03.08.09, 19:36
No i wróciłem... 2 tygodnie na Rodos zakończyły się już niestety. W
najbliższym czasie napiszę swoją relację. Wiem, że Tomek już napisał na forum
o koncercie, ale nie mogę tego dzisiaj pominąć. Koncert Giannisa Kotsirasa,
był fenomenalny. Jeśli ktoś ma możliwość będąc w Helladzie obejrzeć to
widowisko, to polecam. Ja jestem oczarowany!!!
Obserwuj wątek
    • tomaszkozlowski1 Re: Powrót 03.08.09, 23:48
      Witaj w polskich tropikach, gdzie codziennie świeci słońce i pada
      deszcz wink
      Czekamy na więcej wrażeń.
      Pozdrawiam smile
    • matheos2 Re: Powrót 13.08.09, 21:40
      Miną zaraz 2 tygodnie od powrotu, więc czas na relację z mojej podróży.
      Zacznę od tego, że w tym roku miała być Andaluzja, albo Calabria, albo jeszcze
      coś innego. Taka mała przerwa po 8 latach Krety. Jednak wejście na stronę
      Kotsirasa i informacja, że lipcu jest koncert na Rodos przeważyły wszystkie szale.
      To dobry wybór, choć chyba nie najlepszy (mówię tu o Rodods). Bardzo spokojna
      wyspa, być może przez miejsce w którym mieszkaliśmy. Okolice Pefkos, Coralli
      Beach. Czasami zdarzało się, że byliśmy na plaży we dwoje. Cisza i spokój.
      Genialna Taverna pod nosem prowadzona przez Tsambikę (imię pochodzi od Panagia
      Tsambika nieopodal Archangelos). Fantastyczna kuchnia, przemiła albańska
      obsługa, przemiła właścicielka, tylko horiatiki nie do przyjęcia bo z dużą
      ilością kapusty (fuj). Mięsa i ryby super, gorąco polecam no i o połowę tańsze
      niż w Pefkos. Hotel położony kaskadowo, bo za plecami ogromna ok. 150 metrowa
      góra, przez co w dni kiedy było 39 stopni a na plaży w słońcu 62 bez wiatru
      trudno było wytrzymać. Ratunek to pozycja boi w morzu. Zanurzenie do ramion i
      siedzieć.
      Po otrzymaniu samochodu (dzięki Małgosi i Bartkowi - dziękujemy), rozpoczęliśmy
      naszą podróż. Na początek Rodos, aby głównie znaleźć amfiteatr na koncert.
      Miasto przepiękne, istna perełka. Uliczki, muzea, porty, starówka wręcz nie do
      opisania. Nie można tego przegapić. Polecam gorąco Pałac Wielkich Mistrzów,
      Muzeum Archeologiczne, wszystkie meczety i kościoły. I tutaj gorąca uwaga!!! Na
      starówce roi się od naciągaczy w tavernach. Dzięki temu napiłem się piwa za 18
      Euro, a znajomi zjedli mezedes psarika za 120 Euro. Kelner pyta co do picia? -
      np piwo. Duże? - pyta. Duże. I przynosi 2 litry (bo u nich w tavernie to jest
      duże). Jak by nie liczyć 18 Euro to sporo. W przypadku przekąsek, pyta, może coś
      polecić? Ok. Zabiera kartę i proponuje mezedes, tłumacząc jeszcze, że to taka
      mała przekąska. Zbiera zamówienie i znika. Potem tylko rachunek. Niestety jestem
      tym mocno zirytowany! Nigdy nie zdarzyło mi się to na Krecie. Zawsze ufałem
      Kreteńczykom i nigdy, ale to przenigdy nikt mnie nie przekręcił. To taki fajny
      akcent na początek, ale potem już było tylko lepiej.
      Koncert Kotsirasa zabrał smak goryczy i 2,5 godzinny spektakl stał się
      spełnieniem moich marzeń. Chciałem bardzo być tam od 4 lat. Zrobiłem to i jestem
      jeszcze bardziej zafascynowany jego twórczością i osobą.
      Następne dni w podróży przeplatane co jakiś czas plażowaniem. Plaże poniżej
      Lindos , generalnie puste. Czasami jedzie się 2 - 3 kilometry i nie ma duszy.
      Prasonisi ze swoimi wiatrami interesujące na 15 minut. Jeśli się nie pływa,
      zobaczyć i odjechać. Niedaleko są ruiny fabryki jedwabiu. Z daleka ciekawe, z
      bliska nic ciekawego. Bardzo namawiam na Lindos (druga perełka). Akropol i domy
      kapitańskie przecudne. Uwaga ceny!!! Damska srebrna bransoletka (nie to że jakaś
      nadzwyczajna, ale ciekawa wzorniczo) 278 Euro. Trzeba koniecznie zobaczyć
      Monolithos (bajka) oraz starożytne doryckie miasto Kamiros. Jest jeszcze zamek
      joanicki w Kritinias. Ruiny takie sobie, ale widoki godne. Monte Smith, czyli
      Akropol w Rodos trzeba. Zrekonstruowany teatr, pozostałości po Akropolu (wybuch
      składnicy prochu) oraz starożytny stadion.
      Filerimos ze świątyniami Ateny i Zeusa oraz Monastyr bardzo fajne. Na końcu
      drogi krzyżowej joanicki krzyż z widokiem na wybrzeże.
      Bardzo dobrze zachowane i odrestaurowane Źródła Kalithea. Warto zobaczyć.
      Dolina motyli (Petaludes) niesamowita. Tego nie da sie policzyć. Miliony,
      miliony motyli. Na samym dole taverna ze spagetti. Podobno na światowym
      poziomie. Przepis od Włochów, którzy okupowali wyspę, przekazywany z pokolenia
      na pokolenie. Wygodne buty i kondycja pozwoli dotrzeć do Monastyru. Mały i
      niezbyt ciekawy, a z powrotem nogi drżą.
      Archangelos - Monastyr i bardzo zniszczone ruiny zamku joanickiego(z napisem na
      murze "oxi") Najciekawsza jest babcia przy kościele, która zaprasza do swojego
      domu i pozwala go oglądać, robić zdjęcia. Opłata co łaska.
      Siedem Źródeł - to taka osobliwość w piniowym lesie. Źródła wody słodkiej,
      chłodnej oraz przejście prze 200 metrowy włoski tunel z II wojny. Przeżycie
      średnie, ale się da.
      Świątynia Apolina w Theologos - trochę kamieni przykrytych białą szmatą i z
      metalowym kontenerem na terenie - bez komentarzy.
      Siana - wspaniały jogurt z miodem i orzechami. Trzeba, trzeba.
      Mała miejscowość z kościołem Zaśnięcia Panagia i taverna u Mike'a. Klimat nie z
      tej ziemi.
      Wspaniałe piniowe lasy z cieniem i chłodem, niespotykane wcześnie przeze mnie.
      Konieczną rzeczą do odwiedzenia, Monastyr Tsambika oraz miejsce gdzie jest ikona
      na samej górze - 256 schodów, przepiękne widoki oraz przeżycia duchowe związane
      z historią.
      Na koniec wspomnę o Zatoce Anthonego Quina. Ładny widok, skały i mnóstwo ludzi.
      Podsumowując. Dużo młodsza siostra Krety. Ciekawa. Podróże - 7-8 dni. Zwiedzić
      można wszystko co jest. Zrobiliśmy naszym Citroenem 950 kilometrów. Perełki
      opisałem. Najstarsze zabytki V w p.n.e. Spokój i nostalgia, płynąca muzyka z
      taverny i niestety (dla mnie) naciągacze.
      Porównując z moją ukochaną Kretą - nie da się porównać, ale warto zobaczyć.
      Myśląc o moich exploracjach i np. Barbelka, trochę za mało tych naszych zabytków
      i magicznych miejsc.
      Jedna warto! Trzeba tam pojechać.
      • acek2004 Re: Powrót 14.08.09, 15:11
        Matheos smile dzieki za opis podrozy i cenne wskazowki..

        to naciaganie faktycznie niepokojaco wyglada, ale jak rozumiem to pzypadlosc
        "centrum turystycznego" jakim jest stolica wyspy ?

        pozdrawiam

        j.acek
        • matheos2 Re: Powrót 14.08.09, 15:53
          Tak naprawdę to nie wiem, czy to stolica, czy to wyspa Rodos. Gdybym tam jeszcze
          raz pojechał, to pytałbym zawsze o cenę, gdyby podawali coś bez karty.

          Pozdrawiam.
      • ivoyiannis Re: Powrót 10.10.09, 22:10
        Hej,
        jako, że pierwszy raz zabieram tu głos - najpierw napiszę, że Wy
        Forumowicze tego forum jesteście niesamowici ! Czyta się Was lepiej
        niż niejeden bestseler i przewodniki !
        Matheos - byliśmy w tym samym czasie w tym samym hotelu ! A nie był
        on duży !!! Może to za Twoją "pomocą" zakochałam się w piosenkach
        Yiannisa ! Leżąc nad basenem lub siedząc w Tawernie "osłuchałam" się
        z muzą, którą puszczał Jimmi. Niestety, "trafiło" mnie dopiero, gdy
        wróciłam do Polski. Dlatego -"niestety", -że dłuższą chwilę zajęło
        mi odszukanie, czyje piosenki tak naprawdę mi się spodobały? A można
        się było jeszcze w Coralli po prostu zapytać Jimmiego albo
        Tsambiki... Tak, czy inaczej, dla chcącego nic
        trudnego... "przeleciałam" mnóstwo greckich piosenkarzy - nigdy nie
        podejrzewałabym, że ich tylu smile ! No i wreszcie udało się !
        Obejrzałam wszystko w necie, przeczytałam... tak naprawdę mało info
        o nim. A greckiego niestety nie znam.. Kilka dni temu Yiannis
        obchodził okrągłą rocznicę 40 urodzin...tyle wiem. Oczywiście
        zamierzam wybrać się w przyszłym roku na koncert! Myślę, że
        przyczyniłeś się do mojej "miłości" do Kotsirasa, pewnie za Twoją
        sprawą w Tawernie puszczali jego piosenki?
        Nawiązując do naciągania w mieście Rodos, ja też dałam się nabrać -
        po 5 euro kulka lodów, piwo drogie strasznie też! I ściemnianie, bez
        karty itp...
        Ja z Rodos najmilej wspominam zachodnie wybrzeże ! Okolice między
        Katalią a Monolitos ! I uwaga - np.w przewodniku Marco Polo,
        napisane jest, że na drugiej plaży na półwyspie Fourni,(ciężko tam
        dotrzeć, trzeba przejść przez skały ale plaża z jaskinią i zatoczka
        niesamowita !), ma być stary rysunek na skale - nic z tego - nic
        takiego nie ma - Grek, który prowadzi kantynę na pierwszej plaży
        Fourni - uśmiał się... Pewnie wynikało to z tego, że w przewodniku
        zachęcają do przesyłania informacji o regionie, ktoś wysłał, i
        poszło. Gdyby ktoś wiedział, że jednak pisali prawdę, proszę o info !
        Zachodnie wybrzeże - cudnie, kilometry plaż, ludzi jak na lekarstwo,
        piękne duże muszle oraz mnóstwo przedmiotów, które wyrzuciło
        morze... uwielbiam ! Niestety nie ma tam hoteli... Wyjściem jest
        zamieszkanie na kwaterze i wynajęcie na cały pobyt skutera. W ogóle
        cudne Rodos, wiele wspaniałych miejsc, jestem teraz rozdarta między
        Rodos a Kretę. Więcej w Grecji nie widziałam.. niestety. Zamierzam
        pojechać do Aten.(oczywiście nie tylko, ale nic poza Grecją nie
        wchodzi w grę!) Pewnie Was zanudziłam albo za bardzo osobista to
        była wiadomość, mogłabym pisać bez końca.. w razie co, proszę,
        wybaczcie.
        Pozdrawiam barrrdzo, Wasza fanka - Wy tyle wiecie ! I oczywiście -
        dziekuję Matheos2 ! (mam pewne przypuszczenie, którzy to WY
        byliście, ale nie mam pewności... smile )
        • jacek1f witaj Ivo! Wspaniale, ze zostałaś "zarażona" :-) 11.10.09, 10:52


          Mam nadzieje, ze nastepnymrazem przekonasz sie sama, albo po lekturze tutejszych watkow i wypowiedzi, ze zdanie:
          "...Niestety nie ma tam hoteli... Wyjściem jest > zamieszkanie na kwaterze i wynajęcie na cały ..." jest w polowie niesluszne - to "niestety". Na szczescie nie ma tam hhoteli, ktorych trzeba unikac i jezdzic samemu - jak przemknelo Ci w drugim zdaniu. I sluszniesmile))

          Jezdzic samemu, unikac turystycznych miejsc i poznawac Grekow poza ressortowych i pozasezonowych - polecam zawsze smile))

          A że Krete polecam, to wiadomo - wtedy przed Toba jakieś 20-22 lata czasu na poznawanie...

          smile))
          • gacek95 Re: witaj Ivo! Wspaniale, ze zostałaś "zarażona" 11.10.09, 13:51
            jacek1f napisał:

            >
            >
            > Mam nadzieje, ze nastepnymrazem przekonasz sie sama, albo po lekturze tutejszyc
            > h watkow i wypowiedzi, ze zdanie:
            > "...Niestety nie ma tam hoteli... Wyjściem jest > zamieszkanie na kwaterze

            o to to to- właśnie to zdanie było dla mnie wskazówką- gdybym jakimś przypadkiem
            przesyciła się Kretą i pomyślała dajmy na to o Rodos, to właśnie tylko tam gdzie
            nie ma hoteli "niestety" smile
          • tomaszkozlowski1 Re: witaj Ivo! Wspaniale, ze zostałaś "zarażona" 11.10.09, 19:23
            jacek1f napisał:

            > A że Krete polecam, to wiadomo - wtedy przed Toba jakieś 20-22
            lata czasu na poznawanie...
            >

            Jacku, to za krótko smile - znany kreteński muzyk Jorjis Ksiluris
            powiedział kiedyś, że na poznanie bogactwa muzyki kreteńskiej, jedno
            życie to za mało...

            Jak powiedział ktoś inny, "Kreta to cały kontynent"...

            smile

            • ewa.mila Re: witaj Ivo! Wspaniale, ze zostałaś "zarażona" 13.10.09, 14:54
              Pozdrawiam wszystkich zarażonych, i tych Kretą i tych Rodos!!!!!!!!
              Witaj Ivo!
          • ivoyiannis Re: witaj Ivo! Wspaniale, ze zostałaś "zarażona" 21.10.09, 22:30
            smile oczywiście masz rację... złapaliście mnie na nielogicznym
            stwierdzeniu ! To jest doznanie metafizyczne, być tam na plaży, te
            fale, wiatr we włosach i nikogo w zasięgu wzroku. Także- pokój w
            miasteczku nieopodal i skuter. I wcale nie niestety ! Ja tylko nie
            jestem doświadczonym podróżnikiem, choć myślę, że dałabym radę...
            Z innej beczki. Czy komuś udało się zjeść takie jabłko, nadziane na
            patyk i oblepione całe taką szklistą czerwoną masą lizakową? (ja
            kupiłam je w mieście Rodos, w bocznej uliczce, od takiej Starszej
            Greczynki prosto z jej kuchni). No więc ja próbowałam to zjeść,
            próby kosmiczne, ale mi się nie udało, za to cała byłam na maxa
            klejąca smile
            • jacek1f :-)) ja nie potrafilem zjesc, podobnie jak 21.10.09, 22:33
              kretenskiego przysmaku "vaniliady", czyli masy slodowej, cukrowej ktora macza sie w zimej wodzie i powli pochlania.... No, nie da rady IMO.
              smile
        • matheos2 Re: Powrót 13.10.09, 21:21
          Dzień dobry!!!
          To strasznie miłe co piszesz. Jeśli jestem takim mentorem muzycznym to jest mi
          bardzo miło. Dla mnie Giannis Kotsiras jest esencją muzyki greckiej. Słucham go
          prawie cały czas. Cieszę się, że Tobie też się podoba. W tavernie u Tsambiki
          drugim popularnym wykonawcą był także Giannis ale Ploutarxos (tez mam całą
          kolekcję). Z kobiet chętnie odtwarzanych Pegy Zina. Znajdziesz ich na necie.
          Jeśli będziesz zainteresowana Kotsirasem daj znać na konto gazetowe.
          Pozdrawiam
          Maciek
          • ewa.mila Re: Powrót 14.10.09, 14:38
            Maćku czy będziesz w Kuźnicy??
            Jeśli tak koniecznie weź ze sobą swoja ulubioną muzę - posłuchamy
            jej wszyscy razem! Będzie super
            • matheos2 Re: Powrót 14.10.09, 21:55
              Niestety, klienci są nieubłagani, pracuję w tym czasie. W sobotę kończę ok
              19.00, więc raczej nie dam rady.
              Z chęcią się podzielę w W-wie.
              M.
              • ewa.mila Re: Powrót 22.10.09, 07:51
                Ja niestety nie z Warszawy!! wiec liczyłam na Kuźnicę
                Pozdrawiam i przyjemnej pracy życzę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka