Dodaj do ulubionych

do amigo50

14.06.07, 09:31
Chciałam serdecznie podziękować za nastrojowe wprowadzenie do zwiedzania Delos.
Dzięki opisowi stając na wyspie, łatwiej nam było poddać się jej urokowi i
wyobrazić sobie miasto tętniące życiem.
Niestety nie zrealizowaliśmy całego planu zwiedzania (nie byliśmy na górze
Kinthos) bo przed sezonem stateczki kursują tylko 3 razy dziennie 9.30, 10.30
i 12.30, ostatni powrót 15.30. Pogoda była raczej pochmurna, tak że panoramy i
tak nie dałoby się zobaczyć (to na pocieszenie). Mieliśmy też trochę kłopotów
z wydostaniem się z Kalo Livadi gdzie mieszkaliśmy.

Pozdrowienia

Gośka
Obserwuj wątek
    • amigo50 Re: do amigo50 18.06.07, 12:54
      Co się tyczy podziękowań, to napisz lepiej jak było i czy było warto, to
      będziemy wiedzieć czy te podziękowania choć trochę są należne...
      ...a poza tym, to one i tak nie należą się mnie tylko starożytym Grekom za to,
      że coś takiego jak Delos stworzyli, choć znowu prawdą jest, że historię Delos
      tworzyli nie tylko oni. smile)
      Jeśli zaś chodzi o godziny kursowania steteczków, to także w sezonie pierwszy
      wypływa z Mykonos o 9.00 a ostatni odpływa z Delos o 15.30, tyle, że
      częstotliwość jest większa, bo pływają co pół godziny i to bywa, że nie jeden a
      dwa! Jednak czasu i tak na zwiedzanie pozostaje niewiele, choć wydawać mogłoby
      się, że 6 godzin na taką wysepkę, to wystarczająco dużo czasu.
      Szkoda, że nie udało Wam się wdrapać na Kinthos, ale może następnym razem...?smile)
      • goska52 Re: do amigo50 19.06.07, 09:15
        Było cudnie. Odważnie przyznaję że byliśmy zorganizowami, z biurem i kompleksów
        nie mamm. Doskonale rozumiem uroki wakacyjnej samodzielności, bo doświadczaliśmy
        jej przez wiele lat na nogach, kajakiem, żaglami(a jakże, wtedy to były Mazury),
        z namiotem itd. A od 5 lat chcemy inaczej czyli z biurem (a pobyt na miejscu i
        tak zobie sami organizujemy)!
        Wylądowliśmy w Atenach, noc pod Marathonem i o 7.40 katamaran z Rafiny na
        Mykonos (2 godz. z przystankiem na Tinos).Dwie noce w Kalo Livadi (kiepsko z
        transportem, autobus do Mykonos jeszcze nie jeździł). Po południu Mykonos i
        standardowe atrakcje. Następny dzień Delos (zadumaliśmy się nad życiem
        codziennym tak wielkiego miasta, trudnościami aprowizacyjnymi, zaopatrzniem w
        wodę, mieli stadion, teatr, jak się do tego mają nasze puste osiedla. ) Muszę
        przyznać że po Pompeach jest to drugie robiące olbrzymie wrażenie miasto.
        Nastepny dzień plaża i okolica Kalo Livadi, o 15.00 katamaran na Santorini( 2
        godz, przystanki Naxos i Ios). Tam trzy noclegi w Kamari. Chcieliśmy samochodem
        objechać wyspę, ale do ceny auta i 10 eu dodatkowego ubezpieczenia twardo
        dopisywali nam 300 eu udziału własnego. Zrezygnowaliśmy, za mało czasu było na
        poszukiwania, za 25 eu pojechaliśmy zorganizowanie. I dobrze, wycieczka zaczęła
        się o 10.30 i zakończył się o 22.00 po zachodzie słońca w Oi. Zobaczyliśmy co
        się dało oprócz wykopalisk w Akrotiri, bo podobno zamknięte ( detale wykopane
        obejrzliśmy w Firze w muzeum). Następny dzień stateczkiem (27 eu) po kalderze,
        Nea Kamenii i na wulkan, Palia Kameni i kąpiel w siarce, Tharisia (mąż wspiął
        się do Manolas) i widoczki na Santorini z wody. Ludzie wysiadali w Oi i Firze,
        my dopiero w porcie w Athinos. Następny dzień plaża, próba wdrapania się do
        starożytnej Thiry nad pensjonatem przerwana deszczem i o 17.00 katamaran na
        Kretę ( 2godz.)
        Po urokach Mykonos i Santorini, cudownych widokach, tłumach itd. siedem dni w
        pięknym i spokojnym Plakias. Wzięliśmy auto na trzy dni i zrobiliśmy parę
        bliższych i dalszych wycieczek: Rethymon, Gortyna, Festos, Matala, Agia Galini,
        Spili, Moni Preveli, Frangokastello, pomniejsze wąwozy (Samarii nie mieliśmy w
        planach, a na Imbros nie starczyło tym razem czasu), plaże.
        Było świetnie. Mnóstwo wrażeń i doświadczeń, trochę leniuchowani, wielki świat i
        ciche wioski (to zdecydowanie wolimy).

        Serdeczne pozdrowienia i wspaniałych wakacji

        Gośka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka