Dodaj do ulubionych

Tomek donosi z Hellady :-))))

09.04.09, 12:45
Tomek, który dziś rano poleciał do Grecji, doniósł smskiem tak:

Grecja wita słońcem, zapachami, mnóstwem kwiatów i zieleni. W
ostatniej chwili udało się złapać autobus do Sparty.
Pozdrowienia.

---
Przekazałam? Przekazałam jak widaćsmile
Obserwuj wątek
    • bebiak Tomek donosi z Hellady :-)))) 10.04.09, 20:56
      Dziś, teraz, doniósł co następuje:

      W Mistrze zachwytom nie ma końca. Takich ilości różnobarwnych kwiatów chyba
      jeszcze nie widziałem. Wszystko soczyście zielone. Sparta zniewala zapachem
      pomarańczy, którymi wysadzone jest miasto, i wspaniałą panoramą ośnieżonych
      jeszcze gór Tajgetu. Pozdrawiamsmile

      smile
      • gacek95 mamy nadzieję, że wziął aparat? n/t 10.04.09, 23:43

        • bebiak Re: mamy nadzieję, że wziął aparat? 10.04.09, 23:54
          No mamy mamy weweos, ale czy wziął????
          wink Nie pytałam!

          Tomek w Helladzie bez aparatu to jak Ateny bez Akropolu - myślę
    • bebiak Tomek donosi z Hellady :-)))) 11.04.09, 18:02
      Dziś tj w sobotę, o godz. 17.37 czasu polskiego Tomek napisał;

      Ach, Nafplio...Przywitało ulewą ale szybko przeszła. Hotelik - jaki piękny! -
      nazywa się "Omorfi poli" i mówi prawdę: to miasto jest piękne!
    • bebiak Tomek donosi z Hellady :-)))) 11.04.09, 18:03
      I jeszcze Tomek napisał:

      Dla wszystkich na forum: Kalo Pascha!
    • bebiak Tomek donosi z Aten :-)))) 15.04.09, 18:44
      Dziś o godz. 13.30 napisał:

      Nad Atenami właśnie burza i ulewa. Słynny targ Varvakios pełen
      towarów dla tych, którzy Paschę spędzą w mieście (ile niesamowitych
      owoców morza!). Miasto pachnie kwitnącymi pomarańczami. Echhh jutro
      już powrót.....
    • bebiak Tomek donosi z Likavitos o godz. 18.40 :-)))) 15.04.09, 19:01

      Na szczycie Likavitosu trwa liturgia prawosławnej Wielkiej Środy.
      Śpiew i zapach kadzidła niesie się na cały wierzchołek wzgórza. O
      zachodzie słońca żołnierze zdjęli grecką flagę z masztu. Na ten
      moment Grecy wyszli z kościoła i stanęli na baczność. Nawet tutejszy
      piesek się poruszył.
      Patrzę w dół, na miasto - zapalają się pierwsze światła.
      Pozdrawiam. T.
      • tomaszkozlowski1 Re: No i wrócił... 16.04.09, 17:00
        Bebiaczku,dziękuję za wklejanie smsków słanych z Hellady smile
        Niestety, grecki tydzień już się skończył...

        Było mi tam bardzo ale to bardzo dobrze. Szoku temperaturowego w
        Warszawie nie przeżyłem, w Atenach jest około 20 stopni ale będzie
        się ocieplać- Pascha w Grecji zapowiada się ładnie i Grecy (a z nimi
        także Marta, która dziś poleciała do Hellady tym samolotem, którym
        ja wracałem) pewnie będą ją spędzać głównie na świeżym powietrzu.

        Szokiem natomiast było piękno greckiej wiosny! Do tej pory byłem w
        Grecji i w marcu i w maju ale jeszcze nigdy w kwietniu. Wielokrotnie
        słysząc, że kwiecień to prześliczny miesiąc w Grecji, w tym roku
        udało się pojechać właśnie w tym miesiącu. I opłacało się! Ogromne
        ilości kwiatów, soczysta zieleń...Wszystkie wzgórza, które latem są
        suche i bliżej im do pustyni niż do łąki, teraz są zieloną i na ogół
        kwitnącą łąką! smile Grecja teraz i latem wyglądają kompletnie ale to
        kompletnie inaczej! Od dawna to wiedziałem, ale w tym roku
        przekonałem się o tym wyjątkowo dobitnie.
        Na różnych wysokościach widać różne stadia rozwoju wegetacji.
        Koryntia i Lakonia w niższych położeniach to dywany kwiatów i
        zieleni. Ale już na wyżej położonych płaskowyżach w okolicach
        arkadyjskiego Tripoli (nota bene, zaskoczeniem było dla mnie, że
        surowszy, bardziej kontynentalny klimat okolic Tripoli praktycznie
        nie dopuszcza tam uprawy oliwek!) wiosna jest jeszcze znacznie
        cofnięta. Nie mówiąc oczywiście o wysokich górach- szczyty
        przepięknego Tajgetu (cudowna ale cudowna panorama na te góry
        rozpościera się znad starożytnego teatru w Sparcie) toną jeszcze w
        śniegu.

        Mistra, Nafplio...Miejsca absolutnie zachwycające. Choć przyznam, że
        nie rozumiem tych Greków, którzy twierdzą, że Nafplio to
        najpiękniejsze miasto w Grecji smile- widziałem już miasta co najmniej
        tak samo piękne smile (Rodos, Mitilini, Ermupoli, Chania, Kavala,
        Rethimno) - a przecież tylu innych podobno pięknych miast (Korfu,
        Ksanthi, Galaksidi..jeszcze nie widziałem)- choć Nafplio
        niewątpliwie też jest prześliczne!

        Mistra o tej porze roku jest absolutnym cudem!!!- Marasko, dziękuję
        za dobre słowa o hotelu Byzantion w Neos Mistras- dzięki Tobie go
        wybrałem i to był strzał w dziesiątkę!- z okna i balkonu widok
        wprost na skałę z bizantyjskim miastem, na rozległe gaje
        pomarańczowe i na uroczą wioseczkę Neos Mistras (Nowa
        Mistra)...Bajka!

        Bebiaczek i Anabelka również tak cieszyły się tym zapachem jeszcze
        ponad tydzień temu- cała śródziemnomorska Grecja pachnie teraz
        kwitnącymi pomarańczami..To jest tak cudowny zapach w powietrzu.A
        potrafi być tak silny!..Wyobraźcie sobie równinę Argolidy pomiędzy
        Argos a Nafplio- całe kilometry kwadratowe gęsto porośnięte
        kwitnącymi drzewkami pomarańczowymi...W Ogrodach Narodowych w
        Atenach zapach ten aż odurzał! Nie tylko zresztą tam- mnóstwo ulic w
        Atenach czy Sparcie wysadzane są pomarańczami (w miastach
        najczęściej sadzi się gorzkie pomarańcze- tzw.nerandzies- dobre na
        konfitury smile)

        Ciąg dalszy wrażeń nastapi smile
        Pozdrawiam smile

        P.S. Aparat miałem smile- napstrykałem mnóstwo fotek ale muszę zobaczyć
        co wyszło. Postaram się powrzucać trochę na Fotoforum (wciąż jeszcze
        mam też zaległości z jesiennej Lesvos!..). Co do fotografowania
        kwiatów to straciłem wszelką miarę i robiłem im zdjęcia co
        chwilę... smile
        • bebicka Re: No i wrócił... 16.04.09, 21:42
          Ciesze sie Tomku ze wyjazd sie udal i hotelik podobal a Mistra zachwycilasmile
          Mnie tez i ja mysle o powrocie tam, chcoiaz bylam przekonana ze na razie nie, bo
          przeciez tyle innych cudownych miejsc...ale poludnie Peloponezu jest magiczne i
          moze w przyszlym roku, mam takie marzenie i plan ze namowie znajomych...
          zobaczymysmile
          na zdjecia czekamy wyglodniali bo przeciez juz od dawna niewiele nowoscismile
          pozdrawiam
          Maraska
        • tomaszkozlowski1 Ciąg dalszy wrażeń :) 19.04.09, 17:19
          Tym razem wrażeniami będę dzielił się z Wami bardziej jako
          króciutkimi impresjami/obserwacjami niż opowieściami:
          *
          Wiosna to czas wycieczek szkolnych w Grecji. W tych samych dniach
          wszystkie klasy w danym wieku (np.wszystkie trzecie klasy liceum z
          całego kraju) ruszają na oficjalne wycieczki po Grecji. Na potrzeby
          wycieczek wynajmowane są wtedy całe ogromne promy, masa autobusów...
          Grecy, zwłaszcza w liceum spędzający na nauce całe dnie od świtu do
          nocy -państwowa szkoła oferuje niski poziom- by marzyć o dostaniu
          się na wymarzony kierunek studiów, trzeba go podnieść w
          popołudniowych prywatnych szkołach-frondistiria a potem nierzadko
          jeszcze na późnowieczornych lekcjach indywidualnych z nauczycielem.
          Nic więc dziwnego, że młodzi Grecy na wycieczkach wprost "szaleją".
          W Mistrze, w dolnej części bizantyjskiego stanowiska, "przyklejam
          się" na trochę do hiszpańskiej wycieczki. Słucham greckiej
          przewodniczki, która ciekawie opowiada o kościołach, do których
          zaglądamy.Na wysokości kościoła Pandanasa słyszymy nagle z dołu
          dzikie wrzaski i piski.-"O Boże, wycieczka.."- wzdycha ciężko
          przewodniczka.
          *
          Słoneczny poranek w Nafplio.Niedziela Palmowa.Wracający z kościoła
          Grecy urządzają voltę (spacer) na urokliwym nabrzeżu miasta z
          widokiem na urzekającą wysepkę-twierdzę Burdzi.Wszyscy niosą po
          gałązce wawrzynu. Niektórzy zatykają go nawet za szybą samochodów.
          *
          Nadchodząca Pascha wypełnia grecką czasoprzestrzeń niewidzialną
          mistyką.Trwa oczekiwanie.Przygotowanie.Na kartach restauracji i
          tawern wyeksponowane potrawy postne (tzw.nistisima). Pani w
          cukierni, widząc moje wahania (trudno zdecydować się który z tych
          smakołyków wybrać), zaczyna od wyliczania tych wypieków, które są
          ściśle postne.Postów przestrzega bardzo wielu Greków.
          W Wielkim Tygodniu miasta raz po raz rozbrzmiewają orkiestrą
          dzwonów, wzywających na nabożeństwa.Na ulicach, w sklepach,w
          taksówkach, w telewizji- wszyscy wszystkim masowo i spontanicznie
          składają te szczególne życzenia- Kalo Pascha.
          Nawet na wyświetlaczach miejskich autobusów Kalo Pascha przeplata
          się z numerem linii...
          Zaszczytne miejsce w witrynach i wejściach do wielu sklepów zajmują
          ruszty.Wszak w Wielkanoc cała Grecja piecze jagnię lub barana.Obok
          piętrzą się stosy wielkanocnych "strucli"- tsurekia- z czerwonym
          jajkiem w środku. Na jednej z ulic ateńskiej dzielnicy Psiri
          natrafiam na ciekawy przedświąteczny kiermasz: cała uliczka
          wypełniona jest sprzedawcami serów z Naksos. Wielki ruch panuje na
          targowiskach, w tym w słynnej hali z rybami i owocami morza. Obok
          długa kolejka cierpliwie czeka na nabycie jaj.Szturm przeżywają
          także ateńskie domy handlowe i butiki- na Paschę wszyscy chcą ubrać
          się w nowe odświętne stroje.W sklepach muzycznych w tych dniach
          najczęstsze pytania dotyczą płyt z muzyką bizantyjską i ludową- dla
          wszystkich jest oczywiste, że te dźwięki idealnie wpisują się w
          tradycję greckiej Paschy.
          W rozmowach Grecy informują się, gdzie spędzą te szczególne Święta.
          Ktoś zostaje w mieście, ktoś inny płynie na wyspę. Wielkanocny
          rodzinny obiad w tamtejszej restauracji zamówił już dwa miesiące
          temu!... Znajomi Grecy wymieniają się przepisami na najlepszą
          wielkanocną majiritsę (zupę z podrobów).
          Jadę autobusem na lotnisko na powrotny samolot do Polski. Wielki
          Czwartek. Obok rodziny Greków z walizami. Pascha, Pascha...To już za
          chwilę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka