których najczęściej oglądamy, z tym, że odniosłam
        wrażenie, że jest ich mniej. To moje wrażenie. Przemierzałam równinne, dość
        monnotonne i co dużo mówić nudnawe tereny, gdzie czasami pojawiała się jakaś
        wioska - kilka domków z pomarańczowymi najczęściej dachami. W Xanthi
        zwiedziłam śliczną Starówkę, z takim troszkę innym budownictwem: pierwsze
        piętra domów są jakby szersze od parterów i podparte na jakichś balach. W
        różnym to stanie: niektóre odrestaurowane i śliczne, inne wymagające
        natychmiastowego remontu (bo potem może być za późno). Na niektórych murach
        dostrzegłam nawet jakieś malowidła czy ich pozostałości. Miałam wrażenie, że w
        tym mieście odbywa się jeden wielki remont: było straszliwie rozkopane. Zewsząd
        hałas niemiłosierny, jakieś wiertarki i inne urządzenia, mnóstwo betoniarek.
        Szok dla moich uszu (i oczu) po spędzeniu wielu już poprzednich dni na
        wyspach. Byłam również w Porto Lagos na południowym wybrzeżu Tracji (tam
        pobrodziłam po zatoce, a większość ludków tam obecnych oblepiała całe ciała
        takim błotkiem wyciągniętym z dna zatoki, co pewnie ma jakieś właściwości
        lecznicze. No i jeszcze Aleksandroupolis - duże miasto trackie już na samym
        wschodzie, z dość dużym i ruchliwym portem, z piękną nadmorską promenadą. Tu
        przypłynęłam wracając z wyprawy na Samothrake. W niedzielę wieczorem (nie wiem
        czy tak jest zawsze) ulice wzdłuż promenady były zamknięte dla pojazdów, i
        odbywała się tzw. volta. Mnóstwo straganów i tego typu rzeczy, a przede
        wwszystkim mnóstwo ludzi. Miałam wrażenie, że całe miasto przyszło właśnie
        tutaj, na tę promenadę. Doprawdy trudno było przejść wśród tych spacerujących
        całymi rodzinami. Słyszałam od mojego przyjaciela, Greka z Aten, że w latarni
        morskiej w tym mieście jest doskonała tawerna, ale ją ominęłam - miałam
        wrażenie, że ceny tam to cokolwiek nie dla mnie. Acha, i w Tracji kłopot z
        porozumiewaniem się. Znam trochę grecki i to mnie ratuje, ale tam nie spotkałam
        nikogo anglojęzycznego. Czasem tylko ktoś zapytał: "Kseris germanika?" (czy
        znasz niemiecki). Na moje pytanie co do angielskiego wciąż słyszałam "ochi"
        i "ochi". Naprawdę się cieszę się, że tam byłam; cieszę się, bo znów zobaczyłam
        coś zupełnie odmiennego w ukochanej mojej Helladzie.
        ----------

        Tyle ja w 2003 roku.
        Dodam jeszcze, że nad Porto Lagos widziałam niesamowite ilości niewielkich
        ptakówsmile Sporo tam nad zatoką różnego typu roślin takich typowych dla bardziej
        wilgotnych terenów (nie znam się na tym stąd sorry za brak konkretów), z
        których czasem wyfruwało stadko ptaszkówsmile Urokliwe!

        B.
        • molnar Re: Bebiak i TomaszKozlowski - podziękowania 20.04.07, 14:43
          Pisząc moją prośbę o informacje dotyczące greckiej części Tracji nie
          spodziewałem się, że dostanę od Was tak cenne odpowiedzi. Dziękuję Wam obojgu -
          nie tylko dlatego, że wartość merytoryczna waszych postów jest dla mnie bardzo
          cenna, ale że spotkałem ludzi pojmujących świat podobnie, w równej mierze
          traktujących wędrówkę jako sposób zycia. Ucieszyliście mnie - miejsca omijane
          przez wakacyjnych turystów to właśnie to czego szukam na bezdrożach podróż
          smakuje najbardziej, zatem Tracja być może stanie się dla mnie taką samą pasją
          jak moja ukochana Rumunia, zwłaszcza Maramuresz i bezdroża Delty czy Dobrudży.
          Dzięki raz jeszcze - wyjeżdżam w pierwszej dekadzie sierpnia, jeżeli będę mógł
          w czymś pomóc mój priv to molnar@vp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka