Dodaj do ulubionych

Ukraino mam Cię w...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.08, 13:54
póki się tam nie zmieni.
GRANICA = SKANDALICZNA, STANDART = KIEPSKI, i wbrew pozorom- BARDZO
DROGI.(już słusze odpowiedzi, o ile cenzura przepuści ten wątek=
wszak tu na tym forum można tylko pisać kłamstwa jak jest wspaniale,
i tak u nas w Polsce biją Murzynów, w morde bardziej leją w
Warszawie, a nad Bałtykiem i tak jest gorzej).
Właśnie wróciłem z Grecji: wczasy z normalnego Biura,= 200 zł dojazd
z pod domui powrót pod dom, 50 euro apartament= 2 pokojowy pokój
kuchnia=lodówka, kuchenka, naczynia, WC, prysznic= za 10 nocy,
słonce, plaża zadarmo, jedzenie ciut droższe, piwo tak samo, inne
alkohole niedrogie= SUPER. I nawet granica z łapówkami (10 euro za
cały autobus) w Macedoni, to nie koszmar granicy Polsko-Ukraińskiej.
P.S i w Polsce i na Ukrainie jest tak a nie inaczej czyli drogo i
dziadowsko, bo nie ma przemysłu turystycznego. I dlatego dziekuje za
Krym i inne wspaniałośći. BYŁEM NA UKRAINIE I W GRECJI I WE WŁOSZECH
I TEŻ W POLSCE. cO WIDZIAŁEM TO MOGĘ OCENIAĆ. i PROSZE NIE ROBIĆ
WODY Z MÓŻGU.

MASOCHISTĄ POLECAM NADAL UKRAINE BO NIE NORMALNYM LUDZIĄ, KTÓRZY JĄ
OMIJAJĄ
Obserwuj wątek
    • Gość: Travel Re: Ukraino mam Cię w... IP: 212.87.25.* 22.09.08, 14:11
      Fakt, ceny zaczynają się wyrównywać, poza tym Na Ukrainie w wielu
      miejscach ceny są wzięte z sufitu (20 hrywien za herbatę?).
      Wiele zabytków na Ukrainie jest o tyle bezcennych, że są to pamiątki
      po Rzeczpospolitej i chociazby z tego powodu warto je odwiedzić.

      Sa też piękne i dzikie Gorgany i Czarnohora...

      Jednak zasadnicza rzecz, która odstrasza to GRANICA.
      To jest jawne tolerowanie bandytyzmu przez kraj, który ma rzekomo
      współorganizować Euro2012.

      Tak się składa, że też byłem w tym roku w Grecji (Kreta).
      Ceny bardzo przyzwoite i przewidywalne. Nawet taniej niż nad
      Bałtykiem, gdzie poziom pazerności przekracza wszelkie granice
      przyzwoitości.
    • buanitka Re: Ukraino mam Cię w... 22.09.08, 14:34
      Rozczarowany, rozumiem, że Twój post miał za zadanie.... hm
      właściwie nie wiem.. ale nieźle się ubawiłam czytając to COŚ :D Masz
      zamiar wywołać zażartą dyskusje? czy tylko chciałeś się pochwalić
      udanymi wakacjami w Grecji (jeśli tak to pomyliłeś fora). Czy znów
      wszystkich przekonywać jak źle jest na Ukrainie? Kurcze... no za
      wszystkich nie odpowiem - odpowiem za siebie: ja D O S K O N A L E
      wiem jak tam jest, ale o dziwo pojadę tam jeszcze i jeszcze. Jeśli
      uważasz że jestem <<masochistką>> to ok, uważaj se co chcesz.
      I jeszcze taka rada na koniec: może fajnie byłoby przed napisaniem
      czegokolwiek zajrzeć do słownika... bo aż razi....
      • Gość: rozczarowany Re: Ukraino mam Cię w... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.08, 15:28
        masz racje moim celem jest wsadzenie kija w mrowisko. A prawda jest
        taka Ukraina jest piękna, ale i tu się zaczyna.......... TO TYLKO
        POTECJAŁ A RZECZYWISTOŚĆ SKRZECZY, a można ją zmieniąć. Natomiast
        cały czas panuje na tym forum totalne kłamstwo. Jeżeli, ktoś pisze,
        że jest tanio i podaje ceny z przed roku, jeżeli ktoś pisze że
        granica to w sumie atrakcja, że we Lwowie nie biją, a jak co to w
        Warszawie, jeszcze bardziej, że na Krymie nie jest tak bardzo
        fajnie, to zaraz słysze nad Bałtykiem jeszcze gorzej . No i u Was
        biją Murzynów!!! SYMPATYCY UKRAINY SŁUŻCIE LUDZIĄ PRAWDĄ I DORADĄ A
        NIE AGITKĄ mówcie nawet gorzką prawde. Faktycznie tu na tym forum,
        domagałem się konkretów: czyli np. cena = za co, gdzie, data, i
        ilość = np kwatera= miejscowość, data, osobo/doba/ cena, jeżeli ktoś
        czegoś szuka to adres, a nie dwa razy w rynne, jeżeli mam na coś
        uważać to uważąj tu jest niebezpiecznie.
        P.S. dla mniej inteligentych nie chodziło mi się o pochwalenie
        posezonowym wypoczynkiem , chociaż było super
      • Gość: Travel Facet ma dużo racji i ma prawo się wypowiadać. IP: *.acn.waw.pl 22.09.08, 19:11
        Nie widzę żadnej zdrożności w porównywaniu w aspekcie turystyki Ukrainy z Grecją
        czy np Słowacją.

        Co do Ukrainy.
        Moja mama właśnie wróciła ze Lwowa (gdzie urodzili sie Jej rodzice).
        Jest przygnębiona stanem wielu zabytkowych budynków, ale tez dawaniem jej do
        zrozumienia, że okres międzywojenny we Lwowie to była polska okupacja. Jest to
        ohydne kłamstwo, które ludziom odwiedzającym ziemie swoich przodków wypadałoby
        darować. Polskości przedwojennego Lwowa zanegować i zatrzeć się nie da.
        Aczkolwiek trzeba zaakceptować to, że współczesny Lwów jest miastem ukraińskim.
        Ale z nie do wymazania wspaniałą przeszłością związaną z Rzeczpospolitą.
        Jadąc turystycznie w tamte strony warto też pamiętać (np szastając hrywnami w
        knajpach), że emeryci w tym kraju głodują. Dotyczy to również Polaków, którzy
        pozostali na Ziemi Lwowskiej.
        Moja mama takich ludzi spotkała.
        Całe szczęście otrzymują teraz oni Karty Polaka i nie będą musieli stać w
        kolejkach po upokarzające wizy. Bo do tej pory Ojczyzna o nich trochę zapomniała.

        Będę jeździł na Ukrainę, mimo uwłaczającego i chamskiego traktowania przez
        ukraińskich bandytów w mundurach służb celnych i pogranicznych. Bo Ukraina to
        nasze dziedzictwo, to nasza najwspanialsza historia, to Dzikie Pola, to
        Huculszczyzna, to Chocim i Kamieniec Podolski.
        To ziemia Wiśniowieckich, Sobieskich, Słowackich...

        Może w miarę długiego i trudnego procesu ucywilizowania Ukrainy i jej
        mieszkańców podróż tam będzie przyjemniejsza i znośniejsza.
        Bo nie jest to w tej chwili miejsce na wypoczynek dla rodziny z małymi dziećmi.
    • Gość: turysta Re: Ukraino mam Cię w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 00:32
      Ja tez sie zgadzam z tym postem. Jak juz pisalem wczesniej na tym forum, we Lwowie mnie akurat pobili. Ale nie o to mi chodzi. Celnicy rzeczywiscie sa bandytami w mundurach. W rejonie lwowskim Polakow po prostu nie lubi sie. I ta wszechobecna propaganda, ktora mozna podsumowac zdaniem - "Polacy okupowali Lwow prawie od poczatku jego zalozenia". Przeciez my tam nie jezdzimy zeby im zrobic krzywde, tylko dlatego, ze np. nasza babcia tam sie urodzila i czujemy sentyment. Mi tez jest zal sytuacji ludzi narodowosci polskiej na Ukrainie. Na szczescie nasz rzad dziala i wprowadzil karty Polaka. Aha, chcialbym zeby na tym forum osoba poszukujaca informacji przed pierwsza wizyta dostawala informacje o tresci: przygotuj sie na koszmar na granicy, uwazaj bo bija, nie lubia nas, ale jesli jestes wytrwaly i masz odrobine dobrej woli to tez dostrzezesz uroki tego kraju. A nie informacje w stylu: jest tam super gites elegancko, a jak ci sie nie podoba tos francuski piesek i jedz do Grecji
      • Gość: Bolo Re: Ukraino mam Cię w... IP: *.chello.pl 24.09.08, 08:38
        Ludzie jak mogę coś złego powiedziec o tym kraju skoro spotkały mnie
        tam tylko miłe rzeczy.W drodze na Krym o 22:00 złamał mi się tłumik
        w samochodzie,znalazłem przy drodze warsztat i jego właściciel tyrał
        przy moim tłumiku do 24:00 za 100 UAH tz. on chciał 80 UAH,ale dałem
        mu 100 bo mi go było już żal.Jak skończył,umył się na szybko i
        nalegał,żebyśmy jeszcze zostali na kawę czy coś takiego moze mieć
        miejsce w Polsce????Może są też u nas tak uprzejmi ludzie,nie
        przeczę,ale ostatnio przyszedłem do kwiaciarni czynnej do 17:00 była
        17;12,wchodzę i pytam czy ma storczyki,a koleś podnosi wzrok i mówi
        tylko tyle "do 17:00 mamy czynne" już mnie więcej u siebie nie
        zobaczy.Zgadzam sie,że ukraińska służba graniczna to totalne dło,a
        najgorsi są Ci gó...arze pogranicznicy,którym sie wydaje,że mogą
        wszystko,ale i na nich jest sposób.Wystarczy wyjąć 20 UAH i
        zaszeleścić (przecież to jest w zależności od kursu jakieś 10 zł,czy
        to dużo?)a,skaczą jak tresowane pieski,nawet zabiorą twoje śmieci,20
        griwnien czyni cuda.Na samym Krymie każdy który dowiedział się,że
        jesteśmy z Polski bardzo miło sie uśmiechał,0 wrogości.Mieszkanie
        wynająłem,może 500m od morza za 170 UAH/doba,obiady w knajpach w
        których sprawdzałem nie przekraczały 36 UAH za porcję,więc jak mogę
        powiedzieć,że Ukraina jest droga i wroga Polakom.Na AiPetrii jak
        powiedzieliśmy,że jesteśmy z Polski to myślałem,że jajko zniosą,nie
        mogliśmy sie opędzić od restauratorów,wręcz ciągnęli mnie za
        rękę,każdy do siebie,obok mijali nas ruscy turyści,ale ich nikt nie
        zaczepiał,a nas dosłownie brali za nadgarstki i ciągneli do
        restauracji,żebyśmy coś zjedli,wiem,że tu chodzi o zarobek,ale ruscy
        też mieli full kasy,pewnie dużó więcej niż my,a jednak wokół nas
        nadskakiwali,a przy nich nie było nikogo.Pomijając śmieci,które
        wszędzie się walają i obsługę sklepową z fochem (ale tylko ta część
        po 40-stce),naprawdę było zajebiście.W przyszłym roku na 100%
        pojedziemy znowu i z pewnością znowu do Sevastopola.Jeśli ktoś
        chciałby też jechac,a brak mu odwagi to zapraszam,mamy GPS i
        doświadczenie z zeszłego roku,naturalnie wyjazd w ciemno.
      • silver24 Re: Ukraino mam Cię w... 24.09.08, 10:41
        ja nie wiem co wy ludzie macie za problemy, wiadomo jak jest na Ukrainie, jest
        cała masa postów na tym forum dotyczących rzeczywistości na Ukrainie i Krymie a
        ciągle ktoś zakłada nowe tematy i się skarży na przeróżne rzeczy, tylko ja się
        pytam po co to? To, że dostałeś w facjatę niczego nie dowodzi, w Polsce
        dostaniesz prędzej za to, że papierosem nie poczęstujesz albo że się popatrzyłeś
        na kogoś.. byłem na Krymie kilka dni i nie widziałem nikogo pijanego, żadnych
        watah napitych do granic możliwości wyrostków, wszyscy pija piwko ale z kulturą,
        jeśli chodzi o ludzi to tez jestem mile zaskoczony, tym że jak się troszkę
        zgubiliśmy, zapytaliśmy o drogę to jakiś mężczyzna sam nie wiedział, ale za to
        zaczął dzwonić z tel. komórkowego i wypytywać znajomych, czy też babci, która
        siedząc na przystanku i czekając na marszrutkę zaprowadziła nas do wytwórni win
        w massandrze, poczciwa babuszka chyba z 15-20 minut nas prowadziła bo
        powiedziała, że samemu ciężko trafić, podziękowaliśmy zapytaliśmy jak się możemy
        odwdzięczyć to tylko poklepała nas po ramieniu... jak się jedzie za granicę z
        nastawieniem "że nas nie lubią" to pewnie dlatego się takie rzeczy dzieją... na
        granicy koszmar - normalka, brak wody - normalka, warunki mieszkaniowe są lepsze
        i gorsze, jak chcesz wynając mieszkanie za 50 UAH no to przepraszam... są tańsze
        gorsze, ale są tez naprawdę o wysokim standardzie, ale to kosztuje, tak jak
        wszędzie, wszystkie te rzeczy każdy wie, ale co jakiś czas, znajdzie się osoba,
        która wylewa swoje frustracje na tym forum...
        • Gość: rozczarowany o turystyce niszowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 14:33
          silver24, bolo i inni podobni,
          chyba nie bardzo chcecie zrozumieć co napisałem. Po pierwsze piszmy
          o Ukrainie PRAWDE, bo jak ktoś pisze nieprawde i z Waszych rad
          skorzysta, to przeżyje szok. A prawda jest prozaiczna: poza może
          wspaniałymi czasami ludżmi, pieknymi widokami, pogodą, to kraj jest
          wrogi turystą (z Polski). Dlatego czy jest drogo, czy tanio masowy
          turysta tam nie jedzie. Polacy za to masowo jadą do Włoch, Grecji,
          Bułgarii, Hiszpani, Tunezji, Turcji, Egiptu itp., ewentualnie nawet
          nad polski, zimmny kiepski Bałtyk.
          Powody, że jest to kraj dla NISZOWEJ turystyki znamy, albo niektórzy
          tu chcą coś udawać. TO JEST JAK WYBÓR MIĘDZY STARĄ PODPICOWANĄ
          SYRENKĄ (,która pali jeszcze na dodatek 100 litrów/100 km)z
          Volkswagen Golf, albo Tojotą ZA TAKĄ SAMĄ CENĘ. Pomimo, że wiele
          osób ma chęć tam jechać, to ludzie głosują nogami. Tak też ja w tym
          roku zrobiłem. Miałem ochote jechać na Krym. Po przemyśleniu,
          przeliczeniu kasy (a jestem; niskobudżetowiec), wybrałem tańszą,
          lepszą ofertę. Ukraina, w tym Krym nie jest ani dla taniego, ani dla
          drogiego turysty. Jest dla "wariatów", z dużym zaciśnieciem żębów.
          (używając słowa wariat, nie chodzi mi o negatywne jego znaczenie,
          może właściwszym słowem byłby: pasjonat).

          P.S. (W tym miejscu do Tych co uważają, że"ciągle ktoś zakłada nowe
          tematy i się skarży na przeróżne rzeczy")- po to istnieją włąśnie
          takie fora, aby ludzi decydujących się na taką wyprawę PRZYGOTOWAĆ.
          A nie naśmiewać się, że kogoś pobili (a tu prawie nikt nie napisał:
          bardzo przykro, że miałeś pecha, nikt nie zapytał: a może w jakiejś
          cześci sam zawiniłeś swoją nie ostrożnośćią, nikt nie napisał TWOJA
          PRZYGODA JEST DLA NAS PRZESTROGĄ I NAUKĄ, jak pojawia się jakieś
          ostrzeżenie ze strony MSZ, to tu jest polski MSZ jest chyba
          złośliwy, takie rzeczy to nie na Ukrainie). I kolejny raz do
          znudzenia silver24 pisze: A U WAS MURZYNÓW BIJĄ: " To, że dostałeś w
          facjatę niczego nie dowodzi, w Polsce dostaniesz prędzej za to, że
          papierosem nie poczęstujesz albo że się popatrzyłe". Albo ponabijamy
          się z mojej dyslekcji, dysgrafii. MOŻNA I TAK!!!!!!!
          • Gość: Bolo Re: o turystyce niszowej IP: *.chello.pl 24.09.08, 21:55
            Stary to że wszyscy jadą do Włoch,Grecji,Chorwacji itd.może
            świadczyć tylko o tym,że ulegają "stadnemu instynktowi" tzw."owczy
            pęd",Ukraina wydaje Ci się wroga bo pewnie,ani w ząb nie znasz
            języka,nawet polski nie jest Twoją mocną stroną.Tacy jak Ty mogą
            tylko jechac na wakacje w UE do Włoch i przepłacać u tych brudasów
            makaroniarzy.
            • Gość: rozczarowany Bolo zapomniałeś dodać, że mam pokraczny wygląd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.08, 08:40
              i żebów nie myje. A zapomniałem jestem jeszcze homofobem, Cyganów
              nie lubie. No i najważniejsze w Polsce też jest syf i nie wiadomo
              czy nie gorszy, a tak napewno to jest wiekszy!!!!!!
              ARGUMENTY.
              P.S. Tak naprawde Ukraina mi się podoba i miałem i mam ochotę tam
              jechać. Ale wyjazd tam wymaga wielkiego samozaparcia i to nie
              dlatego, że z dzidami tam gonią: po pierwsze, po drugie, po trzecie
              GRANICA= winnę za to sytuacje ponoszą i Polacy i Ukraińcy jako
              państwo, dopiero póżniej się zaczynają inne sprawy.

              I jeszcze jedno wyjaśnienie: NAPRAWDE SIĘ BARDZO CIESZE, ŻE MASIE
              LUDZI UDAŁ WYPOCZYNEK NA UKRAINIE!!!!!!!!!!!!!!!! I KAŻDEMU ŻYCZE
              ABY UKRAINE POZNAWAŁ OD NAJLEPSZEJ STRONY.
              • Gość: Bolo Re: Bolo zapomniałeś dodać, że mam pokraczny wygl IP: *.chello.pl 25.09.08, 10:25
                No stary,nieźle sobie pojechałeś,ale myślę,że jakieś dobre strony
                też u siebie znajdziesz.Słuchaj przekraczałem tę granicę 2 razy i
                faktycznie to jest masakra,ale da się przeżyć,od Polskiej strony już
                wiem,że można to załatwić na legitymację (żona jest z mundurówki),a
                w drugą stronę 20 griwien czyli ok.10 zł załatwi wszystko od
                ręki,skaczą jak pieski.Chcesz jechać za rok to nie ma
                problemu,zgadamy się co do miejsca i czasu i grzejemy wspólnie na
                Krym (samochodami),pokażę Ci u kogo tanio wynająć mieszkanie,gdzie
                robic zakupy,żeby nie przepłacać,itd.Język znam na tyle,że niemal
                wszystko rozumiem,dlatego oferuję Ci pomoc,oczywiście decyzję
                podejmij sam.
                • Gość: rozczarowany Ukraina dla odważnych - czyli nisza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.08, 11:43
                  Chwali Ci się za dobre serce,
                  ale cały czas mi nie o to chodzi. Ja na Ukrainie byłem, strach z
                  wiekiem przed każdą podróżą mam, ale do zabardzo strachliwych nie
                  należe. Nie raz jechałem na wariata, ale jak mówiłem staje się coraz
                  bardziej ostrożny. Dogadać na Ukrainie się też umię. Namiary na, czy
                  znalezienie taniej kwatery, to nie problem. W stepowym standardzie
                  też sobie poradze.
                  TO O CO MI CHODZI:
                  Mase ludzi na tym forum świadomie, czy nie świadomie, celowo, czy
                  przypadkowo WPROWADZA CZYTELNIKÓW W BŁĄD. Turysta tu pięknie
                  napisał, że trzeba się przygotować na trudny wyjazd, wymagający
                  rozsądku, rozwagi, ODWAGI, i dużo samozaparcia. I nie jest on super
                  tani, ani dla niskobudżetowca, ani dla gości bogatych. A, że mam
                  wredną ceche, że nie lubie jak ktoś plecie banialuki a w szyscy
                  potakują i na dodatek lubie zajmować się tematem TURYSTYKA. To się
                  będe spierał z ludżmi na tym forum. DAWAJCIE LUDZIOM PRAWDZIWE
                  INFORMACJE.
                  P.S. a z tamtego świetlanego ustroju nienawidze kolejek,
                  poniewierania ludżmi w kolejce, wychwalania jedynej słusznej prawdy,
                  nieposzanowania prywatnej własności, załatwiania coś na zapleczu
                  sklepu, wyciągania ręki po łapówki.
                  SORY!!!
                  • buanitka Re: Ukraina dla odważnych - czyli nisza 25.09.08, 12:34
                    rozczarowany - no potrafisz wkurzyć jak niewiemkto...
                    Według Ciebie JEDYNYMI SŁUSZNYMI OPINIAMI są T Y L K O te negatywne??
                    Ja wciąż nie pojmuje o co Ci chodzi? Na forum są przeróżne opinię o
                    Ukrainie - zaczynając od baaardzo negatywnych kończąc na zachwytach.
                    Weź człowieku rusz... to znaczy otwórz SZEROKO oczy, użyj
                    wyszukiwarki, a jak chcesz zrób na dodatek zestawienie statystyczne
                    według podziału O UKRAINIE: a) negatywnie, b) pozytywnie.
                    Kogo i do czego chcesz zmusić? nie pojmuję :O
                    Tu piszą przeróżni ludzie o WŁASNYCH PRZEŻYCIACH i doświadczeniach z
                    pobytu na Ukrainie. Jak im się podobało to co? mają i tak napisać,
                    że było źle????
                    Szarpiesz się w jednym miejscu (tzn na jeden temat), a sam konkretów
                    podać nie potrafisz.
                    Swoją drogą zastanów się, bo ciągle podajesz opinię ze strony MSZ,
                    co jest bardziej obiektywne - opinię ludzi którzy RZECZYWIŚCIE byli
                    na Ukrainie i z WŁASNEJ NIEPRZYMUSZONEJ WOLI wypowiadają się na
                    forum, czy urzędnika MSZ-tu który (tak na dobrą sprawę mógł tam
                    wcale nie być) a jak nawet był - to były (prawdopodobnie) TYLKO JEGO
                    osobiste przeżycia i doświadczenia (a na dodatek 'przeterminowane').
                    A że żyjemy w wolnym kraju to niech każdy sam sobie wybierze co jest
                    bardziej słuszne i prawdziwe.
                    Podsumowując - raz jeszcze powtórzę, bo zauważyłam że masz problemy
                    ze zrozumieniem tekstu: na forum NEGATYWNYCH opinii oraz (jak Ty to
                    mówisz) PRAWDZIWYCH tematów o Ukrainie nie brakuje!!
                    • Gość: rozczarowany przechwałka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.08, 13:23
                      a jednak Was coś boli i Was mój temat rusza. Może nie mam racji. Już
                      22-ie wypowiedzi (napewno troche za dużo moich). A temat się kręci.
                      Znacie kawał: Matko chwalą nas, a kto, ja Was, Ty Nas!!!!!
                      Albo z innej beczki (pozornie nie na temat); Jeszcze pół roku temu w
                      telewizji, w prasie. Osoby odpowiedzialne za promocje Królewskiego
                      Miasta Kraków utyskiwali, że nie chcą pijanych turystów z Wielkiej
                      Brytanii, co ich Wawel nawet nie interesuje. Teraz słysze
                      biadolenie, że liczba turystów odwiedzających Kraków znacząco
                      spadła. Ja akurat bawiłem się w oprowadzenie, wożenie grup
                      turystycznych. I generalnie- w uproszczeniu; ludzi nie interesują
                      wcale zabytki, widoczki, świeże powietrze, ale Full Wypas, dobra
                      zabawa, WSPOMNIENIA, i luksus, a jak się niekoniecznie mało kasy
                      wyda to Super. Co nie oznacza, że ma się żałować nie liczenia się z
                      kasą. A Wy się nadal podniecacie czarno białym telewizorem, zamiast
                      plazmą. Jakość produktu turystycznego na Ukrainie jest
                      odstraszająca. Dlatego Ukraina jest dla wariatów:rodzin kresowiaków,
                      szukających polskości kresów, amatorów dzikich nie zagospodarowanych
                      gór, szukająch egzotyki sowiecko wschodniej, dla oszczędzających
                      studentów itp.
                      P.S. Jakieś ogromne kompleksy macie. Dlaczego Was tak okropnie
                      kręci, że w Polsce jest jescze gorzej. To jak w Polsce jest to ja
                      wiem. I wcale z tego jestem nie zadowolony, że zaczepiają ludzi
                      podchmielone wyrostki, że są Kibole, że na dysko można dostać w
                      morde. Mało tego powiem zarówno dobrze wiem, że w Itali na skuterach
                      wyrywają torebki, że we Francji są kieszonkowcy. TYLKO O CO CHODZI;
                      CHODZI O TO, ŻE GDZIE KRYM, A GDZIE RZYM.

                      JA MAM PRAWO GŁOSU, A WY MACIE PRAWO TEŻ DO NIE PODEJMOWANIA TEMATU

                      jeszcze jedna nie potrzebna przechwałka; udało mi się na tym forum
                      założyć kilka najpoczytniejszych wątków i służących doradą, poradą i
                      konkretną informacją
                      • buanitka Re: przechwałka 25.09.08, 13:50
                        > a jednak Was coś boli i Was mój temat rusza

                        dokładnie! mnie osobiście głupota ludzka boli..

                        zrozum człowieku na Ukrainę nie jeździ sie aby się podniecać
                        jakimkolwiek telewizorem, kompetnie mylisz pojęcia. Tam się
                        jedzie... ech...., już z tysiąc razy Ci to tłumaczono, a Ty i tak
                        tego nie kumasz, więc chyba nie warto marnować czasu.

                        > JA MAM PRAWO GŁOSU, A WY MACIE PRAWO TEŻ DO NIE PODEJMOWANIA
                        TEMATU

                        a ja poniekąd kasowania spamu oraz treści niezgodnych z regulaminem,
                        a chcę Ci zwrócić uwagę, że już któryś raz z rzędu zakładasz wątek o
                        tej samej tematyce. Kolejne, niezgodne z regulaminem forum wylądują
                        na oślej ławce.


                        > jeszcze jedna nie potrzebna przechwałka; udało mi się na tym forum
                        > założyć kilka najpoczytniejszych wątków i służących doradą, poradą
                        i
                        > konkretną informacją

                        faktycznie niepotrzebna :/ jakąś nie potrafię odnaleźć tych wątków,
                        wszędzie jedynie Twoje biadolenie..

                        KONIEC FILMU!
          • Gość: jk Re: o turystyce niszowej IP: *.tktelekom.pl 25.09.08, 13:13
            rozczarowany napisałeś: "A prawda jest prozaiczna: poza może
            wspaniałymi czasami ludżmi, pieknymi widokami, pogodą, to kraj jest
            wrogi turystą (z Polski)."
            A pewien baca powiedział kiedyś, że prawdy są trzy:
            - prowda,
            - tys prowda
            - i gó... prowda.
            Przedstawiłeś swoją prawdę i pozwól innym robić to samo.
            Jedź na wczasy na Dominikanę czy do Wenezueli tam jest bezpiecznie i pięknie i
            pewnie wg Ciebie taniej niż na Krymie. Bywają tam jednak huragany i takie tam
            inne zjawiska atmosferyczne ale u nas też czasami się zdarzają czy to znaczy, że
            jest niebezpiecznie?
            Może już niedługo Krymem będzie zarządzać Rosja? Nie lubisz Ukrainy to może
            Rosja Ci spasuje?
    • nangaparbat3 Re: Ukraino mam Cię w... 24.09.08, 22:54
      Czytam i czytam, objechalam w lecie prawie cala zachodnia Ukraine, nie dałam ani
      jednej lapowki, nie spotkały mnie żadne przykrosci, za 200 hrywien mialam pokoje
      (dwuosobowe) w hotelach bardzo porządne, z łazienką, świezo po remoncie, ludzie
      byli uprzejmi, a nierzadko i serdeczni, mnie tez obca zupełnie pani (i
      bynajmniej nie Polka) prowadzila chyba z 10 minut do hotelu, bo trafic nie
      mogłam) - to ja chyba w innym kraju byłam? -
    • Gość: ines Re: Ukraino mam Cię w... IP: *.chello.pl 25.09.08, 13:47
      Hmm ja to juz jestem chyba weteranka Krymu 10 razy:)W tym roku bylam
      i w Grecji<tak jak Ty 3 raz zreszta> i na Krymie we wrzesniu.Co tu
      duzo mowic Grecja zachwyca czystoscia szczegolnie plaz piekna pogoda
      i powiedzialabym przystepnymi cenami.Rowniez jechalam autokarem i
      podroz wspominam jak najbardziej ok.Znajomi w tym samym czasie
      jechali co ja (samochodem)i na powrocie stali na granicy serbsko
      wegierskiej 8,5 godz.wiec to nie tylko domena stania na granicy
      wschodniej.Tak jak napisales sa pasjonaci Krymu i ja do nich
      naleze,pomimo roznorakich minusow i syfu tam panujacego w niektorych
      miejscach.Mysle ,ze niedlugo problem granicy zostanie rozwiazany o
      tyle,ze wizz air uruchomi polaczenia z Polski -na co tylko
      czekam:).W ubieglym roku tez stalam na granicy 8 godz tez strzelil
      nam tlumik za Winnica ale jadac samemu pewne kwestie trzeba
      uwzglednic w planach.Krym jest cudowny szczegolnie jadac samochodem
      i majac duze pole manewru na miejscu tylko trzeba go odkryc samemu i
      pomimo tego co tutaj ktos nie napisze ja mam wyrobione zdanie na ten
      temat i pomimo pewnych niedogodnien czasami zawsze bede tam wracac;)
      szczegolnie teraz gdy jest polaczenie samolotowe i chwala im za to:)
        • mariuszmichajlowicz Re: Ukraino mam Cię w... 26.09.08, 13:48
          Tunezja to samo brud śmierdzi jak z wylęgarni smoków...
          ładnie tylko jest w "zonie" hotelowej a normalnie tragedia...
          a mysłałem bedac na Ukrainie ze tam jest szczyt heheh..a sama Ukraina ma swoj
          specyficzny klimat i poprostu trzeba to poczuc i polubic,
          powiem wiecej pokochać , niby jest tak blisko a jest taka hihi
          "egzotyczna"..wycieczki turystyka czy tez praca tam to nie dla każdego..
          pzdr
            • mariuszmichajlowicz Re: Ukraino mam Cię w... 26.09.08, 14:09
              oczywiscie jak robisz to co nie wykracza poza ramy zachowan turystycznych jest
              ok ale odrobina dowolnosci i indywidualizmu ohoo bylem pierwszy raz(i chyba
              ostatni)zdecydowanie bardziej odpowiada mi Krym mozna sie dogadac i nikt CIe nie
              szarpie za reke zebys cos poogladał/kupił..
              • asdf401 Re: Ukraino mam Cię w... 28.09.08, 00:04
                Idzie podróżny ścieżką i napotyka mędrca z siwą brodą. Pyta go: "Mądry
                człowieku, idę do wioski, którą Ty już zwiedziłeś. Powiedz mi jacy są ludzie w
                tej wiosce do jakiej zmierzam?"
                Na to mądry człowiek pyta: " A powiedz mi podróżniku jacy byli ludzie w wiosce z
                której nadchodzisz?"
                Podróżny: "Oj Panie, ludzie tam byli chamscy, chciwi, brutalni i dzicy"
                Na to rzekł mędrzec:
                "Oczekuj tego samego"
                  • zdzisbis Re: Ukraino mam Cię w... 28.09.08, 16:56
                    Na Krymie byłem 16 razy od zach do wsch./no tak mam 50 i ho,ho,ho.Na
                    Ukrainie byłem kilka razy w różnych miejscowościach Donieckich,w
                    Kijowie i często na zach Ukrainie.Każdy ma swój pogląd i ogląd oraz
                    kasę a ponad to ma prawo je głosić.Krym is Krymi kropka.
                    • sambir Re: Ukraino mam Cię w... 30.09.08, 18:35
                      Popieram pogląd Buanitki i innych pozytywnie myślących. Każdy szuka
                      czegoś innego, a najgorsze są oczekiwania czegoś. Moim zdaniem w
                      Polsce jest czyściej, chciaż w wielu kurortach widziałem taki syf
                      (oczywiście nie w centrum), ze szkoda gadać. Rzucali we mnie
                      butelkami i chcieli pobic w centrum Wrocławia (pech). Dla mnie
                      najważniejsi sa ludzie o powiem Wam, ze z taką życzliwością w
                      Polsce się nie spotkałem ( Ukraina - byłem 12 razy ). Wielu z tych
                      ludzi miało porabane poglady na politykę itp., ale dla mnie jako
                      goscia zawsze mieli wielki szacunek ( no moze poza nielicznycmi
                      wyjatkami, bo takie też się trafiają). We Wrocławiu mówia, że
                      ludzie z Warszawy są cwani, wrdeni, chamscy na drogach - prawda,
                      czy nie ? Ja znam wielu warszawiaków i moje wizyty w Warszawie były
                      ok. Chociaż jeden gość oszukał mnie na 2000 zł. I tyle.
      • des4 zdaj się, że wie o co chodzi rozczarowanemu 29.10.08, 14:37
        i ma on spro racji...

        Ukraina to kraj europejski i tym samym normalny turysta oczekuje
        sprawnego i szybkiego przejścia granicy, dobrej oferty atrakcji na
        miejscu, czystości, zakwaterowania hotelach o dobrym standardzie...

        tego wszstkiego puki co nie ma, i Ukraina wciaż pozostaje krajem dla
        nostalgików, milosników i pasjonatów...nic więc dziwnego ze ludzie
        masowo jezdzą gdzie indziej....efekt stadny??? a co w tym zlego
        jeśli gdzie indziej jest czyściej, bardziej komfortowo i
        atrakcyjniej, zwlaszcza jeśli mówimy o wakacjach nad morzem, bo
        faktycznie ludzie jez po to przede wszystkim,, a grupa pasjonatów
        zwiedzjących kazdą ruinę czy inny zabytek jest stosunkowo mała...

        na litośc boską, przecież to EUROPA, jaśli ktoś chce zaliczyć
        survival, to niech jedzie do Aganistanu czy Paragwaju...mamy XIX
        wiek i w europejskim kraju powinniśmy oczekiwac czegoś więcej niż
        prywatne kwaterki jako norma i siermieżne warunki na plażach...jakoś
        tam nikogo stworzenie przywoitej oferty nie interesuje...

        no a może się mylę? jeśli ktoś ma ofertę fajnego hotelu 3* lub 4* z
        basenem i wyżywieniem AI albo HB na Krymie nad morzem, to bedę
        wdzięczny za namiary...
        • Gość: Ukraina Re: zdaj się, że wie o co chodzi rozczarowanemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 22:54
          ...Ukraina to kraj europejski i tym samym normalny turysta oczekuje
          sprawnego i szybkiego przejścia granicy, dobrej oferty atrakcji na
          miejscu, czystości,

          A mi się zdaje że Polska to też kraj europejski nawet należący do EU i tym samym mogę ..." oczekiwać sprawnego i szybkiego przejścia granicy..." - czego niestety mi nie zapewnia. Kilkakrotnie oczekiwałem na przejściu po kilka godzin i nie była to wina strony ukraińskiej. Wiem, bo widziałem co się działo na przejściu i kto wstrzymuje ruch.
          Przy ostatnim swoim pobycie (październik 2008) widziałem (całe szczęście, że tylko widziałem) po polskiej stronie na pieszym w Medyce - szturm jednej części kolejki - na drugą. To też raczej nie jest wina UA...
          Coś takiego przeżyłem na własnej skórze kilka lat temu - po stronie ukraińskiej...
          Sądzę, że cały ten „syf” na granicy jest winą obu stron, z tym, że to Polska powinna wyznaczać standardy i żądać od drugiej strony tego samego - jako kraj "wysoce cywilizowany" - jak wielu w PL o sobie myśli – oraz należący do EU. Niestety, moim zdaniem tego nie robi. Czemu te przejścia nie są rozbudowywane, czemu nie zwiększa się ich ilości skoro są tak oblężone, czemu tak naprawdę nikogo z tych których to powinno interesować nie obchodzi bezpieczeństwo i porządek na i przed przejściem...

          ...”dobrej oferty atrakcji na miejscu” ...

          Najpierw trzeba określić co dla kogo jest atrakcją... Dla mnie atrakcjami są: świadomość, że jestem w miejscach gdzie jest kawał naszej (lub nie) historii - nieznanej dla miłośników trzygwiazdkowych hoteli w Grecji, wspaniałe krajobrazy, fajni ludzie i KLIMAT który bardzo mi odpowiada – klimat który jest zupełnie inny niż w Polsce i nie mówię tu o prognozie pogody...

          ..."zakwaterowania hotelach o dobrym standardzie"...

          Nie wiem jak jest z wielogwiazdkowymi hotelami bo ich nie szukam a nawet unikam. Jadąc gdziekolwiek – nie tylko na UA – wystarcza mi dużo niższy standard niż kolorowy TV w pokoju. Dla mnie celem jest radość bycia w miejscu do którego docieram nie zaś wygody hotelowe... No ale ja nie jestem prawdziwym turystą – a przynajmniej nie wg Twojej definicji...
          Tak przyznaję, jestem nostalgikiem, miłośnikiem i pasjonatem. A i jeszcze masonem oraz cyklistą...

          ..."nic więc dziwnego ze ludzie
          masowo jezdzą gdzie indziej....efekt stadny??? a co w tym zlego"...

          Wcale mnie to nie boli, że stada nie jeżdżą na UA – nie są mi tam do niczego potrzebne...
          Niech jeżdżą na sterylny i zunifikowanych zachód, nocują w hotelach dziesięcio-gwiazdkowych i nie męczą się zwiedzaniem zabytków czy innych ruin ...

          Natomiast śmieszą mnie kategoryczne opinie niektórych forumowiczów o tym jak to strasznie jest w UA bo im się dostało po twarzy, czy zapłacili łapówkę, jak to tam nie lubią turystów a w szczególności Polaków itp. itd. i głoszą swoje bzdurne ostrzeżenia całemu światu jak by byli jego pępkiem...

          Złe przygody można mieć wszędzie, nawet pod swoim domem ale to nie powód do oceniania całego kraju na podstawie pojedynczego zdarzenia... Co nie oznacza, że nie wolno o tym pisać. Pisać wolno a nawet trzeba, ale zachowując
          równowagę w ocenach.

          Dla przeciwwagi do autora tego i innych wątków powiem że we Lwowie nie oberwało mi się - właśnie dlatego, że byłem Polakiem. I zamiast bijatyki była ciekawa rozmowa...
          Za to w Czerniowcach bandziorki chciały spróbować wymusić jakiś datek pieniężny czy coś podobnego (nie wiem czemu, ale nie czekałem aż sprecyzują swoje oczekiwania :-)) - na szczęście byłem sprytniejszy...
          Ale czy ja ogłaszam całemu światu że Ukraina jest niebezpieczna a już Czerniowce to centrum zła we wszechświecie? Nie! Wiem, że był to jednostkowy przypadek, nadal jestem zauroczony tym miastem i ciągle chcę tam jeździć...

          Trzeba po prostu być rozsądnym – TAM też są przestępcy i bandziory ... I nie są wymagane jakieś specjalne środki ostrożności...

          Jeździłem na UA wielokrotnie – samotnie i z rodziną, korzystałem z miejscowych autobusów, marszrutek i pociągów, trzykrotnie zwiedzałem UA na rowerze – i nie zauważyłem żadnej nienawiści czy jakiegokolwiek złego nastawienia do mnie dlatego, że jestem nie stąd. A wręcz przeciwne – wielokrotnie spotkałem się z życzliwością o którą u nas trudno...

          A i jeszcze dwie rzeczy. Jeśli chce się udawać CYWILIZOWANEGO EUROPEJCZYKA pokrzywdzonego na dzikiej Ukrainie to najpierw trzeba zakładać wątki o mnie „wieśniackich” tytułach, bo to świadczy o kulturze. A z taką jaką zaprezentował autor wątku daleko mu do EUROPY.

          No i nie usprawiedliwiać nieużywania słownika ortograficznego (czyli lenistwa) dys-cośtym...
          • Gość: hrabia kultura ukryta pod jaśniepaniostwem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.08, 11:08
            fem, pon, pen- Janie podaj prezerwatywe-mówi Jaśnie Oświecony Pan
            Hrabia. Czyli wimy, rozumimy, ale i tak nnnnniii wimy o co chodzi.

            Osobną sprawą jest Granica, za którą ponosi i Polska i Ukraińska
            strona, a osobną sprawą, że Ukraina nie jest przedmiotem marzeń
            turystycznych Polaków i nie tylko. I Polacy głosują nogami i jadą
            gdzie indziej na wakacje. I o to chodzi w tym wątku. A problem jest
            innego typu, że niektórzy Ukrainofile i Ukraińcy wierzą w bajki, bo
            myślą że jak powiedzą, że są już w bajce to już fruwają i pieją z
            zachwytu w Nibylandii. A kto nie jest w Nibylandii to cham, ćwok i
            swołocz. A poza Nibylandią to jescze leją w morde, i Biją Murzynów.
            MATKO CHWALĄ NAS, A KTO, JA WAS, A TY NAS!!!!!!
            • Gość: Ukraina Re: kultura ukryta pod jaśniepaniostwem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 22:01
              Nie zależy mi kompletnie aby Ukraina była przedmiotem marzeń turystycznych Polaków i nie tylko... Nie zależy mi też, aby jechali tam „Jaśnie Panowie z Polski” demonstrować swoją „cywilizacyjną wyższość” ... Widziałem takie zachowania...

              Wolę jak jadą tam ludzie, którzy wiedzą po co tam jadą. Tacy których nie męczy „..zwiedzanie zabytków i innych ruin”, którzy wiedzą co to Chocim, Kamieniec Podolski czy nawet Bachczysaraj, którzy potrafią zauważyć takie pozytywy Ukrainy które przykrywają jej niedostatki.
              Tacy, którzy wiedzą dlaczego jadą na Ukrainę a nie do Grecji.

              Wolę jak jadą tam ludzie którzy potrafią kierować się swoim rozumem, wyjść poza wszechobecne zapatrzenie na Zachód, którzy potrafią oceniać na podstawie tego co sami widzą a nie jak im mówią "znawcy" - którzy nigdy nie przekroczyli granicy...

              Jeśli chodzi o głosowanie nogami to jego wyniki również mnie nie wzruszają - nigdy nie chciałem być owcą w stadzie... Zresztą o jakim tu głosowaniu może być mowa skoro o krajach zza naszej wschodniej granicy nie ma prawie żadnej informacji. A przepraszam są – jak zdarzy się „news” - z reguły jest to coś negatywnego. Tak więc wieści z kroniki kryminalnej plus opinie „znawców” robią swoje a nie każdemu się chce czy zależy aby wnikać w temat głębiej...

              Kultura naszych sąsiadów ich sztuka, muzyka, – choćby rockowa u nas prawie nie istnieje. Prędzej mieszkając w Przemyślu dowiesz się o co się zdarzyło w Ameryce za oceanem niż w odległym o kilkadziesiąt km Lwowie – oczywiście jeśli sam w końcu nie zaczniesz szukać źródeł informacji...

              „Polityka graniczna” - taka jak w Medyce również skutecznie odstrasza wielu chcących pojechać. W czasie ostatniej podróży rozmawiałem z mieszkanką Przemyśla, chciałaby jeździć do Opery Lwowskiej. Ale ochota jej przeszła po „cyrku” na granicy, powiedziała że całą radość jaką miała po przedstawieniu we Lwowie zniszczyło jej oczekiwanie na „łaskę” przepuszczenia do PL.
              I dlatego już nie pojedzie...

              Oczywiście nie twierdzę, że UA to raj na ziemi. Tak dobrze to nie ma :-) Ale jest to normalne państwo, oczywiście z ciągle widocznym ale zanikającym spadkiem po 50 lub 70 latach OSTREJ komuny – nie takiej jaka była u nas. Wystarczy porównać losy świątyń w PL i UA. Niestety wielu nie bardzo jest w stanie zrozumieć, że punkty startowe PL i UA były zdecydowanie różne ... Pamiętając o tym, mam wyrozumiałość do braków ale ja naprawdę nie zajmuję się na trasach wyszukiwaniem negatywów, wolę pozytywy – jak dla mnie one przeważają.

              Panie Hrabio – jedź Pan sobie tam gdzie jest Panu dobrze (najlepiej nie na UA), bo poza inwektywami nie potrafisz Pan przytoczyć żadnych argumentów...
              Żyj Pan sobie w swojej negatywnej Nibylandii – jeśli tak się lepiej czujesz i ciesz się, że znowu dowaliłeś tym wrednym @#$#$#.

              Na koniec pytanko: w jakie bajki wierzą niektórzy Ukrainofile i Ukraińcy? A w jaki bajki wierzy Pan Panie Hrabio?
              • Gość: rozczarowany gdzie Cię mam?...w Sercu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.08, 08:29
                Ty i Tobie podobni własnie nie tak odczytali nazwę tego wątku.
                Odczytaliście tytuł tego wątku - tego niedopowiedzenia????? =tak jak
                Was w pewnym miejscu szczypie. Oczywiście była to moja prowokacja,
                mająca Was pobudzić do myslenia.

                Ukraina, ludzie tam mieszkający i ludzie będący jej ambasodorami
                musza się zmienić. Bo z przykrością muszę stwierdzić: choć jest
                piekna to tam nikt nie pojedzie. Dlaczego, a to już Twoje
                najprawdziwsze słowa:["Prędzej mieszkając w Przemyślu dowiesz się o
                co się zdarzyło w Ameryce za oceanem niż w odległym o kilkadziesiąt
                km Lwowie – oczywiście jeśli sam w końcu nie zaczniesz szukać źródeł
                informacji...

                „Polityka graniczna” - taka jak w Medyce również skutecznie
                odstrasza wielu chcących pojechać. W czasie ostatniej podróży
                rozmawiałem z mieszkanką Przemyśla, chciałaby jeździć do Opery
                Lwowskiej. Ale ochota jej przeszła po „cyrku” na granicy,
                powiedziała że całą radość jaką miała po przedstawieniu we Lwowie
                zniszczyło jej oczekiwanie na „łaskę” przepuszczenia do PL.
                I dlatego już nie pojedzie... "]
                A DO TOBIE i PODOBNYCH; z przykrością muszę powiedzieć to mnie i
                innych nie zapraszacie na Ukraine a ODSTRASZACIE. Nie mówicie piekna
                jest Ukraina, ale PRZYGOTUJ SIĘ NA NIEDOGODNOŚCI I NIEWYGODY. Nie
                zapraszacie mnie do Kamieńca Pod. jest wspaniała impreza warta nawet
                niewygody, ale my ci doradzimy najlepiej jak umiemy aby te niewygody
                zmniejszyć. Wy właśnie mówicie; Jak Ci się niepodoba to
                sp........aj!!!
                KRZYWDE CZYNICIE SWOIM PRZYJACIELOM
                • Gość: mops Re: gdzie Cię mam?...w Sercu! IP: 194.183.57.* 04.11.08, 09:09
                  podrzucanie przykładów o nieznajomości ukraińskiego rocka lub innych dziedzin
                  sztuki przez forumowicza ukrainę,jest wg mnie nie trafione. osobiście już
                  ładnych parę lat temu sprowadzałem sobie płyty ukraińskich zespołów a frekwencja
                  na koncercie ukraińskiej piatnicy w warszawskiej stodole zaskoczyła samych
                  wykonawców-było więcej ludzi niż na niektórych uznanych kapelach z często tu
                  wspominanego i plugawego zachodu. z drugiej strony- ukraińcy, nie znają i też
                  zresztą raczej nie czują potrzeby interesowania się polską sztuką. z rozmów z
                  nimi natomiast wiem jedno - wiedzą, że jest legia warszawa. a czy to dobrze czy
                  źle to już jak komu wygodnie.
                  • Gość: Ukraina Re: gdzie Cię mam?...w Sercu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 21:44
                    A ja się z Tobą nie zgodzę mopsie :-) Wystarczy prosty rachunek, ile muzy masz w ogólnokrajowych stacjach z kierunku zachodniego a ile ze wschodniego (nie tylko z UA). Wyjątkiem od reguły są tu audycje redaktora Owczarka w trójce...
                    Tyle ile tej muzy – tyle jest szans, że pozna ją ktoś kto sam jej nie szuka...

                    Frekwencja w Warszawie - jest raczej wyjątkiem moim zdaniem. W tak dużym mieście jest więcej ludzi którzy potrafią sami znaleźć to czego chcą słuchać, łatwiej o ludzi widzących też wschodnią stronę świata. Poza tym jest tam wielu ludzi ze wschodu – prawdopodobnie studentów, bo wiele razy będąc w Warszawie słyszałem rosyjski lub ukraiński (nie zawsze potrafię je odróżnić) na ulicy a były to osoby dwudziestoparoletnie – na oko. No i trzeba doliczyć „krecią robotę” w/w Redaktora ;-)

                    Natomiast na koncercie Hajdamaków na Woodstocku na małej scenie - chyba trzy lata temu - widziałem publiczność, która na początku słysząc taką muzykę nie bardzo wiedziała co z sobą począć czy tańczyć do tych pokręconych rytmów czy słuchać? Później się rozgrzali... A na końcu ktoś wrzasnął „No jak tak dobrze gracie, to miejcie tą swoją wolną Ukrainę”. Niezły ubaw z tego miałem :-) Dodam też, że język bliźniaczo podobny do polskiego był dla znacznej części publiczności kompletnie niezrozumiały... Łatwiej zespołowi byłoby się dogadać po angielsku...

                    A płyty oczywiście sobie przywożę :-)

                    Jeśli chodzi o znajomość Polskiej muzy na UA to myślę że oni znają naszą lepiej (zwłaszcza Ci na zachodzie) niż my ich. Choćby dlatego, że dla nich to my jesteśmy zachodem, no prawie zachodem a przynajmniej oknem na niego. Oczywiście ta znajomość również nie jest powszechna...
                    Nie znam piosenki w której polski zespół wspominał by ukraińską muzę natomiast taki zepsół ;-) jak Skriabin – jeden z czołówki ukraińskiej - w piosence „Stare fotografie” śpiewa coś takiego :

                    ...”Tanie piwo i wytrawne wino, czyniło nas szczęśliwymi ludźmi.
                    I niby cud POLSKIE RADIO nam odkrywało ten nieznany świat”...

                    Zaś cała piosenka w swym temacie i nastroju przypomina mi Autobiografię Perfectu (ktoś jeszcze to pamięta?).

                    A taki zespolik jak Perkałaba na Woodstocku dwa lata temu(?) zagrała „czterech pancernych” :-) no i umieściła go na swojej płycie..


                • buanitka Re: gdzie Cię mam?...w Sercu! 04.11.08, 11:13
                  rozczarowany, ja wciąż nie pojmuję twojego podniecenia! Od dobrych
                  kilku miesięcy (jak ty to nazywasz) - prowokujesz, ale ja to
                  nazywam - TROLLOWANIEM na forum. Forum nie jest od prowokacji. A
                  takie wątki typu w której części ciała TY masz Ukrainę są
                  mało "poznawcze".
                  Swoją drogą ostatnio dochodzę do wniosku, że SZCZERZE pragnę
                  Ukrainie by się nie zmieniała - owszem - dość egoistyczne, a
                  wręcz 'masochistyczne' stwierdzenie.. Ale jak sobię wyobrażę, że
                  taki Krym będzie taki sam (jak uwielbiana przez Rozczarowanego)
                  Grecja... i takich "Rozczarowanych" będą na Krymie setki... to ja
                  dziękuje :P
                  • Gość: rozczarowany buanitka- zła postawa moderatora-brak obiektywizmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.08, 11:52
                    za duże zaangażowanie w OSOBISTE POGLĄDY.
                    Ty nie pilnujesz porządku, Ty pilnujesz jakiejś swojej lub nie
                    swojej poprawności.
                    To forum ( z przykrością muszę stwierdzić) nie służy doradzie,
                    poradzie rzetelnej informacji TURYSTYCZNEJ, o KRAJU, o poruszaniu
                    się po tym kraju, PRAKTYCZNĄ INFORMACJĄ, o IMPERZACH, o
                    cIEKAWOSTKACH, o SPECJALITETACH, a nawet o KULTURZE (sprowadzająć
                    wiekszość do Cepeliady= nawet wyżej wspomina rozmówca, mówiąc prawde
                    o ukraińskim roku i znajomości jego w Polsce.
                    Natomiast wyśmiewacie, zagłuszacie taką informacje- i Ty buanitka
                    TEŻ.
                    • buanitka Re: buanitka- zła postawa moderatora-brak obiekty 04.11.08, 12:19
                      > za duże zaangażowanie w OSOBISTE POGLĄDY.
                      > Ty nie pilnujesz porządku, Ty pilnujesz jakiejś swojej lub nie
                      > swojej poprawności.

                      Pragnę zauważyć, że pisałam powyższy post nie jako 'moderator' tylko
                      jako zwykły użytkownik i zauważ, że ja też ma prawo głosu. Hm...
                      może powinnam zmienić nick :O jak TY to robisz w wielu wątkach.
                      Poza tym MOJE OSOBISTE poglądy nie mają nic wspólnego z moderowaniem
                      czyli przestrzeganiem regulaminu forum - masz zastrzeżenia?konkrety?
                      pisz na priv albo do administracji..
                      I po raz któryśtam: wyszukiwarka nie boli! Ciągle narzekasz, że
                      brakuje Ci praktycznej informacji... trza umić szukać i czytać! a
                      wszystko znajdziesz!
                    • Gość: rozczarowany nadużywasz swoich poglądów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.08, 15:07
                      i swojej pozycji moderatora. I dopiero teraz zrozumiałem o co tu
                      chodzi. W imię poglądów i ideologi dopuszczasz się tu manipulacji.
                      Przed chwilą poczytałem sobie na wikipedi o trollowaniu. I śmiem
                      twierdzić, że nadużywasz tego pojecia w stosunku do mojej osoby. To
                      można pominąć w stosunku do każdej innej osoby zabierającej głos.
                      Ale wypadku moderatora to nadużycie. Niestety w myśl tam zawartej
                      definicji, to Ty jako moderator właśnie trollujesz, zagłuszasz i
                      manipulujesz poglądami i wypowidziami.
                      SORY, ŻE PISZE TO NA FORUM PUBLICZNYM, ALE TO TY SWOIMI PRYWATNYMI
                      WYPADAMI DO TEGO mNIE ZMUSIŁAŚ.
                      p.s. jeszcze raz pisze TWOJE POGLĄDY mnie przerażają i to że jako
                      moderator nie zachowujesz dystansu OSOBISTEGO= NIE JESTEŚ
                      OBIEKTYWNYM MODERATOREM
                      • buanitka Re: nadużywasz swoich poglądów 04.11.08, 15:23
                        hahaha - no padam ze śmiechu :D
                        zaraz sie okaże że to ja założyłam ÓW wątek

                        > SORY, ŻE PISZE TO NA FORUM PUBLICZNYM, ALE TO TY SWOIMI PRYWATNYMI
                        > WYPADAMI DO TEGO mNIE ZMUSIŁAŚ.
                        Ja zmusiłam???
                        bo może nie wiesz co to 'priv' - zajrzyj do wikipedii :P

                        >NIE JESTEŚ
                        > OBIEKTYWNYM MODERATOREM

                        a to już wyłącznie TWOJE SUBIEKTYWNE zdanie!
                        • Gość: rozczarowany buanitko: żle pojmujesz role, nie jesteś arbitrem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 08:29
                          zastanów się nad swoją rolą i nie traktuj tej wypowidzi jako ataku
                          osobistego.
                          Nadal uważam, [tu nie chodzi nawet o moderatora ale o osobą
                          prowadzącą dyskusje]osoba prowadząca winna pilnować dyskusji, a nie
                          promować swoje poglądy i ideologie. Jako moderator powinaś przyjąć
                          sobie jakieś jasno okreslone zasady etyczne. Niestety twierdze, że
                          manipulujesz dyskusją. Pozwoliłem sobie skopiować kilka mądrych uwag:

                          pl.wikipedia.org/wiki/Moderator_(internet)
                          Pomimo iż moderator w świetle ustanowionych norm i reguł słownych
                          jest podległy administracji danego forum i powinien dbać o jego
                          dobre imię, to w jego interesie leży zachowanie bezstronności. Jeśli
                          będzie on zawsze negował użytkowników, którzy pomimo autentycznych,
                          merytorycznych, potwierdzonych wypowiedzi zostaną zaatakowani przez
                          administrację forum, nie jest on moderatorem w pełnym tego słowa
                          znaczeniu. Powinien przybrać rolę arbitra, a nie narzędzia władzy
                          oraz nie wykorzystywać władzy do celów osobistych.

                          i jeszcze o trollowaniu: Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu
                          na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia
                          pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
                          Symptomami trollingu mogą być poniższe sposoby zachowania w
                          dyskusjach:

                          bezgraniczne podporządkowanie się jakiejś idei (np. "Ten system
                          operacyjny jest najlepszy!") i bronienie jej do końca (często wbrew
                          rzeczywistości);
                          nieumiejętność przyznania się do błędu — typowy troll nie powie, że
                          nie miał racji, a także wyjątkowo będzie milczał; najczęściej
                          przyjmie jedną z dwóch strategii:
                          zacznie udowadniać, że od początku uważał inaczej, niż pisał, a
                          tylko nie został zrozumiany;
                          będzie agresywny w stosunku do osób, które wykazały jego błąd.
                          chętne używanie argumentów ad personam — atakujących osoby lub ich
                          cechy szczególne, jak wiek/zainteresowania/etc., bez związku z
                          tematem dyskusji, a często przy użyciu słów wytrychów, w niektórych
                          przypadkach troll posuwa się do wyzwisk i gróźb;
                          skrajny stosunek do netykiety (wybrane zasady) lub ortografii — albo
                          atakowanie wszystkich za najdrobniejsze "literówki" albo
                          demonstracyjne łamanie zasad;
                          ....itd

                          • buanitka do Rozczarowanego 05.11.08, 11:58
                            Otóż pragnę Ci zwrócić uwagę, że znajdujesz się na forum Gazeta.pl.
                            i zalecam (kolejny raz) przeczytanie regulaminu oraz netykiety!
                            Jeżeli nadal będą się pojawiały posty odbiegające od tematyki forum -
                            zostaną skasowane. Wszystkie pytania dotyczące funkcjonowania forum
                            proszę kierować na priv - czyli pocztę elektroniczną
                            buanitka@gazeta.pl bądź forum@agora.pl
                            forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2476439.html
                            forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2476645.html
                            forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617538.html
                            p.s. przepraszam pozostałych uczestników forum, że dałam się
                            wciągnąć w słowną pyskówkę jako ZWYKŁY UŻYTKOWNIK i zapomniałam o
                            najważniejszej zasadzie: "Nie karmić TROLLE". Ale jestem tylko
                            człowiekiem i też mnie czasem ponosi - nie odliczyłam do dziesięciu
                            i za szybko wcisnęłam ENTER ;)
                          • Gość: rozczarowany spełniaj rolę moderatora a nie swoje ambicje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 12:27
                            blisko 10 razy w tym wątku zabrałaś głos nie jako moderator ale
                            głosząc swoje prywatne poglądy. Zarzucasz komuś nieetykiete:
                            prywatnie, czy jako administrator.
                            Prywatnymi wypowiedziami ala administrator zachowujesz się
                            nieetycznie -jako dyskutant. Ja kończe dyskusje na ten temat- nie
                            odezwe się ani razu!!!! Nadal uważam, że jako prowadzący dyskusje
                            zatraciłaś granice miedzy poglądami prywatnymi a rolą administratora.

                            Proponuje zastanów sie nad blisko 10 swoimi wypowiedziami SWOIMI i
                            być może moimi odpowiedziami I WYKASUJ Z WĄTKU JAKO FAKTYCZNIE ŚMIECI

                            Jeżeli się zagalopowałem to przepraszam. Natomiast sam wątek i
                            dyskusje w nim uważam za interesującą i moim celem było pobudzenie
                            cztelników do myślenia. Bardzo przepraszam czytelników bo ich nie
                            powinno to interesować i nie powinno mieć to miejsca, za jednak
                            pyskówke z buanitką, która osobiście zastanowiła nad swoim
                            obiektywizmem a wypowiadamiem prywatnych poglądów. Prywatne poglądy
                            możesz wypowiadać jako równy innym dyskutant
                • Gość: Ukraina Re: gdzie Cię mam?...w Sercu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 22:58
                  Cieszę się, że chodziło Ci o serce - jednak skojarzenie raczej jest jedno.... A nie podobają mi się takie skojarzenia.

                  Tak samo nie podoba mi się obwinianie o wszystkie zawinione i niezawinione "trudności" tylko Ukrainy. Nie bardzo na przykład wiem jak mają się zmienić Ukraińcy abym nie musiał czekać 7 godzin wracając do PL z jednodniową wycieczką do Lwowa (2007). Czekaliśmy tuż przed polską częścią przejścia więc widziałem , że to u nas NIC się nie działo.
                  Tak samo to nie wina UA że u nas słychać o nich tylko gdy „coś się stanie”, albo, że ich muza u nas nie istnieje (z niewielkimi wyjątkami)

                  Za "politykę graniczną" moim zdaniem bardziej odpowiada nasz kraj.

                  Myślę, że u nas też coś musi się zmienić...
                  Zapomniałem dodać do poprzedniego posta taki cytat (z pamięci) : rozmawiają Polacy:

                  „...Pan z Litwy? O Litwie dalibóg mniej wiem niż o Chinach Zdaje się, że coś pisał (tu jakiś tytuł angielskiej czy francuskiej gazety)”...

                  Pisane ponad sto lat temu a jakże aktualne ...



                  Skoro już wiesz, że UA jest piękna i warta niewygód to ile razy trzeba Ci to jeszcze tłumaczyć abyś zrozumiał?


                  Ogólny ton z większości wypowiedzi jest taki że to fajny kraj, warty zobaczenia nawet jeśli masz w nosie fakt, że kiedyś razem z Ukraińcami tworzyliśmy jedno państwo i jest tam mnóstwo naszych wspólnych pamiątek z przeszłości
                  .
                  Będąc tam zapewne spotkasz się z niewygodami np. brakiem ciepłej wody albo wodą w tylko w określonych godzinach ale jeśli nie jesteś „pańskim pieskiem” - to wszystko jest do przeżycia i nie potrzeba tu szkolenia z survivalu - jak to ktoś określił.
                  Po prostu jak zaczniesz szukać informacji w przewodnikach czy internecie do dowiesz się mniej więcej czego możesz oczekiwać. Ale nie oczekuj, że Ci wszystko wyłożą na stół.

                  Jedynymi przekłamującymi rzeczywistość są Ci krzyczący na cały świat, że jak raz spotkali bandziora na swojej drodze w UA to cały kraj jest bandycki itp. itd... Tymczasem Ci którzy trochę tam bywali wiedzą jacy niesamowicie mili bywają tam zwykli ludzie... I to do tych krzyczących miej pretensje.

                  Jeśli chodzi o zmiany w UA to idą do przodu wyraźnie, ale nie odrobi się w kilka lat siedemdziesiąciu komuny. A boję się, że jak wejdą do EU stracą swój KLIMAT i zostanie mi jeździć do Grecji :-(


                  A ja zapraszam Cię na UA, polecam Czerniowce – bo wydają mi się niedoceniane - traktowanie tylko jako tranzyt do Rumuni a to przecież PEREŁKA równie piękna jak Lwów a zdecydowanie bardziej zadbana... Ale przygotuj się na niewygody z czego największa to zapewne granica :-))), bo to Czerniowce zdaje się wygrały konkurs na najbardziej komfortowe miasto na UA


    • kj6 Re: Ukraino mam Cię w... 05.11.08, 08:27
      Obserwuję ten wątek z rosnącym zdziwieniem. Może należałoby go
      zakończyć?
      Tak to jest, że to co nie ma sensu przyciąga najwięcej uwagi. Jeśli
      mowa o konkretach, to ludzie nie mają nic do powiedzenia. Kiedy
      pisze się o pierdołach, które nie wymagają wiedzy, inteligencji,
      doświadczenia - każdy ma coś do dodania (negatywnym przykładem ja
      też tu jestem - włączam się niepotrzebnie do tej głupiej dyskusji).
      Przykład z prac samorządów lokalnych: kiedy rozmawia się o budżecie
      większość radnych milczy, bo nic nie rozumie. Kiedy sprawa dotyczy
      np. zmiany nazwy ulicy - każdy ma coś do powiedzenia. A co jest
      ważniejsze?
      Dlatego proponuję, by ten wątek zamknąć ostatecznie, jako
      bezproduktywny, a nieliczne osoby, które faktycznie mogą i chcą
      napisać coś ciekawego o Ukrainie - do dzieła!
    • Gość: rozczarowany nie trzeba się wysilać aby znależć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.09, 09:01
      jest internet, jest allegro, tam też są oferty, są biura podróży, są
      agencje turystyczne, są oferty last minute (to naprawde nie wymaga
      inteligencji, tylko trzeba ruszyć cztery litery, i nie są to jakieś
      ukryte oferty dla wybranych). Bez problemu znajdziesz. A jeżeli
      chcesz konkret to trzeba podawać swój adres elektroniczny, bo to nie
      mój biznes robić reklamę konkretnym biurą (chyba, że dostane
      prowizje, za to. A i chyba na tym forum wskazanie konkretnych biur
      skończyłoby się skasowaniem wypowiedzi.
      PODPOWIEDZ; TO PO PIERWSZE nie lipiec, i nie sierpień, A CZERWIEC,
      WRZESIEŃ, szukaj na RIWIERZE OLIMPIJSKIE np. bardzo tanio jest
      Kokkino Nero (SPRAWDZAŁEM nie jedną oferte na sezon 2009 i są już
      takie całkiem przystepne ceny)
      p.s. na miłość boską są adresy, ani nie dwa razy w rynne, raz w
      parapet
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka